To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Nie 02 Paź, 2016 23:24

Bardzo ładne fanvidy z nimi powstają, w ubiegłym roku było to samo ze Scholarem, tylko, że tam od pewnego momentu Gwi skradł całą uwagę dla siebie.

Aragonte napisał/a:
Chętnie sobie coś jeszcze przeczytam tej blogerki.

Druga część na temat 10-11 odcinka jest super-ciekawa, nadal jeszcze o Wang So, ale dużo o Wan Wooku i przede wszystkim o pani Oh i w ogóle miejscu kobiet w dramie. Autorka zabawiła się też w przewidywanie przyszłości, znając BBJX zresztą, ale jej proroctwo zabrzmiało strasznie smutno. Niby człowiek się tego spodziewa, ale jednak ciąży to potem na sercu.
Dziś już nie tłumaczyłam, bo przed kolejnym dniem pracy zapuściłam sobie MDBC
Jaka ta drama jest urocza dzięki tej przemiłej parze


Miło było, że panna Ra On mogła znów spotkać się z matką. Tam też będą burze i to zz piorunami, ale na razie jest słodko, dobrze i miło i nie ma takiej opresji, z której następca tronu, wnuk premiera i ochroniarz - nietoperz nie uratowaliby młodego eunucha. W 11 i 12 bardzo ładnie bylo widać, że to, co się dzieje, jest jak wojna starych z młodymi, zastanych skostniałych porządków z nowym światem, w którym panowie Lee i Kim będą mogli się przyjaźnić, mimo, że ich rodzice są wrogami, a pan z kucykiem nie będzie musiał słuchać rozkazów tylko dlatego, że ktoś kiedyś okazał mu dobroć.
Królowa wywołuje mrówki na plecach. Ma takie oczy, że wygląda dla mnie jak z horroru. Jak wielka modliszka udająca człowieka. Żal mi trochę, że nie pokazują więcej społeczności eunuchów. I że ministrówna wydaje się bardzo fajna - nadawałaby się na żonę miłego następcy tronu.
Absztyfikant księżniczki rulez :paddotylu: On i jego pudła z ciasteczkami.

Edit: zaopatrzyłam się w Dramworld :banan:
I mmmmm.... spojrzenie Wang So :serduszkate: Jutro poniedziałek :banan_Bablu:

Agn - Pon 03 Paź, 2016 00:12

Anaru napisał/a:

Ja sobie dzisiaj wieczorem dokończę jak dobrze pójdzie, cudny dramiszonek :lol: , straszny ten Główny Bohater :rotfl:

Typowy pan Jedna Mina. Komizm był tym lepszy. :mrgreen:
Anaru napisał/a:
I mam jeszcze 15 minut 7 odcinka ML :serce:
(najgorsze jest to, że jak kończę odcinek to zazwyczaj nie mam jak pisać, a potem się biorę za następny i ucieka mi wena :rumieniec: ), ale bardzo, bardzo mi się ta drama podoba. :love_shower:

Widać też, że dajesz radę jako tako obejrzeć, całkiem nieźle ci idzie z oglądaniem. :)
Admete napisał/a:
Nie mam pojęcia dokąd zmierza fabuła, ale na razie podziwiam piękne ujęcia i namacalną wręcz chemię między bohaterami. Bardzo melancholijny serial. I raczej bez szczęśliwego zakończenia. A na pewno bez prostych rozwiązań. I trochę się rozjaśnia w temacie dlaczego bohater poślubił tak egoistyczną kobietę - bo chciał się zaoopiekować jej córką. I był dla niej bardzo dobrym ojcem. Natomiast mąż Soo Ah ( bohaterki ) miał chyba romans z jej przyjaciółką i najwyraźniej najlepiej mu jak jest sam, bez żony i córki. Ciekawe czy pójdą w stronę reformowania niezbyt udanych związków małżeńskich czy nowego uczucia. Na razie ładnie pokazują, że Do Woo nawet nie próbuje udawać, że potrzebuje nieustannie Soo Ah, a ona gubi się w sprzecznych pragnieniach - jednocześnie chce i nie chce dopuścić do siebie myśli, że Do Woo jest dla niej tak ważny. I piękna jest ta drama wizualnie, muzycznie.

