Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 11:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja nie umiem już zagłębić się w fikcji tak, żeby zapomnieć o bożym świecie. Choćbym nawet chciała, to już nie umiem. Nie działa. Fikcja służy do odpoczynku od rzeczywistości, która skrzeczy coraz bardziej. | Też tak mam - mogę się zachwycać po nieistniejąca kokardkę, mogę się turlać ze śmiechu lub znacznie rzadziej gniewu, ale nigdy, przenigdy fikcja nie wychodzi mi nad rzeczywistość. To zawsze są postaci, jakiś nierealny świat cudów lub udający skrzeczącą rzeczywistość, to zawsze jest "na miejscu kogośtam..." - a ja trwam wciąż na swoim miejscu i to się nie zmieni.
Coe nie zmienia faktu, że właśnie będę się zachwycać
Alicja 7 dowodzi, że bohaterowie dojrzeli do pocałunku jak najbardziej, jedno zwłaszcza bardziej niż drugie, bo molestuje kije bilardowe i deprawuje króliczki panna męczy ozdobę prezentu, a za serce trzymają się już razem, acz osobno
A ile się nakombinował, nagimnastykował i podchodów poczynił zanim mu się udało pannę pocałować to jego - i nasze, widzów
A co do tych różanych policzków to ona czasem ma taki makijaż, ale kto wie, może coś w tym jest
W innych wątkach - i w efekcie - mniej radośnie, ale dodam tylko, że ogromnie mi się podoba to, że nie ma tu jednowymiarowych postaci złych z definicji - tu każdy ma swoje, dość racjonalne lub przynajmniej zrozumiałe cele, które po prostu nieraz wykluczają się z celami innych. Żeby duży przedsiębiorca mógł istnieć, to musi odebrać klientów małym firmom, żeby panna wyszła dobrze za mąż, odbiera innym najlepszego kandydata - i tylko metody też są różne.
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 11:41
Moje zagłębianie się w fikcji dotyczy przede wszystkim mojej własnej fikcji, a to akurat bywało mi niezbędne przy pisaniu, żeby zwyczajnie "poczuć" jakąś scenę czy postać
Dramowo to się nigdy aż tak nie wczuwam, chociaż zdarza mi się intensywnie przeżywać w trakcie.
A ostatnio to zaniepokoiłam się swoim sfazowaniem i stąd wiadomy odwyk
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Ale skłoniłam ją przy okazji do kliknięcia w linki z Junkim i przyznała, że choć nie jest w jej typie, to ma ładne oczy i sylwetkę też niczego sobie |
Już jest nasza. |
Oj, nie jest, ale w każdym razie nie odrzuciła z punktu tego typu urody, a to też dobrze
Aha, Agn, nie ryknęłam śmiechem na widok ujęć z wiadomej Przeklętej Piosenki, tylko uśmiechałam się szeroko
zooshe - Nie 08 Lut, 2015 14:24
Heartless City aka Cruel City.
Z góry uprzedzam, że nie da się opisać fabuły HC nie zdradzając kilku istotnych faktów i choć główna siła dramy nie tkwi w cliffhangerach tak jak to miało miejsce choćby w przypadku GG14 D, to cieszyłam się że zaczynając przygodę z HC nie wiedziałam o niej zbyt wiele i sama mogłam powolni odkrywać tajemnice bohaterów.
Od teraz czytacie na własną odpowiedzialność.
Centralną postacią jest Jung Shi Hyun. Shi Hyun od dzieciństwa obracał się w półświatku. Jego matka zmarła w dzieciństwie na skutek przedawkowania narkotyków, a ojca nigdy nie znał, wiadomo było jedynie, że był doktorem. Jedyną opiekunką była ciotka Jin Sook, która, pracowała, jako dama do towarzystwa. Obecnie po latach Shi Hyun jest pomniejszym szefem organizacji mafijnej znany pod pseudonimem Doctor’s Son. Razem z przyjacielem Soo oraz ciotką, która pod przykrywką klubu nocnego prowadzi ekskluzywny burdel, zajmują się dystrybucją narkotyków.
