Literatura - Proza i poezja - Książki mojego życia...
Anonymous - Pią 01 Wrz, 2006 19:46
Też to tak traktuję, i po prostu jeżeli chodzi o to, to z lektur najmilej będę wspominać to, no i "Lalkę", i "Mistrza i Małgorzatę", o ile będziemy w szkole omawiać .
miłosz - Pią 01 Wrz, 2006 19:48
ksiażka mojego zycia taka jedna, jedyna - "Łuk triumfalny" Remarqua.......... Tak opisał tam Calvadosa, że przywiezlismy za bajońskie pieniadze wraz ze specjalnymi kieliszkami.
Książka jest genialna - Calvados nie (ale mój mąz nie podziela mojego zdania w kwestii trunku).
Remarqua mamy wszystko co wyszło
Viki - Pon 04 Wrz, 2006 13:47
Książka mego dzieciństwa to oczywiście "Kopciuszek" Kiedyś wywaliłam buta z 6 pietra, mając nadzieję, że odniesie go jakiś przystojny książe. Niestety odniosła sąsiadka :/
Póżniej była "Duma i uprzedzenie" J.A. , "Wyspy bezludne" Łysiaka, "Władna pierścieni" Tolkiena, "Wiedźmin" Sapkowskiego i masa innych. Ale wracając do tematu, ksiązką która wywarła na mnie ogromny wpływ w ostatnim czasie była "Oskar i Pani Róża" E.E. Schmit'a. Bardzo często do niej powracam, bo naprawdę warto.
Caroline - Śro 06 Wrz, 2006 20:55
| AineNiRigani napisał/a: | Jedyna prawdziwa książka mojego życia, to wspomniane już wielokrotnie "A lasy wiecznie śpiewają" Trygve Gulbranssena.
Jest to najwspanialsza książka, jaką kiedykolwiek miałam w rękach | Aine masz mnie na sumieniu, właśnie kupiłam tę książkę. W życiu o niej nie słyszałam, tylko co jakiś czas wpadam na Twoje posty o "książce życia" i w końcu, jak ją zobaczyłam na półce zadziałałam automatem, jak czworonóg Pawłowa krótko mówiąc, przepłacając, bo nie umiem się targować, no i mam.
Anonymous - Śro 06 Wrz, 2006 21:13
Ach Caroline, to czytaj i zachwycaj się. Spokój, harmonia z Bogiem z przyrodą.
Szczególnie monologi Dana są pasjonujące
I pisz jakie wrażenia (aż się boję ogromu odpowiedzialności )
Anonymous - Śro 06 Wrz, 2006 22:02
Odbiór tej ksiązki jest bardzo indywidualny. Streścić ją można tak samo ja i drugą część w kilku zdaniach:
Akcja powieści "A lasy wiecznie śpiewają" toczy się w Norwegii w drugiej połowie XVIII i na początku XIX wieku. Jest to przypominająca skandynawskie sagi opowieść o niezależnych, dumnych przedstawicielach starego chłopskiego rodu, mającego swoją siedzibę wśród gór i lasów na północy Norwegii. Surowe życie, regulowane przez rytm natury i wielowiekową tradycję, walka z przeciwnościami losu, ludzką zawiścią i moralnymi zagrożeniami, które pojawiają się wraz ze zdobywanymi przez rodzinę bogactwem i władzą - oto treść tej poruszającej książki - to z okładki. Jak każda recenzja - płytka
Jeśli ktoś nie lubi opisów, ksiązka nie sprawi mu wielkiej radości, bo dominuje w niej właśnie opis. Ale tak naprawde ta ksiązka jest moją Biblią. Wspaniałe są przemyślenia Daga, jak się zmienia jego światopogląd w miarę upływu lat. Pokazana jest tam piękna harmonia, wzajemne relacje człowieka z Bogiem i przyrodą. Nie czytałam jeszcze żadnej ksiązki (z Biblią włącznie), w której tak pięknie mówi się o Bogu. Od dziecka czytam tę książke co roku. Początkowo mi sie nie spodobała - zbyt niedojrzała byłam aby ją zrozumieć. Ale sięgnęłam po nią i sięgam teraz regularnie, szczególnie jak mam problem. Ja się zmieniam, dorastam i zawsze znajdę w niej coś nowego, zawsze w jakis sposób znajdę odpowiedź na nurtujące mnie pytania, problemy. Za każdym razem lasy śpiewają inaczej, aczkolwiek równie pieknie ...
