Powieści Jane Austen - Rozważna i romantyczna
Anonymous - Pon 26 Lut, 2007 13:08
Mnie nawet nie chodzi tyle o jej młodość itd. Po prostu uważam, że ona była niezwykle egoistyczna. W większosci przypadków jedyne co ją interesowało to własna osoba. A Eleonora? A co tam Eleonora PRZECIEŻ JA CIERPIĘ !!! Rzadko oglądała się na uczucia innych - dlatego tak raniła Brandona na początku. Bo on jest stary, poważny i inny niż się dziewczynie zamarzyło. Przez całą książkę może kilka razy pomyślała o Eleonorze, o matce chyba ani razu. Głownie była skupiona na kozizmach i użalaniu się nad sobą.
I to mnie u niej najbardziej wkurza.
Anonymous - Pon 26 Lut, 2007 14:47
Niestety tacy egocentrycy pojawuiają się nie tylko w powieściach a realu to potrafi zdenerwowac jeszcze bardziej
Anonymous - Pon 26 Lut, 2007 15:06
Wydaje mi się że egoizm Marianny nie jest niczym wyjątkowym i zasługującym na potępienie. W wieku szczenięcym chyba każdy jest skoncentrowany przede wszystkim na sobie, swoim uczuciach.
QaHa - Pon 26 Lut, 2007 15:12
| otherwaymistercollins napisał/a: | | Wydaje mi się że egoizm Marianny nie jest niczym wyjątkowym i zasługującym na potępienie. W wieku szczenięcym chyba każdy jest skoncentrowany przede wszystkim na sobie, swoim uczuciach |
niektórym to niestety zostaje na dłużej
ale wracajac do tematu Other ma racje mlodzi przeważnei sa egoistami a Mariannna w tej ksiązce poprostu dojrzewa i uczy sie w dość przykry sposób jak mierzy sie ludzką wartość, a Eleonorę kocha, tylko nie ma pojęcia o niepokojach starszje siostry bo to jeszcze jest młodziutkie i głupiutkie no i ślepe na wszystko
Anonymous - Pon 26 Lut, 2007 15:13
co nie zmienia faktu, ze mnie to wkurza i sprawia, że na mojej liście bohaterów JA Marianna mieści się w okolicach panny Thorp i Lucy Steel
Ulka - Pon 26 Lut, 2007 17:39
Aine, rozbroiłaś mnie swoją "zaciętą płytą"
Anonymous - Pon 26 Lut, 2007 18:05
a co? Miałabym ciągle zmieniać poglądy?
lady_ania - Wto 27 Lut, 2007 13:23
Tak jak z czasem zmienia sie nastawienie czlowieka do zycia tak z czasem zmieniaja sie poglady...
Anonymous - Wto 27 Lut, 2007 13:50
oczywiscie. tylko krowa nie zmienia poglądów
Ale z sympatia czy antypatia do bohaterów literackich to jest raczej niemozliwe - to po pierwsze.
Poza tym poglądy na sprawy zasadnicze moga ulec lekkiej modyfikacji, ale aby sie zmieniły, potrzeba jakiegoś wstrząsu. W tym przypadku chyba żaden mi nie grozi...
Gunia - Wto 27 Lut, 2007 17:05
Hm. Ja tam nie jestem bardzo przeciwna Mariannie, ale może jak dorosnę, to zmienię swoje nastawienie. :razz:
Anonymous - Wto 27 Lut, 2007 17:19
teoretycznie ...
lady_ania - Śro 28 Lut, 2007 08:15
Ja wbrew wszystkim lubie Marianne i otwarcie sie do tego przyznaje.
bezpaznokcianka - Śro 21 Mar, 2007 16:09
Nigdy nie zgadniecie co mi się dzisiaj przydażylo! Dar z nieba niemalże. Jako że jestem sprzątaczką, mam styczność, że tak powiem z koszami na śmieci. Wymieniam oto jeden worek i co widzą moje piękne oczy w tymże koszu??? ROZWAZNĄ I ROMANTYCZNĄ!! caluśką powieść jak ją Jane Austen napisała i w tym samym języku! Nie mogłam uwierzyć w swoje szczeście.. choć z drugiej strony to porażające żeby tak nowiuśką ksiażke (dodatek do gazetry promujący film Becoming Jane) tak potraktować... Angole nie mają szacunku dla skarbów swojej literatury.. ja bym tam w życiu ksiązki tak do kosza jakby to był papierek po cukierku nie wyrzucła.
lady_ania - Śro 21 Mar, 2007 20:58
Amen moja droga!
