Seriale - Bridgerton, czyli fikcja histe(o)ryczna...
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2020 08:54
Aż żałuję że tak szybko obejrzałyscie, bo zabawa z czytaniem komentarzy była przednia. Sprawdziłam wczoraj, ze pani Quinn natrzaskała 9 (9! ) powieści o tych tam Bridgetonach, będzie rozrywka na dłużej
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 09:18
W tym serialu wszystko było możliwe, czemu więc czmu miałabym domniemywać coś więcej niż zostało pokazane
Panią Quinn się całkiem nieźle czytało - w swojej kategorii stricte romansowej oczywiście - zwłaszcza kiedy człowiek miał się uczyć do egzaminu, prawdaż Było lekko, nieraz zabawnie, plus miało ze dwie - trzy obligatoryjne gorące sceny: 1.gdzie ona niewinna a on bogiem seksu, 2. Gdzie oboje już są doskonali w te klocki - czyli jak chyba w każdym innym Da Capo.
To, że twórcy serialu pojechali po bandzie w swojej adaptacji w kostiumach, fryzurach i pomysłach gdzie tą główną parę rozebrać to już inna sprawa
przyznaję jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i byłam gorzko rozczarowana że książęca para nie chędożyła się na środku dziedzińca w trakcie ostatniego balu sezonu wydawanego w ich domu
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2020 10:43
Tak, prawda, mógł pozostać niedosyt Inwencja twórców była wszak wyjątkowo twórcza. Prócz biurka, drabiny (schodów nie widzialam już, wymiękłam) oraz trawnika przed pałacem zapewne na oczach całej służby i okolicy, zachwyciła mnie też betonowa posadzka jakiejś świątyni dumania w ogrodzie, nocą, przy ulewnym deszczu
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 10:50
Wiele straciłaś, klatka schodowa była zaiste piękna
Tak, betonem w deszczu też byłam urzeczona
Tamara - Śro 30 Gru, 2020 10:53
No przepraszam, biurko zostało wykorzystane już przez Zolę we "Wszystko dla pań", więc nie wiem, czemu Wam się nie podoba drabina też się nada, byle stabilna i dobrze wyszlifowana
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 11:12
Biurko mi nie wadzi, w tyłek nie ziębi ani kręgosłupa nie maltretuje, ja tylko miałam zastrzeżenia odnośnie wyjątkowo brutalnego potraktowania dokumentów na nim leżących na koniec tej dwuminutowej imprezy ("szybki jak błyskawica" nabiera nowego znaczenia ) - ale aż sprawdziłam - faktycznie użył chusteczki higienicznej anno domini 1813
Uff, dokumenty bezpieczne
Agn, gdybyśmy wolniej i dokładniej oglądały to może i lepiej bym widziała szczegóły
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2020 12:08
| Tamara napisał/a: | No przepraszam, biurko zostało wykorzystane już przez Zolę we "Wszystko dla pań", więc nie wiem, czemu Wam się nie podoba drabina też się nada, byle stabilna i dobrze wyszlifowana |
Mnie się biurko bardzo podoba, wszak to podstawa wszelkich romansów biurowych. Zachwycam się tylko inwencją oraz wieczną gotowością super-księcia, który, no wiecie - w pociągu, w piwnicy i w trawie Raz - zauważyłyście? - księżna rozpoczęła godowe dyszenie zanim książę zdążył ją dotknąć.
Tamara - Śro 30 Gru, 2020 13:05
| Trzykrotka napisał/a: | | godowe dyszenie |
| BeeMeR napisał/a: | gdybyśmy wolniej i dokładniej oglądały to może i lepiej bym widziała szczegóły |
No to powtórka niezbędna dla dogłębnej analizy
Aragonte - Śro 30 Gru, 2020 13:30
| Tamara napisał/a: | | No przepraszam, biurko zostało wykorzystane już przez Zolę we "Wszystko dla pań" |
Nie pamiętam tego Mouret zapewne, ale z kim?
Tamara - Śro 30 Gru, 2020 13:45
W finale z główną bohaterką jak jej tam było pod portretem eks małżonki nieboszczki
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 17:04
| Trzykrotka napisał/a: | | Raz - zauważyłyście? - księżna rozpoczęła godowe dyszenie zanim książę zdążył ją dotknąć. | Ja nie - pewnie powinnam karnie obejrzeć wszystko jeszcze raz, ale dalibóg raz mi już wystarczy
Może książę umie grać na księżnej tak jak mój geniusz z dramy na pianinie - bezdotykowo
Akaterine - Śro 30 Gru, 2020 17:27
| Agn napisał/a: | Akaterine, to bylo ogolnie i nie konkretnie do tej produkcji czy do ciebie. Ciebie drazni, ze ciemnoskorzy graja w kostiumowcach, mnie draznia teksty o tym jak to nam na sile wciskaja poprawnosc polityczna. Zaznaczylam, co poprawnosc polityczna daje. Uwazam, ze color-blind jest dobre, polityczna niepoprawnosc jest dla mnie zlem i tyle w temacie.
Chcesz to wziac do siebie - nie zatrzymam cie. Szkoda, bo cie lubie i uwazam za rozsadna dziewczyne, ale nie bede siedziala cichutko tylko dlatego, ze mam odmienne zdanie i komus to sie moze nie podobac.
|
Teraz piszesz, że uważasz mnie za rozsądną, a wcześniej wrzuciłaś mnie swoim komentarzem do jednego worka z osobami, dla których kobiety w filmach powinny być, cytuję, tępymi idiotkami, które nadają się tylko do przelecenia przez faceta. A to jest nie tylko mocną przesadą, ale jest dla mnie zwyczajnie krzywdzące. To, że nie jestem 100-procentową wielbicielką poprawności politycznej w kinie i nie tylko, nie robi ze mnie automatycznie zamkniętej światopoglądowo konserwy.
