To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Sanditon (2019)

BeeMeR - Czw 03 Paź, 2019 14:07

Ja też- i czy mnie przekona o wielkim afekcie między główną parą, bo dotychczas odnosiłam wrażenie że oni się nie lubia :-P
Oczywiście w poprzednim poście zjadło mi zaprzeczenie :roll:

Admete - Czw 03 Paź, 2019 15:05

Też mam wrażenie, że oni się nie znoszą. Głównie to się kłócą i wrzeszczą na siebie. O wiele lepiej panna wypada z młodym Springerem.
BeeMeR - Pon 07 Paź, 2019 23:35

Mamy wreszcie regaty! (wiele hałasu o nic :P )
I ćwiczenia wcześniej ;)


kilka wątków się rozwiązuje, niby wszystko ok tylko końcówka mało konkretna...
No nic, został ostatni odcinek.

Admete - Wto 08 Paź, 2019 06:19

Mam rozumieć, że poszło.na wschód?
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2019 06:35

Jasne :kwiatek:
Admete - Wto 08 Paź, 2019 18:49

Oglądam ten ostatni odcinek i stwierdzam, że jak na razie jeden z normalniejszych. Pan Springer mi się podoba, wydałabym za niego Charlotte, a nie za Sidneya. Artur jest przeuroczy.
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2019 21:32

W drugiej części nie odbieram Sidneya jako chama, ale z początku bywało różnie ;)
wielkopańskie maniery ma ;)

Admete - Śro 09 Paź, 2019 08:22

Teraz niby grzeczniejszy ;)
Trzykrotka - Śro 09 Paź, 2019 09:45

Dalej niewychowany, tyle tylko, że się nie drze. Na balu to było widać. Panna powinna mieć damę do towarzystwa. Nie miała, ale już wiemy, że to nie serial trzymający się obyczaju, więc OK. Przyszła w miejsce, w którym nie znała nikogo, na dodatek na balach nie bywała zbyt wiele. A jej towarzysze po odtańcowaniu z nią po jednym tańcu zostawili ją samą na środku sali żeby sobie tam stała jak kołek. Jej nagła przyjaźń i panią z sofki i mówienie sobie per ty jest wzięte oczywiście z kosmosu. Luby Sidney odrobił pańszczyznę i poleciał flirtować z dawną narzeczoną.
Bo to, że kiedy idzie się kąpać w zimnym morzu w pochmurny dzień, to ubranie zostawia tak, żeby mu je fala dokumentnie zmoczyła, jest idealnie w punkt poziomu logiki tego Sanditon.
Właściwie jak się przejdzie pewien próg irytacji to to nawet jest zabawne :twisted:
Acha, regaty były faktycznie na zasadzie "wiele hałasu o nic" :mrgreen: Tyle spraszania eleganckiego towarzystwa, tyle starań, żeby wszyscy ci goście popatrzyli sobie na Parkerów i ich robotników w dwóch łódeczkach :rotfl:

BeeMeR - Śro 09 Paź, 2019 12:03

Trzykrotka napisał/a:
kiedy idzie się kąpać w zimnym morzu w pochmurny dzień, to ubranie zostawia tak, żeby mu je fala dokumentnie zmoczyła, jest idealnie w punkt poziomu logiki tego Sanditon
To samo sobie pomyślałam :rotfl:
Ja już pomijam pływanie w lodowatym na oko morzu, które wyglądało jak proszenie się o zapalenie płuc i nagły zgon, ale to mokre ubranie na zalewanym fają kocyku/ręczniku to jakiś absurd :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Panna powinna mieć damę do towarzystwa.
A mieszkać samotnie (bo żony Parkera ani innej kobiety tam ówcześnie chyba nie było) w domu Parkerów może? :lol:

Regaty były przynajmniej ładne wizualnie, Artur uroczy - to mój ulubieniec, lorda Babbingtona też lubię :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 09 Paź, 2019 13:03

Tam wszystkie sceny plenerowe ratują serial. Wnętrza zrobione są na zasadzie pijanego widu tego, kto projektował te cuda na ścianach i podłogach (wąż! wąż! :rotfl: ), ale plaża, brzeg rzeki, krykiet, regaty, spacery - to jest ładne dla oka.
BeeMeR napisał/a:

A mieszkać samotnie (bo żony Parkera ani innej kobiety tam ówcześnie chyba nie było) w domu Parkerów może? :lol:

O właśnie. Chyba jeszcze panna Lambe tam była, co zresztą dało mi powód do kolejnego facepalmu. Panienka - nie żadna tam służąca, z która można nie robić sobie ceregieli - lezy sobie w sypialni w koszulce nocnej, a przez tę jej sypialnię paradują panowie Parker jeden po drugim :roll: Sidney, pierwszy elegant, siedzi jej nawet na brzegu tego łożka. A co tam :zalamka:

Admete - Śro 09 Paź, 2019 13:55

Ależ się czepiacie :wink: Po co takie ceregiele :wink:
BeeMeR - Śro 09 Paź, 2019 14:36

Bo nas to irytuje/śmieszy/intryguje - wybierz sobie odpowiednio :wink:

Panna Lambe bawiła nieodmiennie w Sanditon, acz przyznaję, że zostawienie młodej panny pod opieką kawalera jest cokolwiek podejrzane :wink: po tym jednak jak Charlotta pojechawszy samotnie do Londynu, wylądowała nocą bez pojęcia gdzie tu uderzyć i przenocować ale w pierwszym lepszym zaułku trafiła na Sidneya nic mnie już nie zdziwi :cool:

Admete - Śro 09 Paź, 2019 15:31

:lol: Zdziwienie? Jakie zdziwienie :wink:
BeeMeR - Pon 14 Paź, 2019 22:38

Nooo... głupiej chyba nie można było tego wszystkiego rozwiązać... :lol:
A może się dało tylko nie wpadli na to ;)
Olaboga :zalamka:
Z drugiej strony - jest to niezwykle adekwatna puenta dla tego konkretnego serialu :wink:

Admete - Wto 15 Paź, 2019 06:19

Mówisz, że jest jeszcze głupiej?
BeeMeR - Wto 15 Paź, 2019 07:28

No cóż, zobaczymy jakie będziecie mieć zdanie :lol:
Jak dla mnie w sumie tak może będzie lepiej :-P
Kilka ładnych scen było, nie powiem, ale całokształt kuriozalny :lol:

Joy - Wto 15 Paź, 2019 09:10

To jest niewyobrażalnie idiotyczna próba wymuszenia sezonu drugiego. Tylko kto będzie go chciał oglądać i kibicować tym bohaterom?
Admete - Wto 15 Paź, 2019 11:25

A, zaczynam się domyślać :wink:
BeeMeR - Wto 15 Paź, 2019 12:00

Ewentualny drugi sezon powinien być z innym amantem (jest wszak nawet chętny :wink: ) skoro pierwszy dobitnie nie pannie okazał gdzie jej miejsce :-P
praedzio - Wto 15 Paź, 2019 12:22

Ano, fani serialu ponoć się wściekli: (uwaga, spoilery!) https://www.digitalspy.co...-series-finale/
Trzykrotka - Wto 15 Paź, 2019 12:41

Dziwię się, że w ogóle byli jacyś fani :roll:
Zakończenie było w stylu latynoskiej telenoweli. Albo w stylu amerykańskiego serialu, który koniecznie musi kusić widokami na drugi sezon. Na bank go nakręcą. Ech, do końca głupio.

BeeMeR - Wto 15 Paź, 2019 14:06

To nie była "finale's emotional closing scene" tylko "finale WTF scene" :confused3:
Przynajmniej ja miałam jedno wielkie WTF? To nie jest kwestia tego, jakobym potrzebowała koniecznie happy endu, ale sensownej opowieści, która ma ręce i nogi, a tu niestety wątek główny sprawia wrażenie jakby był rozpisany na co najmniej jeszcze jeden odcinek, którego jak sądzę nie będzie. W obecnym stanie jest niedorobiony.
Żeby to była historia w stylu Nyfes - proszę bardzo, ale nie kłótnie i szarpaniny emocjonalne pół serii by potem się omc zaręczyć na 5 sekund i rozejść. :foch2:
Podobało mi się natomiast rozwiązanie wątku lorda Babbingtona - nie polubiłam jego wybranki ale pal sześć, niech tam będzie, że serial mnie przekonał że mają szansę być szczęśliwi. Podobał mi się też wątek Artura - tak jak wyszło jest ok.

Joy - Wto 15 Paź, 2019 15:12

Dokładnie, gdyby to był wątek z rodzaju tych jak w Becoming Jane, że niby jest love story bez szczęśliwego zakończenia, ale bohaterka czegoś się uczy, dojrzewa przez to etc., to miałoby to sens. Ale tutaj? 7 i 3/4 niezbyt udanego, ale jednak jakiegoś budowanie relacji, charakter development i te sprawy, by na ostatnie 10 minut finału odwrócić wszystko o 180 stopni. Z wyjątkiem Esther żaden wątek nie został zakończony, a widzów pozostawiono z niesmakiem i poczuciem straconego czasu.
Akaterine - Wto 15 Paź, 2019 21:16

W momencie jak zobaczyłam minę Sidney'a po powrocie z Londynu wiedziałam, co się święci :lol: . Słabe to było.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group