Marija - Śro 21 Mar, 2007 21:09
| bezpaznokcianka napisał/a: | | co widzą moje piękne oczy w tymże koszu??? ROZWAZNĄ I ROMANTYCZNĄ!! caluśką powieść jak ją Jane Austen napisała | I co zrobiłaś? Żeby się nikt nie przyczepił, jeśli humanitarnie uratowałaś książkę ze śmietnika (bo tak było?) Ryby można u nich łowić, ale jeść nie wolno, to może książki można wyrzucać, ale tylko do recyklingu?
Ulka - Śro 21 Mar, 2007 22:05
| bezpaznokcianka napisał/a: | | Angole nie mają szacunku dla skarbów swojej literatury.. ja bym tam w życiu ksiązki tak do kosza jakby to był papierek po cukierku nie wyrzucła |
A może to jakiś nieAnglik wyrzucił-bo nie mógł przeczytać nie znając języka?
bezpaznokcianka - Pią 23 Mar, 2007 16:15
no oczywiście że z nabożną czcią wyciągnęłam swój skarb. I niemożliwe, zeby to jakiś nie-Anglik wyrzucił. Co prawda prócz Angoli znaleźć w Royal Mailu mozna jeszcze Irlandczyków i Szkotów ale oni posługują się też językiem JA. Po prostu albo brak kultury albo zrządzenie losu dla mnie a książka wyrzucona była do zwykłego kosza... coś takiego jak sortowanie śmieci istnieje tylko na papierku....
Karenina - Śro 28 Mar, 2007 15:00
Ja myślę, że to było cudowne zrządzenie losu dla Ciebie )), choć nieco oburzające, szczególnie nas - miłośniczki JA.
Ta książka wiedziała, do kogo trafić...
Shere Khan - Sob 28 Cze, 2008 09:31
Czy ktokolwiek miał okazję przesłuchać audiobook RiR? Zastanawiam się czy kupić, wiem tylko że Duma i uprzedzenie w wersji audiobookowej są straszne jeżeli chodzi o głos pani czytającej..
Gosia - Sob 28 Cze, 2008 15:22
Ja mam. Czyta Kownacka. I mnie się podoba.
Tylko nie nalezy się zrazac na poczatku. Bo i pierwszy rozdzial ksiazki jest taki sobie.
Z czasem sie rozkreca.
Ja akurat Kownacką lubię, wiec pasuje mi do do tej lektury..
nicol81 - Pią 25 Lip, 2008 22:33
Chyba RiR uzyskało status mojej ulubionej powieści JA. I z tej okazji chciałabym wyrazić głębokie przekonanie, że Brandon i Marianna to szczęśliwa para. Marianna musiała się w końcu rozczarować co do swoich romantycznym porywów i dostrzec rzeczywistość. Wiloughby nie okazał się takim, jakiego widziała. A Brandon wcale nie jest nudny- miał bardzo romantyczne życie, które ją z pewnością zainteresuje, zwłaszcza pojedynek Marianna jako namiętna i uczuciowa musiała pokochać znów- nic więc dziwnego, że odwajemniła uczucia męża
Caitriona - Pon 01 Wrz, 2008 22:47
| Gosia napisał/a: | | Ja mam. Czyta Kownacka. I mnie się podoba |
Mnie również Właśnie skończyłąm słuchać, bardzo fajna rzecz, moim zdaniem warta zakupu.
Copycat - Wto 02 Wrz, 2008 11:42
A ja z żalem stwierdzam, że chyba znudziła mi się ta książka. Nie czuję entuzjazmu. Film z '95 roku oglądałam niedługo po premierze, wielokrotnie zresztą, zanim przeczytałam książkę. Pewnie dlatego w czasie czytania czułam lekką nutkę rozczarowania. Nie mam pojęcia dlaczego. Jakoś za mało Austen w Austen (tak, wiem, że to niedorzeczne) To jedyna książka Austen, którą czytałam po obejrzeniu filmu, więc pewnie dlatego. Film lubię ogromnie, serial również baardzo mi się podobał, ale do książki nie chce mi się na razie wracać. Jakoś ta historia nie do końca mnie przekonuje. Smutne.
Admete - Wto 02 Wrz, 2008 14:08
A u mnie wszystkie ksiazki Austen są w zasadzie jedynymi oprócz WP Tolkiena utworami, które mogę czytać zaszwe. Nudzą mnie współczesne powieści.
JoannaS - Wto 02 Wrz, 2008 18:00
Powieści Austen (a szczególnie Dumę i uprzedzenie) czytam co najmniej raz do roku. I za każdym razem znajduję w nich coś nowego.
|
|
|