Fantastyka - Deathly Hallows - to dopiero początek!
Harry_the_Cat - Sob 21 Lip, 2007 10:41
Wcale nie odstałam - nie było potrzeby spędziłam miły wieczór z przyjaciółmi włócząc się po knajpkach, po czym o 1 zahaczyliśmy o Traffic
malmik - Sob 21 Lip, 2007 10:54
No wiesz co? To ja ty rozbudowuję dramatyzm twojego poświęcenia ......
Admete - Sob 21 Lip, 2007 11:01
Zazdroszczę Harry Miłej lektury życze
Harry_the_Cat - Sob 21 Lip, 2007 12:07
Na razie - zabici: 1 .....
Admete - Sob 21 Lip, 2007 12:07
Moody?
Harry_the_Cat - Sob 21 Lip, 2007 12:10
Not yet - nauczycielka Muggle Studies, Charity. Nie doszłam jeszcze do Moody'ego, bo już nie byłam w stanie wczoraj czytać....
Harry_the_Cat - Nie 22 Lip, 2007 14:09
Jedno zdanie o Voldemorcie:
"(...) he can move faster than than Severus Snape confronted with shampoo"
Admete - Nie 22 Lip, 2007 20:14
Zazdroszczę Czytania
Harry_the_Cat - Pon 23 Lip, 2007 00:59 Temat postu: Przeczytałam Chyba nie muszę piszac, że będą spoilery...?
Przeczytałam. Chociaż właściwie nie do końca, bo skończyłam na rozdziale 36, uznałam, że epilog sobie daruję. Raczej nie będzie to przemyślana wypowiedź, tylko luźne myśli...
Popłakałam się dwa razy - po śmierci Dobby'ego i kiedy Harry idzie sam do Lasu. Nie przepadałam aż tak za Dobbym i to nie sam fakt mnie tak poruszył, ale to, jak to odebrał Harry - jak wykopał Dobby'emy grób, jak podjął decyzje, co dalej. I w sumie drugi raz w podobnym momencie - niby pogodzony z własnym losem, ale tak bardzo samotny. Nie płakałam ani jak zginęła Hedwiga, ani Remus, ani Fred - byłam na to przygotowana, ale nie wytrzymałam, jak czytałam o tym, co kołacze się w głowie Harry'ego....
Nie lubie Dumbledore'a po tym tomie. Nigdy nie byłam jego fanką, a teraz to moja niechęć się pogłębiła. Niby wszystko wyjaśnił, Harry mu wybaczył, ale Snape słusznie poczuł sie oszukany... Dumbledore nie zrobił nic, żeby ochronić rodziców Harry'ego. A potem przez 17 lat przygotowywał Harry'ego do misji.... Właściwie z zimną krwią.... I wykorzystał Snape'a. Po raz pierwszy chyba widzę, że Michael Gambon będzie lepszy do tej roli w ostatnich tomach niz łagodny Richard Harris.
Odnośnie Snape'a - żal chłopaka.... Zupełnie mnie to nie zaskoczyło, że kochał Lily, bo o tym mówiło sie dużo po HP6, chociaż nie spodziewałam się, że znali sie od dzieciństwa. Swietna scena "Look...at...me" i "Always". Założę się, że to będą ulubione cytaty na avkach teraz
Lupin/Tonks - moim zdaniem nieporzebne ofiary. Bałam sie tego, że Lupin zgnie, ale jestem nieco rozczarowana, że to sie stało "poza kadrem".
Neville - zasłuzyl sobie na rolę, którą odegrał. Dobrze napisana postac - do samego końca. Ale nie załapałam, jak to sie stało, że Neville miał miecz Gryffindora.
Jesli chodzi o Ginny, to chyba mozna się było spodziewać czegos więcej - są może ze dwie dobre sceny z Ginny. No i trochę głupio wyszła zazdrość Ginny o Cho Chang - zły timing...
Mrs Weasley krzycząca "Not my daughter, YOU BITCH!" do Bellatrix to trochę przesada, nie uważacie? No i scena z Percym też trochę nie ten, moim zdaniem. Chyba wolałabym jakiś inny koniec jego historii.
