To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Filmy i seriale kostiumowe

Gosia - Nie 23 Gru, 2007 21:02

On gral w Middlemarch? :thud: Freda? A kto to byl Fred, bo ja nie pamietam?

Edit: juz wiem brata gral! Wlaczylam sobie film na chwilke i juz kojarze. To ja go wole w Middlemarch!

Maryann - Nie 23 Gru, 2007 21:12

W "Middlemarch" był fajny - chyba tak samo fajny, jak jego siostra była irytująca.
Caitriona - Nie 23 Gru, 2007 21:17

Ło matko, a ja się zastanawiam czy w ogóle widziałam brata Colina w jakimkolwiek filmie, a tu proszę: okazuje się, że grał jedną z moich ulubionych postaci Middlemarch.
Admete - Pon 24 Gru, 2007 13:50

Zobaczyłam niedawno The Moth i trzy inne ekranizacje powieści pani Cookson. Okazało się, że nie znałam tylko Ćmy :-) Resztę widziałam w połowie lat 90 w naszej tv. Zdecydowanie The Moth jest najlepsza - pewnie to głównie zasługa Davenporta i jego ślicznych oczu ;-) Chociaż muszę przyznać, że fabuła też ciekawsza. W tych pozostałych strasznie melodramatyczne są bohaterki - o przepraszam z jednym wyjatkiem, ta shop girl jest rozsądna ;-) Natomiast bohaterki The Glass Virgin i The Girl :zalamka: Teraz widzę, że autorka opowieści miałą ogromną skłonność do przesadzania i uwielbiała okaleczać swoich bohaterów :-D Poparzyła, ucięła rękę, pobiła i co tam jeszcze.
Gosia - Pon 24 Gru, 2007 14:29

Ja obejrzalam jeszcze "Glass Virgin". Faktycznie Cookson lubi sobie poniewierac bohaterami. Film opowiada o dziewczynce, ktorej zycie jest dostatnie, mieszka wraz z kochajacymi ją rodzicami, ktorych wzajemne relacje sa dalekie od milosci. Ojciec zatrudnia do pomocy stajennego Manuela, ktory uratowal kiedys dziewczynce życie.

Gdy Annabella dorasta, dowiaduje się, że jest bękartem, ze jej matka nie jest jej matką, że jest ona nieslubnym dzieckiem swego ojca i jego kochanki z domu publicznego. Dziewczyna ucieka z domu, w jej podrozy towarzyszy jej wierny Manuel. Dziewczyna musi znosic trudne warunki zycia, ciezko pracowac. Annabela i Manuel podają sie za kuzynow, w ten sposob chca utrzymac podobne relacje miedzy soba. Poniewaz o prace ciezko, a nie wszedzie sa nalezycie traktowani, stale sa w drodze i ciezko im zagrzac gdzies dluzej miejsca. Manuel wyraznie kocha dziewczyne, jednak ma swiadomosc, ze stoi ona wyzej od niego, jest wyedukowana, a on nawet nie umie czytac...
W roli Manuela - Brendan Coyle (nasz Higgins, tyle że mlody)
Film przyjemny, choc bohaterka wyglada tak, jakby cierpiala na anoreksje.... Poza tym splot roznych nieszczesliwych okolicznosci jest tu troche chwilami denerwujacy.

Gosia - Wto 25 Gru, 2007 15:23

Obejrzalam dzis "Ptaka bez skrzydeł" (The Wingless Bird), znowu wedlug Cookson i musze powiedziec, ze bardzo mi sie podobal. To jeden z najlepszych filmow jakie widzialam, sfilmowanych na podstawie jej ksiazek. Tu musze jednak dodac, ze jej ksiazek (poza "Moth", tu dzieki Monice :D ) nie czytalam.

