To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Agn - Pon 11 Kwi, 2011 23:35

Aragonte napisał/a:
Admete, Aśku, ja nie pracuję w fachu żadnej z Was, ale też kompletnie sobie nie wyobrażam siebie na Facebooku czy n-k :roll: Choćby dlatego, że nie chcę odnawiać kontaktów z częścią osób znanych mi w przeszłości.

Ja dlatego skasowałam konto na nk - bo przeszłość zamknęłam za sobą, zresztą i tak tam nie wchodziłam. Na FB natomiast utrzymuję kontakty z ludźmi z teraźniejszości. Na razie nikt się nie przyczepił, kogo nie chciałabym oglądać.
Zresztą na FB nie prowadzę jakiegoś dziennika czy czegoś takiego - ot, zaglądam, co nowego i tyle. I sobie kolekcjonuję filmiki z YT. No i najważniejsze - podczytuję na stronach np. wydawnictw co się święci nowego. :mrgreen:
I nie robię tego z zawodowego obowiązku! ;)

Aragonte napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Powrócił Neil Oliver, tym razem koncentrując się na Brytanii celtyckiej. A History Of Celtic Britain, odc. 1: http://www.watchseries-on...ge-of-iron.html

O! To by mnie zainteresowało :D Można to oglądać online?

Ja na pewno to obejrzę! Poprzednie było po prostu super. :D

trifle - Pon 11 Kwi, 2011 23:44

Agn napisał/a:
Ja dlatego skasowałam konto na nk - bo przeszłość zamknęłam za sobą, zresztą i tak tam nie wchodziłam. Na FB natomiast utrzymuję kontakty z ludźmi z teraźniejszości. Na razie nikt się nie przyczepił, kogo nie chciałabym oglądać.
Zresztą na FB nie prowadzę jakiegoś dziennika czy czegoś takiego - ot, zaglądam, co nowego i tyle. I sobie kolekcjonuję filmiki z YT. No i najważniejsze - podczytuję na stronach np. wydawnictw co się święci nowego.
I nie robię tego z zawodowego obowiązku!


Ja też usunęłam się z nk, bo nie czuję żadnego związku z ludźmi ze szkół moich. Z jednostkami tak, ale do kontaktu z nimi nie potrzebuję nk. A fb to dla mnie nic innego jak środek komunikacji. Fajny, bo i może teksty, muzykę i zdjęcia oglądać. Jak mi ktoś niechciany śle zaproszenie, to nie akceptuję, I don't care ;)

A w temacie, choć nie wiem, czy to tu... Czy ktoś widział/wybiera się na Erratum z Tomaszem Kotem w roli głównej? Zaciekawił mnie opis tego filmu... Choć na bank wyszłabym z kina zmasakrowana :mysle:

Admete - Wto 12 Kwi, 2011 07:34

Nie słyszałam o tym filmie. Muszę sprawdzić, co to.
Alicja - Wto 12 Kwi, 2011 16:08

asiek napisał/a:
Admete napisał/a:
Mnie od FB ( że tak się odniosę do powyższych komentarzy ) odrzuca fakt, że musiałabym być tam sobą Jako "ja" nie mam nic do zaoferowania Musiałabym niemożebnie udawać, bo ze względu na wykonywany zawód musiałabym być porządna aż do bólu. Czyli czułabym sie znów jak w pracy. Zero moich prawdziwych poglądów i upodobań, bo są nieortodoksyjne w moim środowisku. A wiem, że konta na FB mają przynajmniej dwie panie z pracy. I moi byli uczniowie. Z tego względu takie miejsca jak NK czy FB dla mnie nie istnieją.

Admete, doskonale Cię rozumiem, mam podobnie. :wink: W mom fachu zakładnie kont na takich portalach, to proszenie się o duże kłopoty.