Podobało mi się poprowadzenie historii Rona i Hermiony - to, jak Ron dojrzał, ale nie stracił poczucia humoru, "All's fair in love and war and this is a bit of both". Moment kiedy Ron ma zniszczyć Horkruksa i Voldemort roztacza przed nim wizję Hermiony w objęciach Harry'ego wypada dużo lepiej niz się spodziewałam po spoilerach.
Jakoś najsłabiej wypadł, moim zdaniem, koniec Voldemorta - musze to jeszcze raz przeczytać, bo jakos nie przekonuje mnie ta końcówka walki... I w ogóle jak to wyszło, że Harry nigdy nie zastanawiał sie nad ostatnim Horkruksem? Z matematyką cos na bakier...
I niby wszystko sie wyjaśnia, ale gólnie widzę tu duuużo miejsca dla fanfików. Bo ja na przykład jestem dużo bardziej zaintresowana ogólnie jak sie wszystkim ułozyło życie i tym co się działo w najbliższych tygodniach po upadku Voldy'iego niz sceną pożegnanaia z dziećmi na King's Cross 19 lat później.... No i Albus Severus...? Proszę....
Koncze teraz bo pózno, ale pewnie jeszcze tu wrócę.
Admete - Pon 23 Lip, 2007 08:40
Dzięki za Twoja opinię - za jakis czas przeczytam, to też się wypowiem A fanfiki teraz lawina spadna
Gunia - Pon 23 Lip, 2007 11:50
Mi się bardzo podoba względne wyjaśnienie związane z Fideliusem. Jak do tej pory uważałam uczynienie Strażnikiem Glizdogona za nieuzasadnione. Skoro Syriusz nie bał się zginąć za Potterów, to po co te szopki? A tu okazuje się, że po śmierci Dumbla każdy, komu on powiedział stał się Strażnikiem i ogólnie zaklęcie zaczęło szwankować. To daje powód by zataić prawdziwą tożsamość Strażnika.
Anonymous - Pon 23 Lip, 2007 13:10
to ja się właśnie tego spodziewałam, że jak Strażnika zabiją to nie będzie wszystko dobrze, z tym sekretem, a tutaj się Pani Rowling na wyjaśnienie wzięła. ale tam czytałam tłumaczenie pierwszych 4 rozdziałów i Epilog (skoro znam zakończenie) i tak mi się parę niekonsekwencjii w oczy rzuciło
Harry_the_Cat - Pon 23 Lip, 2007 18:03
Znalazłam odpowiedź na jedno ze swoich pytań, chociaz mętna nieco...:
WHERE DID NEVILLE GET THE SWORD OF GRYFFINDOR IN THE FINAL BATTLE?
It fell on top of him when Voldemort put the Sorting Hat on top of Neville's head. Something like with Harry in CoS.
czegos i tak chyba nie łapie - Miecz zabrał ten goblin...
ETA: no właśnie ...:
I THOUGHT GRIPHOOK TOOK THE SWORD OF GRYFFINDOR, AND IF SO, HOW DID IT COME OUT OF THE SORTING HAT?
The Sorting Hat can summon the sword from wherever it may be, presumably.
Ale mi odpowiedź...
Admete - Wto 24 Lip, 2007 13:24
mam juz HP7 - egzemplarz z medalionem Slytherinu lezy na biurku. Agn jeszcze raz dzięki
Harry_the_Cat - Wto 24 Lip, 2007 21:30
To do roboty
Admete - Wto 24 Lip, 2007 22:43
Jestem w rozdziale 5 jak na razie podoba mi sie
Agn - Śro 25 Lip, 2007 15:01
Ja tylko na chwilę - WRESZCIE ZACZĘŁAM! JEEEE!!! Tak więc niedługo, już niedługo, włączę się do TEJ dyskusji. Już się nie mogę doczekać.
Anonymous - Śro 25 Lip, 2007 21:43
O WRLASIER
CZ KOS i pooze?
Harry_the_Cat - Śro 25 Lip, 2007 21:44
| AineNiRigani napisał/a: | jfa tylko nba vmeovmenbcik do Kotya pisze.
Kfjotyek tyak vmi sie pisze - ruruodczo, co bnie? |
Bosko, jakbyś normalnie w obcym języku pisała...
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 21:45
Piszesz z zamkniętymi oczyma, czy jak?
