To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Opera - niekoniecznie dla zaawansowanych

BeeMeR - Śro 03 Cze, 2020 22:20

Libretto brzmi... hm... dość dziwnie, nie wiem czy mam na to ochotę. No może na Kubę Rozpruwacza ;)

Dokończyłam Don Giovanniego - tego, którego zaczęłam, przynajmniej wiedziałam kto jest kto ;) - hm, niezbyt mi się ta aranżacja podobała, a już jak ostatnią scenę główny pan śpiewał w samych majtkach to cierpiałam wizualnie :dramasmiley: Duch Komandora też mnie rozczarował, szkoda. Ja to piąte przez dziesiąte pamiętałam z Amadeusza
https://www.youtube.com/watch?v=R0Iv28yYMCc

Szafran - Śro 03 Cze, 2020 23:18

Ałł, moje uszy nie lubią się z Bergiem, zatem odpuszczam "Lulu".

Warszawski Wielki ogłosił dziś nowy sezon i zapowiadany jest koncert Piotra Beczały. Jak uda mi się zdobyć bilety, choćby drogie, to idę:D

W dwóch spektaklach będzie też Tomasz Konieczny, też spróbuję się wybrać na jeden z nich.

I na "Madame Butterfly" z Aleksandrą Kurzak:).

Szafran - Czw 04 Cze, 2020 10:31

Obejrzałam "Orfeusza i Eurydykę" z MET - bo bardzo lubię muzycznie, ale inscenizacja nie zrobiła na mnie wrażenia - poza paroma pomysłami jak chór na kilku poziomach rusztowania.

Już wolę monachijską, gdzie sporo mnie drażniło i nie wszystkie intencje interpretacyjne ogarnęłam, ale tam przynajmniej był wyrazisty pomysł.

Tu zdecydowanie zabrakło go na końcowy balet.

Ale wokalnie usatysfakcjonowanam, "Che fiero momento" pięknie było zaśpiewane. I tak jedna moja ulubiona partia chóru, której nazwy sobie nie przypomnę.

Edit. Ach, Wiedeń dziś wieczorem wrzuca dziś "Andreę Chéniera" z moim ulubieńcem w tytułowej partii:D Arystokraci, poeta i rewolucja francuska:D Apetycznie się zapowiada. Dobrze, bo chwilowo w MET nie mam na bieżące rzeczy ochoty.

https://www.staatsoperliv...0a3a28588/watch

BeeMeR - Pią 05 Cze, 2020 07:18

Mnie się tenOrfeusz całkiem pobobał - ale ja nie znam inn6ch wersji. Obawiałam się większego problemu z moim odbiorem kobiety w roli męskiej, w dodatku tęsknego kochanka, ale nie było tak źle :wink: zresztą skupiłam się na chórze, próbując wypatrzeć znane postaci :mrgreen:

https://www.metopera.org/...ncient-history/

Balet mnie nie zachwycił, pod koniec jest go zdecydowanie za dużo.

BeeMeR - Pią 05 Cze, 2020 10:48

Z dzisiejszej Tosci obejrzałam tylko końcówkę, od arii Pavarottiego "nigdym jeszcze tak nie kochał życia" - lubię jego głos :serce:

Cz6 wiedeńskie spektakle mają napisy?

Szafran - Pią 05 Cze, 2020 11:29

BeeMeR napisał/a:
Z dzisiejszej Tosci obejrzałam tylko końcówkę, od arii Pavarottiego "nigdym jeszcze tak nie kochał życia" - lubię jego głos :serce:

Cz6 wiedeńskie spektakle mają napisy?


Mają, w kilku językach, więc jak znasz język opery i chcesz sobie poćwiczyć, możesz i niemieckie, włoskie czy francuskie:). Tylko coś się psuje z Firefoxem u mnie - tj. napisy znikają w trakcie spektaklu. W Chrome wszystko gra. Obejrzałam połowę tego wczorajszego - wciągnęłam się, jest jak film kostiumowy:).
I z automatu odpalają się niemieckie, więc trzeba przestawiać;). Znaczy ja muszę, bo niemieckiego ni w ząb.

Te wiedeńskie linki długo są aktywne, więc nie trzeba się tak spinać z oglądaniem. W końcu wpadłam na to, by szukać ich na fanpejdżu opery - i działają nawet spektakle sprzed miesiąca, choć ze strony głównej w nie juz nie wejdziesz.
Mam też do połowy obejrzaną jedną z ich dwóch wersji "Don Giovanniego" (inną niż ta podlinkowana tutaj) - podoba mi się.
Tak jak w MET, wystawienia mają różnorodne. I bardziej tradycyjne, i bardziej nowoczesne - nie wszystko mi się podobało. Teraz widzę w najbliższych planach jest ta METowa "Burza", której nie dałyśmy rady:D:D:D:D

Szafran - Pią 05 Cze, 2020 14:48

Operowa ciekawostka - bo dużo nas tu chyba kojarzy "Allo Allo" :)

https://www.facebook.com/...?type=3&theater


Musiałam wyguglać, co to za typ postaci subretka;).

