To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Agn - Czw 06 Sie, 2015 19:51

Admete napisał/a:
Kręcą to najwyraźniej w wynajętych, zwykłych mieszkaniach.

Japońskie dramy powstają i w taki sposób, że jak jest np. scena w pubie, to filmowcy się tam po prostu ustawiają, a jak ktoś się wpakuje w kamerę i wyląduje jako statysta w serialu - well, happens. ;) Także to możliwe, że serial kręcili w zwykłych mieszkaniach. :)

Anaru - Czw 06 Sie, 2015 19:54

Agn napisał/a:
Dobra, 9-tka przetłumaczona. Jam piorun! Jak tylko BeeMeRek ogarnie betę, to będą.

:excited: :banan_czerwony: :love_shower:
Agn :kwiatki_wyciaga:

Juz mam 8 obejrzany i na 9 czekam z utęsknieniem :excited:
Basiu :flirtuje1:

(to chyba ostatni w miarę swobodny moment do oglądania w najbliższym czasie, bo jutro rodzice przyjeżdżają ;) )

Te kije w 8 odcinku to było jakieś nieporozumienie, jeden się wyraźnie gibał :lol: . Ale przynajmniej wytłumaczyli o co chodzi z tatką, tzn całą przysposobiona rodziną, bo o ile pojęłam to ona jest chyba córka tego użartego przed laty? Tylko czemu chodziła i nadal chodzi w męskich ciuchach? To drugie bym zrozumiała - łatwiej zarabiać, ale jako dziecko? Bo to chyba była ona? :mysle:

Czy joseoński Kopciuszek teraz ma jednego buta? Bo nie zwróciłam uwagi czy odzyskała, chyba nie ;) . Te buty najwyraźniej mają pecha ;)

BeeMeR - Czw 06 Sie, 2015 19:54

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:


No i śmieszą mnie teksty do Gwi w stylu: "jeśli czegośtam nie zrobię to będziesz mógł mnie zjeść" - a teraz to nie może? Co z niego za lord wampir? :roll:

Oczywiście, że może :lol: To jest wampirzy odpowiednik okrzyku "panie, zabij mnie!"
No tak, o czym ja w ogóle myślałam :lol:
Masz rację, że widać webtonowy rodowód - no i niedopracowanie tego i owego. Mnie się jednak podoba i bawię się świetnie :mrgreen:

Agn napisał/a:
nie potrzebował raczej ludzkich leków, tylko, khem, solidnego posiłku. Może też i medyk by się cholernie zdziwił, że np. rana się zasklepia na jego oczach.
Tak to właśnie widzę w kwestii lekarza.
Anaru - Czw 06 Sie, 2015 19:55

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Kręcą to najwyraźniej w wynajętych, zwykłych mieszkaniach.

Japońskie dramy powstają i w taki sposób, że jak jest np. scena w pubie, to filmowcy się tam po prostu ustawiają, a jak ktoś się wpakuje w kamerę i wyląduje jako statysta w serialu - well, happens. ;) Także to możliwe, że serial kręcili w zwykłych mieszkaniach. :)

Cos jak nasze W11 :lol:

Agn - Czw 06 Sie, 2015 20:01

Anaru napisał/a:
Juz mam 8 obejrzany i na 9 czekam z utęsknieniem

Basiu

Ale będzie do ciebie prośba, bo ani ja, ani Basia nie możemy tego zrobić z braku narzędzi - napisy spóźniają się m/w o minutkę. Poprawiłabyś zanim wrzucimy tutaj? :flirtuje1:
Anaru napisał/a:
ale jako dziecko? Bo to chyba była ona?

Na razie drama tego nie wyjaśniła, podejrzewam jednak, że coś się za tym musiało kryć. Dość, że Yang Sun całe życie w męskim przebraniu chodziła i w damskim hanboczku sobie nieszczególnie radzi (cudnie się potykała i podrzucała kieckę, by tego nie robić :lol: ).