Mój syn wczoraj wybrał się na Niepokonanych i nie był szczególnie zachwycony...Jednak sądzę, że opinia nastolatka może być mocno kontrowersyjna. :wink:

z tego samego powodu co wy nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym

a żebym nie dostała po łapkach za offtopowanie :-P piszę również, że Niepokonanych obejrzałam, mnie się podobał :-)

Agn - Wto 12 Kwi, 2011 21:18

Ja dziś wróciłam - mnie też się podobał. Ładna muzyka. Choć końcówka była ciut skrócona (przejście przez Himalaje), ale w sumie się cieszyłam, bo mnie już cola męczyła w okolicach pęcherza. ;)
BeeMeR - Śro 13 Kwi, 2011 09:38

Alicjo, oglądam, (między innymi ;) ) ostatnio także cud narodzin -
http://vod.onet.pl/cud-narodzin,9016,serial.html
dość wybiórczo, ale i tak nachodzi mnie refleksja, że nie pozwoliłabym się filmować z czasie porodu, a z drugiej strony jestem trochę ciekawa swoich zachowań, a pamięć będzie pewnie wybiórcza i subiektywna ;)

No ale tak naprawdę chciałam kilka słów o ostatnio widzianych filmach:

Proch i Pył
Świetny klimat retrospekcji o dwóch braciach w konflikcie (Joseph Fiennes i Dawid Wenham) i rozwleczona niepomiernie historia "teraźniejsza" opowiadania tejże historii. Podobało mi się, ale podobało by mi się bardziej, gdyby film był bardziej zborny - lub opowiadał wyłącznie pierwszą historię :P


Odyseja (1997)
Bardzo sprawnie, acz momentami umownie opowiedziany mit o Odyseuszu, bohaterze z wojny trojańskiej wracającym latami do domu, jego wiernej żonie Penelopie i synu. Bez udziwnień i wymyśleń, jak to było w Starciu tytanów.

BeeMeR - Śro 13 Kwi, 2011 09:50

Ostatni samarytanin
Sensacyjna bajka - tzn. film mocno niewiarygodny, ale dobrze się ogląda :mrgreen:
Nie tylko ze względu na piękne oczy Iana Sommerhaldera ;)



Uprowadzona
Jak dla mnie też niewiarygodna, acz bardzo dobrze opowiedziana historia o zdeterminowanym ojcu (Liam Neeson) pragnącym odbić córkę z rąk porywaczy - oglądało mi się bardzo dobrze.


Ruchomy zamek Hauru
Ciekawa i ładnie narysowana bajka - dziękuję za polecenie :kwiatek:

Alicja - Śro 13 Kwi, 2011 15:22

BeeMeR napisał/a:
Alicjo, oglądam, (między innymi ) ostatnio także cud narodzin -
http://vod.onet.pl/cud-narodzin,9016,serial.html
dość wybiórczo, ale i tak nachodzi mnie refleksja, że nie pozwoliłabym się filmować z czasie porodu, a z drugiej strony jestem trochę ciekawa swoich zachowań, a pamięć będzie pewnie wybiórcza i subiektywna


eee :mysle: , wiesz co, może lepiej tego nie oglądaj przed porodem?
cud cudem, ale czasami lepiej nie wiedzieć i zdać się na matkę naturę. I położną :mrgreen: chyba , że lubisz takie medyczne filmiki. Ciekawe czy są reżyserowane? A jak ujęcie nie wyjdzie to pan reżyser każe powtarzać? :-P
Jak w filmie to raczej nie będzie. W życiu nie dałabym się filmować, nawet najbliższym. Co innego zdjęcia po... :mysle:

Uprowadzoną
też oglądałam, dla Liama.Całkiem niezłe. :-)

Anaru - Śro 13 Kwi, 2011 15:44

lady_kasiek napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
bo np. cały czas ktoś się ślizga na skórce od banana, no boki zrywać...

Jeśli to Cię bawi. I ktoś się na tym śmieje to za-śmieszne raczej nie jest.

Uhm, trza było może jednak zaznaczyć na koniec *ironia* ;)

lady_kasiek napisał/a:
Przegadany jest dla mnie pojęciem pejoratywnym. Tak jak deser jeśli jest prze-cukrzony to raczej nie jest smaczny.

