Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
trifle - Czw 14 Lut, 2008 12:21
Obejrzałam "Kroki w chmurach". I właściwie podobało mi się tak sobie. Chyba mocno widać, że to starszy film. Główna para - całkiem udana, podobali mi się razem. Ale cała reszta? Eeee.. A już ten ojciec to był koszmarny W wielu scenach z rodzinnego domu Sahiby, zwłaszcza takich pełnoplanowych, gdzie nie było widać, że to indyjski film, miałam skojarzenie z brazylijską telenowelą..
Podobały mi się piosenki, ale już choreografia nie - mam wrażenie, że była improwizowana i jakaś taka niedopracowana. Dużo sztuczności i, mam wrażenie, nieudolnej gry. Troszkę jestem rozczarowana.
Admete - Czw 14 Lut, 2008 13:51
Trzykrotka wczesniej wspominała, że ten film jest taki sobie. Ja kupiłam, bo kolekcjonuje bolly, a za 1.50 się nie odmawia
Fajnie razem wyglądaja, a teraz to juz para małżeńska
trifle - Czw 14 Lut, 2008 15:05
No właśnie, za 1,50 się nie odmawia
Jak oglądałam, to tak mi się coś kojarzyło, że oni niedawno się pobrali. I faktycznie, fajnie razem wyglądają
A teraz zaczęłam oglądać "Jestem przy tobie". O mamo, te sceny na początku, te akrobacje - piękne
Admete - Czw 14 Lut, 2008 16:45
A dalej ile się jeszcze będzie działo tam jest parodia filmów sensacyjnych, filmów szkolnych i klasycznych bolly motywów o rozdzielonej rodzinie Uwielbiam moment, gdy matka wita majora Rama jakby był jej synem.. zawsze się wzruszam. Ilez ja zrobiłam avatarków z tego filmu
trifle - Czw 14 Lut, 2008 18:08
Obejrzałam Fajny, o wiele bardziej mi się podobał niż "Kroki w chmurach". Te loty, kule rewolwerowe, zwolniona akcja, dźwięku chrupiących ścięgien... Wreszcie rozumiem Kaśkowego "cynowego żołnierzyka"
Sanjana jest urocza, śliczna, zgrabna. No i Lucky - jaki przystojniak Musiałam sprawdzić, czy to Hindus, bo w ogóle nie wygląda W ogóle cała ta trójka - Sanjana, major Ram (też bym chciała, żeby mnie taki pilnował ) i Lucky fajnie razem grali. I Percy! Mój ulubieniec!
Bardzo to przyjemny film jest. I nie jest tylko rozrywką, niektóre elementy, dotyczące Indii i Pakistanu, choć pewnie banalne - o zrobieniu pierwszego kroku - warto zapamiętać dłużej.
Caitriona - Czw 14 Lut, 2008 18:28
Uwielbiam scenę pościgu: riksza za mercedesem, a i tak major wygrywa!
Bardzo lubię muzykę z tego film
Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 20:05
| Caitriona napisał/a: | Uwielbiam scenę pościgu: riksza za mercedesem, a i tak major wygrywa!
Bardzo lubię muzykę z tego film |
Ja też lubię jedno i drugie Muszę go sobie przypomnieć koniecznie - jak odbiorę DVD, bo pożyczyłam i jeszcze nie wróciło...
Aha, prawie kupiłam Hairspray Ostatecznie wyszłam z Carrefoura z dwoma innymi (znaaacznie tańszymi) filmami w torbie, ale możliwe, że jeszcze będę medytować przed półką z DVD... Przy "Gwiezdnym pyle" też medytowałam
Harry_the_Cat - Czw 14 Lut, 2008 20:09
A z czym wyszłaś ? (Hairspray leci u mnie w tle )
Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 20:24
Z Roztańczonym buntownikiem za jakieś 10 zeta oraz Antonią i Jane z Imeldą Staunton (też koło 10 zeta) - recenzja na okładce mnie zaciekawiła
Admete - Czw 14 Lut, 2008 20:54
I jeszcze ten bondowski strzał "sorry about the sari" Kurcze a ja mam za daleko do Carrefoura.
Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 21:24
Admete, a co byś chciała z tego Carrefoura?
Caitriona - Czw 14 Lut, 2008 21:34
| Admete napisał/a: | I jeszcze ten bondowski strzał "sorry about the sari" |
A tak! Piękna scenka Ogólnie jest to bardzo rozrywkowy film, i ja go za to lubię
Trzykrotka - Pią 15 Lut, 2008 00:44
A jak się Wam podobał teachers day? Prawda, ze pani profesor umiała opatrywać rany? . To była kolejna miss world, btw: Sushmita Sen. Te jej sari... jak ona je nosiła! Co ja bym dała, żeby mieć taką talię....
Kroki niestety mnie rozczarowały na całej linii. Pełno niedorzeczności i dłużyzn.
trifle - Pią 15 Lut, 2008 11:39
O tak, ona w sari wyglądała zabójczo
A jak Admete gdzieś wcześniej pisała, że chciałaby mieć taki teachers day, to ja myślałam, że to dlatego, że tam jakaś szalona kolorowa potańcówa była O niedomyślna
A swoją drogą - wreszcie było słychać jak SRK naprawdę śpiewa, tak? Czy ja to dobrze kojarzę, że we wszystkich piosenkach są głosy podkładane? Najgorzej udawanie, że śpiewa wychodziło Lucky'iemu
GosiaJ - Pią 15 Lut, 2008 12:04
| trifle napisał/a: | | Czy ja to dobrze kojarzę, że we wszystkich piosenkach są głosy podkładane? |
Tak, głosy w piosenkach są podkładane, śpiewają playback singers. Ci najsłynniejsi to wielkie gwiazdy, które mają na koncie "udział" w kilkuset produkcjach.
