Ekranizacje - "Lost in Austen" (2008) serial
Caitriona - Wto 09 Wrz, 2008 21:11
| malmik napisał/a: | a mnie się też będzie podobać? |
Będzie
edit: zdaje się że będą 4 odcinki.
maenka - Czw 11 Wrz, 2008 08:23
Własnie na YT pojawiła sie 1 część epizodu 2. Pewnie w ciągu dnia pojawia sie dalsze:
http://pl.youtube.com/watch?v=mSasqMkE3sA
maenka - Czw 11 Wrz, 2008 08:27
podoba mi sie też preview epizodu 3
http://pl.youtube.com/watch?v=1eln7LyT4Jg
sie bedzie działo. Kompletnie wszystko poplatane.
Harry_the_Cat - Czw 11 Wrz, 2008 21:30
Obejrzałam trzy części - Bingley dalej mi się podoba a Darcy wcale. I Collins jest straszny. Nie sposób go tu lubić - zdecydowanie go przerysowali.
Na razie mnie jeszcze ten serial nie przekonał, ale go nie skreślam.
Balbina - Pią 12 Wrz, 2008 10:05
Znalazłam tylko trzy części drugiego odcinka. Strasznie to zakręcone ale i tak będę oglądać do końca bo jestem ciekawa jak to się skończy.
maenka - Pią 12 Wrz, 2008 11:40
A część druga drugiego odcinka chyba jest toche niecała. Mam wrażenie przerwanej akcji.
Balbina - Pią 12 Wrz, 2008 11:46
No właśnie tak jakby czegoś brakowało a poza tym gdzie dalsze części odcinka
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 12:25
To mój blog.
Spróbujcie obejrzeć ten drugi odcinek z tego linka
http://www.youtube.com/watch?v=bdOJ2_mvMFI
maenka - Pią 12 Wrz, 2008 16:36
Dzięki za linka. Nawet lepiej widać niż na poprzednim filmiku.
Gitka - Pią 12 Wrz, 2008 16:49
Sylwio jestem pod wrażeniem
Obejrzałam dwa odcinki i z niecierpliwością czekam na następne.
Biedna Jane, Collins jest tu diaboliczny.
Nie lubię Darcy'ego chociaż jest pewien moment gdy Amanda śpiewa, Darcy patrzy na nią tak ładnie ale i tak go nie lubię!
Za to Amanda coraz bardziej mi się podoba.
Tu można posłuchać jak śpiewa (6 minuta)
http://pl.youtube.com/watch?v=mSasqMkE3sA
W ogóle jej pierwsze spotkanie z Wickham'em cudne, coś w rodzaju wiem co zrobiłeś i wiem kim jesteś
Pan Bennet w scenie patrzący na niebo i przytulający Jane boski
Idę posłuchać jeszcze raz Amandy (chyba bym się mogła zakochać w Bingley'u )
behemotka - Pią 12 Wrz, 2008 16:52
Najpierw Dzień Dobry:)
Co do lost in Austen, to zgadzam się, że przeszkadza brak logiki. Wiem, że to ma być wariacja na temat P&P ale.......
Największy problem mam z Amandą - dlaczego ona popełnia gafę za gafą? Rozumiem, że to współczesna dziewczyna przeniesiona w "wiek austenowski" ale przecież ona uwielbia JA!
Powinna wiedzieć cokolwiek o tej epoce i zwyczajach, nawet marzy, że znajdzie się w tym świecie pełnym czaru i wdzięku (bo tego jej najbardziej brakuje w jej życiu), a zachowuje się jakby była zdziwiona wszystkim dookoła. Rozumiem zdziwienie kredą do mycia zębów, ale scena, kiedy wysyła Jane do Bingley'ów albo MALUJE SOBIE USTA mnie osobiście rozwaliła.
nuna - Pią 12 Wrz, 2008 17:41
behemotka, Amanda jest po prostu za bardzo impulsywną dziewczyną, najpierw robi później myśli.
Ale mieszają w serialu, może aż za bardzo. Żal mi Bingleya i Jane . Ciekawe jak się skończy ich wątek? - może jakieś uśmiercenie p. Colinsa - bardziej interesuje mnie ich wątek a niżeli Amandy i Darcy'ego.
Czy to prawda, że Darcy ma później podążyć za Amandą do świata współczesnego?
Najlepsza scena odcinka to piosenka Amandy
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 17:52
| Sylwia napisał/a: |
To mój blog. |
Gratuluję bloga
Czemu nie ma słowa na temat fantastycznego pana Benneta?
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 18:19
| Gosia napisał/a: | Czemu nie ma słowa na temat fantastycznego pana Benneta? |
Bo jest u mnie na czarnej liście za wspieranie Amandy. Może jak umrze jej na złość w czwartym odcinku to mu przebaczę. Jak przeżyje to nie wiem.
Na razie lubię tylko Mrs. Bennet, Wickhama i Darcy'ego, ale Darcy'ego i tak przestanę lubić w następnym odcinku. Może za to polubię Lady Catherine? Amandy nigdy nie polubię. To jakiś współczesny mutant Lydii, a do tego straszna Mary Sue.
| nuna napisał/a: | | Czy to prawda, że Darcy ma później podążyć za Amandą do świata współczesnego? |
Prawda.
Dzięki za przywitanie!