Tu masz rację w gruncie rzeczy - Jak zostać królem jest dla mnie rewelacyjnym filmem "gadanym", zdecydowanie bez "prze-", choć tu w cudzysłowie było, więc raczej nie w dosłownym rozumieniu przecież. Takie filmy niezmiernie lubię, a szczególnie jeszcze jak mam przed sobą dwóch świetnych, naprawdę lubianych aktorów.
The Social Network jeszcze przede mną, ale widzę, że trzeba będzie obejrzeć.

milenaj - Śro 13 Kwi, 2011 16:57

BeeMeR napisał/a:
Proch i Pył
Świetny klimat retrospekcji o dwóch braciach w konflikcie (Joseph Fiennes i Dawid Wenham) i rozwleczona niepomiernie historia "teraźniejsza" opowiadania tejże historii. Podobało mi się, ale podobało by mi się bardziej, gdyby film był bardziej zborny - lub opowiadał wyłącznie pierwszą historię


Będę musiała kiedyś wrócić do tego filmu. Bardzo mi się kiedyś podobał.

BeeMeR - Śro 13 Kwi, 2011 19:14

Alicja napisał/a:
chyba , że lubisz takie medyczne filmiki
Lubię niektóre - tzn. preferuję takie jak "medycyna sądowa", ale tu moją główną refleksją jest "jacy ci ludzie są durni" :frustracja: i że ja np. w życiu bym nie zaprosiła swego 18-letniego syna na poród jego młodszego brata :confused3: , nie pozwoliła, by się wraz z ojcem obu nabijał z rodzącej matki, która cierpi :bejsbol: itd. Dru8gą refleksją jest to, że maluszki jednak jakoś na ten świat przychodzą szczęśliwie, i choć moje się nie spieszy to też jakoś to będzie. :trzyma_kciuki:
Yvain - Śro 13 Kwi, 2011 19:18

Obejrzałam film Rozpustnik/The Libertine. "Wiek XVII nie miał większego literackiego talentu i bardziej bulwersującego skandalisty w jednej osobie. John Wilmot (Johnny Depp), hrabia Rochester, sławę rozpustnika na dworze angielskiego króla, Karola II (John Malkovich), zyskał sobie bluźnierczymi sztukami i życiem pełnym erotycznych i awanturniczych ekscesów. "Rozpustnik" to historia ostatnich lat życia największego buntownika czasów przed Jamesem Deanem." Tyle w skrócie Filmweb :wink: Johnny Depp zagrał naprawdę świetnie. Obok Deppa na uwagę zasługuje dwoje innych artystów: John Malkovich (król Karol II) i Samantha Morton (Elizabeth Barry). Klimatu dodaje też muzyka Michaela Nymana. Film jest ciekawy, kostiumy i scenografia bardzo dobre. Mimo smutnych odczuć, ile czasem nas kosztuje bycie człowiekiem, polecam :wink:
Caitriona - Śro 13 Kwi, 2011 20:49

Yvain napisał/a:
Obejrzałam film Rozpustnik/The Libertine.

Oglądałam go już dosć dawno temu, ale pamietam, że mi się podobał. I to nie tylko ze względu na Deppa ;)

Agn - Śro 13 Kwi, 2011 21:52

Mnie też się ten film podobał. I miło było zobaczyć znów Rosamund Pike. :)
milenaj - Śro 13 Kwi, 2011 22:17

Agn napisał/a:
Rosamund Pike


Bardzo ją lubię.

Agn - Śro 13 Kwi, 2011 23:17

I ja takoż. Oglądanie jej na ekranie sprawia mi nieskrywaną przyjemność. :)
Ostatnio odświeżałam sobie "Żony i córki" - Rosamund w przecudnej czerwieni. ^^

Yvain - Czw 14 Kwi, 2011 10:06

Agn napisał/a:

I ja takoż. Oglądanie jej na ekranie sprawia mi nieskrywaną przyjemność. :)

Również ją lubię :mrgreen:

