Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 11:09
| Agn napisał/a: | | Swoją szosą - czy rodzina Violet podjęła jakieś kroki celem uwolnienia nieszczęsnej panienki czy też mają ją w d.? |
ciężko stwierdzić, bo widzimy sprawy praktycznie tylko z jej perspektywy.
Zakładam, że tak, bo jak byli w tym Londku i już wracali to zaczęli ich ścigać jacyś łowcy (mniemam z dialogów, ze nasłani przez jej ojca). violet zaczyna płakać, ze chce zobaczyć swoją chora siostrę, Kaspara rusza sumienie i pozwala jej uciec, jednak ona rozdarta niczym ta sosna wraca do samochodu i jedzie dalejz nim.
W tej chwili miałam przed oczami następujący obrazek
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:32
| Eeva napisał/a: | Drogie moje, śpieszę z ciągiem dalszym.
Akcja trochę przysiadła, bo Kaspar pragnie violet, a ona jego, więc rzucają sobie jakieś spragnione spojrzenia.
|
I on juz przestal byc taki mroczny i dwuznaczny? Juz sie zrobil dobry? Ach, milosc to wielka sila.
A Fabian jeszcze gdzies krazy?
| Eeva napisał/a: |
Potem następuje dzień przemiany, która ma się odbyć podczas balu przesilenia jesiennego. Violet dostaje jakąś kiecę,
|
Rozumiem, ze ona po prostu nie ma wyjscia i idzie na ten bal?
| Eeva napisał/a: | | W pewnym momencie Kaspar niechcący ją dotyka i tej sekundzie pojawia się Król-Ojciec. |
To jakas magiczna klatwa tam czy cus bylo!!
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:33
| Eeva napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Swoją szosą - czy rodzina Violet podjęła jakieś kroki celem uwolnienia nieszczęsnej panienki czy też mają ją w d.? |
ciężko stwierdzić, bo widzimy sprawy praktycznie tylko z jej perspektywy.
Zakładam, że tak, bo jak byli w tym Londku i już wracali to zaczęli ich ścigać jacyś łowcy (mniemam z dialogów, ze nasłani przez jej ojca). violet zaczyna płakać, ze chce zobaczyć swoją chora siostrę, Kaspara rusza sumienie i pozwala jej uciec, jednak ona rozdarta niczym ta sosna wraca do samochodu i jedzie dalejz nim.
W tej chwili miałam przed oczami następujący obrazek
[url=http://imagizer.imag...F17.jpg]Obrazek[/URL] |
Tak, wydaje sie, ze literatura YA troche takie podejscie promuje
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 12:35
| Harry_the_Cat napisał/a: | | I on juz przestal byc taki mroczny i dwuznaczny? Juz sie zrobil dobry? Ach, milosc to wielka sila. |
Cały czas jest, ale tak jak podejrzewałysmy pod mrocznością i tajemniczością kryje się dobre serce pragnące miłości.
| Harry_the_Cat napisał/a: | | A Fabian jeszcze gdzies krazy? | \
Krąży, rzuca udręczone spojrzenia. myslę, ze coś knuje
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Rozumiem, ze ona po prostu nie ma wyjscia i idzie na ten bal? |
Tak, bo caly czas jest więźniem.
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:38
| Eeva napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | I on juz przestal byc taki mroczny i dwuznaczny? Juz sie zrobil dobry? Ach, milosc to wielka sila. |
Cały czas jest, ale tak jak podejrzewałysmy pod mrocznością i tajemniczością kryje się dobre serce pragnące miłości.
|
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 12:48
Tak tak. Nie ma co się śmiać.
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:49
Sorry, juz przybieram nalezyta powage!!
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 12:51
no ja myślę, bo widzę że Ty jak Agn wyszydzasz piękne wzniosłe uczucia bohaterów! A fe, nieładnie!
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:54
Nie mohe mowic za Agn, ale u mnie to pewnie wynik ciezkich doswiadczen zyciowych i zdeptanych marzen i nadziei. Wiesz wielkie rozczarowanie i wielka smuta. A oni naiwni som...!
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 12:55
Mimo wszystko, własny spleen, marazm i zdeptane nadzieje ni upoważniają nas do wyszydzania bohaterów, którymi targają wielkie uczucia, wielkie nadzieje i wielkie libido
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 12:58
| Eeva napisał/a: | bohaterów, którymi targają wielkie uczucia, wielkie nadzieje i wielkie libido |
strach sie bac, ale ...
Eeva - Pon 22 Wrz, 2014 13:01
Ech no nie mam już słów na taki brak poszanowania.
Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2014 13:09
Keep'em coming!
