Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 06:35
Ciekawa jestem, jakie będziesz miała wrażenia po obejrzeniu odcinka z napisami. Moim zdaniem jest baardzo dobry.
Nie mogę spać (dzisiaj chyba odstawę Smoki, żeby mózg mi się nie zlasował ), więc zerknęłam na Soompi. Jest tam trochę informacji o historycznym tle wydarzeń z odcinków 17. i 18., a także wyjaśnienie znaczenia nowego tytułu Yi Bang Ji. Podrzucę tu, może kogoś zaintereresuje.
* Dodang Triumvirate
They really existed in the history, but the scriptwriters intentionally changed their names for artistic license.
Yi In-Im (이인임, 李仁任) → Yi In-Gyeom (이인겸)
Yim Gyeon-Mi (임견미, 林堅味) → Gil Tae-Mi (길태미)
Ji Yoon (지윤, 池奫) → Baek Yoon (백윤)
Yeom Heung-bang (염흥방, 廉興邦) → Hong In-Bang (홍인방)
Fact Check
There is no historical record that the original Gil Tae-Mi was Goryeo’s top swordsman or he liked fancy makeup. In the history, he was just a military officer who got a promotion by protecting King Gongmin during Red Turban invasions as well as engaging in warfare with various foreign invaders.
It is true that he was original Yi In-Gyeom’s subordinate. Also, original Hong In-Bang was his in-law.
The original Hong In-Bang was a reformist Sadaebu scholar in the beginning, but turned coat after returning from his exile. His worst-fated relationship with Bang-Won is pure fiction.
The original Gil and Hong greedily plundered people’s land, so they were at odds with General Choi Young. They tried to eliminate the old general but original Yi In-Gyeom stopped them.
Their fall was caused by the fabrication of Jo Ban’s rebellion. Choi Young and Yi Seong-Gye joined forces to oust them.
When being executed, they cursed original Yi In-Gyeom for having stopped them to kill Choi Young in the past.
At that time, original Yi In-Gyeom was already retired from politics because of his old age. He avoided execution and was sent into exile, but died from disease a few months later.
Bang-Won’s attempt to get Haedong Gapjok’s signatures to impeach the Dodang Triumvirate is fiction.
Teraz o tytule Top Swordsman of Three Hans i znaczeniu paru innych nazw.
* The various names referring to Korea
Finally, in Ep. 18, Yi Bang-Ji became the new top swordsman of Three Hans (삼한제일검, 三韓第一劍). Then, what does Three Hans (Samhan) mean?
There are various names to refer to Korea. Some of them were derived from ancient kingdoms and dynasties.
Samhan 삼한 三韓 / Three Hans
Daehan 대한 大韓 / The Great Han
Haedong 해동 海東 / The East of the Sea
Dongguk 동국 東國 / The East Country
Daedong 대동 大東 / The Great East
Geunyeok 근역 槿域 / The Land of Rose-of-Sharon
Goryeo 고려 高麗 / The Medieval kingdom of Korea (918~1392)
Joseon 조선 朝鮮 / The first Ancient kingdom of Korea (BC 2333~BC 108), The Medieval kingdom of Korea (AD 1392~1910)
Sam-han 삼한 三韓 / Three Hans
Sam (三) means ‘three’, and Han (韓) means 'an ancient kingdom of Korea’.
This name was originated from Three kingdom period of Korea. After the first kingdom of Korea (ancient Joseon, BC 2333~ BC 108) was fallen, the southern part of Korean peninsula was divided into three small kingdoms : Mahan, Jinhan, Byeonhan (馬韓, 辰韓, 弁韓). Later they were developed into Goguryeo, Baekje, Silla (高句麗, 百濟, 新羅), which were unified by Silla in 668. But about 300 years later, Silla was divided into three kingdoms again : Hu-Goguryeo, Hu-Baekje, and Silla (後高句麗, 後百濟, 新羅). Even if the later three kingdoms were completely unified by Goryeo in 938, the name “Samhan (Three Hans)” still remained strongly in the people’s mind and had been widely used to call the entire Korean peninsula for a long time. So, Korea is called Samhan (Three Hans) in an old-fashioned way.
Dae-han 대한 大韓 / The Great Han
It was originated from Samhan. The current official country name of South Korea is Dae-Han Min-guk (대한민국 大韓民國 : The republic of Korea). In short, Han-guk (한국 韓國).