Teraz mi powiedz, czy moje skojarzenia (może nie względem treści, a bardziej nastroju) z Unkind women są słuszne? :mysle: Bo tak... w sumie to i z treści by pasowało, bo drama jak widzę także pokazuje pewne związki międzyludzkie. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Stojący czubek (jako rzeczy Magda Gesler) to już była wisienka na torcie :rotfl:

No nie, ja się domagam wyjaśnień o co z tym czubkiem chodzi!
Trzykrotka napisał/a:
http://ryn-s.tumblr.com/post/151216348710
(nie ma to jak dobrze przywołać deszcz :mrgreen: )

No co? Indianie mieli tańce na przywołanie deszczu, to Junki wolał się zabezpieczyć, żeby na pewno z nieba coś spadło. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
I stillsy na jutro
http://iumushimushi.tumbl...ryeo-new-stills
http://safajg.tumblr.com/post/151211992600

W sumie już chyba jasne, skąd ten jego rozdzierający szloch z zapowiedzi - utrata na amen Hae Soo i jej opuszczenie pałacu (bo chyba opuści pałac w niełasce? czy będzie po prostu tam, gdzie nawet kuchty nie robią?).
Trzykrotka napisał/a:
Dałam ten tekst do przeczytania Aragonte i podobał jej się, więc wygłaskałam i wrzucam tutaj. To analiza (1 część) odcinków 10 i 11 ML w wykonaniu bloggerki, którą bardo lubię za wypośrodkowane opinie.

Bardzo ciekawa analiza. I generalnie ja to wszysko o So wiem - co jest podstawą jego charakteru, bo to jest oczywiste. To nie jest "smutne dzieciństwo booohooo" tylko to jest podłe życie - jak dotąd praktycznie całe. So się myli, ale też i Soo nie może z całą pewnością go odrzucić. Ma niezłą mieszankę uczuć - współczucie pewnie jest tu bazą.
BeeMeR napisał/a:
Ja je widziałam kilka razy pod rząd :rotfl: Polecam Trzykrotce, dramę Dramaworld i cameo Siwona także :mrgreen:

No ba! Siwona nawet przez jedną minutę warto obejrzeć. Jak i całą dramkę, bo przezabawna. :mrgreen:
I jak znajduejsz gościa z walizką na pogrzebie? Oraz reakcję Claire? :rotfl:
Aragonte napisał/a:
I przeciągłym spojrzeniem Wang So:

Matko jedyna, oczy jak sztylety... :serce:
Wiem, to złe tak się radować, że bracia skoczą sobie w końcu do gardeł, ale kurde... tu się tak rozwija sytuacja i napięcie, że czekam, aż wybuchnie bomba!
BeeMeR napisał/a:
Chodziło o karaoke czy joseońskich zbiów? :lol:

Jedno i drugie! :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Druga część na temat 10-11 odcinka jest super-ciekawa, nadal jeszcze o Wang So, ale dużo o Wan Wooku i przede wszystkim o pani Oh i w ogóle miejscu kobiet w dramie. Autorka zabawiła się też w przewidywanie przyszłości, znając BBJX zresztą, ale jej proroctwo zabrzmiało strasznie smutno. Niby człowiek się tego spodziewa, ale jednak ciąży to potem na sercu.
Dziś już nie tłumaczyłam, bo przed kolejnym dniem pracy zapuściłam sobie MDBC

Czy czekać na twoje tłumaczenie ( :excited: )?
Czy też przemęczyć się z angielskim?
Ciekawi mnie, co napisała.
Inna sprawa - przewidywania przewidywaniami, ale Junki też się coś sypnął o happy endzie. Choć Eru a prawdą diabli wiedzą, co dla niego jest happy endem. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Edit: zaopatrzyłam się w Dramworld :banan:

Podziwiaj! I donoś o wrażeniach! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
I mmmmm.... spojrzenie Wang So :serduszkate: Jutro poniedziałek :banan_Bablu:

U mnie na busoli już jest poniedziałek! Jeszcze tylko 22 godziny...

