Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Harry_the_Cat - Nie 23 Lip, 2006 23:25
W ogóle zabawy Rowling z imionami są bardzo interesujące...
Jeannette - Nie 23 Lip, 2006 23:26
Czyżbyś miała na myśli Cyzię?
Harry_the_Cat - Nie 23 Lip, 2006 23:28
Nie tylko! Tam chyba prawie nad wszystkimi sie można popastwić: Syriusz Black, Remus Lupin, Draco Malfoy...
Anonymous - Nie 23 Lip, 2006 23:57
Ona podobno przez dłuższy czas zbierała różne fajne nazwy geograficzne i wszystko co jej wpadło w ręce (czy raczej w oczy )
Harry_the_Cat - Nie 23 Lip, 2006 23:59
Wcale sie nie dziwie. mnie w tych książkach zachwyca właśnie najbardziej bogactwo i złozoność świata magicznego i rózne poukrywane smaczki i wiadomosci
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 00:02
A mnie plastycznośc opisów. Widziałam wywiad w którym Rowling mówiła, ze zawsze podobały się jej ksiązki, gdzie były takie własnie opisy. I dlatego własnie uważa, że taki styl najbardziej działa na wyobraźnie. Na podstawie jej opisów można wszystko dokładnie rozrysować. Czy zwróciłyście uwagę, że Harry od samego początku (jeszcze przed ekranizacją) miał ten specyficzny wygląd i w zasadzie bardzo łatwo było go sobie wyobrazić. Tak samo Dumbledora.
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 00:04
Harry tak, ale niektóre decyzje dotyczące późniejszych częsci przyjmowałam z mieszanymi uczuciami...
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 00:09
To znaczy?
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 00:14
Lubię D. Tennanta, ale nie do końca podobał mi sie jego wybór na Lupina (ja bardzo lubie Lupina i tu chyba wysoko postawiłam poprzeczke... ). Teraz już można powedzieć, że się przyzwyczaiłam, ale nie do konca mi pasuje.
Poza tym, przy całym szacunku dla G. Oldmana, to chyba trochę za stary do swojej roli...
A czy Gambon ci sie podoba jako Dumbledore? Harris był jednak lepszy...
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 00:20
Zdecydowanie popieram, szczególnie to w kwestii Dumbledora, ale czy pokonasz śmierć?
Tennenta też lubię i też jakoś tak nie do końca mi pasił na Lupina. I nie potrafię uzasadnić dlaczego. Oldman jako Black bardzo mi się podobał, chociaż również rozczarował mnie lekko jego wiek. Dla mnie Black był najatrakcyjniejszą postacią w ksiązce. Miał ten zwierzęcy magnetyzm, który zniewalał niewieście serca, mimo że był jedynie fikcyjną postacią. Ale już samo jego imię było zmysłowe Oldman jest bardzo męski i seksy, ale masz rację - ciutkę nie ta kategoria wiekowa.
Reasumując Koteczku - zgadzam się z Tobą w pełni
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 08:35
| AineNiRigani napisał/a: | | Zdecydowanie popieram, szczególnie to w kwestii Dumbledora, ale czy pokonasz śmierć? |
Tak, wiem, że w kwestii Gambona, to troche trudno podejmować polemikę, ale czasami mam wrażenie, że on na siłe próbuje stworzyć innego Dumble'a niz Harris, tak, żeby mu nikt nie mógł powiedzieć, że nie wniósł do roli/postaci nic nowego.
I właśnie dlatego to mi sie wydaje takie wymuszone. Szczytem jest scena w HP4, jak okazuje się, że czara wyrzuciła imię Harry'ego (scena, z resztą mocno krytykowana przez fanów cyklu...).
Jeśli chodzi o Lupina i Tennanta, to też właściwie cięzko uzasadnić, ale Lupin w książkach wydaje mi się taki nieco tajemniczy - nie wiemy gdzie mieszka, ani tak naprawde jak wygladało jego życie przed 2. wojną. Tennantowi brakuje tej aury tajemniczosci...
Jesli chodzi o Syriusza, to Rowling wyraźnie napisała, że był zabójczo przystojny (chociaż na pewno nie takich uzyła słów...), a siła Oldmama zdecydowanie polega na czym innym...
Ciekawa jestem jak wypadną nowi aktorzy w HP5, trochę się też niepokoję, bo H. Bohnam-Carter jako Bella? Mi to ona już zawsze bedzie się kojarzyła przede wszystkim z burzą loków w Pokoju z widokiem i sceną pocałunku na tle toskańskiej łąki...
Na razie zadowolona jestem z wyboru Imeldy na Umbridge
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 14:24
Wstyd przyznać, ale Czary Ognia nie oglądałam. Jakoś przegapiłam w kinie, a nie może mi się dociągnąć. Chcę sobie kupić DVD, ale kasowo nie wyrabiam, szczególnie że zachorowałam na Irlandczyków
Syriusz był rzeczywiście przystojny, ale jak dla mnie miał zwierzęcy magnetyzm i jak dla mnie Oldman ma w sobie tęz siłę, ten niewymuszony seksapil, więc teoretycznie na Syriusza by mi pasował. Tyle że ten wiek.
