To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Emma 1996 (Gwyneth Paltrow )

Admete - Pon 30 Kwi, 2018 20:37

To jestem wyjątkiem, bo ja wersję z Ramolą lubię - chyba dlatego, ze jako uwspółcześniona mniej mnie drażni. Niestety Emma nie jest moją ulubioną bohaterką, powieść tak samo.
Admete - Wto 01 Maj, 2018 13:51

Wersja z Gwyneth jest w moim odczuciu teatralna. Nie pasują mi też aktorzy. Pamiętam, że byłam mocno rozczarowana tym filmem po wyjściu z kina.
Trzykrotka - Wto 01 Maj, 2018 23:40

Owszem, jest bombonierkowa, teatralna i slodka, ale taka miała być. Ja mam do niej ogromny sentyment, moze dlatego, że oglądałam ją w bardzo szczęśliwym momencie mojego życia. Tę z Kate też bardzo lubię, a wersji z Romolą po prostu nie pamiętam, mimo, że oglądalam ją dwa razy i - mimo ogromnych zastrzeżeń - podobała mi sie. Nie pamiętam twarzy bohaterów, żadnych scen.
Admete - Śro 02 Maj, 2018 06:24

Ja mam wrażenie, że w wersji Gwyneth nie oglądam Anglii XIX wieku, tylko Amerykę lat 50 ;) Emma to taka idealna pani domu, brak jej tylko zamaszystych spódnic ;) Nie podobała mi się ta wersja już wtedy, gdy byłą w kinach - w latach 90. Wole wersję z Kate, ale tak naprawdę nie przepadam za powieścią.
ita - Śro 02 Maj, 2018 12:20

Zadanie domowe, obejrzeć ekranizację z Gwyneth i Kate. Obie oglądałam, na pewno nie raz, ale poza jakimiś niewyraźnymi wspomnieniami i impresjami nic mi w głowie nie zostało. Podobał mi się p. Knightly z wersji z Gwyneth. I tyle pamiętam. Dziś się wybieram do biblioteki, może mają Emmę. :trzyma_kciuki:
Admete - Śro 02 Maj, 2018 15:54

Napisz o wrażeniach. Ją się do tej z Gwyneth nie mogę przekonać. Pamiętam jak dziś moje rozczarowanie filmem po wyjściu z kina.
ita - Śro 02 Maj, 2018 19:56

Mam wersję z Kate. Nawet się ucieszyłam, bo to Mark Strong bardziej mi się podobał jako pan Knightley :banan:
Jak dam radę to później obejrzę, zależy o której wrócę do domu :wink:

BeeMeR - Śro 02 Maj, 2018 20:03

Będę czekać na relację :)
ita napisał/a:
Mark Strong bardziej mi się podobał jako pan Knightley
Mnie też - ale Jeremiego tez lubię :)
Tamara - Czw 03 Maj, 2018 20:07

Trzykrotka napisał/a:
Pan Knightley od Romoli.

no denny , robi miny jakby miał mdłości albo widział coś obrzydliwego , za młody , za mało męski i w ogóle to nie pan Knightley , tylko postać z luźnymi nawiązaniami do literackiego pierwowzoru , jak cała wersja romolowa :-P

Anaru - Sob 07 Lip, 2018 10:13

Nie widziałam Emmy z Ramolą, a w sumie aktorkę lubię :mysle:
Agn - Sob 07 Lip, 2018 17:27

Cytat:
Mam wersję z Kate. Nawet się ucieszyłam, bo to Mark Strong bardziej mi się podobał jako pan Knightley

To jest moja ulubiona wersja Emmy - jest zabawna i ma dobrą obsadę.
Wersję z Romolą też lubię, ale mniej.
Wersji z Gwyneth nie chcę powtarzać. Nie mogę patrzeć na kości obojczykowe Gwyneth i jej ogólną przeraźliwą chudość. :obrzydzenie:

BeeMeR - Sob 07 Lip, 2018 18:32

Anaru napisał/a:
Nie widziałam Emmy z Ramolą, a w sumie aktorkę lubię
Najsłabsza z istniejących jak dla mnie :roll: - nie polubiłam ani jej ani jej Knightleya :roll:
Najbardziej lubię wersję z Kate :serduszkate: ale z Gwyneth też - jak z Gwyneth długo miałam problem - strasznie chuda, praktycznie bez włosów i nienajlepsza aktorsko - no i Emma to był pierwszy film w którym dałam rade ją oglądać bez przykrości, acz jej niektóre fryzury są problematyczne.