Hae-dong 해동 海東 / The East of the Sea
Dong-guk 동국 東國 / The East Country
Dae-dong 대동 大東 / The Great East
From the Chinese perspective, Korea is located in the East side of the Yellow Sea. That’ why Korea was called in Chinese characters like that.
ex) Haedong Gapjok : The top nobility of Haedong (Korea)
Geun-yeok 근역 槿域 / The Land of Rose-of-Sharon
The Rose of Sharon (hibiscus) is the national flower of Korea.
Goryeo (高麗) / The Medieval kingdom of Korea (918~1392)
Go (高) means 'High’ and Ryeo (麗) means beautiful’.
It also has the meaning that it is the successor state of Go-gu-ryeo (高句麗), one of the three kingdoms in Korea.
General Wang Geon (왕건, 王建) revolted against King Gung-Ye of Hu-Goguryeo and founded Goryeo Dynasty in 918. It unified the later three kingdoms in 936.
The English name of 'Korea’ was originated from this Goryeo. This name got to be known to the West by Arabian merchants who frequently visited Goryeo.
Joseon 조선 朝鮮
Jo (朝) means 'morning’, and Seon (鮮) means 'bright, beautiful, clean, fresh, new’ etc. In combination, “The Land of Morning Calm” or “The Land of Bright Morning Sun”.
It is the name of the first Ancient kingdom of Korea (BC 2333~BC 108), as well as the Medieval kingdom founded by Yi Seong-Gye (AD 1392~1910).
* The rebellion of Heungwangsa temple (1363)
According to Jung Do-Jeon’s comment in ep 17, Gil Tae-Mi is so famous for killing over 70 people by himself at the rebellion of Heungwangsa temple in 1363. That’s why nobody dares to touch Gil Tae-Mi and let him take Hong In-Bang so easily. Jung Do-Jeon also said they would need as many soldiers as possible to catch Gil Tae-Mi.
In March 1363, Traitor Kim Yong sent about 50 assassins to kill King Gongmin, but Eunuch An Do-Chi, Princess Noguk, and General Choi Young stopped the assassination attempt. This incident was mentioned in Jung Do-Jeon’s comment about Traitor Kim Yong who betrayed and killed Goryeo’s 4 war heroes of the Red Turban invasions. (Ep. 10)
The scriptwriters implies that Gil Tae-Mi was the one who stopped the 70 assassins at the temple, but it’s not historically true. It’s a fictional addition.
Wszystko stąd:
http://bodashiri.tumblr.c...ragons-ep-17-18
Admete - Czw 03 Gru, 2015 08:47
Dzięki za informacje.
BeeMeR - Czw 03 Gru, 2015 08:50
| Cytat: | powiedziała mu, że nie jest w stanie uszczęśliwić wszystkich (co jest słuszne) i czy on wie, jak nazywają tego, który tego próbuje dokonać. Odpowiedzią, ku memu zdziwieniu, było "dupek". Ja myślałam, że samarytanin, święty Mikołaj, dusza-do-rany-przyłóż, ale w życiu bym nie pomyślała o dupku. | Może chodziło o tego, który łapie kilka srok za ogon, zamiast się skupić na wróblu w garści - bo takiego można nazwać dupkiem.
Admete, wyglądasz jak Aragonte
Trzykrotka - Czw 03 Gru, 2015 09:36
Macie przepiękne smocze avatary - Admete i Aragonte
Pozwólcie, że wetnę się na chwilę, bo udało mi się w końcu obejrzeć Kiciusia.
Drama jest, jak napisała streszczająca na db, "cute." Cute głównie przez udział bardzo ładnie sfilmowanego kota, choć Nefryt to również sam czar. Po tym chłopaku w ogóle nie widać upływu czasu, przebytej służby wojskowej, ech....
Miałam wrażenie, sądząc po zapowiedziach, że będzie to historia aspirującego webtonisty, który w myślach toczy rozmowy z wyobrażonym kotem. Może czegoś nie doczytałam, bo póki co drama jest opowieścią o aspirującym webtoniście, który ma śliczną kicię i gada do niej. Jako i każdy kociarz czyni. A Kicia odpowiada mu - ale nie toczą żadnej rozmowy, najwyżej dwa monologi (kot - wewnętrzny). Zresztą czasami naprawdę ujmujące są wspólne sceny, jak kiedy zasypiają razem na podłodze, smutny człowiek ze łzą w kąciku oka i przytulony do niego kot, próbujący go pocieszyć.