Admete - Pon 03 Paź, 2016 05:44

Agn napisał/a:
Teraz mi powiedz, czy moje skojarzenia (może nie względem treści, a bardziej nastroju) z Unkind women są słuszne? :mysle:


Moim zdaniem nie. Jest bardzo spokojna, jeśli chodzi o wydarzenia, ale ma w sobie melancholię. Pięknie filmowana. Ale masz rację - chodzi tam przede wszystkim o relacje międzyludzkie. Jest tam taka postać - matka bohatera - znana artystka sztuki tradycyjnej. Pakuje jako prezent kawałek tkaniny i mówi synowi, że ludzie spotykają się nie bez powodu, wszyscy jesteśmy powiązani ze sobą jak nitki tkaniny i relacje są czymś niezwykle cennym. Na pewno chodzi o niezwykłą więź jaka tworzy się między bohaterami, ale też inne związki są ważne - dlaczego żona bohatera jest taka, a nie inna w stosunku do córki, dlaczego mąż Soo Ah wydaje się unikać żony i dziecka, a jego matka buntuje się, że nie chce już wychowywać wnuczki. Serial ma w sobie smutek, ale ten smutek jest piękny.

BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 07:50

Głupotka na poniedziałek rano: ;)
https://media.giphy.com/media/LijHXzuMi6nYI/giphy.gif

(tak, wiem, wy o jednym, ja o drugim, ale taki już urok tego wątku :mrgreen: )

i laleczka z MDBC:
http://i44.photobucket.co...zpsfed70tz6.jpg

Agn napisał/a:
Junki też się coś sypnął o happy endzie. Choć Eru a prawdą diabli wiedzą, co dla niego jest happy endem. :mysle:
No właśnie, kto to wie :mysle:
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 08:12

Z nowego odcinka ML:
http://program.sbs.co.kr/...tNo=22000199448

WS: Su-ya. Let's...marry.

HS: Pardon?

WS: If we marry, you can leave this gyo-bang (place for imperial performers where she's now employed as a musuri) and leave the palace. [Let's] do that.

HS: I can't do that.

WS: (returning hairpin to her) Let's go together. You're my person, aren't you?

HS: No. I can't marry you [in order] to leave the palace. (turns and sees WW and runs off)

WS: Su-ya!

WW: A prince and a musuri marry..? Don't (use/persuade?) Su under such (false pretenses?)

WS: If I say marriage, it's a marriage.

WW: That child becoming unhappy/unfortunate...is all because of you. Getting caught up in the fight between Empress Yoo and you, she unfairly fell to this place (referring to her drop in rank). You were the start. And even so/that being the case, now you're proposing marriage? I can't forgive you.

WS: You're one to talk (I can't forgive you). I gave you everything you needed to reveal (prove) HS's innocence, but in the end you weren't able to do it, were you? Your incompetence makes my blood boil.

WW: You!!!!

I preview:
In order to let it be know that he is in full health, Taejo attends the assembly. U-hui prepares to assassinate Taejo under (according to) Wang Yo and Park Yeong-gyu's scheme. Meanwhile, Hae Su has left the palace and becomes a musuri at the gyobang (where she'll met U-hui). Wang So proposes to Hae Su and Wang Wook watches this...

https://pbs.twimg.com/media/Ct0Kp2fUMAEicvh.jpg

BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 08:16

Kopciuszek 14

Złamałam się i przewinęłam - w pierony retrospekcji i dramatoz. Dziadek wciąż w śpiączce, Panna zrywa z księciem i wyprowadza się domu, rzeczony książę również i zaczepia się gdzieś w warsztacie pod dawnym nazwiskiem, ale ona sprowadza go na łono rodziny. Sekretarz wchodzi na drogę zua (i jedynie zapowiadało się pięknie, ale obawiam się, że to tylko pozory i to on właśnie będzie dawcą poszukiwanego przeszczepu) podjudzony przez mamuśkę jawi się jako największy udziałowiec firmy dziadka ;)

Admete - Pon 03 Paź, 2016 08:17

BeeMeR napisał/a:
(tak, wiem, wy o jednym, ja o drugim, ale taki już urok tego wątku )


A ja o trzecim i czwartym ;)

BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 08:18

Admete napisał/a:
A ja o trzecim i czwartym ;)
W różnorodności moc! ;)
O tobie też myślałam w tym kontekście :hug_grupowy:

Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 08:37

Admete napisał/a:

A ja o trzecim i czwartym ;)

A ja gram na kilka frontów :lol: Trzeba trzymać się jakiejś liny, żeby człowieka ML emocjonalnie nie zatopiło.
Jak tylko będę miała trochę czasu, to wam się pozachwycam Jealousy Incarnate.

