To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)

Admete - Sob 24 Mar, 2007 19:37

Nie w mojej, ale jestem dobrej mysli na przyszłość ;-)
Harry_the_Cat - Sob 24 Mar, 2007 19:39

W mojej tez nie :lol:
bezpaznokcianka - Nie 25 Mar, 2007 17:57

ale w mojej tak :banan: idę się dzisiaj wprosić do koleżanki bo mój TV jak zwykle nie na chodzie :D więc czy chce czy nie będzie musiała to oglądać ze mną :D :cool:
India - Nie 25 Mar, 2007 22:26

Spiesze doniesc, ze pierwsze 20 minut filmu bardzo wierne ksiazce ;) a dalej nie wiem czy bedzie podobnie, bo nie doczytalam... Katarzyna przypomina mi myszke ;) (nie bede pisala co sama sobie przypominam ;) )ale ogolnie przyjemna z niej dziewczyna ;)
i jestem strasznie ciekawa dalszej czesci... Zaczyna sie!

Harry_the_Cat - Nie 25 Mar, 2007 23:56

Czytam różne opinie i na razie są bardzo pozytywne ;)
Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 00:07

A ja muszę przyznać, że jestem do tego filmu uprzedzona :wink: Po pierwsze aktorka grająca główną rolę działa na mnie jak płachta na byka, tak po prostu. A po drugie: jakoś nie przepadam za samą powieścią, czytałam tylko raz i jakoś mi nie przypadła do gustu...
Harry_the_Cat - Pon 26 Mar, 2007 00:13

Ale naprawdę są same pozytywne komentarze - że ona świetnie oddała ducha postaci, że nasz hero jest yummy i wreszcie scenariusz jest dobry - znać ręke A. Daviesa.
India - Pon 26 Mar, 2007 00:15

Nie czytalam ksiazki, nie widzialam poprzednich ekranizacji, jestem po najnowszej i powiem: Podoba mi sie!!! :) poczytam troszke i lece czytac ksiazke :)
Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 00:17

Postaram się zwalczyć swoje uprzedzenie, ale łatwo nie będzie :wink: Ekranizacja z 1986 była okropna, tylko tyle pamiętam, więc w sumie byłoby miło gdyby ta wersja była OK. A to 'yummy' to niby o JJ Feildzie???
Harry_the_Cat - Pon 26 Mar, 2007 00:23

No a o kim? :lol:
India - Pon 26 Mar, 2007 00:25

Naprawde jest fajny, ja widzialam go w dwoch innych filmach, i tez mi sie spodobal ;)
Dziewczyny, nie moge sie doczekac Waszych recenzji :D

Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 00:25

No fakt, jak się mogłam w ogóle zapytać, toż to truizm! :wink:
Harry_the_Cat - Pon 26 Mar, 2007 00:25

Nasze to jeszcze za chwilę ;)
Harry_the_Cat - Pon 26 Mar, 2007 00:28

Rozwijając nieco - podobno jest dobre tempo, postacie dobrze nakreślone, bardzo dobrze dobrany generał T., dużo róznych lokacji. Jedyny zarzut - SPOILER - to, że w końcówce wszystko dzieje się za szybko - na 15 minut przed końcem Catherine jest jeszcze w Opactwie.
Pemberley - Pon 26 Mar, 2007 00:33

Nie wiem, czy to przez nieudane MP czy moze przez PP05 sie juz jakos uodpornilam na chichioty panienskie, ale podobalo mi sie to :mrgreen:
Dosc komediowo, jako ze powiesc jest pastizem i chociaz trudno sie z glowna bohaterka zidentyfikowac - w ksiazce tez - to jednak udalo sie jej wzbudzic moja sympatie. Posmialam sie troche. Henry moze nie jest w typie kazdej Damy, ale zagrany bardzo sympatycznie, z duza doza ciepla i poczucia humoru.
Sekwencje fantazyjne zostaly ladnie przerysowane, duzo lepiej dobrana muzyka niz w MP, 2 sceny balowe - moze bez motylkow, ale za to typowe dla epoki -no i ITV sie szarpnela na komputer i otrzymalismy jeden trik z rozrastajacym sie kwieciem na tapetach , ach :lol:
Troche smialosci i niezgodnosci z powiescia w ramach tzw. uwspolczeniania, ale chyba bez wyrywania wlosow z glowy(?).
Podobalo mi sie. Nie jest to moze film, z ktorego da sie wyjac jakas piekna scene i powtarzac ja w kolko, bo takich Momentow bylo malutko, ale oglada sie przyjemnie. Powrot z przejazdzki konnej i zareczyny by tak troche podchodzily pod te kategorie.