Pewnego dnia Doc burzy status quo okazując nieposłuszeństwo wobec swojego szefa Scale czym naraża się jego mocodawcom. Główny boss Busan wysyła za nim bezwzględnego Safari, z którym Shi Hyun wychowywał się w dzieciństwie i którego traktował jak ojca. Rozpoczyna się walka o władzę w gangu, w efekcie, której zostaje zabita policjantka Kyung Mi. Jej narzeczony policjant Ji Hyung Min postanawia dorwać za wszelką cenę Doca, którego obwinia za jej śmierć.
Do tego celu wykorzystuje młodą i naiwną przyjaciółkę swojej zmarłej dziewczyny, która marzy o zastaniu policjantką – Soo Min. Wykorzystując jej niekorzystną sytuacje, w jakiej się znalazła, przekonuje, aby została jego wtyczką i wysyła do więzienia. Jej zadaniem jest zaprzyjaźnić się z ciotką Jin Sook i dzięki niej odkryć tożsamość syna doktora. Przypadek sprawia, że Soo Min poznaje Shi Hyun i zakochuje się w nim nie wiedząc, że to właśnie jego szuka.
Ostatnią postacią dramatu jest komendant policji Min Hong Ki. Postać tajemnicza, niejednoznaczna i zarazem straszna, która zdaje się pociągać za wszystkie sznurki. W młodości był związany zarówno z Safari jak i ciotką. To także z jego rozkazu Shi Hyun - Syn Doctora, który w rzeczywistości jest policjantem, przeniknął w struktury mafii, jako wtyka, lecz teraz zaczyna wymykać się spod kontroli.
Koniec spoilerów.
HC ma wszystkie cechy gatunku noir. Maksymalne zbliżenia, brak pełnych planów, stylizacja bohaterek na femme fatale i brak wyraźnego podziału na dobro i zło. Mamy dwie opozycje policję i mafię, jasność i ciemność, choć granica między nimi jest bardzo rozmyta. Obie skrajności stają się czymś podobnym, stopniowo przechodząc w szarość.
Do tego dochodzi znakomite aktorstwo Jung Kyung Ho. Jego bohater Syn Doktora to niezwykle intrygujący, główny bohater, którego powoli pochłaniała ciemność, mimo opierania się jej. Właściwie do samego końca nie wiedziałam, po której stronie tak naprawdę stoi. Czy jest to dobry bohater, który po prostu znalazł się w tragicznym położeniu próbując, jakość przetrwać, czy też oszukuje sam siebie, chociaż ciemność pochłonęła go już dawno temu. Na pewno jest to jedna z najlepszych o ile nie najlepsza rola Kyung Ho w jego karierze i taka, o której pewnie marzy każdy szanujący się aktor. Zupełnie unikatowa, jeśli chodzi o dramy.
Admete - Nie 08 Lut, 2015 14:43
| Cytat: | | Ale czasami zapominam, że w przypadku oglądania/czytania/słuchania nie ma czegoś takiego, jak obiektywny osąd. |
Nie ma faktycznie. Dla mnie jednak wasze - Trzykrotko , Aragonte - chwilowe fascynacje wydają się jednak zbyt zafascynowane Ja tam jednak oglądam głównie, żeby zabić nudę. Lubię oglądać seriale. Koreańskie, amerykańskie, czy angielskie - wsio rawno, byle mnie zainteresowały choć na chwilę. Czasem chwila jest dłuższa, czasem krótsza. Obecnie Maids mi się podoba, ale czy ja to obejrzę do końca - nie wiem zupełnie. Od razu ostrzegam, że serial jest dość bezwzględny w przedstawianiu rzeczywistości i ludzkiej natury. Psychologicznie dość realistyczny w decyzjach podejmowanych przez postacie. Jak ojciec mówi bohaterowi - "Idź, goń za swoją narzeczoną. Zostaniesz jak ona niewolnikiem" - to młodzieniec nie leci tylko zostaje ( acz niechętnie ). Jak dziewczyna zostaje niewolnicą, to nie od razu załapuje, jaki los jej zgotowano. Uczy się jednak szybko, że na nikogo nie może liczyć i nie ma nic poza ( ewentualnie ) swoim ciałem. Przejmująca jest scena, gdy prosi tego dziwnego służącego ( on jest pracownikiem, nie niewolnikiem ), żeby ją zgwałcił, a potem zabił. Jej ciało ma być zapłatą za szybką śmierć. Podoba mi się aktorka grająca In Yub. Jej postać mogłaby wpaść w jakąś sentymentalną klisze, ale na szczęście nic takiego nie następuje. Mam wrażenie, że stopniowo bohaterka sie umocni i będzie próbować dojść prawdy.
