Powieści - "Emancypantki" - wspólna lektura na forum
izek - Wto 15 Maj, 2007 13:50
Czy ten fajny facet to Solski (bo cały czas mam taką nadzieję)?
Dione - Wto 15 Maj, 2007 13:55
| izek napisał/a: | | Czy ten fajny facet to Solski (bo cały czas mam taką nadzieję)? |
Czy dopiero rozpoczęłaś czytanie? Jeśli tak to nie chciałabym uprzedzać faktów.
Ale jeśli juz przeczytałaś i tylko pytasz czy moje pojecie fajnego faceta jest takie samo jak twoje to: innej opcji być nie może
izek - Wto 15 Maj, 2007 14:03
Jeszcze nie skończyłam ale hmm miałam nadzieję - słabą, bo niestety Prus to nie Austen ani Gaskell - na happy end. Jak myślę o tym klasztorze to przychodzi mi do głowy, że Prus nie miał dobrego zdania albo o kobietach, albo o mężczyznach... Jak skończę to się pokuszę o rozwinięcie ...
MiMi - Śro 16 Maj, 2007 22:53
Ja mam taką cichą nadzieję, że któraś z Was napisze ładne, choć niezbyt proste zakończenie tej książki...
izek - Czw 17 Maj, 2007 09:22
| MiMi napisał/a: | | Ja mam taką cichą nadzieję, że któraś z Was napisze ładne, choć niezbyt proste zakończenie tej książki... |
hehe, jeden wątek w dziale Literatura będzie się nazywał: Alternatywne zakończenia znanych powieści
jestem za
migotka - Pon 28 Maj, 2007 08:35
a ja dopiero zaczęłam czytać Emancypantkli , i nie wiem kiedy skączyć...żadnego zakończenia nie chcę wiedzieć, wiec z daleka będę omijać ten wątek;)))
izek - Czw 31 Maj, 2007 08:21
Ja ciągle, choć powoli prę do przodu Z naciskiem na powoli, niestety. Dlatego pewnie urocze słówko "rafreszyzer" które dopiero co odkryłam już nie jest dla was nowością Prawda, że urocze?
migotka - Czw 31 Maj, 2007 14:57
ja też powoli czytam;) narazie musiałam przyzwyczaić się do stylu Prusa i do bohaterów , naiwność Madzi mnie rozwala- dziś to byłby unikat!
MiMi - Wto 17 Lip, 2007 20:58
Czy wszystkie Damy, które czytały już skończyły czytać? Chętnie podyskutowałabym o zakończeniu.
Gosia - Wto 17 Lip, 2007 21:02
Hmmm, zatrzymalam sie na drugim tomie
izek - Wto 17 Lip, 2007 21:10
Ja też jestem w drugim tomie, Madzia Brzeska w dużych dawkach mocno mi gra na nerwach
MiMi - Wto 17 Lip, 2007 21:15
Mi najbardziej na nerwach zagrał Prus tak kończąc ksiażkę...
BeeMeR - Śro 18 Lip, 2007 00:18
ja skończyłąm - podyskutuję chętnie - bo jak dla mnie zakończenie ciut mętne
(ale mam swoją wizję, jak by to mogło być )
Marija - Śro 18 Lip, 2007 08:16
Oj...Ja tak dawno skończyłam, że chyba znowu muszę przejrzeć niektóre fragmenty.
W każdym razie Kazio jest fuj , Helenka tyż.
MiMi - Śro 18 Lip, 2007 19:33
Mnie się książka względnie podobała, ale zakończenie to totalna porażka. Jak można w ten sposób książkę zakończyć... BeeMeR może przedstawisz swoją wersję?
Marija - Śro 18 Lip, 2007 19:36
No: prosiemy . Niech Madzia nie idzie do ..... (nie zdradzę), niech się za nią weźmie .... (kto wie, ten wie), a ta paskudna (wiadomo). No i ten jej...krewniak, za przeproszeniem, wart długiej pokuty .
