Elizabeth Gaskell - życie, twórczość i epoka - Gdzie kupić książki Gaskell
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 16:10
Nie zwiedzam świata, nie ubieram sie u Prady, nie rozbijam się Porsche, stać mnie niech chociaz będzie na dobrą ksiażkę...
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 16:12
| Akaterine napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Myslisz, ze w Anglii n przyklad jest inaczej? |
Z cenami w stosunku do zarobków? Pewnie, że inaczej . |
To bys sie zdziwila.
Akaterine - Pon 02 Sty, 2012 16:15
Ja też, i ogólnie mało książek kupuję, dlatego cena mnie wcale nie odstrasza. Z resztą ile mniej mogłaby kosztować, dychę? Zrezygnuję z kupna czekolady, kilka razy pójdę gdzieś pieszo zamiast jechać tramwajem i mój budżet się nie nadwyręży .
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 16:17
Mnie nie chodzi nawet o budzet, a o protest przeciwko polityce finansowej wydawnictw.
Akaterine - Pon 02 Sty, 2012 16:28
| AineNiRigani napisał/a: | | Akaterine napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Myslisz, ze w Anglii n przyklad jest inaczej? |
Z cenami w stosunku do zarobków? Pewnie, że inaczej . |
To bys sie zdziwila. |
Nie, nie zdziwiłabym się, mam rodzinę w Anglii, rozmawiałam z nimi na ten temat i wiem, jakie są ceny w stosunku do zarobków.
Anaru - Pon 02 Sty, 2012 18:10
| lady_kasiek napisał/a: | | Cytat: | | Zrestą, nikt nie każe tego kupować |
Jedzenia też nikt nie każe... można pić wodę ze studni i żywić tym co się uprawia na ogródku. |
W moim przypadku chyba z kałuży i na balkonie
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 18:13
O kochana, wiecej wiary!
Anaru - Pon 02 Sty, 2012 18:24
Nie mam studni ani ogródka, czyli zostaje kałuża i balkon
No dobra, mogę chodzić czerpać do rzeki, to nie tak znów daleko
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 18:35
Możesz łapać deszczówkę na balkonie coś uprawiać | Anaru napisał/a: | | No dobra, mogę chodzić czerpać do rzeki, to nie tak znów daleko |
A Ty mówisz, że nie masz perspektyw
Dobra bo offimy.
Caitriona - Pon 02 Sty, 2012 19:32
Ja zostaję przy swoim zdaniu: 50 zł za powieść w miękkiej okładce to dużo. Nie zarabiam kroci i oczywiscie nikt mi nie karze kupować, ale to znaczy że mam nie kupować? Że mi się nie należy? Z wielu rzeczy już w tej chwili rezygnuję, m.in. z czekolad (wychodzi mi to tylko na zdrowie), nie wiem z czego jeszcze bym mogła, może z ubrania i będę jak ten król chodzić w 'nowych szatach' Ja patrzę na książki, sposób ich czytania: być moze będę chciała do niej wrócić, dac do przeczytania mamie, koleżance czy bratanicy kiedy podrośnie i nie chcę żeby zaraz z tego były luźne kartki, a nie książka. I tu do takiej ceny i objętości powinna być koniecznie okładka twarda, a książka powinna być szyta.
Admete - Pon 02 Sty, 2012 19:40
Popieram Caitrii. Ostatnimi czasy ciagle rezygnuję z zakupu książek, bo są inne rzeczy, niestety ważniejsze...Lekarstwa, czynsz, bilet na autobus do pracy. Większośc i tak idzie na opłaty i żywność...A na wszystkim się oszczędza.
Ania Aga - Pon 02 Sty, 2012 19:51
Sama twarda oprawa nic nie da, jeżeli książka nie jest szyta. Klejona w twardych oprawach, szczególnie gruba po jednym czytaniu ma fruwające kartki. Na ceną książki składają się różne czynniki, gdzieś czytałam, że wydawnicto zarabia najmniej.
