To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Aragonte - Wto 16 Sie, 2016 00:20

BeeMeR - scenę ze spoilera widziałam :mrgreen: (*rozważa, czy wstawiać zarumienioną emotkę - eee, przecież nikt nie uwierzy, że to prawdziwe zakłopotanie :-P *). No cóż... o czym ja tu... A więc to ładnie sfilmowana scena, emocjonalna (w każdym razie emocje bohatera są bardzo intensywne :serduszkate: ), wymowna, ale na szczęście bez prezentowania atrybutów :wink: Podobała mi się. I tak, Shin bardzo dobrze gra :mrgreen: :mrgreen:
*wcale nie odtworzyła sobie tej sceny raz jeszcze, żeby się upewnić* :twisted: :wink:

Edit: na tym ujęciu jest zdecydowanie SHK, a nie generał Min Jae, mimo kostiumu :lol:

A tu z kolei ani chybi występuje jako generał :wink:

To spojrzenie... :serduszkate:

Admete - Wto 16 Sie, 2016 06:50

No Signal potrafi emocjonalnie przeczołgać, ale to jedna z moich ulubionych dram i seriali w ogóle. Aragonte świetny avek i piękne zdjecia. A wiecie, że w tym nowym źródełku jest ta wczesna kostiumowa drama z KMM ( od 11 odcinka ) i pięknej jakości? Tylko nie wiem jaki sos spasuje. White tower też jest...
BeeMeR - Wto 16 Sie, 2016 08:13

Admete napisał/a:
Signal potrafi emocjonalnie przeczołgać, ale to jedna z moich ulubionych dram i seriali w ogóle.
Ja mam tak tez z segukami jak Empire - jest cholernie przykry, ale dobry.

Skończyłam pierwszy odcinek W. Dramie na tym etapie zdecydowanie służy przewijanie panny i jej przyjaciół/współlekarzy :P

Admete - Wto 16 Sie, 2016 08:18

Popieram, przewijaj, bo patrzenie na nich boli. Na szczęście potem tego mniej. Chwyciło tak od 4 odcinka.
Trzykrotka - Wto 16 Sie, 2016 08:33

BeeMeR napisał/a:
Dramie na tym etapie zdecydowanie służy przewijanie panny i jej przyjaciół/współlekarzy :P

I owszem. Do 7 odcinka na nic się nie przydali, więc przewijaniem niczego nie stracisz póki co.

Pochwalę się, że mam 3 odcinki Producers gotowe :banan:

C4K jest cudownie niedorzeczna :rotfl: Główny pomysł, żeby wysłać nastoletnią dziewczynę do wyszkolenia trzech rozwydrzonych facetów jest tak od czapy, że aż fajny. Wyłączyć mózg, włączyć nastoletniość, kupić popkorn - i pięknie

Admete - Wto 16 Sie, 2016 08:34

I jeszcze zakazać randkowania :lol:
Trzykrotka - Wto 16 Sie, 2016 08:37

Właśnie :lol:
BeeMeR - Wto 16 Sie, 2016 08:37

Trzykrotka napisał/a:
Pochwalę się, że mam 3 odcinki Producers gotowe :banan:
:szacuneczek:
BeeMeR - Wto 16 Sie, 2016 09:55

Skończyłam W2.
Aktorka z W jest okropna :confused3:
Wiem, że nic to nowego, ale jest okropna, okropna - nie podoba mi się jej mowa ciała ani nadmierna mimika. :confused3:
I wcale nie jest taka ładna jak tu w dramie deliberują, ale to stały punkt dramy, opiewać urodę i wszelkie pozytywne cechy heroin i herosów ;)
Fryzurę ma spoko, więc przynajmniej to mnie nie drażni ;)
Brzydactwo tez nie jest piękne, ale przynajmniej grać umie więc dobrze się na niego patrzy :wink:

edit: Wow, jakie auto :lol:
Myk z policzkiem a potem wallkissem ciekawy - ona jest szalona ;)
Nic dziwnego, że bzikuje w tej sytuacji :lol:
Podoba mi się błyskawiczny sposób, w jaki minęły 2 miesiące :mrgreen:
I że twórca kolejny raz próbuje ukatrupić swojego bohatera - oczywiście o ile jeden jest twórcą a drugi "jego" bohaterem - bo coraz mniej na to wygląda ;)

Admete napisał/a:
Chwyciło tak od 4 odcinka.
I dlatego ja czasem uparcie oglądam/przewijam dramy dalej niz 1-2 odcinki ;)
W mi się podoba - formuła dramy zwłaszcza, tj. przeskoki mię4dzi rzeczywistościami webtonową a realną, z zastrzeżeniami jak wyżej :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 16 Sie, 2016 10:05

Ta aktorka potem jakoś nie irytuje aż tak bardzo - choć dobra nie jest, ukryć się nie da. Ani piękna.
Brzydactwo idealnie pasuje do wizerunku bohatera komiksu, w dodatku z marzeń małej dziewczynki. Ładniusi, gładziutki. Ale jedno mu trzeba przyznać - jest zgrabnu i dobrze ubrany (prócz koszmarnego garnituru w kratkę).