Obejrzałam My Own Love Song 2010 reżyserii Olivier Dahan, występują Renée Zellweger, Forest Whitaker i Nck Nolte. W tle znakomita muzyka Boba Dylana.
Ten film to wzruszająca, ale nie pozbawiona komizmu opowieść o dwóch życiowych rozbitkach. Ona jest niezależną, zamkniętą w sobie kobietą, która od nikogo nie oczekuje pomocy. Kiedyś była piosenkarką, ale po tragicznym wypadku samochodowym jest sparaliżowaną kaleką na wózku. On jest ciepłym, opiekuńczym dziwakiem, który próbuje wyciągnąć ją z emocjonalnego odrętwienia, w które popadła. Razem wyruszają w podróż po kraju. Podróż przynosi im wydarzenia zabawne i smutne, wzruszające i dramatyczne, pozwoli rozliczyć się z przeszłością i inaczej spojrzeć w przyszłość. Film sympatyczny, ma kilka fajnych scen :mrgreen: można obejrzeć.

Yvain - Czw 14 Kwi, 2011 22:10

Kolejny film, który właśnie dzisiaj widziałam :mrgreen: to Wszystko, co dobre/All Good Things Film opowiada o uczuciach majętnego nowojorczyka do młodej kobiety wywodzącej się z zupełnie innego niż on środowiska. Sprawy komplikują się, kiedy odzywają się powiązania rodzinne i historie z dzieciństwa głównego bohatera. Dobrze grają aktorzy Ryan Gosling, Kirsten Dunst, Frank Langella. Ciekawie się ogląda, chociaż historia jest pogmatwana, a niby na faktach. Film miejscami bardzo dramatyczny. Mimo wszystko polecam :wink:
asiek - Pią 15 Kwi, 2011 08:09

Caitriona napisał/a:
Yvain napisał/a:
Obejrzałam film Rozpustnik/The Libertine.

Oglądałam go już dosć dawno temu, ale pamietam, że mi się podobał. I to nie tylko ze względu na Deppa ;)

I mnie się podobał, kawał dobrego kina...

Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 15:03

CoCo mnie nie lubi i na Wallandera muszę poczekać, ale miałam już okolo pół roku Księcia Persji z lektorem, to do szydelka sobie puściłam.

jaki bulszit to slów brak. Efekty specjalne zenujące, aktorstwo kiepskie, akcja płytka. Plus kilka ładnych widoczków. kto to nakręcił??
A pamiętam jak chciałam na to do kina isc. Pamiętam do jakiego egzaminu się uczyłam. Tak słabego filmu dawno nie widziałam. pardon nie oglądnęłam do końca, ciut po połowie jestem i wysiadam...

Yvain - Pią 15 Kwi, 2011 15:59

Zgadzam się :mrgreen: dno, muł i wodorosty :mrgreen: Też nie zmogłam całego, bo bezczelnie zasnęłam.
Admete - Pią 15 Kwi, 2011 17:32

To ja jakas głupia jestem, bo mi się podobało ;) Toż to jest baśń dla współczesnych dzieci ;)
BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2011 17:50

Mi się też Książę Persji podobał - ot, na raz. Arcydzieło to to nie jest, alem go nie oczekiwała, przewidzieć sporo się da, ale nie przeszkadzało mi to w miłym spędzeniu czasu.

A ja sobie obejrzałam Metro - musical stworzony przez Józefowicza i Stokłosę :banan:
Wiele lat temu poznałam ścieżkę dźwiękową (i dalej uważam, że jest wspaniała :cheerleader2: ) i wreszcie udało mi się zobaczyć całość przedstawienia :banan: :banan_Bablu: :banan_czerwony:

Obejrzałam tez 2/6 Instynktu Wilka - i będę kontynuować - podoba mi się ta gęsta, mroczna atmosfera i ciekawie poprowadzone wątki.

Fibula - Pią 15 Kwi, 2011 18:04

I ja obejrzałam Księcia bez bólu, w odróżnieniu od 2012 :wink:
praedzio - Pią 15 Kwi, 2011 18:14

Ja oglądałam Księcia Persji, kiedy tkwiłam na zwolnieniu lekarskim i czułam się naprawdę kijowo. W tamtym momencie film ten był mi bardzo potrzebny jako lekka niezobowiązująca rozrywka - odrywająca mnie od ciężkich myśli.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group