Shahrukh śpiewa tu rzeczywiście chwilami własnym głosem Na szczęście nie robi tego zbyt często, bo Allach dał mu wiele talentów, ale słuchu i głosu nie ma za grosz
Jestem przy tobie to wspaniały przykład kina, które parodiuje konwencje zachodnie, a także wyśmiewa własne klisze, przy okazji tworząc opowieść świetną scenariuszowo i aktorsko. Jak dla mnie - do wielokrotnego oglądania i wyłapywania "smaczków"
trifle - Sob 16 Lut, 2008 12:26
Moje ulubione
http://pl.youtube.com/watch?v=GVUNuUVSmTM
Gori, gori...
Admete - Sob 16 Lut, 2008 12:29
Świetny fragment Lubię ten tanic. Moim zdaniem są tam nawiązania do Grease Dzięki Jestem przy Tobie moje znajome małżeństwo zaliczyło nawrócenie na bolly
GosiaJ - Sob 16 Lut, 2008 19:07
| trifle napisał/a: | | Obejrzałam "Kroki w chmurach". I właściwie podobało mi się tak sobie. Chyba mocno widać, że to starszy film. |
Zapewniam Cię, że jest mnóstwo starszych filmów, które są rewelacyjne. A określenie "tak sobie" i tak jest łagodne moim zdaniem. Film jest okropny.
Przezornie zapuściłam sobie "pod prasowanie". Po czym - po poprasowaniu góry rzeczy i zmęczeniu prawie dwóch godzin ledwie żyłam.
Ciężko, ufff! Aishwarya Rai prezentuje spojrzenie zranionej łani ze spojrzeniem spłoszonej sarny na przemian i przechyla wdzięcznie główkę na bok. Po piętnastym razie chce mi się wyć. Abhishek Bachchan dzielny wojak - gdybym go tu widziała po raz pierwszy, w życiu bym nie podejrzewała, że grać poradzi.
Zawiązanie akcji bzdurne jak rzadko. W ostatniej godzinie bzdury się mnożą w tempie zastraszającym. Jest drrrrrrramatycznie. Niektóre teledyski nawet estetyczne, tylko do całości pasują ni z gruszki, ni z pietruszki. Rozwiązania wątków porażają pomysłowością... Na plus zaliczam nawalankę na weselu I śliczne stroje Ash.
Poza tym - uprzejmie dziękuję, nie skorzystam.
Wolę po raz kolejny Jestem przy tobie, film pastiszowy i genialny w swojej konwencji, w którym "moje ulubione sceny" następują jedna po drugiej
trifle - Sob 16 Lut, 2008 20:04
| GosiaJ napisał/a: | | Zapewniam Cię, że jest mnóstwo starszych filmów, które są rewelacyjne. |
Wierzę
Obejrzałam dopiero cztery filmy z bollywood, w tym ten. I on się tak bardzo różni od pozostałej trójki (Czasem słońce..., Jestem przy tobie, Gdyby jutra nie było), jakby dekady je dzieliły "Drrrrrrrrrrramatycznie" to bardzo dobre określenie
BeeMeR - Sob 16 Lut, 2008 21:26
| Cytat: | major Ram (też bym chciała, żeby mnie taki pilnował | ja też bym się nie obraziła
| trifle napisał/a: | A swoją drogą - wreszcie było słychać jak SRK naprawdę śpiewa, tak? | Oczywiście Po tym filmie dołączył do moich ulubionych aktorów nieumiejących śpiewać
Ja jeszcze lubię Złych, stojących po kostki w wodzie
Anonymous - Sob 16 Lut, 2008 21:31
| GosiaJ napisał/a: | | ! Aishwarya Rai prezentuje spojrzenie zranionej łani ze spojrzeniem spłoszonej sarny na przemian i przechyla wdzięcznie główkę na bok. |
nie libię jej. Strasznie działa mi na nerwy. jest dla mnie strasznie sztuczna.
A Jestem przy Tobie strasznie lubie. Podoba mi się tam wszystko humor, piosenki
Tamara - Sob 16 Lut, 2008 21:43
Mnie zauroczyła kompletnie sekwencja na początku z unikaniem pocisków w locie - no czysty hindi-matrix!
trifle - Nie 17 Lut, 2008 00:25
| lady_kasiek napisał/a: | | nie libię jej. Strasznie działa mi na nerwy. jest dla mnie strasznie sztuczna. |
No ja właśnie jakoś też za nią nie przepadam (jeśli mogę oceniać po dwóch filmach ). Nic zachwycającego
trifle - Nie 17 Lut, 2008 00:26
| BeeMeR napisał/a: | | Ja jeszcze lubię Złych, stojących po kostki w wodzie |
A to fakt. I w zielonkawym świetle
Harry_the_Cat - Nie 17 Lut, 2008 16:20
Zgodnie z zamierzeniami, poszłam zobaczyć 27 sukienek . Dosyc typowa komedia romantyczna, a więc osadzona w Nowym Jorku .
Głowna bohaterka - Jane (Katherine Heigl) - uwielbia śluby i kocha się w swoim szefie. Ten niestety zakochuje się w jej siostrze no i szykuje się kolejny slub, na którym Jane ma byc druhną. Oczywiscie poajwia się pewien przystojniak, Kevin (James Marsden), który ma napisac o ślubie ... no i wiecie co dalej Kwestia tylko jak dokładnie
Film milutki, aczkolwiek przewidywalny. Katherine strasznie wysoka a Jimmy Marsden... ciacho. Tylko jak się uśmiecha, to człowieka korci, żeby mu dać marchewkę
|
|
|