BeeMeR napisał/a:

Myk z policzkiem a potem wallkissem ciekawy - ona jest szalona ;)

Dobrze kombinuje - jeśli trzeba cliffhangera!

Aragonte - Wto 16 Sie, 2016 10:19

Admete napisał/a:
A wiecie, że w tym nowym źródełku jest ta wczesna kostiumowa drama z KMM ( od 11 odcinka ) i pięknej jakości? Tylko nie wiem jaki sos spasuje.

Dowiesz się po teście jednego odcinka :wink:
BTW nie wiem, czy mam teraz ochotę na White Tower, bo wiem, jak się kończy :-|
Ale to KMM, więc wypadałoby obejrzeć. Hmmm...

Aragonte - Wto 16 Sie, 2016 11:43

Trzykrotka napisał/a:
Pochwalę się, że mam 3 odcinki Producers gotowe :banan:

Brawo, brawo :szacuneczek:
I zagrzewam dalej :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:

Admete - Wto 16 Sie, 2016 15:03

Jakby co, to WT jakoś tak się samo zrobiło...I napisy do Immortal YSS są dobre ;)
Aragonte - Wto 16 Sie, 2016 15:08

Ale ta liczba odcinków Immortal jest porażąjąca - ile trwają pojedyncze odcinki?
Admete - Wto 16 Sie, 2016 15:28

45 minut. A ja sobie pooglądam. Pierwsze 11 przejrzałam ogólnie - to się zaczyna od ostatniej bitwy admirała, potem w chwili śmierci dostajemy jakby retrospekcję od dzieciństwa, parę odcinków jest dzieciowych i w siódmym odcinku wraca KMM jako młody człowiek, wnuk zdrajcy, uzdolniony, ale odrzucony. Pracuje jako tragarz - drobny kupiec, zdaje rewelacyjnie egzamin na urzędnika, ale zostaje odrzucony ze względu na pochodzenie. Ma chwilę załamania, ale ponownie postanawia walczyć o dobre imię swojej rodziny. I zacznę teraz od 11 odcinka. Pewnie mi długo zejdzie, ale co tam - jak robiłam powtórki B5 to miałam 110 odcinków i dwa lata to trwało ;)
Agn - Wto 16 Sie, 2016 21:13

BeeMeR napisał/a:
odnotowałam "aigoo" przetłumaczone jako "Jezusie kochany" ;)

W sumie, gdybym chciała przekładać "aigoo", to nie wiem, czy też by nie było w tych okolicach. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Lunch Box
To nie film, a jesli drama, to mikro-mini. Całość trwa z pół godziny, podzielone na 3 mini-odcinki.

To chyba przeżyję, zwłaszcza że Ji Soo będzie mi osładzał seans.
Trzykrotka napisał/a:
Na koniec straszna rzecz: ta jagodowa szminka :nudelkula1_zolta:

Paskudna, ale wciąż nie przebija fuksji.
Trzykrotka napisał/a:
Jak to napisała kiedyś Aragonte o BBF: nastolatka we mnie piszczy z radości :rotfl: Moja piszczy i jeszcze jeździ w kółko na karuzeli

Och, to się zabieram za czytanie! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
biedna-zaharowana-pogardzana w domu dziewczynka o złotym sercu? - zaliczona

Khem! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Rzecz firmuje tvn - podejrzewam zmowę, albo celowe działanie w stronę pastiszu, Nie wiem, ale bawiłam się świetnie,

Może im się zamarzyła drama "jak to drzewiej bywało", co bo i rusz patrzę i dramy się już inne nieco kręci. Chyba...? W każdym razie możliwe, że to celowy zabieg. Koreańczycy kochali takie historie, być może wciąż są spragnieni widoku biednej, acz zadziornej i harującej jak wół dziewczyneczki i bogacza, który się z nią chajtnie i rozwiąże wszelkiej jej problemy (także finansowe).
Trzykrotka napisał/a:
Wredny podrywacz to nasz Śnieżek z malinowymi ustami