Glos z offsetu to miala byc Jane Austen we wlasnej osobie... :? ??:

Jesli to byl plan, to tak jak przypuszczalysmy, Perswazje beda rewelacyjne...




India - Pon 26 Mar, 2007 00:33

Kurczaki, ;) ceizko mi pisac, bo ksiazki nie czytalam, ale wydaje mi sie, ze aktorzy sa naprawde swietnie dobrani, a koncowka... coz... bylam pewna, ze film potrwa jeszcze z pol godziny... ale fakt, wszystko sie skonczylo bardzo szybko... troszke szkoda, ale dalej twierdze, ze film bardzo mi sie spodobal, i daleko mu do MF 2007 :)
Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 00:34

Harry_the_Cat napisał/a:
Jedyny zarzut - SPOILER - to, że w końcówce wszystko dzieje się za szybko - na 15 minut przed końcem Catherine jest jeszcze w Opactwie.

Czegoś takiego to bardzo nie lubie...

India - Pon 26 Mar, 2007 00:39

Pemberley, opisalas dokladnie moje mysli :)
Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 01:36

Z recenzji na IMDB: 'Henry's voice is just.. pure velvet!' :mrgreen: Oby.
Harry_the_Cat - Pon 26 Mar, 2007 01:43

Tak, na c19 też ktos napisał, że głos jest ... ok ;)
Pemberley - Pon 26 Mar, 2007 11:53

India napisał/a:
Pemberley, opisalas dokladnie moje mysli :)


wow, to dla mnie duzy komplement :kwiatek: Witaj pokrewna duszo!!
Troche juz poczytalam na forach i niektorym przeszkadza scena : " czy teraz jestesmy zareczeni?" i koncowe skroty. Dla mnie 90 minut to zawsze bedzie za malo, i zawsze szkoda, ze nie pokazano wiecej. Ale nie mam specjalnie problemow z taki radykalnym pokazaniem determinacji Isabeli do korzystnego malzenstwa...


Giteczko, nie znalazlas zadnych ciekawych krytyk?? Tak sobie mysle, ze moze po obejrzeniu filmu bedziesz chciala zmienic avka na Felicity Jones. :wink:
Mlodziutka aktorka, rocznik '84, zagrala z duzym wdziekiem i naturalnoscia.
A im wiecej czytam glupstw o tym, "co to za mezczyzna, ktory sie zna na muslinie?", tym bardziej podoba mi sie Henry. :lol: Ideal starszego brata, mezczyzny znajdujacego sie w kazdym miejscu, doswiadczonego troskami , ale pelnego zycia, humoru.

Ciekawe, ze w powiesciach Austen jej bohaterzy dokonuja czesto wyboru wbrew rodzinie.
Moze dlatego, ze w zyciu raczej nie i jej tez nie bylo tak dane ( jesli wierzyc watkowi z " Becoming Jane", bo nasza wiedza o tym, to glownie spekulacje)...

Gitka - Pon 26 Mar, 2007 12:04

Ach Pemberley, po przeczytaniu Twoich wrażeń z filmu, to wygladam tak :slina:
Wiem już na pewno, że jest na co czekać, a jak się pomyśli jeszcze o Perswazjach :serduszkate:

Recenzji jeszcze nie szukałam ale tu można zobaczyć piękne zdjęcia Felicity (żaba się buntuje)

http://myweb.tiscali.co.u...nes/photos.html

bezpaznokcianka - Pon 26 Mar, 2007 12:42

och mi się też szalenie podobało! po pół godzinie tak się wciągnęłam że zapomniałam że siedzę u koleżanki i że jej chłopak siedzi obok mnie i pyta się o czym to jest.... bardzo ale to bardzo mi się podobało! i nie popieram uprzedzenia Otheraya.. mi się głowna bohaterka bardzo podoba.. uważam, że jest śliczna (ladniejsza od Isabelli w każdym razie) choć czasami robiła głupie miny. Ale sam klimat bardzo mi się podobał...a scena po przejażce gdzie Cathy mokr i ubłocona elektryzująca nie powiem. Generł przeraźliwy... trochę to inne niż Duma czy Rozważna... jakieś nutki dreszczowca i w ogóle... no i najlepsze było to, że ja nie wiedziałam jak to się skończy bo książki w ręku nie miałam! Ale kibicowałam Henremu i byłam zadowolona z końcówki. A już rodzeństwo Cathy to po prostu kocham takie momenty... ;]
QaHa - Pon 26 Mar, 2007 13:48

hmmm już nie mogę się doczekać :serce:
Anonymous - Pon 26 Mar, 2007 13:49

bezpaznokcianka napisał/a:
Otheraya

OtherWaya jak już :razz:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group