To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje

achata - Śro 23 Kwi, 2008 16:17

Jest już drugi zwiastun do "Ksiecia Kaspiana". Bardziej stonowany, spokojniejszy- podoba mi się. No i jest parę nowych scenek:
http://www.filmweb.pl/Trailer?trailer.id=22115

Gunia - Śro 23 Kwi, 2008 16:19

Wolę nie oglądać trailerów. Zawsze, jak mi się jakiś spodoba, to się okazuje, że zawarte w nim były wszystkie fajne sceny z całego filmu. :? Więc nie będę zapeszać.
RaczejRozwazna - Śro 23 Kwi, 2008 19:52

A jednak. Szkoda... Może by wysłać jakąś petycję?

http://www.filmweb.pl/%22...i,News,id=42649

Agn - Czw 24 Kwi, 2008 08:16

MMMMMM JAKI FAJNY TEN TRAILER! Nowa rzecz do zakuwania na pamięć. :mrgreen:
No nie, rozczarowali mnie! A co z aktorami, którzy podpisali umowy na więcej filmów? Dadzą sobie siana czy jak? A może to tylko podsycanie zainteresowania? *łudzi się*
Cała nadzieja w tym, że twórcy poczują zapach siana, to może wtedy zrobią resztę...
PS Caspian jest cudny...

achata - Czw 24 Kwi, 2008 16:22

Ja tak też się łudzę. Nie wierzę, żeby zrezygnowali z cyklu który już im się opłacił (bo dla mnie "Książę Kaspian" to oglądalnościowy pewnik) na rzecz jakiejś nowej i niepewnej produkcji. Ja trzymam sie słów "na razie". Przecież w chwili obecnej mają przed sobą "Wędrowca..." więc na pewno nie mają czasu myśleć o kolejnych częściach. Ale jak im zacznie kasa płynąć z "Księcia.." to jestem pewna, że pomyślą. Niech tylko nie czekają zbyt długo- dzieciaki sie starzeją. Łucji podobno musieli ciagle wydłużać sukienki (film kręcono przez 7 miesięcy).
Wiecie Ryczypisk jest jakiś mały. Oczekiwałam stworka wielkości mojej Fizi a on chyba zwykłą mysza z piórkiem będzie. I smuci mnie, że Kaspian tak od razu z mieczem na Bogu ducha winnego Telmarina. W książce całą bitwę rozegrano tak, żeby przelać jak najmniej krwi (stad pojedynek Piotra z Mirażem) a tutaj nie wiem jak będzie. Ale widowiskowo na pewno. Jest czym oczy napasić.

RaczejRozwazna - Czw 24 Kwi, 2008 19:15

achata napisał/a:

Wiecie Ryczypisk jest jakiś mały. Oczekiwałam stworka wielkości mojej Fizi a on chyba zwykłą mysza z piórkiem będzie. I smuci mnie, że Kaspian tak od razu z mieczem na Bogu ducha winnego Telmarina. W książce całą bitwę rozegrano tak, żeby przelać jak najmniej krwi (stad pojedynek Piotra z Mirażem) a tutaj nie wiem jak będzie. Ale widowiskowo na pewno. Jest czym oczy napasić.


No własnie, właśnie. Ryczyspisk za mały, chyba nie doczytali, że to była DUŻA mysz. A jeśli chodzi o tę powietrzną szarżę Kaspiana to też mi się średnio podoba. Podobno reżyser zapowiedział, że ta część będzie raczej dla chłopców, będą sceny bitewne, których nie ma w książce, i nawet Łucja (!!! ) będzie musiała posługiwać się swoim sztylecikiem... :shock: no nie wiem, nie wiem. Żeby nie przedobrzyli.

Kurka albo urok, albo ..... To się boję melodramatu, a to filmu batalistycznego. Trzeba czekać, mam nadzieję, że nie zafałszują przesłania Lewisa.