BeeMeR - Nie 07 Cze, 2020 10:30

Wczoraj obejrzałam Carmen - piękne wiedeńskie wydanie (trochę ich jest na yt) z Anną Netrebko jako Micaelą. W przypadku Carmen - jaj Turandot - trzeba było przyjąć na wiarę, że jest najpiękniejsza, namiętna, umie zmysłowo tańczyć itp :wink:
A dziś rano sobie poprawiłam tj obejrzałam ponownie finał z Beczałą :mrgreen:

BeeMeR - Nie 07 Cze, 2020 20:31

Obejrzałam Otella (choć właściwie tytuł powinien brzmieć: "Jago" bo ta postać miała największy potencjał i power) - ogromnie mi się podoba początkowy chór :serce:
Szafran - Nie 07 Cze, 2020 21:05

Może jeszcze zdążę:).
BeeMeR - Pon 08 Cze, 2020 21:38

Urocze :lol:

edit:
znikło? :co_stracilam:

Szafran - Wto 09 Cze, 2020 15:01

Oj, co zniklo i co bylo urocze?

Ja niestety ostatnio nie operuję. Ale na dziejsze MET się bardzo nastawiam, bo dawno juz chcialam obejrzeć "Jolantę" i "Zamek Sinobrodego", a będą w zestawie. I w obsadzie jednej Netrebko z Beczała <3

BeeMeR - Wto 09 Cze, 2020 15:10

Aria z pizzą :wink:
https://youtu.be/ruCd7VQIXTQ

Ja dziś zerknęłam na Mozzarta ale tylko upewniłam się, że to nie moja bajka.

Szafran - Śro 10 Cze, 2020 11:48

"Jolanta" - mimo Beczały i Netrebko - mnie potężnie wymęczyła. Tym razem jednak pokonała mnie niedorzeczność libretta posklejanego z nieprzystających elementów - z jednej stronie baśń o królewnie, z drugiej - operacja oczu przywracająca wzrok, i jeszcze dwóch absztyfikantów kumpli, z czego jeden jest narzeczonym, ale kocha inną, więc wielkodusznie odstąpi dziewczynę koledze. Gdyby nie to, że czasy nie te, pomyślałabym, że librecista się mainstreamu hindi z lat 90. za dużo naoglądał;).
Też nie pokochałam muzycznie, jakoś Czajkowski jako twórca oper mnie nie porywa. Nawet "Onegina" wolę w wydaniu baletowym - choć muzyka w nim jest składanką różnych utworów kompozytora, nie samodzielną partyturą.

Za to "Zamek Sinobrodego" mnie zachwycił. Muzycznie nie najłatwiejszy, jak to już z XX-wiecznymi kompozytorami, ale ten rodzaj "kakofonii" i nieharmonijności lubię, jak u Strawińskiego. I bardzo ciekawa, niepokojąca inscenizacja, robiąca z tego coś między małżeńskim dramatem psychologicznym a thrillerem. Zresztą to symboliczne libretto daje duże pole do popisu.

Żałuję, że się na ten dwupak nie wybrałam, jak go miałam pod nosem, w Wielkim - bo to rzecz Trelińskiego, naszego dyr. artystycznego, zrobiona w koprodukcji MET z Wielkim (no i miło widzieć nazwę Wielkiego w programie i napisach końcowych, jak też te wszystkie polskie nazwiska:)). Może jeszcze wróci kiedyś do repertuaru.

BeeMeR - Śro 10 Cze, 2020 12:36

Ja właśnie kończę Jolantę i mam trochę podobne wrażenia, mimo trojga ulubieńców w obsadzie. Muzycznie chwilami przyjemnie chwilami tak sobie, treść mało sensowna, przy operacji oczu z tyłu głowy też miałam filmy hindi, wymianę na "oczy sowy i kozy" i inne absurdy :lol:
Ciekawa jestem skąd się tam w treści wziął Allah :shock: znachor wyglądał na prawosławnego popa :wink:

Szafran - Śro 10 Cze, 2020 12:45

No w libretcie lekarz to słynny mauretański medyk Ibn-Jahia. :> Jakby mało było królewny z absztyfikantami i operacji :roll:

Wystarczyłoby, żeby to był jakowyś magik i czary, nie operacja, żeby to się bardziej kupy trzymało:D:D Może za czasów Czajowskiego ludzie medycynę traktowali jak czary:P
Niektóre pomysły kostiumowe też mnie rozbroiły, na przykład pikowana kurtka księcia :D :D:D:D

