Ekranizacje - Duma i uprzedzenie Bride & Prejudice (2004)
Anonymous - Śro 28 Maj, 2008 21:52
Dla Szaruczka moim zdaniem nie ma miejsca w tym filmie.
| Admete napisał/a: | | O rany Darcy ty jesteś najwyraźniej z tych, którzy automatycznie kojarzą kicz z bolly |
też mi się taka wydaje. nie oceniam, nie potępiam ot Twój gust. odobno bollywood, albo się kocha, albo się nienawidzi.
ja kocham, ale nie wszyscy przecież kochamy to samo bo mogłoby byc nudno
nicol81 - Śro 28 Maj, 2008 21:55
| lady_kasiek napisał/a: | | Dla Szaruczka moim zdaniem nie ma miejsca w tym filmie. |
Czemu? :srk:
Tamara - Śro 28 Maj, 2008 22:02
Bo reszta byłaby nieważna
Admete - Śro 28 Maj, 2008 22:03
Tamaro miałam tak samo napisać. Ukradłby film i po sprawie
nicol81 - Śro 28 Maj, 2008 22:07
Jak by był Darsikiem, to ok A zresztą Lalita była za śliczna, by dać sobie ukraść...
Trzykrotka - Śro 28 Maj, 2008 23:19
A ja słyszałam, że dostał propozycję zagrania Balraja . Nie mógł, więc Neeven Andrews musiał się nauczyć tańczyć "po bollywoodzku" i podobno okropnie lamentował . Swoją drogą: jeśli nie widziałyście jeszcze, to polecam Kama Sutrę Miry Nair, w której Neeven i Indira, filmowa Kiran, zagrali kochanków.
Darcy, z całym szacunkiem, ale mnie przy takiej argumentacji ręce opadają. "Kicz" odmieniany na wszystkie sposoby przy okazji mówienia o bollywood oraz patrzenie z góry są osłabiające. Dla mnie to taki sam kicz, jak w słynnym i wynoszonym pod niebiosa Moulin Rouge. Tyle samo kolorów, humoru, śpiewu i tańca. Jak ma Ci się podobać film, który jest musicalem, jeżeli przewijasz piosenki? To tak, jakbyś oglądała Rambo, ale bez mordobicia. Nie musi Ci się wcale podobać, nie ma takiego obowiązku. Jednak żeby coś krytykować, trzeba znać. A Ty nie znasz. Oglądasz na podglądzie.
Uważam jak Admete: po pierwsze o sile Austen świadczy fakt, że jest adaptowana nie tylko przez swoich rodaków, ale na wszelkie możliwe sposoby i w różne warunki kulturowe. I każdy "do kroćset", że sobie pozwolę zacytować Caroline, ma prawo to zrobić. Twórcy B&P zmienili tytuł, uczciwie zaznaczając, że jest to ich wariacja na temat, czego nie zrobił Joe Wright, a powinien. Poza tym, przenieśli wiernie ducha powieści w inne realia, łącznie z humorem obecnym u Austen i lekką nutą pastiszu. Tylko pogratulować.
Austenowską adaptacją czysto - już nie bollywoodzką, ale kollywoodzką, tamilską, był film Kandukondain Kandukondain . Była to Rozważna i romantyczna w którym rozważną siostrę zagrała znana z Imiennika Tabu, a romantyczną - właśnie Ash. Polecam.
Admete - Czw 29 Maj, 2008 05:26
Ta tamilska wersja RiR jest moim zdaniem przepiękna. Bardzo inteligentnie wpisano wątki austenowskie w inna kulturę. Aish i Tabu w rolach dwóch sióstr są zjawiskowe. No właśnie Moulin Rouge Luhrmanna mam cały czas na myśli w kontekście tego niby - kiczu i filmów muzycznych jako takich. Zaznaczam, że jestem wierną fanką jego filmów, ale musiałam "nauczyć się" oglądania jego dzieł
Anonymous - Czw 29 Maj, 2008 08:16
Szaruk nie mógł zagrać Darsika, albowiem Darsik miał być indiofobem, imperialistą z zachodu. A Szaruczek jest bardzo indyjski. A jako Balraj zaćmiłby innych
Darcy - Czw 29 Maj, 2008 10:00
| lady_kasiek napisał/a: | Dla Szaruczka moim zdaniem nie ma miejsca w tym filmie.
| Admete napisał/a: | | O rany Darcy ty jesteś najwyraźniej z tych, którzy automatycznie kojarzą kicz z bolly |
też mi się taka wydaje. nie oceniam, nie potępiam ot Twój gust. odobno bollywood, albo się kocha, albo się nienawidzi.
ja kocham, ale nie wszyscy przecież kochamy to samo bo mogłoby byc nudno |
Popieram - love it or leave it, jak mawiają w Imperium.