EDIT: dobre te Maids, oj dobre. Mają mnóstwo ciekawych bohaterów, piękne stroje, wnętrza, krajobrazy i ten rodzaj dramatyzmu, jaki lubię.
Agn - Nie 08 Lut, 2015 19:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja nie umiem już zagłębić się w fikcji tak, żeby zapomnieć o bożym świecie. |
Ja umiem, ale to muszą być książki, które już znam. Jak zaczarowana chodzę zawsze po LOTR. Nic nie poradzę, ta książka tak bardzo na mnie działa.
Natomiast, skoro już deklarujemy, może się wydawać, że nie odróżniam dramy od rzeczywistości, ale tak nie jest. Kiedy wyłączam kompa widzę czarny ekran, a potem klapę monitora, a nie buzię bohatera dramy. Jak się przyśni, to fajnie, lubię mieć małe przyjemne niespodzianki w życiu, ale serio chodzę całkiem przytomna po świecie.
Po prostu teraz się tym bardziej zagłębiam w swoim hoplu, bo mam bardzo stresowy okres i dzięki bzikom jeszcze ogarniam jak być człowiekiem, co zapewne wyda się niektórym dziwne. Cieszy mnie, że wystarczy mi takie zainteresowanie, poczytam książki o kraju, który mnie fascynuje, obejrzę dramę - i jest git, jadę dalej.
A propo fazy - zauważyłyście, że ledwie napoczęłyśmy nową odsłonę wątku, a już mamy 50 stron? Kto tu jest normalny? Na pewno nie ja.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nawet Przeklęta Piosenka dobrze się wpisuje w klimat. |
Nie wiem, jakie licho mnie podkusiło, by to włączyć. Mam za swoje...
| BeeMeR napisał/a: | Coe nie zmienia faktu, że właśnie będę się zachwycać |
Chwała ci za to. Zachwycaj się, byle i nam daj wejrzeć w to, co cię zachwyca.
| BeeMeR napisał/a: | A ile się nakombinował, nagimnastykował i podchodów poczynił zanim mu się udało pannę pocałować to jego - i nasze, widzów |
Trzykrotka powiedziała nie tak dawno, że pod nieobecność LMH palmę pierwszeństwa w należytym całowaniu ma PSH. No, powiem szczerze, że trudno by się było z nią nie zgodzić, bo prawdę rzecze. Na tym zdjęciu to jej się tak ładnie w usta wpił, że zazdrość bierze.
A i panna nie ma miny zdechłej ryby!!!
| Aragonte napisał/a: | Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ale skłoniłam ją przy okazji do kliknięcia w linki z Junkim i przyznała, że choć nie jest w jej typie, to ma ładne oczy i sylwetkę też niczego sobie
Już jest nasza.
Oj, nie jest, ale w każdym razie nie odrzuciła z punktu tego typu urody, a to też dobrze |
No mówię!