Film opowiada o bardzo niezaleznej, inteligentnej mlodej kobiecie (tu brawa za ta postac, bo bardzo mi sie ona i jej charakter i niezaleznosc sadow podoba!), ktora po smierci ojca kieruje mala fabryczka cukiernicza i jednoczesnie dwoma polozonymi obok siebie sklepikami. Oczywiscie jest wiele komplikacji, bo jej siostra zakochuje sie w prostym robotniku, ktorego ojciec nie byl w stanie zaakceptowac, a sama bohaterka Agnes poznaje mlodego panicza - Charlesa, od ktorego ona sama z kolei stoi nizej w hierarchii spolecznej. Z poczatku jej duma stawia tame jej uczuciom, z czasem jednak ... Tu musze dodac, ze Agnes poznaje rowniez rodzine Charlesa, jego siostre Elaine, rodzicow, ktorzy nie chca by ich syn zwiazal sie ze sklepikarka, oraz jego brata Reginalda, ktory staje sie jej przyjacielem...
Nie bede mowic dalej, w kazdym razie komplikacji jest wiele, sa choroby, w zycie bohaterow wkracza I wojna swiatowa.
Jak mowilam, film ogladalam z przyjemnoscia.
Bardzo spodobaly mi sie napisy koncowe :rotfl: Giteczko, ja tez polubilam bardzo "pana Wąsika" :mrgreen: Od poczatku uwazalam go za bardziej interesujacą postac od tego bezplciowego Charlesa ;) Ja wiem, ze Charles byl dobry, ale brakowalo mu tego czegos ;) ...

Gitka - Wto 25 Gru, 2007 22:39

Gosia napisał/a:
Obejrzalam dzis "Ptaka bez skrzydeł" (The Wingless Bird), znowu wedlug Cookson i musze powiedziec, ze bardzo mi sie podobal. To jeden z najlepszych filmow jakie widzialam, sfilmowanych na podstawie jej ksiazek.


I znów się zgadzamy :banan:
To jest moja ulubiona ekranizacja!
Kocham Caroline :serce2: wiesz już dlaczego, prawda?
Tak się cieszę Gosiu, że film Ci się podobał.
Uwielbiam te pierwsze sceny z filmu (produkcja łakoci) początek w sam raz na ten świąteczny okres.

Admete - Wto 25 Gru, 2007 23:01

Wolę The Moth, ale ten film , o którym mówicie jest u mnie na drugim, zaszczytnym miejscu.
Gosia - Śro 26 Gru, 2007 00:29

:D Ja (procz The Moth) jeszcze lubie bardzo "The Girl", oczywiscie w duzej czesci, wiecie dla kogo? ;)
Harry_the_Cat - Śro 26 Gru, 2007 11:50

Nie, dla kogo? :roll:
Gosia - Śro 26 Gru, 2007 11:58

Chodzilo mi o Neda - postac z tego filmu a raczej grajacego go aktora. Tu jest wszystko wyjasnione:
http://forum.northandsout...p=120965#120965
i nizej. :D

Harry_the_Cat - Śro 26 Gru, 2007 13:07

Gosiu, ja naprawdę nie oczekiwałam odpowiedzi... ;)
bezpaznokcianka - Pią 04 Sty, 2008 15:03

Zobaczyłam otóż ostatni odcinek Sagi Forsythe'ów... i chyba wolałabym naprawdę nie znać zakończenia i sobie je sama w głowie dopisać. Jak można tak to było skończyć, tak to urwać?! Co prawda Irene i Seamous się w końcu pogodzili jeśli można to tak nazwać, ale ich dzieci... nieeee ja się na takie zakończenie nie zgadzam.

EDIT od Moderatora:
Dolaczam odpowiedz PEMBERLEY, bo jej post zostal przeniesiony do innego watku:

bezpaznokcianka napisał/a:
zobaczyłam otóż ostatni odcinek Sagi Forsythe'ów... i chyba wolałabym naprawdę nie znać zakończenia i sobie je sama w głowie dopisać. Jak można tak to było skończyć, tak to urwać?! Co prawda Irene i Seamous się w końcu pogodzili jeśli można to tak nazwać, ale ich dzieci... nieeee ja się na takie zakończenie nie zgadzam.


