To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Trzykrotka - Czw 09 Wrz, 2021 21:52

Ludzie, co ja widzialam! Kissu u HP! Pomiędzy dwiema osobami z głównej piątki! A że nie panowie ze sobą się całowali, to wiecie :excited:
Po tylu bezowocnych odcinkach wydało mi się to aż jakby niestosowne. Jak niemal kazirodztwo. Co za dużo to niezdrowo jak chodzi o przeciąganie spraw.
Ale kissu w porządku.

BeeMeR - Czw 09 Wrz, 2021 22:17

Czyżby ślimaki się wreszcie dogadały? ;)

A u mnie panna zaprosiła Głównego na randkę - taką wieczorem, z puszczaniem fajerwerków ;)
No to chyba już wiem co myśli ;)


A potem pobili się najeźdźcy japońscy z chińskimi, trzeba ich było opatrzeć a tu się maści pokończyły, kopiemy leczniczą glinę i rozrabiamy - Drugi znowu psuje zabawę ;)


Tylko nadmienię, że panna miała własną miskę ale wolała tą drugą :wink:

Admete - Pią 10 Wrz, 2021 14:22

BeeMeR napisał/a:
Czyżby ślimaki się wreszcie dogadały?


Tak, ślimaki w końcu się dogadały ;)

BeeMeR - Pią 10 Wrz, 2021 14:22

HP11
Wszystkie ślimaki się wyślimaczyły, uff, nawet jeśli niektóre deklaracje są cokolwiek naciągane.
Grunt, że pozostaje w finale zebrać śmietankę, no może jeszcze na koniec dodać jakąś pomniejszą dramatozę. Miś w zalotach jest uroczy (ginekolog) :serce: scena Nie mylić z misiem polarnym (kardiolog) :wink: no ale ten też się dogadał ze swoją panią już wcześniej acz w dużej mierze pozakadrowo. Para -powiedzmy -główna też jest przeurocza w relacji i bardzo naturalna więc to aż tak nie boli, że im tyle czasu zeszło....
Nie miałam w każdym razie z nimi takiego problemu jak z Andreą w poprzednim sezonie, gdy zdecydował się ni z gruszki ni z pietruszki wziąć do całowania po długim negowaniu czegokolwiek. Ale może też moje nastawienie było inne.

Admete - Pią 10 Wrz, 2021 14:24

Trzeci sezon uważam za zbędny, byle tylko wątki zakończyli sensownie.
BeeMeR - Pią 10 Wrz, 2021 14:50

Trzeciej serii nie trzeba, co za dużo to niezdrowo :trzyma_kciuki:
Aragonte - Pią 10 Wrz, 2021 18:40

BeeMeR napisał/a:
Nie miałam w każdym razie z nimi takiego problemu jak z Andreą w poprzednim sezonie, gdy zdecydował się ni z gruszki ni z pietruszki wziąć do całowania po długim negowaniu czegokolwiek. Ale może też moje nastawienie było inne.

Ugh, ja przewróciłam oczami, bo niestety było to dla mnie naciągane :roll:

Admete napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Czyżby ślimaki się wreszcie dogadały?


Tak, ślimaki w końcu się dogadały ;)

Brawo dla ślimaków :wink:
Kiedy ten sezon będzie na Netflixie?

Trzykrotka - Pią 10 Wrz, 2021 18:47

Ja też czekam niecierpliwie :banan:
Admete - Pią 10 Wrz, 2021 18:54

Chyba jakoś niedługo, bo został już tylko jeden odcinek.
BeeMeR - Pią 10 Wrz, 2021 19:40

Pewnie że to jest naciągane i rozwleczone, cóż zrobić. No ale niewiele już zostało do wykończenia dramy: jednego zaręczyć albo ożenić, drugiego wysłać na randkę, trzeciemu znaleźć nową współlokatorkę jak się współlokator wyprowadzi a czwarty musi poradzić sobie z nadgorliwą mamuśką -i żyli długo i szczęśliwie :wink:
Admete - Pią 10 Wrz, 2021 21:11

