To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - The Girl

Alicja - Pon 03 Lis, 2008 12:39

aż takim potffforem to nie... ja przynajmniej nie żałuję tego pokuszenia :mrgreen:
można mnie kusić, śmiało

Anonymous - Pon 03 Lis, 2008 14:25

alez tak - ja takiemu pokuszeniu latwo ulegam, a nie moge...
A tak sie sklada, ze od ostatniego razu ilosc ekranizacji rozszerzyla sie. Coz... Mikolaj idzie...

Alicja - Pon 03 Lis, 2008 14:48

oby był święty i się zlitował nad nami wszystkimi :roll:
damamama - Czw 18 Gru, 2008 15:17

Zbliżają się święta więc i trochę wolnego czasu. Podciągam wątek mają nadzieję, że Moniczka coś przetłumaczy. :mysle:
Monika - Sob 20 Gru, 2008 14:19

Strasznie przepraszam, że tyle to trwa, chyba się za bardzo rozleniwiłam, ale obiecuję świątecznie, że niedługo będę wklejać tłumaczenie na bieżąco :wink:
Gosia - Sob 20 Gru, 2008 15:34

Oki, będziemy cierpliwie czekać. Ostatnio pomyślałam właśnie o tym wątku. :lol:
Tym bardziej, że właśnie czytam "Ptaka bez skrzydeł" Cookson ;)

Anonymous - Sob 20 Gru, 2008 15:53

a ja caly czas mysle - niedawno zrobilam sobie powtorke wszystkich filmow Cookson ktore mam. Tak przedswiatecznie :D
Alicja - Sob 20 Gru, 2008 18:58

Gosia napisał/a:
właśnie czytam "Ptaka bez skrzydeł" Cookson

o żesz! a ja też zaczęłam wczoraj :-D
Monika, czekamy cierpliwie :-D Tym bardziej, że po obejrzeniu the girl chętnie poczytam :-D

Gosia - Sob 20 Gru, 2008 19:25

Film bardzo mi się podobal, ten Reginald ;) książka jak narazie taka sobie (wolę The Girl i The Moth), ale może potem się rozkręci... Jestem przy 3 cześci.
Alicja - Sob 20 Gru, 2008 19:28

the moth też już kupiłam, ale nie oglądałam ( czas, czas!)
za the girl... nie żałuję że kupiłam, warto było
mówisz Reginald w filmie... hmm..

Gosia - Sob 20 Gru, 2008 19:30

De gestibus ;) Mnie się podobał, i film i Reginald, a co najważniejsze był ok. :D
ale to chyba spoiler :rumieniec:
Szczerze polecam: The Girl, The Moth i "Ptaka bez skrzydeł".

Anonymous - Sob 20 Gru, 2008 19:53

az sobie musialam poogladac tego Reginalda - i odetchnelam z ulga :D
Gosia - Sob 20 Gru, 2008 20:22

Ale nie o to chodzi, ze on jest przystojny (oczywiscie, jak zawsze: de gustibus). Na pierwszy rzut oka, gdy go zobaczylam, pomyslalam: pewnie drań, dziwkarz (bo na takiego wygląda), ale jego postac okazuje się pozytywna, co mnie szczerze zaskoczyło i stanowi wartośc tego filmu. Dlatego napisalam, ze jest ok (wcale nie ze względu na urode).
Alicja - Nie 21 Gru, 2008 13:42

oczywiście, że de gustibus, ale ja go nie widziałam jeszcze :mrgreen:
Gosia napisał/a:
Szczerze polecam: The Girl, The Moth i "Ptaka bez skrzydeł".

Po twoich poleceniach dokonałam wyżej wymienionych zakupów właśnie :mrgreen: co do the girl z czystym sumieniem moge powiedzieć, że nie żałuję absolutnie :-D
A propos - lubię takich co wyglądają jak dranie, potem są najlepsi :mrgreen: Czyż nie podobnie było w the girl?