P.S. I dzięki za akceptację odmiennego gustu, bo nie ma nic gorszego niż podejście żywcem z "Misia", czyli "jak to nie zachwyca, jak zachwyca?!".
Anonymous - Czw 29 Maj, 2008 10:19
| Darcy napisał/a: | | . I dzięki za akceptację odmiennego gustu |
spoczko. to właśnie jest piękne ta różnorodność zainteresowań. lubię poznawac ludzi z innymi zainteresowaniami. słuchać o ich pasjach.
fajnie żyć na tym świecie pełnym różnych różności
Admete - Czw 29 Maj, 2008 13:36
To raczej podejście z Gombrowicza
Darcy - Czw 29 Maj, 2008 13:40
Oczywiście. Słowacki wielkim poetą był.
A Colinka nie pobije żadna kolejna ekranizacja.
RaczejRozwazna - Czw 29 Maj, 2008 14:38
Trochę z innej beczki. Gdy pierwszy raz oglądałam ten film cały czas zachodziłam w głowę, kogo przypomina mi Darcy. I doszłam do wniosku, że on usmiecha się w identyczny sposób co nasz Wieczorkowski...
maenka - Czw 11 Wrz, 2008 09:36
Dla przypomnienia i zabawy usuniete sceny:
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
a tutaj większy kawałek czesc jest powtorzona ale sa i nowe
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
maenka - Czw 11 Wrz, 2008 09:42
Tez miłe:
http://video.google.pl/vi...nes&vt=lf&hl=pl
zuza - Pią 30 Paź, 2009 16:51
Ogladam sobie wlasnie ten film i jak zwykle przy tego typu muzyce nie moge nie poskakac chocby siedzac na kanapie
No life without wife mnie powalilo
Taniec kobry zreszta tez
Admete - Pią 30 Paź, 2009 17:03
Taniec kobry jest uroczy i taki ekspresywny
Trzykrotka - Pią 30 Paź, 2009 18:10
A co najlepsze, to taniec kobry pochodzi z autentycznego filmu o kobrzycy - wężycy zakochanej w człowieku. Nagina się to nazywało, wężycą była Sridevi, a jej ukochanym nikt inny jak Rishi Kapoor! Z BeeMer sobie to oglądałyśmy. A czy ta piosenka z Love Aaj Kaal nie zaczyna się właśnie tańcem kobry?
http://www.youtube.com/watch?v=nQhINnBrQO0
zuza - Pią 30 Paź, 2009 18:27
Wyglada na to, ze tak
Trzykrotka - Pią 30 Paź, 2009 18:32
Właśnie go oglądam o przy tej piosence od razu szyja zaczyna mi się ruszać jak Mayi Bakshi
Tamara - Sob 31 Paź, 2009 20:17
Taniec kobry jest po prostu boski jeszcze lepszy do produkcji Mary przy pianoforte
BeeMeR - Śro 04 Lis, 2009 14:28
Taniec kobry jest boski, to fakt a Nagina nie do zapomnienia
damamama - Sob 12 Gru, 2009 00:17
A ja właśnie na TVP2 oglądam sobie DiU w wersji Bollywood
Trzykrotka - Sob 12 Gru, 2009 00:34
No life withouth wife uwielbiam ten kawałek i pana Kohli. I dandię tańczoną z pałeczkami. I chór Słonecznego Patrolu na plaży
Jeśli Keira Knightley była "za piękna" żeby grać Lizzy, to co powiedzieć o Aishwaryi?
Kiedyś ratowałam nadwątlony optymizm oglądając tę wersję co tydzień.
Admete - Sob 12 Gru, 2009 07:21
Pierwsze obejrzenie tego filmu - to było tak dawno...Wtedy samo bolly ( choć w B&P to tylko elementy stylizacji ), było dla mnie czymś nowym i nieznanym...
|
|
|