Na sam początek zauważyła, że ma ładne oczy. A przecież wiadomo, że jego oczy to skarb narodowy.
| Aragonte napisał/a: | Aha, Agn, nie ryknęłam śmiechem na widok ujęć z wiadomej Przeklętej Piosenki, tylko uśmiechałam się szeroko |
Tere fere...
| Zooshe napisał/a: | | Centralną postacią jest Jung Shi Hyun. Shi Hyun od dzieciństwa obracał się w półświatku. Jego matka zmarła w dzieciństwie na skutek przedawkowania narkotyków, a ojca nigdy nie znał, wiadomo było jedynie, że był doktorem. Jedyną opiekunką była ciotka Jin Sook, która, pracowała, jako dama do towarzystwa. Obecnie po latach Shi Hyun jest pomniejszym szefem organizacji mafijnej znany pod pseudonimem Doctor’s Son. Razem z przyjacielem Soo oraz ciotką, która pod przykrywką klubu nocnego prowadzi ekskluzywny burdel, zajmują się dystrybucją narkotyków. |
Pytanie - to się dzieje współcześnie? Brzmi bardzo fajnie.
| Zooshe napisał/a: |
Do tego celu wykorzystuje młodą i naiwną przyjaciółkę swojej zmarłej dziewczyny, która marzy o zastaniu policjantką – Soo Min. Wykorzystując jej niekorzystną sytuacje, w jakiej się znalazła, przekonuje, aby została jego wtyczką i wysyła do więzienia. Jej zadaniem jest zaprzyjaźnić się z ciotką Jin Sook i dzięki niej odkryć tożsamość syna doktora. Przypadek sprawia, że Soo Min poznaje Shi Hyun i zakochuje się w nim nie wiedząc, że to właśnie jego szuka. |
No kurczę - z nieba mi spadłaś! Łaziła mi po głowie drama w tym typie i obiecałam sobie w wolnej chwili czegoś w ten deseń poszukać. I jak na zamówienie!
| Zooshe napisał/a: | | Na pewno jest to jedna z najlepszych o ile nie najlepsza rola Kyung Ho w jego karierze i taka, o której pewnie marzy każdy szanujący się aktor. Zupełnie unikatowa, jeśli chodzi o dramy. |
Muszę to obejrzeć!
| Admete napisał/a: | | EDIT: dobre te Maids, oj dobre. Mają mnóstwo ciekawych bohaterów, piękne stroje, wnętrza, krajobrazy i ten rodzaj dramatyzmu, jaki lubię. |
Czyli to dobrze, że kolekcjonuję.
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 20:06
| Agn napisał/a: | ledwie napoczęłyśmy nową odsłonę wątku, a już mamy 50 stron? Kto tu jest normalny? Na pewno nie ja. | pewnie ja jeden z największych spamerów dramowych
| Agn napisał/a: | A i panna nie ma miny zdechłej ryby!!! | panna nie miała za wiele do gadania - tj. czasu na robienie głupich min
a z teorią Trzykrotki to ja się zgadzałam jeszcze zanim ją wypowiedziała
Jeszcze raz dziękuję za odpowiednio krojony torcik
Agn - Nie 08 Lut, 2015 20:25
| BeeMeR napisał/a: | jeden z największych spamerów dramowych |
Medal jej!
| BeeMeR napisał/a: | panna nie miała za wiele do gadania - tj. czasu na robienie głupich min |
Teoretycznie to żadna kobieta nie powinna znaleźć czasu, by zrobić głupią minę, ale bohaterki dram jakimś dziwnym trafem zawsze zdążą. Dlatego doceniam.
| Cytat: | Jeszcze raz dziękuję za odpowiednio krojony torcik |
Podziękuj szpecowi od krojenia.
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 20:31
Oglądam 3. odcinek Warriora BDS - heh, na razie lekko mnie irytuje główny bohater Junki jako Iljimae od razu mnie urzekał, a tu mam jakiś problem. W sumie to na razie najbardziej sympatyzuję ze Świętym Miecza, ale prawie go nie ma
Ale może to mój ból głowy wpływa na to, że nie mogę się jakoś wgryźć w dramę, nie wiem.
Agn - Nie 08 Lut, 2015 20:34
| Aragonte napisał/a: | | Oglądam 3. odcinek Warriora BDS |
Boru, ratuj, przeczytałam "Wampira" i już chciałam pisać, co ci strzeliło do głowy.
| Aragonte napisał/a: | | Ale może to mój ból głowy wpływa na to, że nie mogę się jakoś wgryźć w dramę, nie wiem. |
To po wczorajszej "rozrywce" w pracy?