Anonymous - Śro 06 Wrz, 2006 22:05
Acha, ja miałam wydanie w której znajduja sie obie częsci, wiec ciagle zapominam, że moga być wydane osobno
1. A lasy wiecznie śpiewają
2. Dziedzictwo na Bjorndal
Karenina - Pon 25 Wrz, 2006 17:47
Och, Aine...dziękuję Ci za wspaniały pomysł, jaki mi podsunęłaś. Od jakiegoś czasu poszukuję prezentu urodzinowego dla mojego szwagra. Zawsze robimy sobie prezenty wyszukane, takie jakie naprawdę chcielibyśmy dostać. Andrzej uwielbia Norwegię, naturę i Boga, więc chyba nie mógłby wymarzyć sobie lepszej książki. A wiem, że na pewno o niej nie słyszał (jak i ja). Jego ukochaną książką jest "Życie w lesie" Thoreau...czytałaś?
Tak więc teraz biorę się za poszukiwanie tej książki w księgarniach. Chciałabym, żeby była ładnie wydana, czy znasz takowe...?
Anonymous - Pon 25 Wrz, 2006 18:05
Zycia w lesie nie czytałam. Ja mam wydanie z końca lat 80-tych, takie sztywna okładka z białą obwolutą, a na nim zielone rozłożyste drzewo z korzeniami.
Piękne wydanie. W dodatku pełne (bo zawiera od razu II tom. Warto jest kupić takie podwójne).
Caroline - Sob 30 Wrz, 2006 21:45
Trochę to trwało, ale już wiem. Aine, dzięki za polecenie tej książki, jest naprawdę świetna. Prawie w ogóle nie znam skandynawskiej literatury, więc to było odkrywanie nowego terenu . Nie przypuszczałam, że Norwegowie też mają w swojej kulturze tak zakorzenioną miłość do ziemi. Ale nie to jest najważniejsze, książka jest pięknie napisana i cóż... po prostu mądra A najfajniejsze jest ostatnie zdanie
Anonymous - Pon 02 Paź, 2006 17:27
a ja podczytałam w ten weekend coś, co mnie zaskoczyło* "Za ścianą wigwamu..." Marka Hyjeka. W zasadzie czysta "obyczajówka" (czyli to co uwielbiam), opisuje byczaje i życie codzienne Indian Ameryki Północnej od narodzin po śmierć. W dodatku w sposób tak pasjonujący, że jak kuknęłam sobie po raz pierwszy na wstęp, to po sekundzie z trudem się od tego oderwałam po 15 stronie. To jest ta książka, która udowadnia, że czas jest pojęciem względnym. Godzina jest minuta, a minuta sekundą...
* wprawdzie w dzieciństwie zaczytywałam się literaturą indiańską i mam do tego narodu olbrzymi szacunek i sympatię, nie zajmowałam się nimi bliżej. Jednak epopeja kozacko-indiańska wymaga pewnej wiedzy teoretycznej, więc korzystając z wizyty u przyjaciółki-indianistki, zasięgnęłam informacji bibliograficznej
lizzzi - Sob 03 Mar, 2007 22:22 Temat postu: Do przesunięcia2 Mam wiele ulubionych książek, a z tych najulubieńszych mogę wymienić "Krystynę córkę Lavransa" Sigrid Undset i tejże pisarki opowiadania. Bardzo cenię sobie ksiązki Łysiaka.
Anetam - Czw 22 Mar, 2007 20:28
Moimi ulubionymi i zarazem najukochańszymi książkami są:
Wszystkie części o przygodach rudowłosej Ani Shirley Lucy Maud Montgomery,
Błękitny Zamek Lucy Maud Montgomery,
Pollyanna i Pollyanna dorasta Eleanor H.Porter,
Duma i uprzedzenie Jane Austen,
Perswazje Jane Austen,
Czytałam je chyba z milion razy, a mimo to nigdy ni się nie znudziły :grin:
Anonymous - Czw 22 Mar, 2007 21:24
anetko, do przywitalni marsz !!