Z kolei Tennant ma dość pospolity wygląd - może stąd te zastrzeżenia? Lupin był tajemniczy swoim spokojem i introwertyzmem. Można goi porównać do Darcy'ego. Jego tajemniczośc polega głównie na tym, że inni nie są w stanie przewidzieć co właśnie myśli, co czuje. Tak samo jest z Lupinem. O ile Rowling nam tego nie powie jego słowami, nie wiemy kim jest, czym się zajmuje, co robi, co myśli, co czuje.
Suma sumarum mimo wszystko, mimo tych zastrzeżeń - Tennant przekonał mnie swoim Lupinem, tak jak Oldman Syriuszem. Zawsze mnie zastanawiało to, że w filmach o Harrym aktorzy są albo bardzo trafnie dobrani, albo przekonują mnie swoją grą. Helena należy dla mnie do tej I grupy Jej, już się nie mogę doczekać. Ona potrafi zagrać wszystko - uduchowioną dewotkę, skromną panienkę, rozpustną dziwke i złośliwą jędzę. Jak dostanie do zagrania taboret, to tez zrobi z tego majstersztyk
Admete - Pon 24 Lip, 2006 15:47
Ale Lupina gra Thewlis nie Tennant http://david.thewlis.filmweb.pl/ Jako aktora lubię go bardzo,a le nie jako Lupina. mam zupełnie inną jego wizję. A jeśli chodzi o Lupina fanfikowego to tylko w wykonaniu Nilc. Jej Remus jest cudowny i bardziej kanoniczny niz ten Rowling. Jestem ciekawa piątego filmu, bo Zakon Feniksa to obok Więżnia Azkabanu moja ulubiona część. Mam jednak obawy, co do jej ekranizacji. A Dumbledora wolę w wykonaniu Gambona - jest trochę bardziej "żywy"
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 15:57
He he Admete - masz nas.
Przyznam, że nie sprawdziłam, skopiowałam z wcześniejszycjh wiadomosci
:oops:
P.S. Ja tez lubie własnie te 2 czesci. Może dlatego, że w obu jest dużo Syriusza?
Admete - Pon 24 Lip, 2006 16:11
Syriusz jest ciekawą postacią, ale osobiście nie jestem jego zagorzałą fanką. Jednak wolę Lupina i naprawdę mam nadzieję, ze Rowling go nie "ukatrupi". Zakon podobał mi się ze względu na motywy konspiracyjne ( te tajne stowarzyszenia! ) Kogo lubicie z młodszego pokolenia bohaterów? Ja uwielbiam Hermionę. Takie uczennice się zdarzają. Miałam jedną zupełnie "hermionowatą". Nawet czasem mówiłam do niej Hermiona,a ona odwzajemniała mi się profesor McGonagall Jest wielką fanką HP i czasami miala rękę w górze, zanim skończyłam zadawać klasie pytanie
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 16:42
Z młodzieży uwielbiam bliźniaków. Moje gusta sa raczej przewidywalne
Ale sympatia do Lupina do Ciebie pasuje
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 16:55
| Admete napisał/a: | | Ale Lupina gra Thewlis nie Tennant |
Tak, tak, mea culpa. Tennant grał B. Croucha Jra...
I oni mi sie nie pomylili, tylko ich nazwiska... :oops:
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 16:58
A odnośnie młodszego pokolenia, to ja najbardziej lubię Rona. Trafił mu się Harry Potter za przyjaciela, co przy jego wszystkich kompleksach, może czasem wnerwić, a on mimo to jest lojalny.
I bardzo lubię te momenty, kiedy jest o Harry'ego zazdrosny, jest wtedy taki zabawny...
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 17:06
To ty takie sadystyczne gusta masz
Harry_the_Cat - Pon 24 Lip, 2006 17:08
| AineNiRigani napisał/a: | | To ty takie sadystyczne gusta masz |
Hmmm... Ciekawa uwaga... jak sądzę...
Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 17:41
| Harry_the_Cat napisał/a: | I bardzo lubię te momenty, kiedy jest o Harry'ego zazdrosny, jest wtedy taki zabawny... |
Kiedy o tym czytam, przypomina mi się fanfik podesłany kiedyś przez Gunię bodajże .
Admete - Pon 24 Lip, 2006 20:13
Też lubię Rona - to taki typ wiernego przyjaciela. Na pewno ma wady, ale wydaje mi się ciekawszy od Pottera. Natomiast Ginny moim zdaniem Rowling nie wyszła. Luna natomiast jest warta swej wagi w złocie
Jeannette - Pon 24 Lip, 2006 20:28
Ginny nie pasuje do Harry'ego. Cały czas wydaje mi się dzieckiem, choć jest tylko rok młodsza. Kocham Hermionę....bliźniacy to wiadomo..... Luna też może być. Poza tym wciąż liczę na wielki come back Wikusia...
Admete - Pon 24 Lip, 2006 20:36
Wikusia to już chyba nie zobaczymy, tak mi sie wydaje...;-)
Jeannette - Pon 24 Lip, 2006 20:43
A szkoda! Ten ciapowaty Ron nie pasi mi do Hermiony..... ??: Krum miał w sobie to coś.... o ile postać w kilku rozdziałach może to owo coś posiadać.
|
|
|