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 20:53
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Ale może to mój ból głowy wpływa na to, że nie mogę się jakoś wgryźć w dramę, nie wiem. |
To po wczorajszej "rozrywce" w pracy? |
Raczej po dzisiejszym farbowaniu włosów henną - przez dwie godziny trzymałam zielsko na głowie i za wygodne to nie było. No nic, najwyżej łyknę procha.
Dalej lecę z Warriorem BDS. Nastolatki są raczej wkurzające
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 21:05
| Agn napisał/a: | | Teoretycznie to żadna kobieta nie powinna znaleźć czasu, by zrobić głupią minę, ale bohaterki dram jakimś dziwnym trafem zawsze zdążą. | A różnie to bywa - toć niektórzy panowie zbliżają się niezmierni powoli do ust bogdanki i ta ma czas na głupie miny, zasłonięcie się dłonią itp.
A jak ktoś dość szybko spada na usta panny to taka czasu nie ma na głupią reakcję zbytnio - o to mi chodziło
Tu rzeczony pocałunek - nieco inaczej zedytowany niż w dramie mam wrażenie
muzycznie i zakończeniem
https://www.youtube.com/watch?v=_CU57GqQHMQ
zooshe - Nie 08 Lut, 2015 21:10
| Agn napisał/a: |
Pytanie - to się dzieje współcześnie? Brzmi bardzo fajnie.
|
Oprócz kilku naprawdę nielicznych retrospekcji z dzieciństwa Doca, akcja dzieje się we współczesnym Seulu.
Tylko nie nastawiaj się za bardzo na romans. Wątek miłosny jest mocno poboczny.
Napoczęłam drugi sezon Ten.
Nadal wielce zachwycona.
Dramę można spokojnie polecić każdemu miłośnikowi kryminałów nawet, jeśli nigdy nie miał do czynienia z koreańskimi dramami.
Niebanalne sprawy morderstw do tego klimatyczna muzyka i zdjęcia. Seriale typu Bones mogą się schować.
Bardzo podoba mi się czołówka drugiego sezonu. Niestety nie udało mi się jej znaleźć na YT. Znalazłam za to teledysk, w który jest wmontowana. Też niczego sobie więc daję.
https://www.youtube.com/watch?v=IJUZ_KWcuDU
Admete - Nie 08 Lut, 2015 21:13
| Aragonte napisał/a: | Nastolatki są raczej wkurzające |
A ja bardzo lubiłam nastolatkowego Dong Soo Taki postrzeleniec z sercem na dłoni. Obawiam się, że będzie cię denerwował jako dorosły, długa przed nim droga, by stać się Wojownikiem Baek Dong Soo.
Agn - Nie 08 Lut, 2015 21:30
| Cytat: | | Raczej po dzisiejszym farbowaniu włosów henną - przez dwie godziny trzymałam zielsko na głowie i za wygodne to nie było. No nic, najwyżej łyknę procha. |
Serio? Obstawiałabym taki efekt po chemicznych farbach - wiesz, opary, te sprawy. A tu henna? Ale może faktycznie po 2 godzinach wdychania tego zielska i trzymania czegoś ugniatającego na głowie to łepetyna ma prawo wysiąść.
| Aragonte napisał/a: |
Dalej lecę z Warriorem BDS. |
Dalej czytam "Wampirem BDS". Chyba się już nie przestawię, tak wlazło.
| BeeMeR napisał/a: | | A różnie to bywa - toć niektórzy panowie zbliżają się niezmierni powoli do ust bogdanki i ta ma czas na głupie miny, zasłonięcie się dłonią itp. |
Ale i kiedy facet gwałtownie, po męsku i oszalały z namiętności obdarowuje oblubienicę takim kissem, że buty spadają, a ta - śnięta ryba. Aż żal marnować takiego dobra...