Tylko tyle chciałam sprostować. Mam nadzieję, że moderatorki mnie nie zjedzą (przepraszam, Aragonte ), postaram się już nie offtopować w tym wątku.
Agn - Śro 30 Gru, 2020 17:38
| Tamara napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | godowe dyszenie |
|
Oesuuu
BeeMeRku, byc moze, ale obawiam sie, ze caly urok w szybkosci ogladania, gdybysmy to rozwlekly, to obawiam sie, ze nie doogladalabym do konca.
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 18:19
Za to mogłybyśmy lepiej kontemplować szczegóły - np. biżuterię pań - Anusię trzymałam daleko od serialu ale na pewno byłaby zachwycona mając coś tak cudownie ostentacyjnego na balu w przedszkolu
Agn - Śro 30 Gru, 2020 19:02
Jeśli chodzi o biżuterię, to zwróciłam uwagę tylko w przypadku, że Penelopa miala jakąś taką strasznie kolorową i jak na mój gust za bardzo ostentacyjną jak na młodą damę (ale tu się nie znam, może to było akurat w porządku). Swoją drogą kiecki siostrzyczek z domu Feather-cośtam miały naprawdę czasem krzykliwe kolory.
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 19:07
No, to przecież krzykliwa biżuteria do pstrokatych kiecek pasowała
Agn - Śro 30 Gru, 2020 19:57
Ciekawe czy Pomelo zaprzestanie tej pstrokatosci.
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 20:45
Jak to wreszcie zacznie od niej zależeć to na pewno.
Może śmierć tatusia wyjdzie rodzinie na dobre - pomijając utratę domu i funduszy...
annmichelle - Śro 30 Gru, 2020 21:10
Właśnie trafiłam na głównej stronie onetu :
https://www.ofeminin.pl/c...ertonow/94t901y
RaczejRozwazna - Śro 30 Gru, 2020 21:30
O ja pier..czę. Gdzie te dobre czasy, gdy zastanawiano się kto kogo popchnął przy pocałunku w adaptacji Northanger Abbey, albo - w wersji dla dorosłych - czy Pan Darcy naprawdę wygląda na to, na co wygląda w scenie gdy Elizabeth ratuje Georgianę
Chyba jednak wolałam tamtejsze rozkminy...
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2020 22:44
Osobiście nie mogę powiedzieć, by ta scena zepsuła mi serial, bo po pierwsze nie traktowałam go ani jego postaci poważnie na tyle by się czymkolwiek przejmować, a foch jednego a potem drugiego małżonka wraz z wielce typowym kretyńskim pomysłem pt. "będzie ci lepiej beze mnie więc żyjmy osobno" potraktowałam po prostu jako zło konieczne.
Jeśli już coś, to sobie w owej scenie pomyślałam, że dobrze mu tak, skoro o masturbacji to umiał szczegółowo z panną rozmawiać a o robieniu i nie robieniu dzieci to już z żoną nie raczył, żeby jej naświetlić w czym rzecz i jakie są jego plany i oczekiwania. Ona też zgody na nic konkretnego nie dawała ani nie obiecywała że ok, to nie robimy dzieci na twój sposób.
Moim zdaniem nie ma co porównywać harlekinów do DiU, to się nawet nie godzi
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2020 22:51
Oho, będzie internetowy facepalm i darcie szat w myśl #metoo W innym serwisie napisali wręcz, że dziewczątko gwałci Ksieciunia, korzystając z jego stanu upojenia alkoholowego. Ja miałam - poza wywróceniem oczami - podobną myśl jak BeeMer. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. To książę małżonek zaczął paradę oszustw nie mówiąc żonie, że dzieci mieć nie chce, a przedstawiając sprawę tak, jakby nie mógł. A namawiać ją do masturbacji potrafił bez mrugnięcia okiem.
Agn - Śro 30 Gru, 2020 23:55
Oni ogolnie mieli troche spartoline, a nie zwiazek, bo ze soba nie rozmawiali, wiec duzo bylo tu domyslow i zwyklej glupoty.
Biedny gwalcony ksiaze, ta, jasne...
RaczejRozwazna - Czw 31 Gru, 2020 01:06
| BeeMeR napisał/a: |
Moim zdaniem nie ma co porównywać harlekinów do DiU, to się nawet nie godzi |
Racja, z tym, że jakoś już dawno nie było niczego, co można by wspólnie komentować w większym gronie. Przypomniały mi się stare dobre czasy
Czytałam ostatnio o kryzysie kina w ogóle - że minął czas wielkich, ambitnych superprodukcji. Zastanawiam się, czy to się w jakimś stopniu nie przekłada także na seriale - mimo świetnych produkcji Netflixa czy HBO. Za dużo wszystkiego i jakoś ginie to co wartościowe.
...
A może to tylko końcowo-roczna chandra, choć dobrze, że się ten rok już kończy
BeeMeR - Czw 31 Gru, 2020 09:19
| Agn napisał/a: | | Biedny gwalcony ksiaze, ta, jasne... | Koń by się uśmiał...
| RaczejRozwazna napisał/a: | | minął czas wielkich, ambitnych superprodukcji. | Bardzo możliwe ale perełki wciąż się zdarzają na szczęście. Tylko ja bym ich nie szukała wśród harlekinów nie udających że są czymś więcej niż bańką mydlaną w kolorowej otoczce - jak nie szukam rzetelnej informacji wśród brukowców ani nie uczę się historii Cesarstwa Rzymskiego z Asterixa
|
|
|