Anaru - Nie 08 Lip, 2018 00:07

Ja w ogóle za Gwyneth i jej aktorstwem nie przepadam, więc miałam problem z oglądaniem tej wersji, wolałam z Kate.
Tamara - Nie 08 Lip, 2018 17:12

Kate nie lubię, Gwyneth dla mnie jest najlepsza , a Romola to w ogóle nie ekranizacja tylko film na motywach :roll:
Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2020 21:09

Jak postanowiłam, tak zrobiłam - odświeżyłam sobie Emmę z Gwyneth Paltrow. Mój ty świecie, to już 24 lata minęły :zalamka: Gdzie to się podziało?
Pewna doktor filmoznawstwa i specjalistka od melodramatu i romansu w kinie ma taką swoją kategorię: filmy rozkoszne :lol: I ten właśnie jest filmem rozkosznym do cna. Obejrzałam go po raz pierwszy w dniu absolutnie dla mnie szczęśliwym i może dlatego wielbię tę amerykańską wersję Emmy - prześliczną wizualnie i dźwiękowo, nawet wręcz przeładnioną, z cudownymi plenerami, pięknymi wnętrzami oświetlonymi światłem dziennym, słodką muzyką i pełną świetnie zagranych ról. Brakuje mi Jane i Franka - ich jest stanowczo za mało. Pan Knightley, choć Jeremy Northam jest wdzięczny i przystojny, wydaje mi się zbyt wymuskany, a pastorowa może zbyt przerysowana. Dużo ważnych wydarzeń dzieje się w kulisach i dowiadujemy się o nich z listów i pamiętnika. Emma w każdej scenie ma inną sukienkę - rzecz raczej mało realna, nawet przy dużych dochodach. Pewnie jeszcze niejedną wadę znalazłabym, ale po co, skoro ta wersja sprawia, że uśmiecham się przez cały seans. I ci aktorzy! Greta Scatchi - piękna i dojrzale macierzyńska pani Weston, Toni Colette, cielęca, ale wdzięczna Harriet Smith (jak nie znoszę tej postaci, tak na tę patrzyłam z pobłażliwym uśmieszkiem), a nade wszystko moja absolutnie ulubiona panna Bates w postaci Sophie Thompson, stanowiąca genialny duet z matką, Phillidą Law :oklaski: Uważam, że scenę upokorzenia na Box Hill zagrała rewelacyjnie. Mam przy niej łzy w oczach.
Ta wersja ustrzegla się jeszcze na szczęście tego, co od nieszczęsnej DiU 2005 pozostaje kanonem - pewnej lopatologiczności w podawaniu informacji, wzmacniania przekazu aż do granic wulgarności (wieprz w salonie, bose stopy panny Bennet na błotnistym podwórzu). Bohaterowie w swych słowach i działaniach zachowują decorum, są eleganccy i niczym nie rażą. Ich rozmów słucha się z prawdziwą przyjemnością.
I tam jest masa bardzo dyskretnie podanego humoru, bazującego i na scenariuszu, jak choćby scena na przyjęciu u Westonów, podczas której pan Elton klepie Emmę po ramieniu nie pozwalając jej wysłuchać nowin o Franku, albo opartych na znakomitym aktorstwie postaci (pierwsza wizyta pastorostwa w Hartfield i pastorowa usiłująca zjeść ciasteczko :mrgreen: ) Na pewno wersja angielska z Kate jest wierniejsza realiom epoki i ma masę zalet, ale i tak tę Emmę moje serce kocha najbardziej.

BeeMeR - Pon 06 Kwi, 2020 18:20

Obejrzałam sobie dziś ku pokrzepieniu serce ;) - to uroczy film, najlepsza imho panna Bates :oklaski: , pani Weston i pastorostwo Elton - przerysowani, ale jakoś to gra, reszta też, tylko może Frank jakoś Jane bez wyrazu, przynajmniej mnie bardzo brakuje znaczących spojrzeń i uśmiechów, których niemało w wersji z Kate. Ogląda się miło i przyjemnie. :serce:
Tamara - Pon 06 Kwi, 2020 21:24

Zgadzam się - panna Bates wzorcowa :serce: :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Trzykrotka - Wto 07 Kwi, 2020 00:06

BeeMeR napisał/a:
tylko może Frank jakoś Jane bez wyrazu, przynajmniej mnie bardzo brakuje znaczących spojrzeń i uśmiechów, których niemało w wersji z Kate.