Chcemy sie zapoznać z nowa forumowiczką
praedzio - Pon 26 Mar, 2007 22:59
O, fajny temat! Książki, które odcisnęły swoje piętno na mnie:
- Władca Pierścieni Tolkiena
- Opowieści z Narnii C.S.Lewisa
- Póki mamy twarze C.S. Lewisa
- Bastion Stephena Kinga
- Mgły Avalonu Marion Zimmer Bradley
- Pamięć, Cierń i Smutek Tada Williamsa
no i oczywiscie cała seria Katarzyna autorstwa Juliette Benzoni (pamiętacie serial?)
- oj, zapomniałam o "Księdze Diny" H. Wassmo!
Gosia - Pon 26 Mar, 2007 23:01
O wlasnie!
Przypomnialas mi serie, ktora czytalam, a o ktorej rozmawialysmy z Aragonte:
http://ksiazki.wp.pl/kata...7573,seria.html
Tad Williams
Seria Pamięć, smutek i cierń
Kamień rozstania
Smoczy tron
Wieża Zielonego Anioła. Cierpliwy kamień
Wieża Zielonego Anioła. Kręta droga
Wieża Zielonego Anioła. Płonąca wieża
Wieża Zielonego Anioła. Toczące się koło
praedzio - Pon 26 Mar, 2007 23:06
Jeśli chodzi o Tada Williamsa, ostatnio przeczytałam "Wojnę kwiatów". Nawet niezła, ale to juz nie to...
fanturia - Sob 03 Lis, 2007 23:42
| AineNiRigani napisał/a: | | a ja podczytałam w ten weekend coś, co mnie zaskoczyło* "Za ścianą wigwamu..." Marka Hyjeka. W zasadzie czysta "obyczajówka" (czyli to co uwielbiam), opisuje byczaje i życie codzienne Indian Ameryki Północnej od narodzin po śmierć. W dodatku w sposób tak |
Ciekawe, czy mają w naszej bibliotece?
Anonymous - Sob 03 Lis, 2007 23:58
przypuszczam ze nie. W sumie dosc nowe wydanie i nowa pozycja. O ile w bibliotece nie ma infianofilów, to przypuszczam, ze raczej nie. ale ksiazka nie jest trudna do zdobycia i stosunkowo niedroga
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 00:09
Trudno by mi było wybrac dosłownie książki mojego życia. Ale książki do których wracałam/ wracam... Troszkę tego jest i w dodatku mieszanka wybuchowa
Porządek przypadkowy.
Terry Pratchet
L. M. Montgomery
"Pollyanna"
Szklarski (Tomek Wilmowski i "Złoto Gór Czarnych")
Tecumseh
McCaffrey - Śpiewacy kryształu
F. H. Burnett
"Pięcioro dzieci i coś" z kontynuacjami
Karol May
Thorgal
Tolkin
Eddings
Ursula le Guin "The Earthsea Quartet"
Kir Bułyczow
Chmielewska
"Mistrz i Małgorzata"
"Imie róży"
Jak sobie przypomne resztę to dopiszę
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 00:10
| AineNiRigani napisał/a: | przypuszczam ze nie. W sumie dosc nowe wydanie i nowa pozycja. O ile w bibliotece nie ma infianofilów, to przypuszczam, ze raczej nie. ale ksiazka nie jest trudna do zdobycia i stosunkowo niedroga |
Będę musiała poszukać.
praedzio - Nie 04 Lis, 2007 07:47
A ja wczoraj dorwałam najnowszą część Thorgala pt. Ja, Jolan. Nooo, muszę przyznać, że zmiana scenarzysty wyszła im na dobre. Van Hamme juz gonił w piętkę. A i Rosiński jakoś staranniej rysuje...
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 08:25
Chyba ze względu na porę zapomniałam o:
"Harry Potter..."
Juliusz Verne
"Godzina pąsowej róży"
Pilipiuk (Wędrowycz niezły, a panny Kraszewskie wrócą nie raz)
Robinson Kruzoe (ale tylko stare tłumaczenie, dorwałąm ostatnio na Świebodzkim )
cdn
Admete - Nie 04 Lis, 2007 11:25
Ksiązki mojego życia? Pewnie juz pisałam, ale to niezmiennie: Władca Pierścieni, powieści Austen, Fionavarski Gobelin Kay'a, Ziemiomorze LeGuin. Ostanio dochodze do wniosku, że nie warto czytać nowych rzeczy, trzeba wracać do czytanych dawniej. Chyba czas umierać
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 20:13
do tego "pan Samochodzik..." i "Opowieści z Narnii"
|
|
|