Śliczny!
| zooshe napisał/a: | Oprócz kilku naprawdę nielicznych retrospekcji z dzieciństwa Doca, akcja dzieje się we współczesnym Seulu.
Tylko nie nastawiaj się za bardzo na romans. Wątek miłosny jest mocno poboczny. |
Nie szkodzi, mnie zafrapował ten półświatek i wpakowanie w to policjantki - żółtodzioba. Miodzio.
| zooshe napisał/a: | | Seriale typu Bones mogą się schować. |
Nie dałam rady z Bones. Może to dobrze wróży?
Podziwiam Healera nr 17 (pamiętacie jeszcze tę dramę? ). Akcji mniej, ale nie nudzę się ani chwili. Bo tu akcja przeszła na takie uczuciowe przeżycia, ale nie w sensie - panna z panem, tylko także: Young Shin spotkała się z matką (sobie wyobraźcie, jak mogły trząść się jej ręce!), Joong Hoo znowu jest podejrzany o morderstwo - kolejne. I tak dalej, i tak dalej. Cudne. Piękny spacer po pięknej zimie, łącznie z przejściem na "pod rękę" i ta malusia rozmowa między naszą parką:
- Mogę ci zadać zatem pytanie?
- Pytaj.
- Zabiłeś kogoś?
- Nie.
- Wiedziałam.
Piękne jest to, że ona mu naprawdę ufa. I to wsunięcie ręki pod jego ramię i dalszy spacer już razem... Ach i och!
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 21:33
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Nastolatki są raczej wkurzające |
A ja bardzo lubiłam nastolatkowego Dong Soo Taki postrzeleniec z sercem na dłoni. Obawiam się, że będzie cię denerwował jako dorosły, długa przed nim droga, by stać się Wojownikiem Baek Dong Soo. |
No dobra, może jakoś strasznie mnie nie wkurza Czasem trochę.
Teraz była wielka akcja ze studnią i księciem Sado (jak już się zorientowałam, kto zacz, to już wpadł w zasadzkę Niestety, gubię się nieco w bohaterach).
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 22:01
| Agn napisał/a: | | Ale i kiedy facet gwałtownie, po męsku i oszalały z namiętności obdarowuje oblubienicę takim kissem, że buty spadają, a ta - śnięta ryba. Aż żal marnować takiego dobra... | Ano też prawda
| Cytat: | Podziwiam Healera nr 17 (pamiętacie jeszcze tę dramę? ). | Właśnie się za niego zabieram - albo za jakiś film - zdecyduję lada chwila
Agn - Nie 08 Lut, 2015 22:05
| BeeMeR napisał/a: | Właśnie się za niego zabieram - albo za jakiś film - zdecyduję lada chwila |
Skończyłam 17-tkę. O ku--- khmm, tego - O RANY! Ale zrobili. Niech żyje mega-technika, spryt i healer. Ale poszło w eter, mucha nie siada.
(Nic wam nie powiem, same obejrzyjcie. ) | BeeMeR napisał/a: | Agn napisał/a:
Ale i kiedy facet gwałtownie, po męsku i oszalały z namiętności obdarowuje oblubienicę takim kissem, że buty spadają, a ta - śnięta ryba. Aż żal marnować takiego dobra...
Ano też prawda |
No i właśnie - bez względu na tempo, one zawsze zdążą.
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 22:09
| Agn napisał/a: | Skończyłam 17-tkę. O ku--- khmm, tego - O RANY! Ale zrobili. Niech żyje mega-technika, spryt i healer. Ale poszło w eter, mucha nie siada.
(Nic wam nie powiem, same obejrzyjcie. ) | Przekonałaś mnie - będzie healer 17
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 22:20
A ja lecę z 4. odcinkiem Wampir... Warriora BDS Jestem w połowie, a więc jeszcze pół odcinka i będą dorośli bohaterowie
Przydałby się jakiś sensowny skrót tytułu Jakoś WBDS nie wydaje mi się łatwo zapamiętywalne, więc może poprzestanę na Warriorze/Wojowniku.