Spoiler:
Wiesz, jak czytalam te powiesc majac lat jakies 17, to tez myslalam, ze to straszne, tak zniszczyc milosc, bo chociaz Flora byla bardzo powierzchowna, to uwazalam, ze zasluguje na szczescie. Ale teraz rozumiem rozwiazanie Galsworthego, ze to byloby straszliwe zakonczenie , zycie codzienne oznacza tez np. wspolne wizyty rodzinne ( wyobraz sobie np. niedzielne obiadki z swoim gwalcicielem), a koniecznosc stawiania temu czola mlodemu malzenstwu byloby coraz bardziej trudne i zatruloby wszystko co dobre w tym zwiazku. Wywieranie wplywu na wnuki, rozne zagrywki anty, etc.. Oddzielenie sie od rodziny byloby tez dla obojga wielka utrata..

GosiaJ - Sob 05 Sty, 2008 20:43

Nie wiem, czy piszę w odpowiednim miejscu - jeśli nie, proszę moderatorów o usunięcie lub przesunięcie tego posta.

Nie wiem dokładnie, jak w tej chwili wygląda rynek seriali kostiumowych w Polsce, czy wydaje się je na dvd, czy raczej pozostaje sprowadzanie dobrych seriali z zagranicy albo wypatrywanie ich na różnych stacjach tv. Na pewno nadal nie został wydany North & South (bo pewnie bym go miała ;) ).
Zastanawiam się, czy forum takie jak to nie mogłoby stworzyć jakiejś "grupy nacisku" na wydawców - by pokazać, że są w Polsce osoby zainteresowane taką ofertą (i nie jest ich mało). Czemu przyszedł mi do głowy taki pomysł?

Sądzę, że takie "grupy nacisku" mogą coś zdziałać. Przykład - forum bollywoodzkie. Fakt, powstało jako strona reklamowa firmy Blink, a nie prywatna, ale w tej chwili jest najważniejszą stroną poświęconą kinematografii indyjskiej w Polsce. Na stronę wpada co jakiś czas Jakub Duszyński, dyrektor Blinka i dyrektor artystyczny Gutek Film. Ostatnio zarejestrował się także Piotr Epelbaum, właściciel firmy Epelpol. Dzięki temu ludzie zainteresowani filmami mają wpływ na to, jak będą wydawane filmy, a nawet na to - co zostanie wydane. Proponują polskie tytuły, krytykują wpadki (np. niedopracowane polskie napisy), są na bieżąco.

Wydaje mi się, że odbiorców seriali kostiumowych jest w Polsce więcej niż tych, którzy oglądają kino z Indii. Są oni może bardziej rozsiani po różnych miejscach, takich jak to czy strona Jane Austen - ale jest ich wielu. Wydaje mi się, że można by zacząć naciskać na firmy, które już podjęły temat (chociażby Epelpol, który przecież wydał "sześciopak" z serialami według JA), by zainteresowały się tym bliżej. Nie wiem, czy wydawcy zdają sobie sprawę, że istnieje zapotrzebowanie na takie filmy. Może gdyby wiedzieli - można by kupić polskie wydanie N&S oraz innych seriali?

Przepraszam za przydługie wynurzenia :)

Gosia - Sob 05 Sty, 2008 21:21

Wiem, ze dziewczyny pisaly do Epelpolu, bo znalazly na ich stronie oferte roznych filmow kostiumowych, w tym North and South. Chcialy uzyskac odpowiedz, czy jest to wersja oryginalna czy moze wydanie polskie.
Sadze, ze Epelpol zajmuje sie jedynie dystrybucja roznych zagranicznych filmow w Polsce. Nie pamietam czy ktos z Epelpolu na pytanie odpowiedzial.
Mysle ze najpredzej wlasnie ta firma moglaby byc zainteresowana tego rodzaju filmami, bo przeciez juz wydali JE i Anie z Zielonego Wzgorza.

malmik - Sob 05 Sty, 2008 21:26

Gosiaczku - na razie mrzuć te seriale - bo jest fajna impreza w Maergafanfiku - everybody's invited
trifle - Sob 05 Sty, 2008 21:49

Ja pisałam do Epelpolu, co znaczy ta ich "oferta", czy to znaczy, że będzie można te filmy kupić. Jak na razie - cisza.. :?
Caitriona - Sob 05 Sty, 2008 22:22

Ja też pisałam, ale również nie dosałam jeszcze odpowiedzi...
Admete - Sob 05 Sty, 2008 23:57

To ja do nich też napiszę...Powinnysmy ich ponekać, Gosia dobrze prawi :-) Może zastanówmy się nad podaniem im linka do strony? Niech zobaczą o co chodzi...
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 16:50

O, Davies ma robić "Małą Dorritt"!
Gitka - Wto 08 Sty, 2008 17:00

Sofijufka napisał/a:
O, Davies ma robić "Małą Dorritt"!