BeeMeR - Śro 10 Cze, 2020 12:57

Nie czytałam libretta, poszłam na żywioł ;) tj. Czytałam ogólnie wczoraj, a zgubiły mi się playlisty MET. Ex narzeczony był całkowicie zbędny, już wystarczająco absurdalne było "zabiję cię bo powiedziałeś mojej córce że nie widzi". Język był ciekawą odmianą :mrgreen:
BeeMeR - Śro 10 Cze, 2020 20:05

Oj, Sinobrody nie był dla mnie - zbyt jazgotliwe, niepokojące dźwięki. Zerknęłam tylko na końcówkę. Wolę już Czajkowskiego :P
Trzykrotka - Czw 11 Cze, 2020 01:50

Fb mi przypomniał, że w sobotę o 19 będzie "Burza" - on line, nie xa oknem :kwiatek:
Szafran - Czw 11 Cze, 2020 01:56

Trzykrotka napisał/a:
Fb mi przypomniał, że w sobotę o 19 będzie "Burza" - on line, nie xa oknem :kwiatek:


Tylko przypominam, że to balet, nie opera:).

Trzykrotka - Czw 11 Cze, 2020 08:39

Balet, balet.
Szafran - Czw 11 Cze, 2020 11:04

Duet "Addio, mio caro bene" z "Tezeusza" Haendla mezzosporan i kontratenor. Nagranie studyjne. Piękne wykonanie. Znalazłam, szukając informacji o Jakubie Józefie Orlińskim, który będzie miał w Wielkim koncert. Jeśli będę mieć fundusze na bilety, bardzo chcę się wybrać.

https://www.youtube.com/watch?v=DFX9MlxM2a0

BeeMeR - Sob 13 Cze, 2020 10:49

Nessun Dorma Beczały:
https://www.youtube.com/w...ature=emb_title

http://operalovers.pl/pie...wca-w-sklepach/


Wczoraj próbowałam ugryźć polskie opery, Eros i Psyche znikło, szkoda, czytałam kiedyś dramat Żuławskiego, podobał mi się (no i wydanie było stareńkie, "antykwariatowe", co zdecydowanie dodawało punktów do zajebistości ;) ).

Król Roger Karola Szymanowskiego - podobno najbardziej znana polska opera - zapowiadał się dobrze, chórami kościelno-cerkiewnymi - lubię. Bardzo szybko jednak przeszedł w jazgotliwe dialogi jakich nie lubię. Odpadłam.

Przeskoczyłam zatem na Eurydykę w wykonaniu wrocławskiej opery (na ninatece) - obsadzenie Orfeusza mężczyzną dodaje dużo w moich oczach, opera zrealizowana jest zupełnie inaczej, kameralnie, chór jest zakulisowy a końcówka odmienna od wykonania MET - bardziej zgodna z mitem- dla mnie to plus, zwłaszcza, że mijający czas, rozpacz po stracie ukochanej i próba ogarnięcia rzeczywistości bez niej zostało ładnie pokazane.
Acz muszę przyznać, że druga część, dialog Orfeusza z Eurydyką cokolwiek mnie nudził...

https://www.wroclaw.pl/hy...ze-wroclawskiej

Szafran - Nie 14 Cze, 2020 00:36

Hehe, ta wersja "Orfeusza i Eurydyki" jest w reżyserii Trelińskiego - którego produkcje też można oglądać w MET:D Scenograf ten sam, co przy "Jolancie/Zamku Sinobrodego" - i wielu innych jego spektaklach :D

Z recenzji widzę, że to ta sama wersja, którą Treliński wystawił w Warszawie. Miałam bilety na ostatni, pożegnalny spektakl, z Olgą Pasiecznik jako Eurdyką, ale coś mi wypadło nagłego w dniu przedstawienia i musiałam je oddać koleżance - a drugiej okazji do pójścia już nie było. Zatem dzięki za cynk, bo bardzo tę wersję chciałam zobaczyć, popatrzę na wrocławskie wystawienie - jak już będę mieć normalny internet.
No i po dwóch inscenizacjach z Orfeuszem sopranem z chęcią zobaczę tenora-czy nawet baryton, o ile dobrze pamiętam recenzję.

Bardzo ładna "Nessum". A o tej nowej płycie Beczały czytałam w "pandemicznych" wywiadach z nim. :) W ogóle z jego mediów społ. wynika, że obecnie bawi w Krakowie. Więc jakby co się nie zdziw:D:D:D

BeeMeR - Nie 14 Cze, 2020 18:32

Na razie nie bywam w Krakowie :P
Zerknęłam na galę online - nie wszystkie arie mi się podobały, oj, nie wszystkie :roll: Czasem miałam też wrażenie, że akompaniament bardziej przeszkadza śpiewającym niż pomaga :P
Beczała też mnie nie zachwycił.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group