Richard Armitage - Sparkhouse (Dom na wrzosowisku) 2002
Anonymous - Czw 31 Sty, 2008 19:44
no wygląda na to, że z dziś na jutro o zabójczej porze.
Ma to ktoś zamiar na...ć? Bo bym chętnie zobaczyła a nie wiem czy dam radę
nicol81 - Czw 31 Sty, 2008 19:48
A nie z jutra na pojutrze?
Ze strony TVP wynika, że o drugiej w piątek, czyli w sobotę.
Anonymous - Czw 31 Sty, 2008 20:12
oo jednak z piątku na sobotę
nicol81 - Czw 31 Sty, 2008 20:58
No to przynajmniej pomysleli, że na weekend Podają, że od 16 lat, ma to jakieś uzasadnienie?
Gosia - Czw 31 Sty, 2008 22:17
Juz mowilam, ze to moze dlatego, ze pokazuja w tym filmie rodzine nieco patologiczna, mysle ze dlatego tak pozna godzina
Sofijufka - Czw 31 Sty, 2008 22:22
| Gosia napisał/a: | Juz mowilam, ze to moze dlatego, ze pokazuja w tym filmie rodzine nieco patologiczna, mysle ze dlatego tak pozna godzina |
Ale to wystarczyłaby 23;00, qurcze!
Harry_the_Cat - Czw 31 Sty, 2008 23:03
| Gosia napisał/a: | | nieco patologiczna |
dosyć mocno...
ale zgadzam się, że gorsze rzeczy wczesniej pokazywali
Anonymous - Sob 02 Lut, 2008 12:06
To się nazywa fanatyzm i milość wytrwałam. Nawet się aż tak nie poświęcałam, bo Ryśka było mało, ale film był interesujący. Ja wiem, ze to nie dobranocka, ale nie był to AŻ tak potworny film żeby o tej porze puszczać. Jak mówiłyści gorsze rzeczy już pokazywali.
Chętnie będę kontynuować przygodę z tym serialem, ale za tydźień mogę nie mieć opcji oglądnięcia a intuicyjnie czuję, zże Rysia będzie więcej.
W tym pierwszym odcinku mimo, ze baardzo mało Go było. To był taaki kochany w swojej ciotowatości
Harry_the_Cat - Sob 02 Lut, 2008 14:31
Spoko, spoko, Rysia będzie duzo więcej.
asiek - Sob 02 Lut, 2008 19:49
Padłam o 02.00 i znowu nie zdołałam obejrzałam I odcinka.
Marija - Sob 02 Lut, 2008 19:50
Daj spokój, ja się nawet nie wysilałam.
Anonymous - Sob 02 Lut, 2008 20:46
| asiek napisał/a: | | Padłam o 02.00 |
o tej porze byłam bliska padniecia bo poprzedniej też mało spałam skrobiąc sms-y, ale lecieli Ryzykanci to mnie to obudziło.
to cieszę się, że Rysia więcej będzie.
Gosia - Śro 06 Lut, 2008 18:29
John Standring to jego bardzo dobra rola, choć nie wyglada tam zbyt przystojnie, ale nie o to w tym chodzi. Chłopak ktorego gra jest prosty, może niezbyt rozgarnięty, ale uczciwy. Jak pokocha, to wiadomo, że będzie kochał. Nie ma doświadczenia z kobietami, jest nieśmialy. Może jednak dać oparcie w życiu. Bardzo doceniam Rysia w tym filmie, on tam wygląda tak jakby miał 10 kg więcej niz normalnie, nie jest playbojem. A jednak tę postac lubię i cenię Rysia za tę rolę.
Gosia - Czw 07 Lut, 2008 17:36
Tak, w tym filmie jest taka scena, gdy John (z główna bohaterką) idzie do fryzjera i kupuje sobie ciuchy. Wpierw jego fryzura wygląda dość dziwnie
Ale ten jego uśmiech u fryzjera...
Anonymous - Czw 07 Lut, 2008 19:55
Tylko nie jutro, nie jutro takie ciacho.
Kurczę nie pozwolą mi oglądnąć bo w sobotę ważny wyjazd z rana
Harry_the_Cat - Czw 07 Lut, 2008 22:54
Ja mam takie momenty, ze cenię tę rolę na równi z JT
nicol81 - Pon 11 Lut, 2008 21:25
Obejrzałam. Nawiązanie do WW narzucające się. Po oglądaniu tylu filmów kostiumowych taki ostry film współczesny to było coś już wiem, czemu o tej porze...Wyszscy bohaterowie jacyś tacy... poza oczywiście jednym
Anonymous - Wto 12 Lut, 2008 11:34
a ja niestety nie oglądałam
Caroline - Wto 12 Lut, 2008 22:00
Mnie w VoD drażniły tylko te gagi w stylu wpadania do dziury ale poza tym bardzo mi się podobało
Gosia - Wto 12 Lut, 2008 22:03
A tam! Scena z dziura byla bardzo fajna, mnie to rozsmieszylo.
Przeciez to taka komediowa konwencja.
Harry_the_Cat - Wto 12 Lut, 2008 22:04
akurat to z kałużą to chyba było jakieś nawiązanie Ale zgadzam się - mało śmieszne
Caroline - Wto 12 Lut, 2008 22:19
Ja najbardziej lubię tę poronioną przyjaciółkę z mnóstwem dzieci, bohaterkę "Kodu Leonarda..." "Panie Tumnus!!"
No i oczywiście radę parafialną
Harry_the_Cat - Wto 12 Lut, 2008 22:30
| Caroline napisał/a: | Ja najbardziej lubię tę poronioną przyjaciółkę z mnóstwem dzieci, bohaterkę "Kodu Leonarda..." "Panie Tumnus!!"
No i oczywiście radę parafialną |
Tak, Alice jest niezawodna
Gosia - Nie 17 Lut, 2008 09:49
No, niestety. Nie zawsze można liczyć na te godziny nadawania
Ciesze sie ze Ci sie rola Rysia w Sparkhouse podobala.
Ja tez uwazam, ze jest dobra. On tam jest taki biedniutki, do przytulenia, nieszczesliwie w sumie zakochany. Ale jednak potrafi zachowac sie po mesku i stanac w obronie ukochanej.
Z drugiej strony jego ukochana niezbyt mi sie podoba, ale w koncu to jego wybor ....
Sofijufka - Nie 17 Lut, 2008 09:56
| Gosia napisał/a: | No, niestety. Nie zawsze można liczyć na te godziny nadawania
Ciesze sie ze Ci sie rola Rysia w Sparkhouse podobala.
Ja tez uwazam, ze jest dobra. On tam jest taki biedniutki, do przytulenia, nieszczesliwie w sumie zakochany. Ale jednak potrafi zachowac sie po mesku i stanac w obronie ukochanej.
Z drugiej strony jego ukochana niezbyt mi sie podoba, ale w koncu to jego wybor .... |
Wiesz, on mi wygląda na takiego, co to przetrącone wróbelki zbiera i w tajemnicy leczy....
|
|
|