Agn - Pią 25 Kwi, 2008 08:54

Wiecie, z drugiej strony oni się mogą bać siódmego tomu. Ale zobaczymy. :P

Co do scen bitewnych - no cóż, w pierwszym filmie była wypasiona bitwa, która w książce nie wiem, czy jedną stronę zajęła. Nie pamiętam dokładnie, ale Lewis z całą pewnością nie rozdrabniał się nad nią tak bardzo i twórcy musieli posłużyć się swoją wyobraźnią. Aczkolwiek, co mi się podobało, w całym filmie nie widać ani kropli krwi (tylko zadrapanie na twarzy Edmunda jak go wiedźma trzasnęła, ale też na zasadzie strupa, a nie ociekającej krwią rany). Myślę że i w PC (Boru, to brzmi jak komputer!) zrobią podobnie. Bo to DA się zrobić.

Dla chłopców? W to mi graj! Ja to lubię. A ten powietrzny atak Caspiana mnie się akurat podoba. Oczywiście w sensie czysto efektownym. :mrgreen:

RaczejRozwazna - Pią 25 Kwi, 2008 21:05

No, że względów etycznych mnie się ten atak Kaspiana nie podoba. Bo bądź co bądź wyrzyna swoich własnych, niewinnych żołnierzy i poddanych... Widowiskowośc nie usprawiedliwia czegoś wątpliwego etycznie... Ale może za pważnie do tego podchodzę w tym wypadku. Cóż, traktuję "opowieści" trochę z pietyzmem...

Przypomniałam sobie własnie "Księcia" i jeszcze jedna zapowiedź reżysera budzi moje obawy. Podobno w filmie piotr i kaspian nie lubią się, rywalizują ze soba i w ogóle zachowują się jak smarkacze (dopiero pod koniec osiągając jaki taki kompromis). Natomiast w książce powiedziane jest, że obaj od początku się polubili, zwłaszcza Kaspian "nafaszerowany" opowieściami o "Starej Narni" miał do Piotra początkowo wręcz poddańczy stosunek. Bo przecież piotr był bądź co bądź "Wielkim Królem" - więc zachowanie Kaspiana było w książce zrozumiałe z psychologicznego punktu widzenia.

Więc po raz kolejny ... zobaczymy. Najwyżej nie będę żałować, że nie nakręcą kolejnych części.

achata - Sob 26 Kwi, 2008 18:27

No zobaczymy, ja jeszcze tą rywalizację Piotra i Kaspiana łatwiej bym przełknęła niż to wyrzynanie.
Zmiany w pierwszej części nie zmieniały przesłania książki i nabrałam do Adamsona ogromnego zaufania. Mam nadzieję, że teraz go nie zawiedzie.
A realizacja "Ostatniej bitwy" byłaby zaiste arcykarkołomnym przedsięwzięciem- cykl, który zaczyna jak się jak bajka dla dzieci w części ostatniej jest bardzo mroczny, przygnebiający, taki groteskowy i apokaliptyczny zarazem. Szkoda tylko byłoby stracić "Srebrne krzesło". To byłaby rozrywkowa baśń całą gębą. No i przebudzenie Jadis w Charnie z "Siostrzeńca" albo obraz Taszanu w "Koniu...." ("płomien Tasza spada z wysoka!"- ta scena byłaby prześmieszna). Mogliby zreflektować. Nie tracę nadziei.

RaczejRozwazna - Sob 26 Kwi, 2008 20:53

tak, Ostatnia bitwa to byłoby coś. Zresztą moja ulubiona część. Uwielbiam moment "sądu" gdy przed Aslanem przechodzą wszystkie stworzenia, i te, które patrzą na niego z miłością przechodzą do nowej Narni... Taka gorzka i słodka zarazem opowieśc, dużo głębsza od pozostałych. Nie chciałabym, żeby została ograniczona do "widowiska".

A tak a propos, jakie są Wasze ulubione części, bądź fragmenty z opowieści?

Dla mnie wspaniałe są niemal wszystkie "wejścia" Aslana. W "Księciu" (którego nota bene najmniej z wszystkich części lubię) jest wspaniały opis lasu, w którym pojawia się Aslan i tylko Łucja go widzi. Ale także pochód Bachusa! :mrgreen:
W "Wędrowcu" - moment spotkania Eustachego z Aslanem, ale także cała końcówka - od ostatniej wyspy, włacznie z żeglowaniem do krańców świata i ostatniego spotkania z Aslanem.
W "Srebnym krześle' - chyba nie mam takiego ulubionego momentu, ale kocham Błotosmętka :cheerleader2:
w Siostrzeńcu czarodzieja - stwarzanie Narni przez Aslana - poprzez śpiew. I że wszystko co zostało "zasadzone" wyrastało - drzewko toffi z cukierków, drzewko złota z monet, latarnia, z fragmentu latarni - latarenka.
W "koniu" - faktycznie przekomiczny jest fragnment z "płomieniem Tasza" ale ja najbardziej lubię rozmowę Szasty z Aslanem, zwłaszcza:
"kim jetseś?
Kimś, kto długo czekał na to, aż przemówisz (...)
kim TY jesteś - zapytał Szasta
Sobą - odpowiedział Głos

