North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
Alicja - Pon 01 Mar, 2010 08:34
poza tym Thornton wyobrażał sobie i cierpiał męki , że Margaret może być związana z mężczyną widzianym wieczorem w dzień zabójstwa. Cierpiał, bo wiedział CO taki mężczyna może robić z Margaret. Gdyby podejrzewał ich tylko o rozmawianie o pogodzie nie byłby zmartwiony tak bardzo
Tamara - Pon 01 Mar, 2010 19:01
Otóż to
Sofijufka - Pon 01 Mar, 2010 19:05
nie musiał z doświadczenia tego wiedzieć! Większość wiktoriańskiej literatury poświęcona była losom nieszczęsnych uwiedzionych i pokusom, pastor w niedzile kazania temu poświęcał....
trifle - Pon 01 Mar, 2010 20:10
| Alicja napisał/a: | poza tym Thornton wyobrażał sobie i cierpiał męki , że Margaret może być związana z mężczyną widzianym wieczorem w dzień zabójstwa. Cierpiał, bo wiedział CO taki mężczyna może robić z Margaret. Gdyby podejrzewał ich tylko o rozmawianie o pogodzie nie byłby zmartwiony tak bardzo |
Ee tam, to jest nadinterpretacja. Thornton raczej nie podejrzewał, że Margaret jest taką dziewczyną Cierpiał, bo myślał, że ona kocha innego, a nie jego, wzajemności pragnął. A nie tam
Alicja - Pon 01 Mar, 2010 20:22
wzajemności z pewnością pragnął, ale jako prawdziwy mężczyna " a nie tam " też Nie sądzę, by chciał wielbić Margaret do końca życia platonicznie
trifle - Pon 01 Mar, 2010 20:47
A kto mówił o wielbieniu platonicznym do końca życia? Do poślubia wystarczy. Idę sobie stąd, ten wątek jest nieskończony
Alicja - Pon 01 Mar, 2010 20:54
skończone to jest tylko dziewictwo
Anonymous - Pon 01 Mar, 2010 21:27
Skonczylo sie zanim zaczela sie powiesc
Tamara - Wto 02 Mar, 2010 20:41
I to długo przedtem
kazika - Nie 21 Mar, 2010 20:30
stawiam, że był cnotliwy, bynajmniej tak w filmie mu z oczu patrzyło:) facet z tradycjami, nie puścił by się z byle kim, do tego był zarobiony, gdyby miał być rozprawiczony na pewno by była wzmianka o złamanym sercu w młodości...
chociaż muszę się przyznać, że jest jedno ale... co robił dwudziestego szóstego między jedenastą a dwunastą w nocy pod stacją???? może to jest rozwiązanie zagadki:)
Anaru - Nie 21 Mar, 2010 21:20
| kazika napisał/a: | | gdyby miał być rozprawiczony na pewno by była wzmianka o złamanym sercu w młodości... |
Uhm, niekoniecznie musiał być od razu zakochany
kazika - Pon 22 Mar, 2010 08:07
no właśnie facet z tradycjami w tamtych czasach, który szukał tej wymarzonej jedynej, raczej nie szukałby taniego sposobu na zaspokojenie swojej chuci w burdelu...
Sofijufka - Pon 22 Mar, 2010 08:30
no! w końcu ktoś oprócz mnie broni cnoty Jaśka!
kazika - Pon 22 Mar, 2010 08:45
Rysiek był wierzący, i to głęboko... nawet dzisiaj się spotyka ludzi którzy czekają z cnotą do ślubu, aczkolwiek są to prędzej oazowcy... ale istnieje taki typ ludzi, chociaż akurat z nimi nie wiązałabym Ryśka...
myślę, że nie ma co Ryśka traktować współczesną miarką, dlatego stawiam na jego cnotliwość:) był też pod silnym wpływem matki, więc wątpię czy by poszedł kupić sobie seks... wspomniał również, że nauczył się odmawiać sobie przyjemności... ktoś kto pracuje, żeby spłacić długi ojca i utrzymać firmę, do tego z tradycjami raczej nie mógł być rozprawiczony.... powiedział jasno, że pierwszy raz czuje coś takiego do Małgośki, więc nie zakładam, że mógł sobie kupić seks.... nie taki gentlemen z Milton:)
aneby - Pon 22 Mar, 2010 08:54
| kazika napisał/a: | | nie ma co Ryśka traktować współczesną miarką |
Ależ Rysiek jest jak najbardziej współczesny ... Co innego Jasiek ...
który dziewicem nie był
Sofijufka - Pon 22 Mar, 2010 08:58
Kazika! zakrzyczą Cię te zwolenniczki Jaśka-niedziewica!