BeeMeR - Pon 22 Wrz, 2014 14:58
Uchachałam się cudnie
Czekam na ciąg dalszy
Agn - Pon 22 Wrz, 2014 22:18
| Cytat: | | W tej chwili miałam przed oczami następujący obrazek |
Też pomyślałam o tym syndromie, aczkolwiek cudnie go tu zobrazowałaś.
| Eeva napisał/a: | | Cały czas jest, ale tak jak podejrzewałysmy pod mrocznością i tajemniczością kryje się dobre serce pragnące miłości. |
Jakie to zaskakujące i niecodzienne.
| Harry_the_Cat napisał/a: | Sorry, juz przybieram nalezyta powage!! |
Byle szybko, może ci jeszcze wybaczymy.
| Eeva napisał/a: | | widzę że Ty jak Agn wyszydzasz piękne wzniosłe uczucia bohaterów! A fe, nieładnie! |
My? Wyszydzamy? Gdzież byśmy śmiały!
| Eeva napisał/a: | ni upoważniają nas do wyszydzania bohaterów, którymi targają wielkie uczucia, wielkie nadzieje i wielkie libido |
Szczególnie to ostatnie.
O matko, aż się popłakałam ze śmiechu.
Eeva - Wto 23 Wrz, 2014 08:43
Moje drogie: SKOŃCZYŁAM!!!!!!!
Uwaga, uwaga.
W wielkim skrócie: Violet udaje się z Kasparem i innymi na polowanie aby mogła zobaczyć co ją czeka. Kaspar obiecuje jej, że nie będzie zabijał małych jelonków którymi się żywi (gdzie my to już słyszałyśmy). Violet decyduje się zostać wampirem z własnej woli, gdyż kocha Kaspara i nie może bez niego żyć. Jakie to wzniosłe.
Kaspar oddala się mentalnie od Violet, wie że ona go kocha jednak on nie może być z nią gdyż przeczytał list od swej zmarłej matki (napisała go przed śmiercią, żeby nie było) który przekazuje mu wieści, ze jego przeznaczenie jest proste - musi poświęcać swoje ambicje, życie dla Bohaterki, która będzie samotna i potrzebowała jego wsparcia i pomocy. Matka tłumaczy, że być może on ożeni się z bohaterką i będą razem władać na złotym tronie (czy jakoś tak). Kaspar oszalały z rozpaczy przyjmuje swe przeznaczenie.
W nocy podczas siedzenia przy ognisku i śpiewania Kumbaya czy innego Płonie Ognisko i szumią knieje pojawia się Laska z Innego Wymiaru - Jesienna Róża (aha, następny tom na tytuł Jesienna Róża! Przypadek? I don't think so!) i jakiś Gostek, którego imienia nie pamiętam. Grupa dzieli się na podgrupy (jak na każdej porządnej imprezie) i Violet dowiaduje się od Róży że jest ona Pierwszą Bohaterką, a ona sama Drugą (wie podczas jednego tomu? Ho ho ho). Violet dowiaduje się, ze aby wypełnić swe przeznaczenie musi wyrzec się swej rodziny i zacząć życie od nowa.
Potem następuje powrót do zamku, wszyscy dowiadują się że Violet jest Bohaterką co daje jej status wyższy niż Król, wszyscy muszą się jej kłaniać i takie tam. Przy okazji dowiadujemy się, ze Król-Ojciec tak naprawdę chciał dobrze dla syna - wiedział o przepowiedni dotyczącej jego syna, dlatego nie pozwalał mu się tentegować z Violet. nie chciał aby jego syn cierpiał zakochując się w niej a potem musząc ją porzucić dla Bohaterki. Jednak FANFARY wszystko kończy się dobrze, skoro ona jest ta osławioną Bohaterką i nikt nie musi nikogo porzucać.
Violet wyrzeka sie ojca (który jak się okazało zorganizował zamach na matkę Kaspara, ukochaną królową wszystkich wampirów). Lily (siostra) jest oburzona tym że Violet wybiera krwiopijców nad swoją rodzinę i pogardza nią przez to.
W tak zwanym międzyczasie dowiadujemy się, ze Violet i Kaspar byli sobie naprawdę przeznaczeni, gdyż wewnętrzne głosy jakie słyszeli to były ich głosy. Tzn. Violet słyszała Kaspara a Kaspar Violet, a nie żadne wewnętrze dialogi. On zaczął słyszeć ja gdy ta sie urodziła, a ona jego gdy zobaczyła go pierwszy raz. Trochę pokręcone i średnio obczajam ten wątek.
Książka kończy się w momencie gdy Kaspar przemienia Violet w wampira.
KURTYNA
BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 08:51
Ach jakie to wszystko było odkrywcze i nowatorskie
Wielkie dzięki za relację
Eeva - Wto 23 Wrz, 2014 08:53
Do usług
Harry_the_Cat - Wto 23 Wrz, 2014 10:56
| BeeMeR napisał/a: | Ach jakie to wszystko było odkrywcze i nowatorskie
Wielkie dzięki za relację |
Z ust mi to wyjelas!!!
Brzmi tak, ze az sie chce nastepny tom przeczytac, co?? ....... NOT!!