Agn - Sob 26 Kwi, 2008 22:09

RaczejRozwazna napisał/a:
No, że względów etycznych mnie się ten atak Kaspiana nie podoba. Bo bądź co bądź wyrzyna swoich własnych, niewinnych żołnierzy i poddanych...

Wiesz, mnie to wygląda na atak na zamek (ciekawość, czemu ;) ). W zamku siedzi niejaki Miraz, podejrzewam, że poobstawiał straże fest tajniakami, czyli swoimi ludźmi. I ich w zasadzie Caspian może zabijać. To są ludzie, którzy na jedno kichnięcie Miraza urwaliby mu łeb przy samej... pupci, ekhem. Być może w filmie tak właśnie to wszystko będzie wyglądało. A co do przeinaczonego przesłania - nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Jeszcze nie widzieliśmy filmu. Dopiero później zobaczymy, czy coś wypaczyli czy nie (i może też tego "rrromansu" nie będzie?).

Co do moich ulubionych części - lubię pierwszą, bo była taka... jakby to ująć? Pewnie jak zwykle nie dam rady niczego wyjaśnić, ale spróbuję. Ta pierwsza wydała mi się najbardziej tajemnicza. Szafa, dzieci przechodzą, Narnia, której JESZCZE nie znam, przejście, no i lubię wątek Edmunda, który zbłądził i zaufał nie tej osobie, co trzeba. W późniejszych częściach Narnia już nie jest zaskoczeniem. Wiemy, że istnieje, że można się tam dostać. Co prawda już "jak się tam znaleźć" wygląda inaczej, ale niemniej - sam fakt. Lubię też Podróż.... Nie zgadniecie za co. Za wstęp! Obraz strasznie mi się podoba! I Lucy, która mówi, że ten statek wygląda tak po "narnijsku". :)

achata - Nie 27 Kwi, 2008 00:18

Co do ataku- chodzi o to, że ci żołnierze to właściwie pionki w całej wojnie- oni tylko wykonują rozkazy a szlachetny, przez Aslana zaakceptowany następca tronu nie powinien zabijac w nierównej walce, ot tak, bez uprzedzenia z tyłu. To nie po narnijsku.
Co do książek. Obawiam się, ze się nie dogadałyśmy. Ja "Ostatnią bitwę" lubię najmniej, sama książka "Ksiązę Kaspian" też mnie tak średnio zachwycała. Chodziło mi o to, że zrobić "Ostatnią bitwę" byłoby bardzo trudno- z jednej strony nieziemskie efekty specjalne z drugiej ani nie popaść w komerchę ani za bardzo nie zdołować widza.
Po kolei może. Ja czytałam według chronologii Narnii.
"Siostrzeniec czarodzieja"- pierwsze co to zmęczone czerwone słonce nad Charnen i przebudzenie się Jadis w tej komnacie a dalej już kojarzę komicznie "zezło" i historia z "koniakiem", którego omal nie posadzono do góry nogami i w ogóle samo zachowanie wujaszka. Najpiękniejszy fragment to dla mnie łza Aslana.
"Lew, czarownica i stara szafa"- najbardziej lubię obiadek spożywany u bobrów- Lewis go tak cudownie krok po kroku opisał, że niemal się czuje smak tych prostych pyszności. Dramatyczna była też scena kiedy Jadis próbuje złożyć Edmunda w ofierze, w filmie to złagodzili a szkoda.
"Koń i jego chłopiec"- sam opis wschodu a zwłaszcza Taszban i ta wędrówka we mgle z Aslanem u boku, to jego zagadkowe zachowanie i zranienie Arawis
"Książę Kaspian"- tutaj najbardziej polubiłam samo "wylądowanie" na plaży i odnalezienie ruin Keru. Podobał mi się też taniec Łucji wśród drzew (i znowu obawiam się, ze film tu nie zdoła przebic ksiażkowego opisu- tych kilka gnących się pni to za mało, ale na razie wstrzymam się z oceną), niewidzialny Aslan też mi się podobał.
"Podróż Wędrowca do Switu"- uwielbiam cała książkę. Mocno utkwiła mi w głowie przemiana Eustachego i scena zrzucania przez niego smoczej skóry- kojarzy się bardzo religijnie. Pamiętam też jak zachwycił mnie opis podwodnego miasta no i sama końcówka w oślepiającej bieli, wśród morza lilii wodnych, ten zielony brzeg i białe jagnię- bardzo obrazowo opisane.
"Srebrne krzesło- tą książkę też wspominam ciepło, na czytanie wykradłam sobie wieczór i noc, które normalnie miałam poświęcić pisaniu pracy. Śnieżyca w górach, Pani na koniu i sam zamek olbrzymów, to jak dzieciaki uparcie chciały się ogrzać i najeść i ta śliczna scenka jak Julia się budzi i odczytuje za oknem napis od Aslana, i sam fakt jak oni to najpierw przeoczyli. I scena w komnacie z zielonym proszkiem łącznie z akcją Błatosmętka.
"Ostatnia bitwa"- żal mi zawsze tego osiołka. Lubię jak psy przybiegaja do Tirana i oferują pomoc i wątek tego szlachetnego kalormeńskiego wojownika "wszystko dobre co zrobiłeś w imię Tasza ja przyjmuję".