aneby - Pon 22 Mar, 2010 09:09
A czy ktoś tu krzyczy ? Niech się broni dziewczyna
BeeMeR - Pon 22 Mar, 2010 09:13
Niech broni Jasia T. nie się
kazika - Pon 22 Mar, 2010 09:54
Jasiek był dziewicą, sam to przecież powiedział:) a jego matka była strażniczką moralności, i to widać na kilometr:)
kazika - Pon 22 Mar, 2010 10:00
powiedział jasno i dobitnie swoim pięknym głosem:) że pierwszy raz coś takiego czuje:) a nie widzę go, że bez uczucia miał przypadkowy seks... zresztą ktoś kto się szczyci, że nauczył się odmawiać sobie przyjemności nie idzie do burdelu, żeby zapłacić za seks... dlatego jak dla mnie nielogiczne jest, żeby Jasiek się puszczał przed ślubem:)
kazika - Pon 22 Mar, 2010 10:06
zdaję sobie sprawę, że jako amant miałby lepszy wizerunek jako doświadczony w tej materii:) ale on jest taki powściągliwy i skupiony na pracy, że mi to nawet pasuje, że jest prawiczkiem bo ma silny charakter a nie, że jest dupą wołową:)
spin_girl - Pon 22 Mar, 2010 10:23
| kazika napisał/a: | | Rysiek był wierzący, i to głęboko... |
Na jakiej podstawie wysuwasz to stwierdzenie? Nic takiego w książce nie było, wręcz przeciwnie, na stwierdzenie pana Hale, jakoby postępował "po chrześcijańsku" prychnął urażony i powiedział, że kieruje się wyłącznie dobrem inwestycji.
| kazika napisał/a: | | powiedział jasno i dobitnie swoim pięknym głosem:) że pierwszy raz coś takiego czuje:) |
"coś takiego" to akurat miała być miłość, a u mężczyzn miłość z pożądaniem nie zawsze idzie w parze, oni to potrafią bardzo wygodnie dla siebie rozdzielić...
| kazika napisał/a: | | ale on jest taki powściągliwy i skupiony na pracy, |
skupiony na pracy może tak, ale powściągliwy? A te pobicia Stevensa pod wpływem emocji? A te awantury? A te wyznania płomienne? A te jazdy trolejbusem w amoku? A rozrzucanie rękawiczek po cudzich stołach? A jeżdżenie w obce strony po żółte kwiatki? To jest powściągliwość? To jest właśnie emocjonalność i porywczość, które z dziewictwem w parze nie idą!
BeeMeR - Pon 22 Mar, 2010 10:49
| spin_girl napisał/a: | | te pobicia Stevensa pod wpływem emocji? A te awantury? A te wyznania płomienne? A te jazdy trolejbusem w amoku? A rozrzucanie rękawiczek po cudzich stołach? | Tego w książce (póki co nie było - jestem tuż po odrzuconych oświadczynach Johna) nie było, oprócz tego omnibusa i płomiennych wyznań
A po kwiatki do Helstone jechał zamiast działać i to jest powściągliwość
Beata55 - Pon 22 Mar, 2010 10:52
[/quote]skupiony na pracy może tak, ale powściągliwy? A te pobicia Stevensa pod wpływem emocji? A te awantury? A te wyznania płomienne? A te jazdy trolejbusem w amoku? A rozrzucanie rękawiczek po cudzich stołach? A jeżdżenie w obce strony po żółte kwiatki? To jest powściągliwość? To jest właśnie emocjonalność i porywczość, które z dziewictwem w parze nie idą![/quote]
Ależ to objawy niezaspokojenia seksualnego. Jak nic, John jest chodzącą bombą. Do tego te ciągłe wspomnienia zarzuconych mu na szyję rąk Margaret. Nie może (a może nie chce) chłopak temu zaradzić, więc biega i miota się po całym mieście.
Anonymous - Pon 22 Mar, 2010 10:54
| kazika napisał/a: | | więc wątpię czy by poszedł kupić sobie seks... |
nie musiał od razu kupować.
A Hanah może i była strażniczką morlaności, ale miała też sporo zdrowego rozsądku i jako mężatka wiedziałą co nieco o biologii mężczyzn.
No błagam ja rozumiem, że Jaś ma być ideałem, ale zachowajmy realia... myślicie, że w tak splugawionym mieście przemysłowym nie poszedł za głosem popędu? Potem i mógł żyć cnotliwie, co byłoby większą chwwałą dla niego gdy zakosztowawszy potrafił się wyrzec. A tak skoro upieracie, się, że nigdy przenigdy to ja za niego dziękuję.... po co mi chłop bez pasji.... nawet z fabryką
|
|
|