Agn - Czw 06 Sie, 2015 20:07

ŁAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podejrzałam 10-tkę! Myślicie, że sceny prysznicowe są najgorętsze? Prysznicowe?! Jakie prysznicowe?! Komu potrzebne w ogóle jakiekolwiek prysznice?!!!
BALIA BĘDZIE!!! :excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
O rany, ale śliczna scena... :serce:

Anaru - Czw 06 Sie, 2015 20:35

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Juz mam 8 obejrzany i na 9 czekam z utęsknieniem
Basiu

Ale będzie do ciebie prośba, bo ani ja, ani Basia nie możemy tego zrobić z braku narzędzi - napisy spóźniają się m/w o minutkę. Poprawiłabyś zanim wrzucimy tutaj? :flirtuje1:
[/quote]
Nie ma sprawy, jak siądę przy kompie :wink:

Trzykrotka - Czw 06 Sie, 2015 21:05

W ostatnim czasie nadgryzłam dwie dramy japońskie i :confused3: Może źle trafiałam, ale miałam wrażenie, że aktorów wzięli z łapanki i jeszcze straszyli podwojeniem podatków, jeśli nie zagrają. Nie mogłam tego zdzierżyć i postanowiłam dać sobie spokój.

Agn napisał/a:

Trzykrotko, jeśli nie masz za bardzo czasu, to mogę zająć się też 10-tką, bo dam radę upchnąć tłumaczenie. :)

Błyskawica to twoje imię! Bierz, bierz 10, ja odrobię w przyszłości :kwiatek:

Agn napisał/a:

BALIA BĘDZIE!!! :excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
O rany, ale śliczna scena... :serce:

*Jęczę cicho i zawodząco :serduszkate:
O, już mam odcinek - lecę :cheerleader2:

Admete - Czw 06 Sie, 2015 21:10

Border jest świetne - przemyślane, zagrane i strasznie niepokojące, choć niewiele tam pokazano, jeśli chodzi o same duchy. Niepokojące jest w sferze zmian, jakie zachodzą w bohaterze. W tym serialu o opiekunach dzieci główna bohaterka jest fatalnie zagrana, a reszta normalna. Lepsza lub gorsza. Fajna jest taka babeczka w średnim wieku i główny szef ( też nieco starszy ). Mnie to ciekawi ze względu na odmienność kulturową. Koreę już trochę poznałam - wiecie, że ja się zawsze ostatecznie nudzę trochę ;) Tam będzie tylko osiem odcinków. W sam raz tym bardziej, że napisy się wolno pojawiają. Zdecydowanie w tych japońskich produkcjach nie ma tak wiele śliczności jak w koreańskich ;)
BeeMeR - Czw 06 Sie, 2015 21:11

Trzykrotka napisał/a:

Błyskawica to twoje imię! Bierz, bierz 10, ja odrobię w przyszłości :kwiatek:
Tylko weź napisy co to nie będą przesunięte ;)

*Waha się czy wannę zostawić na jutro wraz z dramą czy nie*

Trzykrotka - Czw 06 Sie, 2015 21:42

BeeMeR napisał/a:

*Waha się czy wannę zostawić na jutro wraz z dramą czy nie*

Nie odmawiaj sobie dobroci, scena jest bardzo piękna :serduszkate:

Admete - Czw 06 Sie, 2015 22:49

Hidden Identity się skończyło i dobrze. Nudno było już po pierwszych czterech odcinkach. Obejrzałam dwa ostatnie na podglądzie. Wykopuję w niebyt bez żalu. Natomiast pierwszy odcinek Mrs Cop zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Bohaterka to perfekcjonistka w pracy i niezbyt dobra matka prywatnie. Będzie też wątek skorumpowanego szefa, jest akcja i humor. Policjanci zasadniczo nie wydają się przygłupami jak to się czasem zdarza w dramach. Look serialu z lekka wymięty, lokacje zwyczajne, bohaterowie niekoniecznie uczesani i modnie ubrani. Na razie daję zielone światło.
Trzykrotka - Czw 06 Sie, 2015 22:51

Admete napisał/a:
Mnie to ciekawi ze względu na odmienność kulturową. Koreę już trochę poznałam - wiecie, że ja się zawsze ostatecznie nudzę trochę ;)

Wiem, Admete, wiem :przytul: Dzieliłam się tylko swoim postrzeganiem japońskiej myśli dramowej, zresztą filmowej też to dotyczy. Jak kocham filmy chińskie i dramy koreańskie, tak twórczość japońska wydaje mi się okropnie toporna i przepełniona efektem obcości. Chyba tylko Ring mi się podobał, a i tak wersja amerykańska bardziej niż oryginalna.
Ale to moje subiektywne odczucie. Mam w pracy koleżankę, super inteligentną, super oczytaną i znawczynię kina, polonistkę, która wielbi kulturę japońską, uczy się japońskiego, czyta mangi (czasami sama przynoszę jej paczuszki z nowymi tomami z allegro), jest oficjalną recenzentką na tanukach - ona otrząsa się na samą myśl o czymkolwiek koreańskim. Mówi, że sam dźwięk języka ją boli.