Myślę, że skończy się na randkowaniu, bo oni tacy niepochopni ;)
Trzykrotka - Pią 10 Wrz, 2021 23:34

O nie, musiałby być trzeci sezon :rotfl:
Admete - Sob 11 Wrz, 2021 06:44

Ślub to dopiero w czwartym sezonie :-P
BeeMeR - Sob 11 Wrz, 2021 07:20

Główne ślimaki to jasne, tylko randka, ale myślę że choć Andrea się zaręczy, w koncu ma już pierścionek i temat wracał kilka razy.
Admete - Sob 11 Wrz, 2021 08:51

Zasadniczo główne ślimaki mogą się nie pobierać, tylko ze sobą żyć :) Dziecko już jest, a od dawna zachowywali się jak mąż i żona tylko tacy platoniczni ;)
BeeMeR - Sob 11 Wrz, 2021 09:58

Nie powiem o kant czego rozbić można platoniczny związek między kobietą a mężczyzną...
Znaczy jasne, wieloletnia przyjaźń jest też piękna ale to nie związek. To już bardziej w związku byli główni z Klejnotu, przynajmniej zdeklarowani choćby bez deklaracji słownych "ty i tylko ty" i kto wie czy nie mniej lat im zajęło dojście do małżeństwa :wink:

Admete - Sob 11 Wrz, 2021 10:32

BeeMeR napisał/a:
Nie powiem o kant czego rozbić można platoniczny związek między kobietą a mężczyzną...


Tu się nie zgodzę, bo na pewnym etapie życia seks schodzi na dalszy plan. Przynajmniej u niektórych. A przyjaźń jest w moim odczuciu świetną bazą pod małżeństwo, tak jak ja je pojmuję ;) Seks jest tylko jednym z elementów, liczy się wsparcie, zrozumienie i bliskość. Bez seksu można się obejść, bez tych pozostałych rzeczy nie.

BeeMeR - Sob 11 Wrz, 2021 10:57

Oczywiście, że masz rację. Można się też obyć bez seksu i szafa gra.
Mi jednak nie o sam seks chodziło, raczej o wszelkie formy bliskości, przytulanie zwłaszcza, trzymanie za ręce itp - to też ważne, zarówno w świeżym jak i ugruntowanym związku, którzy już się "naseksił" dość :wink:
Do przyjaciela się nie poprzytulasz, nie pocałujesz. To inna relacja, cenna i piękna, ale z bolesnego doświadczenia mojego i najbliższych często kończy się przedstawieniem "narzeczonej" bo dla faceta przyjaciółka to nie kobieta. A narzeczona nie zaprzyjaźni się z "przyjaciółką" swego mężczyzny. Oczywiście generalizuję bez związku z dramą, bo dla IJ SH jest kobietą i ufam że będą sobie razem z jego synem szczęśliwie jeździć na kempingi :wink:

Admete - Sob 11 Wrz, 2021 11:57

Ja się odnoszę do nich. U nich przyjaźń jest teraz podstawą do czegoś głębszego. Chodziło mi też o stare małżeństwa. Często w takich związkach małżonkowie są po latach takimi przyjaciółmi.
Aragonte - Sob 11 Wrz, 2021 12:38

Admete napisał/a:
Ślub to dopiero w czwartym sezonie :-P

W wersji reżyserskiej ostatniego odcinka, już po napisach :-P

A ja tylko napiszę, że przeleciałam trochę na podglądzie odcinków Miecza i Haftu, bo byłam ciekawa, co tam dalej, a teraz grzecznie wróciłam do 23/24. I szczerzę się do ekranu na widok uśmiechów pana domu, którego syn podejrzewa o trwożliwość, bo przyłapał go na spaniu w ramionach żony :lol:
Ilekroć pojawia się motto umieszczone szyldzie rezydencji Xu, coś o modesty i patience, to myślę sobie, że główny bohater ma a lot of patience wobec swej zdystansowanej, pochłoniętej zagadkami kryminalnymi żony :wink:

BeeMeR napisał/a:
To inna relacja, cenna i piękna, ale z bolesnego doświadczenia mojego i najbliższych często kończy się przedstawieniem "narzeczonej" bo dla faceta przyjaciółka to nie kobieta.