Agn - Nie 27 Kwi, 2008 09:42

Hmm, Achato, wiesz - nikt się nigdy nie przejmuje, jak giną pionki. I chodzi mi tu o widzów. Wojna to wojna. Czy w czasie drugiej wojny światowej ktoś się nad tym zastanawiał? Bez przesady. Wiem, że to historia dla dzieci i właśnie dlatego nie będzie się zabijać nikogo, kogo znamy z imienia. Tak naprawdę nikt nawet nie zauważy, że Caspian zabił kogoś w hełmie. Niestety, ale co by Lewis nie wymyślił - mamy wojnę o tron. Poza tym ci dobrzy żołnierze będą zabijać także tych złych żołnierzy - to też będą pionki.
Gunia - Nie 27 Kwi, 2008 14:21

A ja lubię "Ostatnią bitwę" chyba najbardziej ze wszystkich części. A rozmowa z kalormeńskim rycerzem o Taszu i Aslanie jest wspaniała. :-D
RaczejRozwazna - Nie 27 Kwi, 2008 19:38

Przypomniałam sobie "Kaspiana" z wersji BBC. Pamiętam z jakim przeżyciem i nieciepliwością czekałam jak byłam dzieckiem na kolejne odzinki "Opowieści"... Zreszta mam z tym filmem związane pewne doświadczenia, hi, hi. Pewnego razu odwiedziła nas moja zaprzyjaźniona nauczycielka i chciała porozmawiać także ze mną. Ale było to w porze, kiedy leciały "opowieści", więc chyba niezbyt grzecznie się wykręciłam i pobiegłam oglądać do drugiego pokoju. O rany, jaką burę potem dostałam od rodziców... Ale odcinka nie przegapiłam! :mrgreen: (To akurat było srebrne krzesło). No tak, nie było video więc jak się raz przegapiło to na dobre.

Ale wracając do Kaspiana z BBC. Jednak po latach to strasznie ubożuchne się wydaje. Pominąwszy oczywiście wspaniałą czołówkę i muzykę!! (ten temat rogu z czołówki śnił mi się po nocach, do dziś się nim zachwycam). Jednak scena ucieczki Kaspiana z zamku bardzo przypomina tę samą scenę z nowej ekranizacji:

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

A poniżej ta cudowna czołówka:

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

achata - Pon 28 Kwi, 2008 17:08

Są już nowe filmiki: http://disney.go.com/disneypictures/moviesurfers/
Z tego co tam widzę Ryczypisk jednak nie prezentuje się najgorzej. I znowu takie kawałki z Kaspianem, że już widzę jak z fotelika Agn drzazgi lecą ;)

RaczejRozwazna - Pon 28 Kwi, 2008 18:59

O ŁAŁ, jak on się ślicznie śmieje.... :serduszkate:

No dobrze, Ryczypisk faktycznie wygląda na tych ujęciach lepiej (i ten męski głos, no, no :mrgreen: ), ale nadal nie mogę się przyzwyczaić do Zuchona. ale i tak po tych scenach nabieram przekonania...

achata - Pon 28 Kwi, 2008 19:20

RaczejRozwazna napisał/a:
O ŁAŁ, jak on się ślicznie śmieje.... :serduszkate:
nadal nie mogę się przyzwyczaić do Zuchona. ale i tak po tych scenach nabieram przekonania...