BeeMeR - Pon 02 Sty, 2012 20:13
| Anaru napisał/a: | Nie mam studni ani ogródka, czyli zostaje kałuża i balkon
No dobra, mogę chodzić czerpać do rzeki, to nie tak znów daleko | Niestety jednak musisz dołożyć na prąd lub gaz by obgotować
*co za cudny offtop*
Caitriona - Pon 02 Sty, 2012 20:18
| Ania Aga napisał/a: | | Sama twarda oprawa nic nie da, jeżeli książka nie jest szyta. |
Dlatego napisałam, ze powinna być szyta
Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 20:57
| BeeMeR napisał/a: | | Niestety jednak musisz dołożyć na prąd lub gaz by obgotować |
A od czego są ogniska.
Tak się żyje na Podkarpaciu
BeeMeR - Wto 03 Sty, 2012 07:35
Już widzę jak Ania robi ognisko na balkonie by podgrzać wodę z kałuży
Anonymous - Wto 03 Sty, 2012 08:28
zaiste widok bylby piekny. A jakie slownictwo mu towarzyszace !!
Anaru - Wto 03 Sty, 2012 10:07
| AineNiRigani napisał/a: | | zaiste widok bylby piekny. A jakie slownictwo mu towarzyszace !! |
Zaiste byłby
A słownictwo niewątpliwie poetyckie
Ale las niedaleko, drwa można nazbierać, wnyki zastawić
Nawet grzyby są w pobliskim parku, można na tej wodzie z kałuży obgotować
Faktycznie piękny offtop, biedna Gaskell
Anonymous - Wto 03 Sty, 2012 11:22
| Anaru napisał/a: | | Nawet grzyby są w pobliskim parku, można na tej wodzie z kałuży obgotować |
takie wesołe?
To biznes byś otworzyła
milenaj - Wto 03 Sty, 2012 11:56
A wracając do ceny ksiązki, kupiłam niedawno "Oblężenie" Arturo Perez - Reverte. Twarda okładka, szyta i ponad 600 stron, wydane naprawdę ładnie przez MUZĘ.
Kosztowała chyba około 50 zł. Ja płaciłam trochę mniej, bo kupowałam w Empik.com.
Poza tym okładka "Żon i córek" jest ładna, ale o ile zdążyłam się zorientować pożyczona z angielskiego wydania.
Anonymous - Wto 03 Sty, 2012 11:59
Właśnie miałam przywoływać przykład "Oblężenia", ładnie wydana książka, wspomniana przez migotkę w innym watku dziś "Gustaw i ja", szyta, twarda okładka, dużo zdjęć, a już na ten przykład mój egzemplarz D. Wałęsy, w miękkiej okładce, owszem ze zdjęciami, ale książka po przeczytaniu przez dwie osoby ma coś czego nienawidzę!! połamany grzbiet. Nienawidzę połamanych grzbietów, a wiecie jak będzie wyglądał egzemplarz "Żon i córek"? Jak obraz nędzy i rozpaczy!
Anonymous - Wto 03 Sty, 2012 12:09
| lady_kasiek napisał/a: | | a wiecie jak będzie wyglądał egzemplarz "Żon i córek"? |
Jak D. Walesa
Anonymous - Wto 03 Sty, 2012 12:11
| AineNiRigani napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | a wiecie jak będzie wyglądał egzemplarz "Żon i córek"? |
Jak D. Walesa |
Tak! A nawet nie! Gorzej nawet Jak mi pomrocznosć jasna miła
Justine - Czw 12 Sty, 2012 22:26
w tej chwili na stronie Weltbild "Żony i córki" można kupić za 38zł i można odebrać w paczkomacie za 0zł
Admete - Pią 13 Sty, 2012 10:51
Powiadasz? Może się skuszę. Nie korzystałam z paczkomatów, ale może czas to zmienić.
|
|
|