Agn - Pon 03 Paź, 2016 10:47

Ja najpierw zacznę od spamu zdjęciowego. Jest poniedziałek, to sobie poświętuję nadciągający kolejny odcinek ML. :mrgreen:
Scena z poprzedniego odcinka.


Dorzucam fotki z Wang So zanim się przewrócił - ten strój jest przepiękny. :serce: Widać też inne wersje kolorów w poprzedniej serii.


A tu sobie Junki szuka sceny i znaleźć nie może. ;)


Wiadomo - z obrony Soo. Odział się prościej, bardziej w stylu z początku dramy. :)


Oraz... :serduszkate:


Dobra, pospamowałam sobie, to się dobieram do waszych postów. :)
Admete napisał/a:
Moim zdaniem nie. Jest bardzo spokojna, jeśli chodzi o wydarzenia, ale ma w sobie melancholię. Pięknie filmowana. Ale masz rację - chodzi tam przede wszystkim o relacje międzyludzkie.

Dlatego mi się kojarzy z UW - taki właśnie obyczaj, bez akcji lecącej przez dramę na łeb na szyję. :)
Aragonte napisał/a:
Z nowego odcinka ML:
http://program.sbs.co.kr/...tNo=22000199448

Zaczynam nie lubić Wooka. Hipokryta jeden...
Trzykrotka napisał/a:
Jak tylko będę miała trochę czasu, to wam się pozachwycam Jealousy Incarnate.

Pozachwycaj się. Koniecznie. :)

Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 11:05

Mnie to, co pisze Admete o AWTA kojarzy z Valid Love. No i z KANK, przez temat. Zacznę to na pewno w najbliższych dniach, skoro mi C4K wyleciało z listy. Nie fatygowałam się już wychodzeniem poza 13 odcinek. Na tumblrze obejrzałam końcowy całus- i do widzenia.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 11:07

Trzykrotka napisał/a:
ja gram na kilka frontów :lol:
Ja też, tylko w innej kolejności ;)

Ciekawy ten tekst o 10-11 odc. ML :kwiatek:

Mnie się też podoba to, że nie So przekabacił uczucia Su pocałunkiem, porwaniem ani groźbami że zabije jej ukochanego (jakby to mogło zadziałać w spodziewany sposób :zalamka: ok, ona już wie, że groźby zabicia jej i jej ukochanego są zapewne bez pokrycia, no ale gdyby to był Wook... ;) ), tylko jej miłość zabił sam Wook, pokazując jej swoje książęce plecy i cokolwiek posiada poniżej. Czekam i ciekawa jestem jak pokażą rozkwit uczucia do 4. księcia - i nie spodziewam się, by to było hop-siup od razu. Dobrze też, że nie spłynęło to po Wooku jak po kaczce, tylko też przeżył rozstanie i ryczał - dobrze mu tak :bejsbol:
Zdecydował się, to "cierp ciało jakeś chciało" :bejsbol:

z ploteczek:
W K2 się podobno podziała - jakaś naga walka :lol: - Agn, uważaj, spoiler ;)
http://i.imgur.com/AFRtBpr.jpg
http://i.imgur.com/MwzovnQ.jpg

Boguś podobno przeziębiony, a tu jeszcze 3 tygodnie kręcenia :mysle:

Agn - Pon 03 Paź, 2016 11:46

BeeMeR napisał/a:
Mnie się też podoba to, że nie So przekabacił uczucia Su pocałunkiem, porwaniem ani groźbami że zabije jej ukochanego (jakby to mogło zadziałać w spodziewany sposób ok, ona już wie, że groźby zabicia jej i jej ukochanego są zapewne bez pokrycia, no ale gdyby to był Wook... ), tylko jej miłość zabił sam Wook, pokazując jej swoje książęce plecy i cokolwiek posiada poniżej. Czekam i ciekawa jestem jak pokażą rozkwit uczucia do 4. księcia - i nie spodziewam się, by to było hop-siup od razu. Dobrze też, że nie spłynęło to po Wooku jak po kaczce, tylko też przeżył rozstanie i ryczał - dobrze mu tak
Zdecydował się, to "cierp ciało jakeś chciało"