Admete - Czw 06 Sie, 2015 23:13

Mnie brzmienie japońskiego nie przeszkadza, koreański ma czasem nieco dziwny, podniesiony ton. Chiński brzmi najbardziej obco, ale tez nie jestem z nim osłuchana. Chińskie filmy czasem sa dla mnie mało zrozumiałe - pamiętam wielkie WTF po jakimś kostiumowym. Japońskich oglądałam niewiele, ale te dwa, które widziałam stosunkowo niedawno podobały mi się.
Anaru - Czw 06 Sie, 2015 23:57

Trzykrotka napisał/a:
Chyba tylko Ring mi się podobał, a i tak wersja amerykańska bardziej niż oryginalna.

Mnie się Ring amerykański podobał zdecydowanie bardziej niż japoński, na co niektórzy kręcą głową z niedowierzaniem ;)
W ogóle nie przepadam za japońskimi horrorami, choć czasem oglądam (z rzadka), czasem oglądam też japońskie filmy, ale niejednokrotnie sa po prostu dziwne, takie jakby niedokończone, niezamknięte. Inne :mysle: . A może na dziwne trafiałam.

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Juz mam 8 obejrzany i na 9 czekam z utęsknieniem

Basiu

Ale będzie do ciebie prośba, bo ani ja, ani Basia nie możemy tego zrobić z braku narzędzi - napisy spóźniają się m/w o minutkę. Poprawiłabyś zanim wrzucimy tutaj? :flirtuje1:

Oglądam ten odcinek nr 9 i nie widzę, żeby napisy były przesunięte, przynajmniej na razie. Były przesunięte od jakiegoś konkretnego momentu? :mysle:

BeeMeR - Pią 07 Sie, 2015 07:17

Balia faktycznie ładna i trochę smutna - to musiało boleć, ale pomysł leczniczy zacny.
A jak patrzyłam na płaczącą giseang to jakbym na odrzuconego Franka w N&S przy scenie peronowej patrzyła :mysle: . No i kto powiedział, że do balii/prysznica trzeba się od razu rozbierać, żeby scena ładnie wyszła.
Kissu też ładny - na razie trzymają się mojej zasady kissowej ;)

Admete - Pią 07 Sie, 2015 07:46

Otwartość opowieści w tych paru japońskich filmach mi odpowiada. Smutne są w taki melancholijny sposób, ale za mało widziałam, żeby coś stwierdzić na pewno. Fakt, że moje ulubione i ukochane anime jest właśnie japońskie, ale tak poza tym to zwyczajnie eksperymentuję.
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2015 07:53

Z filmami japońskimi to ja mam różnie - z komediami się nie rozumiem ani trochę (z chińskimi też), horrorów unikam bo jedno i drugie nie dla mnie, ale obyczaj jak najbardziej z każdego kraju mogę obejrzeć (a przynajmniej spróbować).
Admete - Pią 07 Sie, 2015 07:55

Nie oglądam horrorów z zasady, komedie rzadko. Tylko sensacja, fantastyka ( bez grozy ) i obyczaj. Plus historyczne.
Agn - Pią 07 Sie, 2015 11:19

Trzykrotka napisał/a:
Może źle trafiałam, ale miałam wrażenie, że aktorów wzięli z łapanki i jeszcze straszyli podwojeniem podatków, jeśli nie zagrają. Nie mogłam tego zdzierżyć i postanowiłam dać sobie spokój.

Ja sobie odpuściłam j-dramy m/w po Rich man, poor woman. Jak czasem czytam, że czegoś wam drama nie objaśniła, to sobie myślę, że jeszcze nie widziałyście RMPW... to by wam dało do wiwatu. :P
Pewnie jeszcze kiedyś coś obejrzę, ale nie mam na razie wielkiej ochoty.
Choć język japoński jest bardzo ładny. :)
Trzykrotka napisał/a:
Bierz, bierz 10, ja odrobię w przyszłości

Dobrze. Miałam nadzieję, że będą o tej porze napisy do 10tki, ale, kruca, nie ma. A bym sobie obejrzała teraz odcinek na spokojnie (taaa, spokojnie, z taką balią! :thud: ), a wieczorem już bym zaczęła tłumaczyć, no ale się wszystko sprzysięgło przeciwko mnie.
Trzykrotka napisał/a:
*Jęczę cicho i zawodząco

Lepiej przygotować sobie coś zimnego do picia... ja już gotowam. :mrgreen:
No i gdzie te napisy!?
Admete napisał/a:
Zdecydowanie w tych japońskich produkcjach nie ma tak wiele śliczności jak w koreańskich