Webtonista
 
Jego Kicia

Jego jeszcze-nie-wydawca (Jamie z Liar Games)
Jego rywal, popularny autor, który - jak głosi plotka, pracuje poprzez armię autorów - widm.
Jego szef z pracy dorywczej w księgarni (kto poznał Liżącego Miecz?)
I druga osoba dramatu - dziewczyna dokarmiająca uliczne koty
... schwytana przez bohatera z ukradzioną z księgarni książką w torbie. Nie ona ukradła... ale tak się poznali. Dziewczyna szuka swojego zaginionego kota, chłopak szuka uznania dla swojej pracy i szczęścia... Na razie spotkali się poprzez koty. Zobaczymy, co będzie dalej.
Jeśli ktoś m koty, to będzie miał podwójną przyjemność, bo kocie zachowania są takie, jakie znamy na wylot z domowego ogródka Ja podziwiałam fajny stojaczek na miski oraz próbę nakłonienia kici do... gimnastyki, bo była za gruba
W OMV nie było już aż tak seksownych lekcji, jak ostatnio, za to nasza bohaterka chodzi po świecie już z własną twarzą (ciało nadal ma obłe). Bohater nie może od tej twarzy, a zwłaszcza dołeczków, oderwać oczu. Ręce też mu się coraz bardziej do niej wyciagają, choć na razie dzielnie się trzyma. Chciał jej zrobić masaż po intensywnych ćwiczeniach. W ostatniej chwili dotarło do niego, że nawet jak na Trenera byłoby to dla niego za duże wyzwanie... i wsadził ją w maszynę masującą (chce taką! ) przykrywając z góry poduszką "bo to wygląda zbyt sugestywnie."
Ładny był pomysł, że zrzucenie iluś tam kilogramów dziewczyna i jej ekipa uczcili dniem pod jej dyktando. Panowie raczyli się słodką kawą i domowym jedzeniem, które ma smak, zamiast dotychczasowych sałat z niesłonym chudym mięskiem.
No koniec mieliśmy długo wyczekanego kissu - i dobrze, bo napięcie przed nim budowało się takie, że groziło eksplozją.
Jednak mnie bardziej niż ten główny wątek podobał się motyw pani numer 2, która teraz jest atrakcyjną i zgrabną, oraz świetną w swojej pracy, szefową naszej bohaterki. Kiedyś była jej przyjaciółką, grubą i wyśmiewaną. Chowa w sercu urazę do "Wenus z Daegu," bo tamta nieświadomie raniła ją - nie chcąc zranić, raniła raczej brakiem pomyślunku. Teraz dawna przyjaciółka ma szanse się odegrać, kiedy role się odmieniły. I odgrywa się. Ale w dramie pokazano, że w tej pewne siebie, szczupłej, zamożnej lasencji nadal siedzi tamta gruba, zahukana i wyśmiewana studentka i że to jest tak naprawdę jej prawdziwe "ja" - sporo złości, niepewności i chęci odegrania się. Bardzo prawdziwe.
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 09:42
| BeeMeR napisał/a: | Admete, wyglądasz jak Aragonte |
Admete, nie zmieniaj na razie avka - mój nastrój poleciał gwałtownie w dół (z powodów kocich), więc może w ogóle odrzucę na jakiś czas avatarkowe przebrania.
Admete - Czw 03 Gru, 2015 09:50
Nie odrzucaj - ten twój tez jest fajny.
Trzykrotka - Czw 03 Gru, 2015 09:52
| Aragonte napisał/a: | | mój nastrój poleciał gwałtownie w dół (z powodów kocich) |
Idź z Małą koniecznie do weterynarza i nie martw się na zapas Trzymam kciuki za jej zdrowie.
Ten avatar z wachlarzem jest bardzo ładny
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 10:15
Byłam z Fairy u weta - pisałam już w wątku o smutkach.
Dobra, spróbuję wziąć się w garść i coś oglądać, lepsze to niż siedzenie i ryczenie.
Muszę znaleźć sobie jakieś zajęcia do 16.30
Admete - Czw 03 Gru, 2015 10:57
Nie ma co się zamartwiać na zapas. Nie ty jesteś odpowiedzialna za choroby czy inne nieszczęścia.