Tak wiem i cieszę się straszliwie!!!!!!!
Ministerstwo Przelewania Pustego w Próżne i inne smaczki :banan:
Już wiem, że będę kochać Artura Clennama do upadłego :wink: Uwaga to facet po czterdziestce :mrgreen:

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 17:03

Gitka napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
O, Davies ma robić "Małą Dorritt"!


Tak wiem i cieszę się straszliwie!!!!!!!
Ministerstwo Przelewania Pustego w Próżne i inne smaczki :banan:
Już wiem, że będę kochać Artura Clennama do upadłego :wink: Uwaga to facet po czterdziestce :mrgreen:

Hmmmm - Rysio?
Taki biedulek, tylko przytulić :rumieniec:
Ale... seksowny też.
A Amy? Hmmmm

Sofijufka - Sob 12 Sty, 2008 13:38

Wczoraj miałam balangę nad głową, spać nie mogłam, więc oglądałam sobie w tubisiach 'Romeo and Juliet" Zeffirellego. Fragmenty tylko, ale taaakie ładne! Chlipnęłam parę razy przy scenie śmierci.
A potem "Taming of the Shrew" z Rufusem Sewellem. To dopiero był Petrucchio! Współczesny :mrgreen: No i z Burtonem i Taylor :roll:

Alison - Sob 12 Sty, 2008 13:41

Sofijufka napisał/a:
A potem "Taming of the Shrew" z Rufusem Sewellem. To dopiero był Petrucchio! Współczesny :mrgreen: No i z Burtonem i Taylor :roll:


Oba ubóstwiaju... :serduszkate:

Gitka - Pon 14 Sty, 2008 10:21

Następne międzynarodowe przedsięwzięcie filmowe
Serial i film o bitwie pod Wiedniem w koprodukcji TVP i ORF
Jeden z kluczowych dla Polski i Europy momentów historii - wyprawa tureckiego dowódcy Kara Mustafy na Wiedeń (po turecku "Złote jabłko") stanie się tematem międzynarodowego przedsięwzięcia filmowego. Realizacja miniserii telewizyjnej "Złote jabłko" powstanie z udziałem Telewizji Polskiej.
W koprodukcji polsko-austriacko-niemieckiej uczestniczyć będą także austriacka telewizja publiczna ORF, firmy MR Films z Wiednia i niemiecka firma EOS/BETA. Podczas spotkania Prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego z przedstawicielami firm zaangażowanych w koprodukcję (8 stycznia br.), ustalono, że TVP będzie miała wpływ na kształt scenariusza, zwłaszcza zawartych w nim polskich wątków. Na podstawie miniserialu ma być zrealizowany także film fabularny.
Autorem scenariusza jest Klaus Lintschinger a reżyserem Robert Dornhelm. Obraz będzie łączył elementy historię z elementami melodramatu. We wrześniu 2008 r. planowany jest początek zdjęć. Mają być one realizowane w Austrii i Polsce (Wilanów, Kraków, także plenery do scen batalistycznych).
Na tle wyprawy tureckiego dowódcy Kara Mustafy na Wiedeń zaprezentowane są perypetie zakochanych: hrabiego Luigi Marsigliego i baronessy Elizabeth Rath. Dodatkowe napięcie budują wahania króla Polski, Jana III Sobieskiego - pomóc Habsburgom, czy też nie? Niezwykle oryginalna i bardzo sprawnie napisana historia powinna zainteresować widownię. Recenzenci podkreślają jej walor edukacyjny i komercyjny.
W miniserii mają wystąpić aktorzy z kilku krajów, w tym oczywiście z Polski.
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=42839



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group