Są, są, tylko zależy, który serial weźmiesz na tapetę. No i też Japończycy mają nieco inny gust. Im się podobają krzywe zęby etc.
Trzykrotka napisał/a:
Mam w pracy koleżankę, super inteligentną, super oczytaną i znawczynię kina, polonistkę, która wielbi kulturę japońską, uczy się japońskiego, czyta mangi (czasami sama przynoszę jej paczuszki z nowymi tomami z allegro), jest oficjalną recenzentką na tanukach - ona otrząsa się na samą myśl o czymkolwiek koreańskim. Mówi, że sam dźwięk języka ją boli.

Rzecz gustu, wiadomo, co jednemu miód, drugiemu trucizna, jak mawiał Samwise Gamgee.
BeeMeR napisał/a:
Tylko weź napisy co to nie będą przesunięte

Wezmę takie, jakie będą dostępne. :foch2:
Admete napisał/a:
koreański ma czasem nieco dziwny, podniesiony ton.

Czekaj na skrzeczące Japonki, też podnoszą tony. :lol:
Admete napisał/a:
Japońskich oglądałam niewiele, ale te dwa, które widziałam stosunkowo niedawno podobały mi się.

Też widziałam niewiele, ale jakoś mnie nie urzekły. Wkurzyli mnie Norwegian wood, które było tak piekielnie nudne, że się wytrzymać nie dało.
Anaru napisał/a:
Oglądam ten odcinek nr 9 i nie widzę, żeby napisy były przesunięte, przynajmniej na razie. Były przesunięte od jakiegoś konkretnego momentu?

Nie, od początku. O jakąś sekundę za późno się pojawiają.
Admete napisał/a:
pierwszy odcinek Mrs Cop zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Bohaterka to perfekcjonistka w pracy i niezbyt dobra matka prywatnie. Będzie też wątek skorumpowanego szefa, jest akcja i humor. Policjanci zasadniczo nie wydają się przygłupami jak to się czasem zdarza w dramach.

Zauważyłam, że policjanci nie są przygłupami, jeśli to oni są głównymi bohaterami. Natomiast jeśli pełnią rolę trzeciorzędną, to inni ich kiwają, aż trzeszczy.
BeeMeR napisał/a:
Balia faktycznie ładna i trochę smutna - to musiało boleć, ale pomysł leczniczy zacny.

Owszem, piękna i smutna. Ale... Junki w balii... ja go nie poznaję, cińća! :serce:
BeeMeR napisał/a:
No i kto powiedział, że do balii/prysznica trzeba się od razu rozbierać, żeby scena ładnie wyszła.
Kissu też ładny - na razie trzymają się mojej zasady kissowej

Ooo, kisu nie widziałam!
Do prysznica się nie trzeba najwyraźniej rozbierać, ale należy dać się odpowiednio zmoczyć w koszuli i wręczyć pannę do uratowania. I mamy bajkę. :serduszkate:
Admete napisał/a:
Fakt, że moje ulubione i ukochane anime jest właśnie japońskie,

A nie wszystkie anime są japońskie? :mysle: Myślałam, że są...

No jako żywo Mariańskie Skałki! Ale ja tam Junkiego nie widziałam nigdy. To niesprawiedliwe...



Hehe widzę, że ktoś już je obnosi. :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 07 Sie, 2015 11:45

Też mi się wydaje, że anime to czysto japońska specjalność :mysle:

Scena w balii była prześlicznie i z wielkim znawstwem zrealizowana. Może krwawa kąpiel to nie szczyt romantyczności, ale już pięknie ograne dłonie Jun Ki - owszem (*tu emotkę samospalającą się poproszę :rumieniec: ) Jun Ki nie jest już nastolatkiem i choć urodę ma nadal flower boya, to jednak jest mężczyzną. I te jego dłonie były dla mnie równie emocjonujące jak wszystkie przytulenia i kissy. Kiedy niósł YS, kiedy zatrzymał się na chwilę z dłonią na wstążce hanboka, kiedy go rozwiązał... Mają dobrego operatora, który wie, co i jak pokazywać :serduszkate:
Kissu był w następnej scenie :kwiatek:

Dziś robię sobie podwójny seans :banan:

Oglądałam wczoraj I Remember You 14 i dziury napisowe wybitnie mnie zdenerwowały :roll: Może nie były w najistotniejszych dla przebiegu akcji miejscach, ale były duże.
No i tak - znowu nam to robią. Dwa odcinki do końca, a tu raptem potwierdzają pewien trop, który podrzucili już kilka odcinków wcześniej. Mam na myśli sprawę tego młodego policjanta. Jakiś czas temu, przy którymś morderstwie, koledzy Ji An dochodzili, kto pierwszy pojawił się ma miejscu zbrodni, bo ten pierwszy mógł być podejrzany. Ktoś rzucił żartem do tego właśnie rudego młodego policjanta, że on też powinien być podejrzany, bo na miejscu przestępstwa był przed wszystkimi. Pamiętam, że mi wtedy piknęło podejrzenie, ale potem o nim zapomniałam. No i proszę...