Ale jeszcze, jak widać, nie zrezygnował, skoro czepia się Wang So. On, kurza twarz, niewinny, nie wybrał, ot po prostu no cóż stało się, nie mógł nic zdziałać (tak jak do króla kilka dni się nie mógł wybrać, by poprosić o zwolnienie ze służby Hae Soo, a potem chodził wkurzony, bo mu ją Wang So sprzed nosa sprzątnął - było ruszyć rzyć).
No, ciekawam, co się teraz będzie działo...
BeeMeR napisał/a:
W K2 się podobno podziała - jakaś naga walka - Agn, uważaj, spoiler
http://i.imgur.com/AFRtBpr.jpg
http://i.imgur.com/MwzovnQ.jpg

U la la!
Jaka cenzura ;)
I jakie ciało! ;)
To w odcinku nr 4 ma być? Bo jeszcze nie widziałam.

Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 12:10

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
W K2 się podobno podziała - jakaś naga walka - Agn, uważaj, spoiler
http://i.imgur.com/AFRtBpr.jpg
http://i.imgur.com/MwzovnQ.jpg

U la la!
Jaka cenzura ;)
I jakie ciało! ;)
To w odcinku nr 4 ma być? Bo jeszcze nie widziałam.

Naparzanka na golasa była - jedni się ślinią, inni pękają ze śmiechu :mrgreen: Zdycydowanam się poślinić - co szkodzi jeszcze więcej absurdu w juz i tak absurdalnej dramie.

Agn - Pon 03 Paź, 2016 12:13

No to mus będzie sprawdzić. Np. w oczekiwaniu na napisy do dzisiejszego odcinka ML ( :excited: ) mogę popatrzeć, z kim tym razem będzie się lał Ji Chang Wook. I w jakim stopniu roznegliżowania w kolejnych walkach. :lol:
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 13:02

Agn napisał/a:
Ale jeszcze, jak widać, nie zrezygnował, skoro czepia się Wang So.
Nie mówię, że zrezygnował, ale że zdecydował - bo tego odwrotu panna nie zapomni - czekam na ujęcie miażdżonej bransoletki i oddanie jej dawcy :bejsbol:

Jeszcze jedna głupotka:
http://67.media.tumblr.co...ppjwo1_1280.jpg

też mam wieczorem randkę z kdramą, tylko wymienię ramyun na kieliszek białego wina ;)

Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 13:14

Aragonte napisała:
Cytat:
Riella przeżyła dwa odcinki ML :twisted: Teraz śpi, zmęczona wrażeniami, i próbuje zapewne wyprzeć to z pamięci

:serce: Szkoda, że czasu nie da się zatrzymać choć na chwilę i to wspólne oglądanie w tej chwili jest już miłym wspomnieniem... :( :wink: Wcale niczego nie wypierałam z pamięci :-P , przeciwnie, coś mi się później śniło w tym klimacie, ale teraz nie pamiętam co... :mysle: Jeśli chodzi o dramę Pięknych Oczu, to ja bym to bardziej nazwała dramą Pięknych Ust, ewentualnie Całuśnych Ust. Oczy na mnie takiego wrażenia nie robią :wink: (Aragonte poznała mój fetysz! :twisted: :rotfl: ). Ogólnie fajnie, wrażenie pozytywne, choć nie wiem jak to z systematyką oglądania będzie. Na pewno ciężko mi ogarnąć Wasze dyskusje tutaj, za dużo szczegółów, skrótów, wątków... itd. :paddotylu: Zobaczę jak mo to pójdzie z ML. :-P NA koniec dodam, że będę zapewne w opozycji, bo choć Aragonte mi pięknie zareklamowała Junkiego (nie przeczę, że posiada ciekawe zalety aktorskie), to jeśli chodzi o urodę, bardziej w moim wschodnim typie jest aktor grający Wang Wooka (jak się zorientowałam, który to tam brat w kolejności? :mysle: :lol: ). :wink: To nie jego wina, ze kazali mu grać taki wkurzający charakter, zresztą, ja jeszcze oficjalnie o tym nie wiem po dwu odcinkach, dopiero się rozkręca. :-P Poza tym chyba nie jest taki zły do śzpiku kości, bo mu eyelinera pod oczy nie dali. :mysle: :lol:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Stojący czubek (jako rzeczy Magda Gesler) to już była wisienka na torcie
No nie, ja się domagam wyjaśnień o co z tym czubkiem chodzi!