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 18:21
| Sylwia napisał/a: | | Gosia napisał/a: | Czemu nie ma słowa na temat fantastycznego pana Benneta? |
Bo jest u mnie na czarnej liście za wspieranie Amandy. Może jak umrze jej na złość w czwartym odcinku to mu przebaczę. Jak przeżyje to nie wiem. |
Alez wychodzi w tym cala jego dobroc i poczciwosc, no i w dodatku gra go moj ulubiony Hugh
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 18:33
| Gosia napisał/a: | Alez wychodzi w tym cala jego dobroc i poczciwosc, no i w dodatku gra go moj ulubiony Hugh |
No dobry i poczciwy pan Bennet to coś nowego, zwłaszcza jakby się chciało, żeby był w swoim najgorszym humorze. Grrrr...
Jako aktor mi się podoba, ale nie moja wina, że gra w moim koszmarze sennym.
Za dwa tygodnie mogę się z nim przeprosić.
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 18:36
Ale ja mowie o panu Bennecie, a nie o Darcym!
Harry_the_Cat - Pią 12 Wrz, 2008 18:37
| Sylwia napisał/a: | nuna napisał/a:
Czy to prawda, że Darcy ma później podążyć za Amandą do świata współczesnego?
Prawda. |
O jeny... nie chcę...
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 18:41
| Gosia napisał/a: | | Ale ja mowie o panu Bennecie, a nie o Darcym! |
Ja też mówię o panu Bennecie. Jakby się tak poznęcał nad Amandą jak się znęcał nad swoją żoną to by mi się BARDZO BARDZO podobał.
ETA: Dopiero zobaczyłam swoją pomyłkę. Głodnemu chleb na myśli.
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 18:46
Czy mi sie wydaje, czy muzyka rozpoczynajaca serial przypomina nieco ten z DiU 1995 r?
Amanda wyciagnela z dekoltu Paracetamol?
behemotka - Pią 12 Wrz, 2008 19:31
Ona ma nawet komórkę ze sobą, miała w kurtce:)
A co myslicie o pani Bennet grożącej Amandzie? mi tu zgrzytało, bo choć nie uważam pani Bennet za wzór dobroci, to nie wydaje mi się, żeby była na taki ruch dostatecznie sprytna.
Obok Darcy'ego pani Bennet jest też osobą najbardziej zgorszoną Amandą, jej strojem, makijażem, dekoltem, zachowaniem a przcierz to kobieta, która nie widziała nic złego w tym, że jej córka żyła z kimś bez ślubu, wysyłała córki do miasta, żeby spotykały się tam z oficerami i każe Jane jechać w deszczu do Netherfield, żeby się specjalnie przeziębiła i złapała męża - pytam, czy taką kobietę Amanda naprawdę by zgorszyła? na pewno zdziwiła, może czasem zażenowała, ale nic więcej chyba
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 19:57
Nie wydaje mi sie, zeby Jane upomniala sie o taniec u Bingleya i zeby ten odpowiedzial, ze jest juz zaangazowany gdzie indziej ...
To nie jest w ich stylu.
O jej! Co Jane zrobila?
Mam problem ze zrozumieniem calosci, bo niestety nie rozumiem niektorych dialogow
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 20:46
| Gosia napisał/a: | Mam problem ze zrozumieniem calosci, bo niestety nie rozumiem niektorych dialogow |
Powiedz, czego nie rozumiesz, to może będę mogła pomóc?
Gosia - Pią 12 Wrz, 2008 21:12
Za duzo tego, zeby opowiadac... W ogole prawie wcale nie rozumiem o czym rozmawiaja Darcy z Amandą ...
Sylwia - Pią 12 Wrz, 2008 22:26
Ta rozmowa na końcu? Dałam znaki zapytania tam gdzie nie jestem pewna.
| Cytat: | A: It’s so frustrating. You’re better than this. I know you are because I’ve had you in my head Fitzwilliam Darcy since I was 12 years old. The way you’re behaving like such a total git(?). Jane has no money. So what? Bingley has got stocks. What right have you to trash their love because of an accident of birth?
D: There is no accident in birth.
A: Do you know why I’m so angry?
D: You rebound(?) us.
A: I’ve been in love with your life for 14 years. Cut my heart out Darcy. It has your name written on it along with Elizabeth’s. God Almighty here you are, one half of the greatest love story ever told. You! And you know what? You don’t deserve her.
D: Is this interview concluded? It is so difficult to tell.
A: You’re such a disappointment I can hardly bear to look at you.
D: A deprivation I should endure as stoically as I can.
A: You’re so relentlessly unpleasant. I just can’t get at the real you.
D: Madam, behold. Fitzwilliam Darcy I am what I am. If you find yourself unable to get at an alternative version I must own to being glad. I despise the intrusions of a woman so singularly dedicated to mendacity, disorder and lewdness. They repel me, you repel me. You are an abomination, madam. Good afternoon to you.
A: If I dream about him tonight I shall be really angry. I’m going to dream about him. Well, I hope in my dream you’ll choke. Hateful man. |
Oczywiście nie wiem o co jej chodzi, bo jakby nie latała za Darcy'm i nie powtarzała mu w kółko z kim go chce wyswatać, to by do całego bałaganu nie doszło. A teraz wini wszystkich tylko nie siebie. Gadanie Darcy'emu, że ma się ożenić z Elizabeth jest najpewniejszą formą odstręczenia go od niej na zawsze. Wcale się nie dziwię, że ratował Bingley'a.
|
|
|