Anonymous - Nie 21 Gru, 2008 13:55

Tacy w ogole sa najlepsi :D
Tak ogolnie ocenie sobie pana jak rozpoczne projekcje - jak bede miec na talkerzu ciacho, schabik, szyneczke i inne dobra. Dobra dobra - spadam :D

Dodam tylko, ze akurat The Girl nie jest filmem do ktorego najchetniej wracam. Pierwsze ogladanie bylo fajne, przypomnialam sobie, ze ja to przeciez ogladalam, ale tak w gruncie rzeczy nie podobalo mi sie zachowanie Hannah, nie akceptowalam go tak de facto. Chyba nie do konca ja lubie - moze to dlatego? Moze to wlasnie to jest przyczyna, dla ktorej niezbyt chetnie wracam do tego filmu? Nie wiem.
Poki co najchetniej ogladam Tilly Trotter, Glass Virgin i the Moth. Bardzo lubie glowne pary, a to jednak wplywa na odbior filmu. Nie znosze natomiast Black Candle.

Alicja - Nie 21 Gru, 2008 14:01

w Black Candle nie podoba mi się główna bohaterka
The girl wcale nie oglądałam dla Hannah :wink: kupiłam, bo zaciekawiło mnie jak wygląda ten drań o którym gdzieś tam pisała Gosia :mrgreen:
powiadasz Glass Virgin :mysle: muszę przeszukać zasoby allegro

Anonymous - Nie 21 Gru, 2008 14:03

wiesz, jest taki gosc na allegro, ktory niemal ciagle sprzedaje dodatki do Daily Mail. Ja mam caly zestaw (+the Virgin affair i Huligana i dame B.Cartland - bolalo jak ogladalam :P )
Ew. moge Ci zaspiewac Coco Jubo - jesli chcesz.

Alicja - Nie 21 Gru, 2008 15:50

:mysle: to może być nawet ten gośc od którego ja czasami cos kupuję. Szkoda, że moja znajomośc angielskiego nie pozwala mi na szybkie i swobodne czytanie, bo innego nie uznaję. Filmy rozumiem dobrze, ale książka to świętość, a słownik do pomocy nie denerwuje podczas czytania

chyba nie zrozumiałam- dlaczego bolało?

Anonymous - Nie 21 Gru, 2008 18:36

Jesli wpadnie Ci w rece i ogladniesz - zrozumiesz sama. Takiej slodyczy, rózowosci zgromadzonej w jednym filmie, to ze swieca szukac. Szczekoscisk i bol psychiczny. Takie filmy łamią Konwencje Praw Czlowieka i powinny byc zakazane jako szkodzące zdrowiu. I życiu.
Hough !!

Alicja - Nie 21 Gru, 2008 19:25

AineNiRigani napisał/a:
Takiej slodyczy, rózowosci zgromadzonej w jednym filmie, to ze swieca szukac.

oszczędzę sobie tego bólu :mrgreen:

Anonymous - Nie 21 Gru, 2008 19:37

jedynie sceny walki warto ogladnac. Mlodziutki Hugh Grant sprawuje sie naprawde calkiem, calkiem... :D
Alicja - Nie 21 Gru, 2008 19:41

tam jest Hugh? wiedziałaś czym mnie poderwać na równe nogi :wink: założe się , że jego dowcip nie jest tak wyostrzony jak Housa
Anonymous - Nie 21 Gru, 2008 21:08

Nie jest - wiesz jak to jest: na samotne drzewo i Salomon nie nasika. Przy kiepskiej bazie literackiej powstaje kiepski scenariusz i kiepski film. Ale fajnie macha szpada - to trzeba mu przyznac :D
Gosia - Nie 21 Gru, 2008 22:55

Ja jeszcze nie oglądałam "Tilly Trotter", "The Gambling Man", The Fifteen Streets", "The Tide of Life", "The Dwelling Place", "The Rag Nymph" (mam je wszystkie).
W Glass Virgin gra chyba młody Higgins, pamiętam, że film mi sie podobał, ale bardzo nie zachwycił. Podobnie "Black Candle".
Widziałam "The Man who cried" i interesujący jest tam Ciaran Hinds, choć jako bohater od połowy filmu mnie wkurzał....

Myślę, że kupujemy filmy wg Cookson u tego samego faceta ;)

Anonymous - Pon 22 Gru, 2008 06:15

[quote="Gosia"]Myślę, że kupujemy filmy wg Cookson u tego samego faceta ;) [/quote]

Raczej na pewno - pierwsze kupilam z Twojego polecenia, kolejne tez z Twojego linka (chociaz sama co jakis czas sorawdzam).
Probowalam wczoraj ogladac The Gambling man, ale z marnym skutkiem - nie ma napisów, a ja nie jestem na tyle biegla w jezyku mowionym i slangu...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group