BeeMeR, to jak?
BeeMeR - Śro 18 Lip, 2007 22:02
Uwaga - SPOILERY!
kiedy ja wcale oryginalna nie będę - ja bym tam Madzi w klasztornych murach nie zostawiała - bo to mało zdecydowane, ale dobre dziecko. Dużo się musi nauczyć, zwłaszcza że to taki słomiany zapał, ale biorąc pod uwagę zachowanie z początku książki, a z końca i tak jest spora poprawa. Nauczyła się, że nie wszyscy są bezinteresowni, a większość wręcz przeciwnie - i dobrze. Może nie da się w przyszłości tak strasznie naciągać jak dotychczas.
Mimo to bardzo ulega wpływom innych osób i myślę, że najprędzej profesor jej prędzej czy później wytłumaczy, że habit nie dla niej. Przeorysza nie powinna jej zatrzymywać - sama mówiła, że to tylko dla wybranych i jej tam nie widzi. A wtedy - Madzia posłucha profesora i zrobi myk za mąż. Tylko musi opanować tą histerię, do której ma skłonności
Książkę uważam za niedokończoną - zdecydowanie brakuje mi tam ostatniego rodziału, któryby to wszystko zawierał. I tak się cieszę, że Ada będzie przynajmniej trochę szczęśliwa - bo żal mi jej było. A panna Howard - cóż - tego się po niej spodziewałam
kto da więcej albo ma inną wizję?
MiMi - Śro 18 Lip, 2007 22:05
Ja mam taką wizję, że Kaziu, profesor i ojciec będą ją cały czas odwiedzać i nakłaniac do zmiany decyzji. A jak Madzia się uspokoi i przywyknie do okrucieństw tego świata, to wyjdzie za Kazia i będą żyli długo i szczęśliwie mając swoją fabrykę
Marija - Śro 18 Lip, 2007 22:14
| BeeMeR napisał/a: | A panna Howard - cóż - tego się po niej spodziewałam | Opisy małżeńskich zachowań panny Howard rzucają o podłogę - ze śmiechu . Mam jednak wrażenie, że to nie całkiem fikcja literacka .
BeeMeR - Śro 18 Lip, 2007 22:15
Błagam, tylko nie za Kazia!
Ja się wcale przy Stefku nie upieram - byle nie Kazio!
Toż kolejną przyjaciółkę by straciła!!!
No i ten blondasek
Marija - Śro 18 Lip, 2007 22:19
Stanowczo nie za Kazia , Kazio niech jedzie na grzyby. Poza tym, biedota z Kazia.
BeeMeR - Śro 18 Lip, 2007 22:42
Ja bym też wolała, żeby to Kazio wstąpił do klasztoru, ale coś się nie zapowiada
Ja tylko mam nadzieję, że Ada po słodkim czasie narzeczeństwa oprzytomnieje z amoku i go wyrzuci na.... lokowaną głowę
A Madzia może jednak iść za Stefka - przynajmniej by ją docenił
MiMi - Śro 18 Lip, 2007 22:48
Przepraszam za pomyłkę. Tak dawno to czytałam, że pomylił mi się Kazio ze Stefkiem i oczywiście chodziło mi o Stefka. Co do Kazia i Ady to mam nadzieję, że albo on gdzieś wyjedzie, albo ona oprzytomnieje, bo szczęśliwi nie będą!
trifle - Śro 18 Lip, 2007 22:53
Ja bym również optowała za szczęśliwym zakończeniem czyli Madzia panią Solską. A co do Ady i Kazia - to, choć przykre to by było, chciałabym, żeby Kazio szybko wywinął jakiś podły numer, Ada go na tym nakryła, zmądrzała i wywaliła go na zbity.. lok
Dione - Czw 19 Lip, 2007 11:13
Ja tej Madzi absolutnie nie rozmiem. Mając takiego faceta jak Solski obok sieie, zauroczył bidulkę taki ..... (cenzura)....... synalek pani Latter.
|
|
|