BeeMeR - Czw 03 Gru, 2015 11:06
Dziewczyny, nie zmieniajcie (za szybko) avków - ładne są
Aragonte
Chyba sobie zerknę na nefrytową kicię
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 11:29
Też sobie zerknę, ale nie dzisiaj.
Komentarz z Soompi a propos 18. odcinka Smoków, pojedynku YBJ i GTM oraz tego, co YBJ powiedział na swój temat w rozmowie z Mo Hyulem (wklejanej przeze mnie wcześniej):
As so many have voiced on this thread, I too am saddened by the end of GTM and HIB, two worthy adversaries. Yet that amazing dancelike swordfight between two equally skilled opponents was magnificent, and it was a just and apt ending for a great swordsman like GTM. As his brother eulogised, at least he died as a warrior and not a corrupt official. And the acting by the two actors was truly moving - I've watched the sequence 4 times, twice without subs and I was moved everytime. Even as the people shouted out with joy, the almost-regret and sadness etched on LBJ's face was telling. GTM earned his respect as a great swordsman, and even at the end, he died admirably. It was a moment to ponder for LBJ, and even though he told MH otherwise later, I do think that he never did learn to feel pleasure from killing. Especially one as skilful as GTM. Even as he seemed to proudly claim the title of the Greatest Swordsman of SamHan.
Nie wiem, jak jest naprawdę - Byun Yo Han za dobrze gra, żeby dało się to jednoznacznie powiedzieć.
Trzykrotka - Czw 03 Gru, 2015 12:23
Wczoraj wróciłam do domu wcześniej niż zwykle i natknęłam się w telewizji na Empress Ki. Obejrzałam sobie z nadzwyczajną przyjemnością.
Opowieść jest na bardzo fajnym etapie. Wang Yu ze swoją gromadką kończy służbę na Jedwabnym Szlaku i powoli zmierza do stolicy Yuanu. Cesarz awansuje Nyang na osobistą służącą i odbywa zaloty. Wokół pełno jest pałacowych intryg i knowań, ale to jeszcze nie etap niekończącej się szarpaniny za warkoczyki przez cesarzowe i konkubiny, tylko bardziej walka o wpływy oraz gra zazdrości koncentrująca się wokół Nyang.
Telewizja uwypukla to, co telewizyjne: absolutnie piękne stroje i dekoracje, dobrą grę aktorską i żywość pokazanych wydarzeń (np. w Wspaniałym stuleciu rzuca się w oczy teatralność scenerii, papierowość dekoracji i czasami niedopasowania strojów do ludzi). Muzyka ślicznie to podkreśla. No i przede wszystkim lektor jest tym razem znakomity. Nie tylko ma ciepły głos i dobrą dykcję, ale umie bezbłędnie przeczytać imiona i nazwy własne, tak, że się nie mylą.
Na minus - rzeczywiście nasza tv dzieli odcinki po swojemu....
Admete - Czw 03 Gru, 2015 12:47
Ja zawsze oglądam dramy jak puszczane w TV. Nie uznaje innych wersji Po to sobie Samsunga kupiłam
Trzykrotka - Czw 03 Gru, 2015 13:07
I słusznie, bo to naprawdę zupełnie inna jakość
Gosia ze Złocienia kupiła sobie telewizor z dużym ekranem, powiesiła go na ścianie i uzywa jako monitor komputera. U niej też świetnie się wszystko ogląda.
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 13:15
U mnie nie wszystko się odtwarza na TV, czasem mam też problem z napisami.
O której leci Empress Ki? I w które dni?
Trzykrotka - Czw 03 Gru, 2015 13:17
Na pewno w tvp2, ale reszty nie wiem
http://vod.tvp.pl/seriale/obyczajowe/cesarzowa-ki
Edit: o, jest: Serial emitowany jest od poniedziałku do piątku o godzinie 17.05 w TVP2 Powtórki są emitowane od poniedziałku do piątku o 12.40 w TVP 2.