Agn - Wto 23 Wrz, 2014 13:57
| Cytat: | | Moje drogie: SKOŃCZYŁAM!!!!!!! |
NNNNIIEEEEEEEE!!! Nie! Dlaczego?! Co tak szybko! Chyba się zapłaczę...
| Eeva napisał/a: | | Kaspar obiecuje jej, że nie będzie zabijał małych jelonków którymi się żywi (gdzie my to już słyszałyśmy). |
To czym się będzie w takim razie żywił, jak nie jelonkami?
| Eeva napisał/a: | | Violet decyduje się zostać wampirem z własnej woli, gdyż kocha Kaspara i nie może bez niego żyć. Jakie to wzniosłe. |
Tak, tak - ja też się wzruszyłam.
| Cytat: | | Kaspar oddala się mentalnie od Violet, wie że ona go kocha jednak on nie może być z nią gdyż przeczytał list od swej zmarłej matki (napisała go przed śmiercią, żeby nie było) który przekazuje mu wieści, ze jego przeznaczenie jest proste - musi poświęcać swoje ambicje, życie dla Bohaterki, która będzie samotna i potrzebowała jego wsparcia i pomocy. Matka tłumaczy, że być może on ożeni się z bohaterką i będą razem władać na złotym tronie (czy jakoś tak). Kaspar oszalały z rozpaczy przyjmuje swe przeznaczenie. |
O rany, ta matka przed śmiercią nie przeczytała chyba tego niewątpliwego arcydzieUa, bo przecież to jasne, że to Violet jest bohaterką godną ochrony i chędożenia w koło Macieju. Że też musiała taki rozdzierający list zostawić. Nie mogła mu napisać, że w lodówce czeka galaretka truskawkowa?!
| Eeva napisał/a: | | jakiś Gostek, którego imienia nie pamiętam. |
A to niech będzie tytułem tomu trzeciego, proszę.
| Eeva napisał/a: | | Violet dowiaduje się od Róży że jest ona Pierwszą Bohaterką, a ona sama Drugą (wie podczas jednego tomu? Ho ho ho) |
Ej, co to za przyspieszenie akcji? Ja tu chcę Ómierać z napięcia!
| Eeva napisał/a: | | FANFARY wszystko kończy się dobrze, skoro ona jest ta osławioną Bohaterką i nikt nie musi nikogo porzucać. |
Ufff... bo tak się strasznie martwiłam.
*ociera pot z czoła*
| Eeva napisał/a: | | W tak zwanym międzyczasie dowiadujemy się, ze Violet i Kaspar byli sobie naprawdę przeznaczeni, gdyż wewnętrzne głosy jakie słyszeli to były ich głosy. |
| Eeva napisał/a: | | Tzn. Violet słyszała Kaspara a Kaspar Violet, a nie żadne wewnętrze dialogi. |
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Z ust mi to wyjelas!!! |
BeeMeR! Co to za zachowanie? To nieładnie komuś coś z buzi wyciągać.
Eeva - Wto 23 Wrz, 2014 14:02
| Agn napisał/a: | | Co tak szybko! Chyba się zapłaczę.. |
nie płacz, moze znajdę sobie coś nowego
| Agn napisał/a: | | To czym się będzie w takim razie żywił, jak nie jelonkami? |
no jelonkami... i ludźmi.... ale nie będzie zabijał, bo V. jest wegetarianką. Seriously.
| Agn napisał/a: | | Że też musiała taki rozdzierający list zostawić. |
Prawda?
| Agn napisał/a: | | A to niech będzie tytułem tomu trzeciego, proszę. |
Hahahaha, koniecznie. Ale wtedy musiałby to być tytuł większości książek ktore czytam, bo ja często nie pamietam imion. albo je przekręcam
Agn - Wto 23 Wrz, 2014 14:07
| Eeva napisał/a: | | nie płacz, moze znajdę sobie coś nowego |
Niewątpliwie.
| Eeva napisał/a: | | no jelonkami... i ludźmi.... ale nie będzie zabijał, bo V. jest wegetarianką. Seriously. |
Dude, wtf?!
| Eeva napisał/a: | Hahahaha, koniecznie. Ale wtedy musiałby to być tytuł większości książek ktore czytam, bo ja często nie pamietam imion. albo je przekręcam |
No bo skupiasz się na sprawach w owych książkach istotnych - wielkich uczuciach, intrygach i niebezpieczeństwie. A czy bohater będzie miał na imię Jaś czy Gonzo - (za)mrocz(o)ny będzie tak samo.
BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 14:10
Obiecuję, że to było przedostatni raz (jak zawsze, trzeba sobie furtkę zostawić w razie W )
Eeva - Wto 23 Wrz, 2014 14:11
| Agn napisał/a: | | Niewątpliwie. |
ale nie w obencnej chwili, bo właśnie zaczęłam Atramentowe Serce.
| Agn napisał/a: | | No bo skupiasz się na sprawach w owych książkach istotnych - wielkich uczuciach, intrygach i niebezpieczeństwie. |
Jeszcze niedawno zarzucałas mi że fanzole o nieistotnych sprawach i nie skupiam się na tym co NAPRAWDĘ ważne
Agn - Wto 23 Wrz, 2014 14:15
| Cytat: | Jeszcze niedawno zarzucałas mi że fanzole o nieistotnych sprawach i nie skupiam się na tym co NAPRAWDĘ ważne |
Bo imię to pikuś w porównaniu z tym, co sprawia, że samiec jest tym mroczniejszy i atrakcyjniejszy. Ogarnij się.
|
|
|