Poważnie? On mi chyba na wieki wieków zostanie młodszym bratek Koszmitowej.
Trzykrotka napisał/a:
Po drugim trailerze Moon Lovers sypnęło pięknymi stillsami. Wrzucam duże portrety głównych męskich protagonistów:
Książęta Czwarty, Ósmy, Trzynasty i Czternasty

Coś pięknego! :serce: A pamiętam, jak jojknęłaś, że w dramie będzie istny harem i nie chcesz, by Junki brał w tym udział. Hehe... Ale wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy, jak Junk się będzie prezentował.Bo teraz to... EEECH...
Swoją szosą obejrzałam jakiś selfie-filmik-wywiadopodobne coś, gdzie Junki, Ha Neul i ten co gra wrednego gadają o dramie i swoich postaciach - zaraz napiszę petycję, by fryzura Kang Ha Neula została uznana za oficjalnie obowiązującą!!! Krótko, zgrabnie, elegancko i pięknie. I facet prezentuje się w tym jak marzenie. :serce:
O, widzicie?

Aragonte napisał/a:
wiem już, że Shin bosko tu wygląda, świetnie jeździ konno, super walczy i... eee, ogółem wszelkie aktywności fizyczne wychodzą mu więcej niż dobrze :wink:
A w końcówce normalnie mi się westchnęło do ekranu :serduszkate: O mamuniu...

Ech, ładnie się prezentuje, nie powiem, że nie. :serduszkate:
Kiedy już obejrzysz, daj znać, jak ci się podobało. Z detalami, capsami i gifami!
A w ogóle to się nie mogę ogarnąć, że już cię u mnie nie ma. :(
Trzykrotka napisał/a:
Odebrałam dziś z paczkomatu kopertę z maseczkami z allegro. Okazały się - o cudzie - koreańskie! Ten sprzedawca ma kosmetyki z firmy skin79. Prócz maseczki ze ślimaka, żeń-szenia i wody z lodowca dostałam całą garść wszelakich próbek oraz folderek z kosmetykami tejże firmy. Maseczki są po 9,90 za sztukę.
Muszę przestudiować folderek :excited: A o ewentualne rady będę prosić w odpowiednim wątku :cheerleader2:

Łaaaa!!! :excited: Donoś o doznaniach!!! :excited:
BeeMeR napisał/a:
No wiesz, miałabyś więcej gry aktorskiej Shina do podziwiania ;)

Ja coś dostałam EoL. Tylko nie wiem, która wersja - od ciebie? Jak coś, mogę podesłać na płytce, by Aragonte miała wszystkie sceny ważne (przecież zawsze można nadmiar wrażeń przewinąć).
Aragonte napisał/a:
Podrzucę ci też ewentualnie namiary na parę polskich sklepów, gdzie są koreańskie kosmetyki - droższe niż w Korei (sądząc po cenach na eBayu), ale znośnych.

A ja już wiem, że na pewno będę chciała bebika, którego ty masz. Nie świeciła mi się tak twarz po całym dniu jak po moim.
Aragonte napisał/a:
rozważa, czy wstawiać zarumienioną emotkę - eee, przecież nikt nie uwierzy, że to prawdziwe zakłopotanie :-P

Nie wstawiaj - ładne męskie ciało należy doceniać bez żenady. Brzydkie też przecież można. To kwestia estetyki filmowania. Generalnie - golizna nie gorszy, bo ujęcia są przepiękne, radujmy się nimi. :)
Aragonte napisał/a:
*wcale nie odtworzyła sobie tej sceny raz jeszcze, żeby się upewnić* :twisted: :wink:

Oczywiście, że nie. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Pochwalę się, że mam 3 odcinki Producers gotowe :banan:

Go! Go! Trzykrotka!!! :cheerleader2:
Swoją szosą rozważam, czy dla rozruszania skostniałego angielskiego nie przełożyć Fly daddy fly. :mysle:
Ktoś by to chciał po polsku? Choć to pewnie już przełożone... :mysle:

A co tymczasem w BBJX? Drugi Książę (czyli Głupiec Koronny, jak go pięknie nazwała Aragonte) to dopiero wreda prima sort. Ósmy Książę spotkał się z Czternastym po cichutku. Drugi się o tym dowiedział. Co zrobił? Oznajmił, że strzelanie do potencjalnego zagrożenia obozu (kto się zbliży, ten wróg) to nie przestępstwo i dawaj szyć z łuku do brata. Co za...! :wsciekla:

Agn - Wto 16 Sie, 2016 21:38

Jaaaaaaaaa!!! Kochane! Wy chciałyście, bym oglądała BBJX z jakimiś pospolitymi angielskimi napisami?! Hell no! Ominęłoby mnie cudo! "Miała niewyprażoną buzię"! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jakież te Chiny były kiedyś niewyobrażalnie okrutne. Jak nie krępowanie stóp, to buźki prażyli na wolnym ogniu. :P
(O tym, że dureń-tłumacz nie rozróżnia kuszy od łuku już nawet nie wspomnę. :? Nie widzi też różnicy między ramieniem a piersią, w końcu jeden pies, w co oberwał Ósemka. :roll: )

BeeMeR - Wto 16 Sie, 2016 22:08

Agn napisał/a:
a coś dostałam EoL. Tylko nie wiem, która wersja - od ciebie?
ja ci nie dawałam, bo nic nie mówiłaś, a ja nie lubię uszczęśliwiać ludzi na siłę, ale jeśli od Ani to poniekąd ode mnie ;)

Agn napisał/a:
rozważam, czy dla rozruszania skostniałego angielskiego nie przełożyć Fly daddy fly. :mysle:
Ktoś by to chciał po polsku? Choć to pewnie już przełożone... :mysle:
jest, bo pamiętam, że miałam dwie wersje do wyboru ;)

Agn napisał/a:
"Miała niewyprażoną buzię"! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
:rotfl:
Agn - Wto 16 Sie, 2016 22:10

BeeMeR napisał/a:
ja ci nie dawałam, bo nic nie mówiłaś, a ja nie lubię uszczęśliwiać ludzi na siłę, ale jeśli od Ani to poniekąd ode mnie

Ja to chyba zgarnęłam na zasadzie, że mam przekazać komuś. Może przez pomyłkę. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
"Miała niewyprażoną buzię"!
:rotfl:

Prawda, że zacna perła? ;)

BeeMeR - Wto 16 Sie, 2016 23:54

If in Love Like Them (2007)

Minidrama, 4x 45 min

On (Lee Dong Gun) - obywatel półświatka, wędruje po domu towarowym z walizką pieniędzy (nie swoich) przykutą do nadgarstka, swojego i kumpla. Dom towarowy się zapada, panowie znajdują się pod gruzami, ale wydostają najpierw jeden, potem drugi. W szpitalu on dowiaduje się, że ma guza mózgu, nieoperowalnego, i zostało mu niewiele życia.


Ona (Lee Hyeri) jest piosenkarką u progu debiutu - mdleje tuż przed pierwszym występem, w szpitalu dowiaduje się, że ma białaczkę i nie zostało jej już wiele życia - chyba, że znajdzie dawcę szpiku. Spotykają się, początkowo nieszczególnie lubią ale uciekają razem, w buncie przeciw rzeczywistości (że ktoś inny zadebiutował, że mafia chce zwrot zaginionej kasy) - no i wyglądają jak koreańska wersja Bonnie i Clyde, tyle że nie grabią ani mordują, a po prostu chcą żyć - na uboczu, z nową rodziną trzech śpiewających ajussich.

BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 00:12

Żartobliwie bawią się w męża i żonę in spe (on przedstawia ją mamie zrzędząc na zbyt krótką kieckę względem okoliczności),


potem też randkują serio


albo udają menedżera i gwiazdę, marząc o jej debiucie - tym razem udanym.
Przeszkadza w tym choroba -malownicze omdlenia i urojenia


oraz mafia - wciąż pragnąca zwrotu kasy: tak to się u nich robi, zakopuje delikwenta po szyję i czeka na przypływ - spokojnie łowiąc rybki.


Arcydzieło to to nie jest - ale i się podobało :mrgreen:

Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 00:19

Agn napisał/a:
Ech, ładnie się prezentuje, nie powiem, że nie. :serduszkate:
Kiedy już obejrzysz, daj znać, jak ci się podobało. Z detalami, capsami i gifami!