Tak, taka kategoria zakłada aseksualność :roll: Oczywiście nie mówię tu o tzw. friends with benefits.

Edit: Erniang fatalnie trafiła w małżeństwie :? Święta to ona nie była, ale i tak mi jej trochę szkoda, bo wyszła za wyjątkowego sukinsyna i damskiego boksera.

BeeMeR - Sob 11 Wrz, 2021 14:51

Admete napisał/a:
Ja się odnoszę do nich. U nich przyjaźń jest teraz podstawą do czegoś głębszego. Chodziło mi też o stare małżeństwa. Często w takich związkach małżonkowie są po latach takimi przyjaciółmi.
z tym to ja się zgadzam, z zastrzeżeniem że ci akurat "przyjaźnią" ominęli młodzieńcze porywy, podczas gdy stare małżeństwa najczęściej jednak mają co wspominać z młodości (to też ważny element związku, nie da się ani nie powinno wyrugować na rzecz wsparcia i przyjaźni)-ci zaś najlepsze lata mają za sobą. Z drugiej strony lepiej będą umieli docenić stan obecny po dłuższej samotności. No i nasza para nie powinna mieć większych problemów z dogadaniem :wink: znają się jak łyse konie, myślę, że spokojnie mogą wzajem powtórzyć za moją Anią gdy była mała "kocham cię i lubię" :wink: To wszak nie całkiem to samo :wink:
BeeMeR - Sob 11 Wrz, 2021 14:56

Cytat:
lekroć pojawia się motto umieszczone szyldzie rezydencji Xu, coś o modesty i patience, to myślę sobie, że główny bohater ma a lot of patience wobec swej zdystansowanej, pochłoniętej zagadkami kryminalnymi żony
też o tym myślałam :lol:

Erniang też mi było żal -próbowała wpłynąć na swój los a wyszło fatalnie. Kibicowałam jej jednak, żeby się ogarnęła i przestała obwiniać innych za wszystko co ją spotyka tylko znów wzięła życie we własne ręce :trzyma_kciuki:

Aragonte - Sob 11 Wrz, 2021 15:17

Też jej tego życzę.

Rozmowa małżonków o rzekomej ciąży Shiyi urocza :lol: Mieczowy bardzo się rwał do tego, żeby nie musiała niczego odwoływać i przyznawać się do kłamstwa :lol: Nie ma to jak synowskie obowiązki i niechęć do rozczarowania mamusi :rotfl: I jaka była reakcja Hafciarki? Ucieczka przed pocałunkiem i tekst "mój panie, obiad ci stygnie" :zalamka: :lol:

Trzykrotka - Sob 11 Wrz, 2021 18:07

Chwała mu za to, ze nie ostygł w zapalach przy takim jej podejściu :mrgreen: Patience to naprawdę jego cnota. Dobrze że nie był kobieciarzem, bo Hafciarce mogło grozić, że mąż da jej spokój już na zawsze i pójdzie do konkubin. Uprzednio wymusiwszy splodzenie kolejnego syna rodziny Xu.
Aragonte - Sob 11 Wrz, 2021 22:09

Trzykrotka napisał/a:
Dobrze że nie był kobieciarzem, bo Hafciarce mogło grozić, że mąż da jej spokój już na zawsze i pójdzie do konkubin. Uprzednio wymusiwszy splodzenie kolejnego syna rodziny Xu.

A i owszem, taki scenariusz byłby wcale realny :roll: zwłaszcza że konkubiny ciągle starały się zyskać względy pana domu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group