Wersja z Kate oddała sprawiedliwość Jane i Frankowi jako jedyna :oklaski: Była nawet niema scenka kłótni w Donwell, podczas truskawkowej imprezy. A tutaj ta chwila wymiany tęsknych spojrzeń była, ale tylko jedna, kiedy Frank i Emma odśpiewali duet i on posłał siedzącej w półcieniu Jane takie właśnie spojrzenie i otrzymał w odpowiedzi podobne. Ale to było na tyle. W wersji z 2020 nie ma duetu Franka i Emmy, tylko pana Knightleya i Jane, więc i okazja do znaczącego spoglądania przepadła.

BeeMeR - Wto 07 Kwi, 2020 08:16

Tak, i po tej "niemej" kłótni w tle wzburzenie Franka i pytanie "gdzie są "wszyscy"" doskonale się czyta, nie brak też znaczących, gorących spojrzeń Marka Stronga :serduszkate: ale Jeremiego też lubię :serce:
Tamara - Wto 07 Kwi, 2020 08:24

Każda Emma ma swoje zalety , nie da się ukryć, i każdą oglądam z przyjemnością - no , przyznam bez bicia , że wersję z Romolą z najmniejszą przyjemnością, bo muszę zapomnieć, że to ma być JA :wink:
BeeMeR - Wto 07 Kwi, 2020 08:26

Ja do Romoli nie wracam, do tej mowej też nie jestem pewna...
Tamara - Wto 07 Kwi, 2020 08:50

Romola jako taka znaczy jako film jest świetna , i to jej oddaję, natomiast niewiele wspólnego ma z JA i to jej mam za złe . Jak się odrzuci wszelką myśl o pokrewieństwie z powieścią, można to obejrzeć bez problemów .
Tamara - Sob 27 Lut, 2021 18:22

Dziś była powtórka i edukowanie Młodej w kwestii kolejnej wersji :-P
Parę postów wyżej jest moja opinia sprzed 2 lat, że wersja z Gwyneth jest najlepsza a Kate nie lubię - jak się człowiek może zmienić :lol: teraz Gwyneth mnie nie tyle drażni, co mdli od nadmiaru słodyczy , aczkolwiek oddaję sprawiedliwość cudnie wygranym niuansom , tam gdzie grał wyłącznie wyraz twarzy , w ogóle aktorstwo doskonałe, tylko scenariusz do bani . Franka i Jane praktycznie nie ma i zaręczyny nie wiadomo skąd , pan Woodhouse za mało nieznośny , za mało pana Westona , no i za wielka Toni Colette ,chociaż przyznaję , Harriet zagrana bardzo dobrze . Admete masz rację, że to faktycznie film z USA lat 50 - cukierki, lukier i happy end od początku do końca, statyczne upozowane sceny , brakuje tylko tańców i śpiewów musicalowych :wink: aczkolwiek tańce na balu są w porządku . Całość jednak strasznie powierzchownie ujęta . Oprócz pani Elton, która jest rozkosznie prostacka, bezczelna i wulgarna :mrgreen: zresztą pani Elton to akurat we wszystkich wersjach postać, do której nie mam żadnych zastrzeżeń - każda inna , a każda nieznośna, każda aktorka wydobyła z niej, co trzeba, innymi środkami i wszystkie są cudownie nie do zniesienia :serce: :oklaski:
Poza tym - kostiumy mi się nie podobają i biżuteria mało epokowa :-P Za to nieodmiennie zachwyca gigantyczne drzewo ze sceny oświadczyn :serce:

Admete - Sob 27 Lut, 2021 18:56

Tamara napisał/a:
Admete masz rację, że to faktycznie film z USA lat 50 - cukierki, lukier i happy end od początku do końca, statyczne upozowane sceny , brakuje tylko tańców i śpiewów musicalowych


Dziękuję za poparcie ;) Muzykę ma ładną.

Tamara - Sob 27 Lut, 2021 19:49

Tak , muzyka jest bardzo ładna . Ale to produkcja w stylu filmów muzycznych z lat 50 , tylko bez tańców i śpiewów - wszyscy bez zarzutu upozowani, piękni i uśmiechnięci, a jeżeli cierpią, to estetycznie i wzruszająco :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group