Trzykrotka - Pią 07 Sie, 2015 11:47

Dzięki za napisy! :kwiatek: :banan: Obejrzę sobie dziś popijając soczek za zdrowie tłumaczki :oklaski:
BeeMeR - Pią 07 Sie, 2015 11:54

Cytat:
Dziś robię sobie podwójny seans :banan:
9 pl jest gotowa, Ania kończy/skończyła oglądanie - przed seansem skontaktuj się z nią w kwestii polskiej wersji jeśli chcesz. :kwiatek:
Ogromne dzięki za napisy, jeszcze raz :kwiatki_wyciaga: :cheerleader2:

Agn napisał/a:
Wezmę takie, jakie będą dostępne. :foch2:
wiem, wiem :przytul:

Trzykrotka napisał/a:
Mają dobrego operatora, który wie, co i jak pokazywać :serduszkate:
Tak, dobrze, że go mają, bo zdjęcia naprawdę ładne :trzyma_kciuki:

Przyznam, że obecnie chyba najbardziej mnie frapuje dziecko (córka?) Gwi :mysle:
Jak to wplotą i obmyślą w tenże świat wampirów i ludzi - obśmiałam już jakies memy z tego tytułu powstałe, nie najwyższych lotów, ale co tam :rotfl:
tu w 3-4 poście od góry, ukryte pod guziczkiem Reveal hidden contents:
http://forums.soompi.com/...B9%84/?page=157

Trzykrotka - Pią 07 Sie, 2015 12:10

Od prześmiewczych komentarzy i memów aż się roi, bo umówmy się - do konkursu na najbardziej logiczne rozwiązania dramaturgiczne Scholar raczej nie pretenduje :lol: Za to jest super-przyjemny w oglądaniu i niechby nawet - budzeniu mojej wewnętrznej nastolatki :-D
No i co - dziecko Gwi... rozwiązania nasuwają się jedno za drugim, zważywszy, że już jesteśmy w połowie dramy
Spoiler:
YS jest córką Gwi, stąd pachnie mu tak słodko i kusząco - własne krew go przyciąga. Ubrano ją od urodzenia w męskie szatki właśnie po to, żeby zmylić Gwi, który zabiłby ją na pewno. To ona jest narzędziem do unicestwienia Gwi. A jako pół wampir ma szansę na happy end z KSY :cheerleader2:

Agn - Pią 07 Sie, 2015 12:19

BeeMeR napisał/a:
są, 95%. Ja sobie jednak obejrzę wieczorem

Skąd ty je wytrzasnęłaś?
Trzykrotka napisał/a:
Scena w balii była prześlicznie i z wielkim znawstwem zrealizowana. Może krwawa kąpiel to nie szczyt romantyczności, ale już pięknie ograne dłonie Jun Ki - owszem (*tu emotkę samospalającą się poproszę ) Jun Ki nie jest już nastolatkiem i choć urodę ma nadal flower boya, to jednak jest mężczyzną. I te jego dłonie były dla mnie równie emocjonujące jak wszystkie przytulenia i kissy. Kiedy niósł YS, kiedy zatrzymał się na chwilę z dłonią na wstążce hanboka, kiedy go rozwiązał... Mają dobrego operatora, który wie, co i jak pokazywać

Uhmmmm... To prawda. *Agn wcale sobie nie odtwarza jeszcze raz tej sceny* Kurde, zaraz znowu wyląduję pod prysznicem, przysięgam...
BeeMeR napisał/a:
Przyznam, że obecnie chyba najbardziej mnie frapuje dziecko (córka?) Gwi

Coś... przegapiłam?
Trzykrotka napisał/a:
zważywszy, że już jesteśmy w połowie dramy

I niedługo znowu trzeba będzie rok czekać na kolejną dramę Junkiego.
Dobrze, że po drodze (jak dobrze pójdzie!) będzie ten chiński film...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group