Admete - Czw 03 Gru, 2015 16:16
Szalenie mi się Smoki nr 18 podobały. odcinek lepszy od 17, w którym trochę za dużo biegali. W tym była i walka, i dyskusje o człowieczeństwie, władzy nad słabymi. A na końcu zapowiedź konfrontacji z innym przeciwnikiem niż do tej pory. Oprócz śmierci Gil Tea Mi doskonała jest scena rozmowy Ddang sae z Moo Hyulem i rozterki wojownika. Sambong jako twórca państwa - rewelacja. KMM jak zwykle daje z siebie wszytko. Do tego Bang Won i obawa, że pokonać go może własna ambicja i pragnienie władzy. I dodatkowo pożegnanie Sambonga i Hong In Banga..BBardzo to wszytko intensywne.
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 18:06
| Admete napisał/a: | | Oprócz śmierci Gil Tea Mi doskonała jest scena rozmowy Ddang sae z Moo Hyulem i rozterki wojownika. |
Myślisz, że to tylko rozterki czy Yi Bang Ji naprawdę zauwazył w sobie tę zmianę, o której mówił?
Admete - Czw 03 Gru, 2015 18:25
Nie wyglądał na takiego, który się cieszy z faktu, że kogoś zabił ani po śmierci GTM, ani potem. Raczej próbuje się znieczulić.
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 18:54
Mam nadzieję, że masz rację.
Admete - Czw 03 Gru, 2015 18:56
Jestem o tym przekonana. Przynajmniej na razie. Ddang Sae jest na etapie, że w nic nie wierzy, ale nie zabija dla przyjemności.GTM i HIB mieli przed śmiercią sporo racji - GTM mówił, że silni zawsze wykorzystują słabych, a HIB cynicznie wykazał Sambongowi, że ludzie zawsze będą egoistyczni i okrutni. Co nie znaczy, że nie trzeba próbować być lepszymi ludźmi...
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 19:35
| Admete napisał/a: | | Jestem o tym przekonana. Przynajmniej na razie. Ddang Sae jest na etapie, że w nic nie wierzy, ale nie zabija dla przyjemności |
Bardzo bym chciała, żeby znalazł na świecie kawałek miejsca dla siebie. I odrobinę wiary w siebie samego i w ludzi, w cokolwiek
Na Dramabeans jest omówienie 18. odcinka Smoków:
http://www.dramabeans.com...ons-episode-18/
I widze, że część komentujących jest podobnie ślepa na triki montażowe jak ja - nie widzi udziału dublerów, kaskaderów
I couldn’t be more proud of Byun Yohan. He learned the stunts for months, and even practiced them himself at home, and his hardwork really does show. I have so much love for this man.
I kept rewatching the fight scenes of this episode, it was so intense. I wonder if BYH did any special training before he sign up for the role .?
I wondered about that as well. It was so good, so well choreographed and it was obvious that there were no stunt doubles used. I have profound respect for both actors (especially BYH) who made it feel so intense and realistic.
Swoją drogą postanowiłam obejrzeć sobie fragmenty na większym ekranie niż monitor laptopa - noooo, tutaj to dopiero było co podziwiać
Admete - Czw 03 Gru, 2015 20:16
Nie umiałabym oglądać na komputerze. Na moim telewizorze większość plików działa bardzo dobrze, napisy też ( także polskie ). Jest bardzo wygodny. Może są i lepsze, ale ten wybrałam właśnie pod kątem odtwarzania.
Aragonte - Czw 03 Gru, 2015 21:12
Mój nie lubi formatu avi, niestety. Na szczęście mkv działają dobrze.
Agn - Pią 04 Gru, 2015 01:01
Chciałam napisać coś mądrego o 18-tym odcinku Smoków, ale Aragonte wszystko już napisała. Nawet i to, że dwaj generałowie idą na udry. Ale będzie bal...
| Aragonte napisał/a: | | zerknęłam na Soompi. Jest tam trochę informacji o historycznym tle wydarzeń z odcinków 17. i 18., a także wyjaśnienie znaczenia nowego tytułu Yi Bang Ji. Podrzucę tu, może kogoś zaintereresuje. |
Na pewno mnie. Powinnam sobie chyba zrobić folderek z takimi informacjami. Bo nigdy nie wiadomo, co mi się może przydać przy tłumaczeniu.
| Aragonte napisał/a: | | Even as the people shouted out with joy, the almost-regret and sadness etched on LBJ's face was telling. GTM earned his respect as a great swordsman, and even at the end, he died admirably. It was a moment to ponder for LBJ, and even though he told MH otherwise later, I do think that he never did learn to feel pleasure from killing. Especially one as skilful as GTM. Even as he seemed to proudly claim the title of the Greatest Swordsman of SamHan. |
Mam podobne wnioski. Choć Bang Ji niewiele pokazuje światu i może tłamsi w sobie to uczucie, które mógł na sekundę poczuć, kiedy zabijał Gil Tae Mi.