Harry_the_Cat - Śro 25 Lip, 2007 21:49
Cos sie jej w klawiaturze poprzestawiało, a ja nie wiem, jak pomóc...
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 21:52
Hm... To trza w Pytaniach technicznych zameldować, bo i ja nie wiem, jak pomóc... Może Admin będzie wiedział...
Może trzeba na nowo klawiaturę zainstalować? Tak strzelam...
Admete - Śro 25 Lip, 2007 22:10
czytam sobie HP czytam i naprawdę mi się podoba - jest już poważnie, ale pani Rowling od czasu do czasu daje nam odetchnać. Postać ciotki Muriel bardzo jej się udała - nie mogłam przestać się śmiac, gdy porównałą ojca Luny do omletu Nie myslałam, że wzruszę się przy Stworku i jego opowieści.
Admete - Czw 26 Lip, 2007 18:54
A teraz mi smutno - i to bardzo. Jestem już prawie na koncu. Snape właśnie umarł - nie wiem, dlaczego niektórzy narzekali na tę scenę, moim zdaniem ostatnie chwile Severusa były poruszające. Te wspomnienia, które dał Potterowi, ostatnie spojrzenie...Wiedziałam, że umrze, tak musiało byc, ale...Przy fredzie mnie całkiem wzieło - nie zgadzam sie na coś takiego - nie i już. Dla mnie Fred żyje. Prowadzi razem z Georgem sklep, zartuje...Wyobraźcie sobie Georga bez brata - bliźniaka. Czym miałby się zajać, nie wierzę, że sam poprowadziłby sklep. Dlaczego to nie Percy - to by było logiczne :-( Lupin, Tonks - ja wiem, że Rowling chciała pokazać, że na wojnie nie ma litości, ale serce mi krwawiło, gdy czytałam opis odmłodniałego, szczęśliwego Remusa - tak się cieszył narodzinami syna - no dosłownie mam ochotę posłac Jołaśce jakieś Niewybaczalne. Armia Dumbledora, Neville - pieknie sie ta postac rozwinęła. babcia naprawdę może być z niego dumna. Podobało mi się też Radio Wolny Świat Magiczny - Potterwatch - ciekawe jak to Polkowski przetłumaczy. Prawie jak za stanu wojennego.
I jeszcze odnośnie epilogu - dla mnie jest za krótki. Nie dostałam informacji na temat Luny, georga, czym się zajęli dorośli Harry, Ron, Hermiona, Ginnny. Wiemy tylko, że Neville jest profesorem w Hogwarcie. Ja chcę całkowitego zakonczenia Pobawimy się w zgadywanki? Hemiona mogła pracowac w magicznych organizacjach mających na celu równe traktowanie istot magicznych, jakieś fundacje i ruchy społeczne, Luna mogłąby zostać następczynią Ollivandra - wiem, że jest dziwaczna, ale sądzę, że byłaby niezła Lee Jordanowi wróżę karierę w magicznych mediach, Percy pewnie nadal pracuje w ministerstwie. Co do Harre'go i Rona to nie mam pomysłu. Teraz jakoś nie pasuje mi do Harrego zawód aurora. Myslę, że wolałby cos spokojnego. Jakieś pomysły?
Agn - Czw 26 Lip, 2007 19:20
Nie czytam tematu (bo jeszcze nie ten czas), ale za to czytam książkę. Mam nadzieję, że tu można dobitnie spoilerować? Bo odczuwam potrzebę. Mogę sobie powrzeszczeć?
JAK TA SZMATA MOGŁA ZABIĆ MOODY'EGO?! I HEDWIGĘ?!!!
4 rozdziały i już tyle trupów, no!!!
Ale poważnie... jestem wściekła za śmierć Moody'ego. Tego się nie spodziewałam.
No i szkoda, że bliźniaków będzie już można odróżnić, a niech to.
Tak, tak, ja dopiero na początku jezdem... a już mi Jołaśka dostarczyła emocji, że hej!
Aha, znowu mam wrażenie, że czytam jakiegoś fanfika. Hermiona radośnie rzucająca zaklęcia na swoich rodziców, żeby bez zmartwień mogła wypełnić misję. Hm, hm... Ke pasza?
|
|
|