To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Inne ekranizacje - Cranford film - (2007)

Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 15:12

Ponieważ leżę w łóżku z gorączką ;) obejrzałam sobie dwa ostatnie odcinki pod rząd. I jestem jeszcze bardziej oczarowana tym serialem.
Szkoda mi było biednego doktora - myślałam ze to bardziej zartobliwe rozwiążą a oni normalnie dramat z tego wątku zrobili. Tak mi go biedaka było szkoda. A swoją drogą jak pani Rose mogła powstać taka myśl!! Fakt, ze z ciemnymi włosami było jej bardzej do twarzy ;)
I biedna panna Matty - ale piękne było zachowanie wszystkich pań dookoła.
Ogromnie mi się ten serial podoba, ogromnie!

Alison - Pią 11 Sty, 2008 17:54

Dziewczynki posłałam już ostatnie tłumaczenie i płaczę, że to już koniec. :(
Panna Pole ma u mnie kolejny punkt, za to namiętne "ja wciąż jestem panną Pole" wygłoszone do pana, z którego trzeba zetrzeć Orient :wink:
Bawcie się dobrze. Teraz sobie cichutko i cierpliwie poczekam na Rozważną i Romantyczną :roll:

Gosia - Pią 11 Sty, 2008 18:13

:mrgreen: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :cheerleader2:
---------------------------------------

Edit:
Wlasnie obejrzalam. Łzy same mi poleciały chyba ze trzy razy, choc przecież juz ten odcinek raz obejrzalam. Ale jest inaczej, gdy wszystko sie dokladnie rozumie.
Jakze wzruszający jest ten film... Ciesze sie, ze moglam go obejrzec.
Bardzo lubie wszystkie postaci. Kazda ma urok i jest na swoim miejscu.
Kilka scen bylo poruszających ....
Szkoda, ze to juz koniec, przywiązałam się do Cranford i jego mieszkańców.

Polecam krotki filmik, w ktorym wypowiadaja sie aktorzy o samym filmie:
http://www.amazon.co.uk/g.../m2O64YZA9ZVHFF

Gitka - Sob 12 Sty, 2008 01:20

Przed chwilką obejrzałam, łzy to mi curkiem przez cały odcinek kapały :cry2:
Kocham ten serial :serce2: Ja chcę jeszcze!

Alison - Sob 12 Sty, 2008 12:51

Dla mnie najpłaczliwsza była scena kiedy ten mały Harry czyta wiersz w wiadomych okolicznościach. Pisałam ten tekst i smarkałam w chusteczkę, potem jak robiłam synchrony, to też smarkałam w chusteczkę, że nie wspomnę, jak smarkałam za pierwszym razem, jak to oglądałam jeszcze bez napisów.
Szkoda, że tyle w nim smutku, ale tak ładnie się kończy, i coraz bardziej lubię diabełka dr Marshlanda i to, jak taktownie usuwa się z pokoju Sophy, kiedy Frank całuje ją w rękę.
Ach w ogóle, ten serial to klejnocik, wśród seriali tego typu.

Caitriona - Sob 12 Sty, 2008 22:14

Obejrzałam raz jeszcze ostatni odcinek, teraz z pełnym zrozumieniem - wielkie dzięki Ali!!! - i jestem zachwycona jeszcze bardziej! Uwielbiam ten serial. Wszystko mi się podobało, każda z osób mieszkająca w Cranford jest warta wspomnienia, każda miała swoją chwilkę w serialu.
Podbała mi się Marta i jej zdeterminowanie zeby pomóc miss Matty ;) Piękne to było! I bardzo się cieszę że miss Matty będzie miała teraz o kogo dbać ;) I to wejście majora Gordona podczas gdy Jessie śpiewała ich wspólną piosenkę - cudne!
Ten serial jest cudownie sfilmowany, ma piękne zdjęcia.