Trzykrotka - Nie 08 Lut, 2015 22:25
Nadrabiam w weekend ile wlezie - jestem już w połowie Discovery of Romance i obejrzałam ze dwa odcinki Kill Me Heal Me z którym już jestem na bieżąco, a teraz po Alicji myślę intensywnie, co by tu jeszcze zapuścić, żeby nie myśleć, że jutro trzeba do pracy
Alicja nr 7 już cała romansowa.
Gdzieś tam się kołacze, że zołza boi się spotkania z ojcem pana Cha, bo to zagraża jej pozycji w rodzinie od Royal Group, że jej szwagierka twardo nastawia się na ślub z rzeczonym panem Cha, który ledwo kojarzy, że ona istnieje... Liczę, że ta tematyka wróci.
Miałam ochotę udusić kretynkę - przyjaciółkę Alicji od rzygania, która nic innego nie potrafi, tylko się upijać z asystentem Prezesa i wygadywać głupstwa. Ale przez te glupstwa Alicja już wie, w kim się zakochała.
Ślicznie dziś było, łącznie ze sceną - klasyką - z Pretty Woman - czyli facetem siedzącym na portfelu i czekającym na pojawienie się pani serca w wybranej przez niego sukience.
Sukienka brzydka, scena ładna
Podobne stylizacja prezesa autorstwa Alicji - brzydka, ale PH we wszystkim ładnie
Prezes absurdalnie szczęśliwy po wzięciu Alicji w objęcia

Agn - Nie 08 Lut, 2015 22:28
| BeeMeR napisał/a: | Przekonałaś mnie - będzie healer 17 |
Od razu zabrałam się za 18-tkę. Healer to ma niezłe kłopoty, widzę. Starowina go udupił. Nie daj się, chłopie, byle dziadydze!
Ale z kasetą przewidział nieźle.
| Aragonte napisał/a: | A ja lecę z 4. odcinkiem Wampir... Warriora BDS |
Aha! Sama widzisz!
| Aragonte napisał/a: | | Jakoś WBDS nie wydaje mi się łatwo zapamiętywalne, więc może poprzestanę na Warriorze/Wojowniku. |
Obstawiam Wojownika, bo ten Wampir to się mnie uczepił chyba na amen.
Edycja: E...? Chyba nie jest tak źle. I nawet go nie uwięzili ani nic.
Aaaaale teraz leci nagranie!!!
Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 22:31
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | A ja lecę z 4. odcinkiem Wampir... Warriora BDS |
Aha! Sama widzisz! |
To była podpucha pod Twoim kątem
Nie, z wampirem żadnym mi się bohaterowie nie kojarzą - no, jeden ze zuych jest nieco upiorzasty moim zdaniem (ex-kabareciarz z BV), ale poza tym żadnych wampirów i upiorów.
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 22:33
| Trzykrotka napisał/a: | | j szwagierka twardo nastawia się na ślub z rzeczonym panem Cha, który ledwo kojarzy, że ona istnieje... | dla mnie to jest absolutnie rozkoszne - organizować już prawie ślub bez pytania o zdanie potencjalnego kandydata
Bo że ona chce poślubić spadkobiercę a nie tylko ceo który może być odwołany w każdej chwili to ja doskonale rozumiem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Sukienka brzydka | w ogóle jak mignęła ta kolekcja w guście JT Cha to aż jęknęłam
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobne stylizacja prezesa autorstwa Alicji - brzydka, | Ano - nie rozumiem też połączenia z niebieska koszulą ani makijaż Alicji mi się nie podoba ale chyba w pewien sposób kolorystycznie pasują do siebie
Agn - Nie 08 Lut, 2015 22:34
| Cytat: | To była podpucha pod Twoim kątem |
Maupa!
Trzykrotka - Nie 08 Lut, 2015 22:40
| BeeMeR napisał/a: | jak masz ochotę na kolejną Alicję to mogę rzucić healera (na chwilę ) i też obejrzeć
|
Jedziemy!
|
|
|