Cóż, troche ponurka z niego zrobili, ale w książce też nie od początku był przekonany do Pevensie. Na stronie www.narniaweb.com jest link do wywiadu z odtwórcą tej postaci. Podobno poszerzono jego rolę. Ja myślę, że sporo jednak przełknę i może mi się mimo wszystko podobać.

Gosia - Pon 28 Kwi, 2008 19:25

Na Targach Ksiązki w Warszawie: 16-18 maja 2008
Stoisko Media Rodzina
Prezentacja fragmentów ekranizacji drugiej części Opowieści z Narnii
oraz materiałów z planu filmu
Stoisko 105, sektor A

RaczejRozwazna - Pon 28 Kwi, 2008 21:08

no nie, nawet dla uśmiechu kaspiana do Warszawy się nie wybiorę... Ale czekam na relację!!!
Admete - Pon 28 Kwi, 2008 21:51

A będziemy wiedzieć, które sceny dokładnie były kręcone w Polsce? Któreś z Kaspianem?
Piekne fragmenty. Ta aktoreczka od Zuzanny była wyraźnie zachwycona nowym kolegą na planie :-D

Agn - Wto 29 Kwi, 2008 08:11

achata napisał/a:
I znowu takie kawałki z Kaspianem, że już widzę jak z fotelika Agn drzazgi lecą ;)

O ile mi nie wejdą między zęby, bo jak się wgryzę...
Noremalnie... zastanawiam się, czy rodzice tego faceta podpisali jakiś pakt z diabłem, że mają takiego urodziwego syna. To nienaturalne ;)
Dobra, powaga teraz. Z kamerą nic nowego mi nie pokazali. Trochę się w swoim życiu naoglądało różnych różnistych materiałów z planów, to człek oświecony. *nadyma się*
Ale scenka z Ryczypiskiem genialna.
- You're a mouse!
- Huh, I was hoping for something a little more original.
:lol:
No, a drugi - ponad połowa to powtórzenia z tego, co było w innym filmiku z serii moviesurfers. Niemniej, uśmiech Caspiana jest powalający. Oj, zjem ten fotel... :czekoladka:

RaczejRozwazna - Wto 29 Kwi, 2008 10:11

Admete napisał/a:
A będziemy wiedzieć, które sceny dokładnie były kręcone w Polsce? Któreś z Kaspianem?
Piekne fragmenty. Ta aktoreczka od Zuzanny była wyraźnie zachwycona nowym kolegą na planie :-D


A co dokładnie mói tam Zuzanna? Z moim wspaniałym angielskim jakoś rozszyfrowuję pozostałych, ale jej - ani dudu.

Jak mnie oświecono - w Polsce były kręcone sceny "leśne", gdy po raz pierwszy pojawia się Aslan. Czy coś również z Kaspianem - nie wiem, chociaż bohaterowie spotykają się w lesie właśnie... :mysle:

Coraz bardziej przekonuję się do zdolności aktorskich aktora grającego Kaspiana - nawet na podstawie tych kilku scen. Podoba mi się sposób, w jaki wymawia swoje kwestie. Trzaby obczaić kino w okolicy, w którym będą grać bez dubbingu...

A kwesia Ryczypiska - rzeczywiście świetna :mrgreen:

RaczejRozwazna - Wto 29 Kwi, 2008 10:41

Było to już? Fajny wywiadzik z Benem

http://www.comingsoon.net...ws.php?id=38419

Agn - Czw 01 Maj, 2008 16:29

Hmm, co on tak wszystko powtarza?
A teraz... drodzy państwo...
http://pl.youtube.com/watch?v=LJEvaZ5ilXY
WTF?! :evil:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group