No nie wiem, zgaduję. Trudno Yi Bang Ji rozgryźć.
| Admete napisał/a: | | Szalenie mi się Smoki nr 18 podobały. odcinek lepszy od 17, w którym trochę za dużo biegali. W tym była i walka, i dyskusje o człowieczeństwie, władzy nad słabymi. A na końcu zapowiedź konfrontacji z innym przeciwnikiem niż do tej pory. Oprócz śmierci Gil Tea Mi doskonała jest scena rozmowy Ddang sae z Moo Hyulem i rozterki wojownika. Sambong jako twórca państwa - rewelacja. KMM jak zwykle daje z siebie wszytko. Do tego Bang Won i obawa, że pokonać go może własna ambicja i pragnienie władzy. I dodatkowo pożegnanie Sambonga i Hong In Banga..BBardzo to wszytko intensywne. |
Do puli dorzucam mimo wszystko zarysowujący się trójkąt Bang Won - Boon Yi - Królowa. Właśnie się rozminęła ze swoją tacą. Obawiam się, że Bang Won będzie miał zimną żonę, bo nie wiem, czy ona przejdzie do porządku dziennego nad tym, że jej małżonek świętuje z inną kobietą - ale to pikuś. Gorzej, że z ową inną kobietą (do tego jakąś wieśniaczką) rozmawia o tym, o czym z nią nie chciał, tylko kazał jej odpoczywać. Może się nasza królowa wściec.
| Aragonte napisał/a: | Swoją drogą postanowiłam obejrzeć sobie fragmenty na większym ekranie niż monitor laptopa - noooo, tutaj to dopiero było co podziwiać |
*kiśnie z zawiści*
| BeeMeR napisał/a: | | Może chodziło o tego, który łapie kilka srok za ogon, zamiast się skupić na wróblu w garści - bo takiego można nazwać dupkiem. |
Za bardzo nie wiem, o co tej pani chodziło, ale Myeong Soo nie jest żadnym dupkiem. To miły facet, do tego absolutnie cudowny do kumpelskiego poprawiania nastroju. O swoich byłych mówi normalnie, nie zaprzecza, że każdą z nich kiedyś kochał. Spoko facet.
| Trzykrotka napisał/a: | | Miałam wrażenie, sądząc po zapowiedziach, że będzie to historia aspirującego webtonisty, który w myślach toczy rozmowy z wyobrażonym kotem. Może czegoś nie doczytałam, bo póki co drama jest opowieścią o aspirującym webtoniście, który ma śliczną kicię i gada do niej. Jako i każdy kociarz czyni. A Kicia odpowiada mu - ale nie toczą żadnej rozmowy, najwyżej dwa monologi (kot - wewnętrzny). Zresztą czasami naprawdę ujmujące są wspólne sceny, jak kiedy zasypiają razem na podłodze, smutny człowiek ze łzą w kąciku oka i przytulony do niego kot, próbujący go pocieszyć. |
Ach... piękne! Muszę to zobaczyć.
Diabli wiedzą, kiedy, bo jutro zabieram się do ciężkiej przeprawy z tłumaczeniem (dziś nie zdążę - wróciłam do domu później niż myślałam, obejrzałam najnowszy odcinek Smoków... i mamy prawie 1.00 w nocy - nie wiem, kiedy ten czas zleciał).
I co? Odcinki są faktycznie takie malusie?
| Trzykrotka napisał/a: | | Nefryt to również sam czar. Po tym chłopaku w ogóle nie widać upływu czasu, przebytej służby wojskowej, ech.... |
Zastanawiam się, ile on może mieć lat. 22? Coś takiego niskiego w liczeniu gdzieś kiedyś wyłapałam, co mnie zszokowało, bo to oznaczało, że Nefrytowego Cesarza zagrałby w wieku jakichś 18-19 lat. I w ogóle Nefryt jest młodzian straszliwy. To pewnie, że nic nie będzie po nim widać.
Dobranoc!
|
|
|