Detale, powiadasz :twisted: Capsy, powiadasz... i gify? :twisted: Musiałabym się sama zmoderować i upomnieć, gdybym wrzuciła tu do wątku niektóre foty czy gify (jeśli w ogóle powstają). A bardzo ładne fotki pokazywała już wcześniej BeeMeR, więc chyba tylko pospamuję od czasu do czasu Shinem :wink:

Agn napisał/a:
A w ogóle to się nie mogę ogarnąć, że już cię u mnie nie ma. :(

Agn, ciesz się ciszą, spokojem i tym, że nikt nie marudzi, jaki to jest niewyspany :mrgreen:
I jeszcze raz dziękuję za gościnę :D
O bebiku będę pamiętała - mam go też zamawiać dla siebie. No, ale to dopiero jesienią. Na razie zaciskam pasa, bo jutro przybędzie do mnie nowy komputer stacjonarny :excited:

Agn napisał/a:
Jaaaaaaaaa!!! Kochane! Wy chciałyście, bym oglądała BBJX z jakimiś pospolitymi angielskimi napisami?! Hell no! Ominęłoby mnie cudo! "Miała niewyprażoną buzię"! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jakież te Chiny były kiedyś niewyobrażalnie okrutne. Jak nie krępowanie stóp, to buźki prażyli na wolnym ogniu. :P
(O tym, że dureń-tłumacz nie rozróżnia kuszy od łuku już nawet nie wspomnę. :? Nie widzi też różnicy między ramieniem a piersią, w końcu jeden pies, w co oberwał Ósemka. :roll: )

Dla tłumacza różnica jest niewielka, dla Ósemki - dość znacząca :-P
A "niewyprażona buzia" mnie zabiła :rotfl:

Agn napisał/a:
Nie wstawiaj - ładne męskie ciało należy doceniać bez żenady. Brzydkie też przecież można. To kwestia estetyki filmowania. Generalnie - golizna nie gorszy, bo ujęcia są przepiękne, radujmy się nimi. :)

No cóż, gdyby to było tylko ładne męskie ciało... ale miałam na myśli raczej to, że podziwiałam je w ruchu :wink: i niekoniecznie było to ganianie z mieczem :twisted: chociaż to też się zdarzało.

BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 08:21

Aragonte napisał/a:
niektóre foty czy gify (jeśli w ogóle powstają)
Pewnie powstają, ale nie szukałam ;)

Z mieczem jak najbardziej się zdarzało i to dość często - a już końcowa obrona przystani, płonącej dodatkowo - piękna *wachluje się* :oklaski:

Obejrzałam Signal 7-8
I tu chyba zrobię przerwę, bo znów jutro jadę na kilka dni do Krakowa więc nic nie będę oglądać.
No jak on mógł
Spoiler:
wyrzucić komunikator?

Co do śmierci policjantki to jestem na tyle zepsuta dramami i filmami, że nie kupiłam tego - tj. najpierw nie potraktowałam poważnie, potem stwierdziłam, że przecież i tak jakoś wróci, skoro to główna postać a my przed połowa dramy

a jak tłumacz mógł kilka razy wrzucić stopkę to tez nie wiem, wkurza mnie takie traktowanie widzów :mysle: Jest jakiś wewnątrzodcinkowy cliffhanger czy spokojniejszy moment bez dialogów i wrzuca się takie "tłumaczył bęcwał" :bejsbol: W angielskich też się pojawia, w czymś ostatnio też wywalałam jakiś fansub:bejsbol:

Agn - Śro 17 Sie, 2016 08:29

Aragonte napisał/a:
No cóż, gdyby to było tylko ładne męskie ciało... ale miałam na myśli raczej to, że podziwiałam je w ruchu i niekoniecznie było to ganianie z mieczem chociaż to też się zdarzało.

Nie zmienia to faktu, że należy się tym radować. Ładna erotyka to żadne zło. :)

Na resztę odpowiem jak wrócę z pracy, tymczasem - Moon Lovers alert! Nowe postery!!! :serduszkate:



:serce:

Trzykrotka - Śro 17 Sie, 2016 08:31

BeeMeR napisał/a:

a jak tłumacz mógł kilka razy wrzucić stopkę to tez nie wiem, wkurza mnie takie traktowanie widzów :mysle:

Tajaaa, jakby się było czym chwalic! Miałam tę samą myśl ostatnio - lepiej czlowieku udawaj, że nie przykładałeś do tego dziadostwa ręki :bejsbol:

Planowałam wczoraj Signal, ale najpierw dentysta, a potem dwie długie rozmowy telefoniczne mi to skutecznie uniemożliwiły. Dziś znów mam miłe spotkanie i będzie mecz siatkówki, więc pewnie znów nic, ale może BeeMer dogonię.

Tutaj jest link do sprzedwcy tych moich maseczek i kremów z Korei
http://allegro.pl/listing...&us_id=16292294



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group