Alison - Sob 12 Sty, 2008 22:49

Zgadzam się, że wszystko jest w nim cudne i bardzo mi się podoba to określenie, że każda z postaci miała w nim swoje 5 min, bo to najprawdziwsza prawda. Jak tak sobie pomyslałam, to nie ma tu właściwie głównego bohatera, każdy snuje swoją historię.
Muszę tu jeszcze oddać sprawiedliwość scenie czytania przez pannę Pole rezolucji dam cranfordzkich - o tych "dystyngowanych środkach na zaspokajanie wykwintnych gustów, z którymi (choć mogłyby) wulgarnie się nie obnoszą" :rotfl: i te nerwowe toasty pani Forester, i oburzenie panny Pole, że niestosownie "zdradza swoje emocje" :rotfl: Ja je wszystkie uwielbiam, osobliwie pannę Pole gadającą jak karabin maszynowy, chyba nigdy bym nie wysłuchała wszystkiego co mówi, nie mając tych angielskich napisów. Jak ją wkurza ta melancholia pani Rose, i fakt, że nie chce sobie dać zmyć pomady, którą nota bene sama jej na łeb władowała. Kocham te kobiety calusieńkim sercem :rotfl:

Alison - Sob 12 Sty, 2008 23:43

Gosia napisał/a:
Polecam krotki filmik, w ktorym wypowiadaja sie aktorzy o samym filmie:
http://www.amazon.co.uk/g.../m2O64YZA9ZVHFF


Wszyscy mają poczucie, że wzięli udział w czymś wspaniałym i wyjątkowym, wspaniale zaadaptowanym, wspaniale napisanym, pełnym realizmu i żywych postaci. I wszyscy sie tym świetnie bawili. To sie naprawdę czuje. Ta pozytywna energia aż bije z ekranu. Wszyscy dają z siebie wszystko.
Dzieki Gosiu za tego linka!

Admete - Nie 13 Sty, 2008 12:23

Filmik jest bardzo sympatyczny i chyba sobie własnie uświadomiłam, ze kocham Philipa Glenistera :rumieniec: ;-) Jako aktora oczywiście :-D jestem na świeżo po dwóch kolejnych odcinkach Life on Mars i jak jeszcze usłyszałam go tutaj. Jaki on ma ładny głos :-)
Alison - Nie 13 Sty, 2008 13:57

Admete napisał/a:
Filmik jest bardzo sympatyczny i chyba sobie własnie uświadomiłam, ze kocham Philipa Glenistera :rumieniec: ;-) Jako aktora oczywiście :-D jestem na świeżo po dwóch kolejnych odcinkach Life on Mars i jak jeszcze usłyszałam go tutaj. Jaki on ma ładny głos :-)


A który to? Jeśli pan Carter, to ja też mam do jego głosu słabość :roll:

Admete - Nie 13 Sty, 2008 14:56

Tak, pan Carter :-)
nicol81 - Nie 13 Sty, 2008 20:38

Wrażenia po trzecim odcinku:
Spoiler:
Twórcy filmu to podli, sadystyczni mordercy :cry2:
Dawno mni tak nie podłamało :cry2:

Alison - Nie 13 Sty, 2008 20:56

nicol81 napisał/a:
Wrażenia po trzecim odcinku:
Spoiler:
Twórcy filmu to podli, sadystyczni mordercy :cry2:
Dwano mni tak nie podłamało :cry2:


Nicol, ale tak jest w życiu... To nie pierwsza i nie ostatnia niestety śmierć w tym serialu... :( No, nie płacz już... :pociesz: będą i przyjemne chwile...

nicol81 - Nie 13 Sty, 2008 21:00

Nie ostatnia? To jakaś "Teksańska masakra" :(
Pierwsza śmierć mnie nie dotknęła, druga głównie ze względu na to, że nie chciałam się jeszcze rozstawać z tą bohaterką- moja ulubiona. Trzecia to nawet pomyslałam, że ożywi akcję.
Spoiler:
Ale jak ludzie mają jedną szansę po tylu latach i im się to odbiera, to już nie wiem, co :cry2:

Alison - Nie 13 Sty, 2008 21:41

nicol81 napisał/a:
Nie ostatnia? To jakaś "Teksańska masakra" :(
Pierwsza śmierć mnie nie dotknęła, druga głównie ze względu na to, że nie chciałam się jeszcze rozstawać z tą bohaterką- moja ulubiona. Trzecia to nawet pomyslałam, że ożywi akcję.
Spoiler:
Ale jak ludzie mają jedną szansę po tylu latach i im się to odbiera, to już nie wiem, co :cry2:


W życiu tak jest...nie wszystkim pisany happy end. Ale to śliczny wątek. W książce też bardzo ladnie opisany...

nicol81 - Nie 13 Sty, 2008 21:44

Ale po całym smutnym życiu nie mieć hapiendu? :cry2: Jak się już zobaczyło promyczek nieba?
Spoiler:
Niektórzy powinni siedzieć w domu i zbierać siły na miesiąc miodowy, a nie włóczyć się po świecie...:(


Po ostatnim odcinku:
Spoiler:
Nad panną Matildą się nadal znęcali :( Nie mogli napisać tego wątku z bankiem komuś innemu? Cieszę się, że Jessie i Caroline znalazły szczęście.
Ale pan Carter :cry2: Taki dobry, przyzwoity człowiek...

Wizja panny Debory piszącej kazania mężowi ma jednak wszystko pod sobą :rotfl:

Alison - Pon 14 Sty, 2008 21:56

nicol81 napisał/a:
Ale po całym smutnym życiu nie mieć hapiendu? :cry2: Jak się już zobaczyło promyczek nieba?
Spoiler:
Niektórzy powinni siedzieć w domu i zbierać siły na miesiąc miodowy, a nie włóczyć się po świecie...:(



Spoiler:
Też uważam, że ten wyjazd był totalnie pozbawiony sensu. W tym wieku grzeje sie kości przy kominku, a nie wypuszcza na morskie wyprawy. troche byłam zła na pana Holbrooka, bo ta smierć akurat w tym momencie bya taka niepotrzebna i bez sensu...

migotka - Czw 31 Sty, 2008 09:33

nie wiem ,czy to już było , bo dla świetego dla siebie spokoju watku nie czytałam. Jestem po trzecim odcinku i jak dla mnie film jest cudoowny zarówno do śmiechu jak i do płaczu malego:)
Gunia - Pią 01 Lut, 2008 16:48

Czy podczas tej rozmowy z młodym doktorem na temat garden party nie piją z tych samych filiżanek co w NS?
Gosia - Pią 01 Lut, 2008 20:01

Zaraz ta scene gdzies znajde, ale poki co znalazlam fajny króciutki klip na youtube: :mrgreen:
panna Pole, pani Forrester i pan Carter:
http://www.youtube.com/watch?v=Eq7sKqdSWI8
Bardzo mi sie podoba ten film :mrgreen:

Isil - Sob 02 Lut, 2008 20:57

Skończyłam już oglądać i mam pytanie, nie wiecie czy Mary będzie z doktorem Marshlandem? Było coś o tym w książce? W końcu szczerze żałował dowcipu z walentynkami... i na ślubie Sophie stali koło siebie...
Isil - Sob 02 Lut, 2008 20:59

i czy on jest bratem Darcy'ego z Dumy i uprzedzenia '05? Nie mogę nic na ten temat znaleźć a wg mnie wyglądają dość podobnie, te brwi i zarys ust...
Gosia - Sob 02 Lut, 2008 21:14

W ksiazce nie ma nic na ten temat. W ogole watek Mary w filmie jest bardziej rozbudowany i bardzo dobrze, bo sie z tego zrobila fajna postac..
I na pewno Joseph McFadden nie jest bratem Matthew MacFadyena.
Nazwiska sa jak widac troszeczke podobne.

Gunia - Sob 02 Lut, 2008 22:33

A ja obejrzałam znowu cztery odcinki. :serduszkate:
Uwielbiam panie w tym serialu, ale w tej jednej chwili mam ochotę zamordować te mitomanki. :uzi:

Gunia - Wto 05 Lut, 2008 16:27

Pogrzebałam za tymi filiżankami i rzeczywiście są takie same.
Cranford:

North and South:
.
Ciekawe, czy to ten sam serwis. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group