:rotfl: Noooo... faza była piękna. :mrgreen: Powiedziałam dziewczynom, że w jednym z programów Magda Gesler wyraźnie podkreślała, że jak się pokroi pizzę na trójkąty, to czubek powinien być sterczący, a nam w "mięsnej" pięknie sterczał, a w "serowej" opadał (czyli uznałam ją za niezbyt dobrą :foch2: ) - no i się zaczęło... :rotfl: -----> Mądrość ludowa: "Dobrze, jak sterczy - źle, gdy opada." Zaiste prawda. :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Naparzanka na golasa była - jedni się ślinią, inni pękają ze śmiechu Zdycydowanam się poślinić - co szkodzi jeszcze więcej absurdu w juz i tak absurdalnej dramie

Hmmm... taką walkę na golasa sama bym chętnie obejrzała, bo chyba jeszcze nigdzie w filmie nie widziałam :-P - ciekawe jak to w scenie zmontowali, no wiecie, kobietom skaczą piersi, facetom... :mysle: :rotfl:

Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 13:31

Wiem, że jest wątek tarotowy, ale tam niektóre miłośniczki orientu nie zawsze zaglądają, więc wkleję tutaj. ;)

China Tarot (nie pamiętam czy Aragonte akurat to wklejała :mysle: ) :
https://get.google.com/albumarchive/112868448452435024861/album/AF1QipOHCQTryBcAw1XikNFI1Xpa9quHDvfoyDuWgDeQ
https://benebellwen.com/2015/07/20/china-tarot-a-deck-review/

I taki, który mogłabym mieć w domu - cudne obrazki! :serce:
Manga Tarot :mrgreen:
https://get.google.com/albumarchive/114236974060693787079/album/AF1QipPPB1P1jxChEOVfyFEOL9KXwQLE6Z1xJDacJ1hR

Wiem także, że to nie koreańskie, ale obrazki niejako w klimacie. ;)

Admete - Pon 03 Paź, 2016 13:47

Agn Unkind Woman to obyczaj, a On the way to melodramat, więc jest spora różnica w nastroju, klimacie. Rielli mogłoby się też spodobać.
Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 14:05

Admete napisał/a:
Rielli mogłoby się też spodobać.

Nie będę się bronić, jak mi przy okazji pokażesz ;) , ale pewnie nie ma polskich napisów? :mysle:

Admete - Pon 03 Paź, 2016 14:10

Nie wiem. Nie sprawdzałam. Zajrzę na strony z polskimi napisami.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 15:55

Deanariell napisał/a:
Poza tym chyba nie jest taki zły do śzpiku kości, bo mu eyelinera pod oczy nie dali. :mysle: :lol:
Dobry trop :lol:
On nie jest zły, jest słaby - (np.nie ma jaj by prosić króla o to, co chce bo niby nie wypada - a Wilk ma i dostaje to, co chce :twisted: ) - acz jeszcze się pewnie rozwinie.

Ani też się Wook podoba bardziej niż So :mrgreen:
Ja tam jestem zdania, że obaj są interesujący (ktoś ich na bd opisał jako "hot and hotter" bez specyfikacji który który ;) ), ale ostatecznie i tak wybieram księcia z innej bajki (epoki i dramy :P )

Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:05

Deanariell napisał/a:
Jeśli chodzi o dramę Pięknych Oczu, to ja bym to bardziej nazwała dramą Pięknych Ust, ewentualnie Całuśnych Ust. Oczy na mnie takiego wrażenia nie robią :wink: (Aragonte poznała mój fetysz! :twisted: :rotfl: ). Ogólnie fajnie, wrażenie pozytywne, choć nie wiem jak to z systematyką oglądania będzie. Na pewno ciężko mi ogarnąć Wasze dyskusje tutaj, za dużo szczegółów, skrótów, wątków... itd. :paddotylu: Zobaczę jak mo to pójdzie z ML. :-P NA koniec dodam, że będę zapewne w opozycji, bo choć Aragonte mi pięknie zareklamowała Junkiego (nie przeczę, że posiada ciekawe zalety aktorskie), to jeśli chodzi o urodę, bardziej w moim wschodnim typie jest aktor grający Wang Wooka (jak się zorientowałam, który to tam brat w kolejności? :mysle: :lol: ). :wink: To nie jego wina, ze kazali mu grać taki wkurzający charakter, zresztą, ja jeszcze oficjalnie o tym nie wiem po dwu odcinkach, dopiero się rozkręca. :-P

Ależ możesz się zachwycać Wookiem (czyli Ósmym Księciem), skoro znalazłaś u niego swój fetysz :mrgreen:
I to nie jest tak, że on jest zuy, po prostu postać nie do końca mi leży, aktora lubię (i uśmiech Wooka mi się bardzo podoba). Admete z kolei nie bardzo.

Agn, widzisz, reklamowałam Junkiego, jak się dało, ale Riella i tak ma swoje typy :lol:
No to będzie więcej Junkiego dla Ciebie, Trzykrotki i mnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A to z eyelinerem to była moja podpowiedź, żeby łatwiej ogarnęła, który roznegliżowany bohater jest który :-P

Deanariell napisał/a:
Admete napisał/a:
Rielli mogłoby się też spodobać.

Nie będę się bronić, jak mi przy okazji pokażesz ;) , ale pewnie nie ma polskich napisów? :mysle:

Admete, Duszkę jej pokaż :wink: Są polskie napisy :mrgreen:

Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 16:23

Aragonte napisał/a:
to z eyelinerem to była moja podpowiedź, żeby łatwiej ogarnęła, który roznegliżowany bohater jest który

No właśnie miałam pisać, że Ty mnie odpowiednio przeszkoliłaś na wstępie. :mrgreen: :lol:

Aragonte napisał/a:
Ależ możesz się zachwycać Wookiem (czyli Ósmym Księciem), skoro znalazłaś u niego swój fetysz

A, ósmy, no to powiem szczerze, że nawet numeracja mi odpowiada. :wink: :rotfl: Hmmm... no nie wiem jak wyjaśnić tę moją preferencję, może dlatego, że jest nieco miej hemafrodyczny? :mysle:
:-P

Aragonte napisał/a:
I to nie jest tak, że on jest zuy, po prostu postać nie do końca mi leży, aktora lubię (i uśmiech Wooka mi się bardzo podoba).

Przecież właśnie pisałam, że to nie jego wina, ktoś tam odpowiada za obsadę, więc trzeba nie lubić tego kogoś. :roll: :lol:

BeeMeR napisał/a:
Ja tam jestem zdania, że obaj są interesujący

Naturalnie, masz rację, tylko każdy na inny sposób. ;) Z mojego punktu widzenia: So jako fascynujący charakter (bohater dramatyczny), Wook jako potencjalne "ciacho". :-P :lol:

Admete - Pon 03 Paź, 2016 16:33

Ale ja nie mam polskich, podeśle mi ktoś? No i Arang ma polskie, a moim zdaniem serial jest lepszy niż Moon Lovers ( nie bijcie ). Duch dziewicy, sędzia widzący duchy, Anioł śmierci, bogowie zaświatów i bardzo ładna główna para. Motyw powracania z zaświatów, by się Rielli podobał ;)

https://www.youtube.com/w...t=RDhN3BpNJKbCM

Riella ja ci dawałam trochę odcinków Arang. Duszka też fajna - na zachętę - całowanie ;)

https://www.youtube.com/watch?v=Jm-nxbW_Ki0

Choć moje najlepsze typy serialowe to i tak Signal chociażby ( Riella tam jest sf troszkę, to kryminał ).

Signal:

https://www.youtube.com/watch?v=-rAcnnWT0k4

Polskie napisy są, ale mało gramatyczne.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group