To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Aragonte - Wto 07 Wrz, 2021 17:12

Ależ ja też nie mam z tym problemu - na tym zresztą zasadza się główny koncept tej dramy :mrgreen: A oswajanie się pary ze sobą i budowanie wzajemnego zaufania jest dla mnie ciekawe.
Admete - Wto 07 Wrz, 2021 17:57

Red Sky nie jest w moim odczuciu dramą młodzieżową. Bohaterowie mają po 29 lat, nie ma tam nastolatków. Co do zakończenia, to pewnie nie będzie typowo szczęśliwe, bo serial zaczyna się od baśni, która może przepowiadać losy postaci. Porównałabym Red Sky do Arang - to serial fantasy. Bogowie, demony, śmiertelnicy, szamani.
Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2021 21:14

Admete napisał/a:
Bogowie, demony, śmiertelnicy, szamani.

O, to jest bardzo dobra rekomendacja. Na razie zaopatrzyłam się i zobaczymy.

Drugi odcinek You Are My Spring i juz drama nie wydaje mi się zlepkiem nie powiązanych ze sobą scen, choć nadal jest dziwna i jakoś nieswojo czuję się przy niej. Zwalam to trochę na senność i zmęczenie. Trudno mi się skoncentrować na tyle, na ile trzeba, bo łatwo nie jest. Ale będę dalej oglądać.

Admete - Wto 07 Wrz, 2021 22:06

Mają też dobre zdjęcia i niezłe efekty specjalne. W Red Sky znaczy się. Spring robi się potem lżejsze.
Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2021 22:45

Ależ czwarty odcinek Cha Cha Cha jest uroczy! Doleczek surfuje (przepiękne było ujęcie na wielki błękitny ocean i jego na desce :serce2: ), ogląda gwiazdy, pije wino i śpiewa, SMA trafia za kratki, na zebranie właścicieli sklepów (każda okazja dobra, żeby coś zjeść i wypić - to nie o niej tylko o innych właścicielach :roll: ), zaprzyjaźnia się z małolatą i także pije wino. Z Dołeczkiem.
Ach, jak z wyczuciem ktoś nakręcił tę ostatnią scenę! Moment martwej ciszy, kubełek z lodem i tego lodu samoistne topnienie :-D I romantycznie było i zabawnie i w ogóle drama jest w sam raz na koniec lata :serce:

Admete - Śro 08 Wrz, 2021 05:19

Też mi się szalenie podobał ten odcinek.
Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 08:58

Ale nie ma róży bez kolców: chyba szykują jakiś trójkąt, bo najpierw były aluzje asystentki pani doktor, że ta kochała się w jakimś koleżce z gazety, a potem koleżka pojawia się we własnej osobie, w towarzystwie idola JUNE. Będzie clash, jak nic.
Loana - Śro 08 Wrz, 2021 09:20

Trzykrotka napisał/a:
Będzie clash, jak nic.

Co to jest clash?
Wczoraj włączyłam sobie trzeci i czwarty odcinek "The King Eternal Monarch", już je widziałam, ale jakoś jednym okiem, więc stwierdziłam, że powtórzę i zobaczę, czy uda mi się skończyć ten serial. Już widzę, co mi nie do końca pasowało w tej historii - bo wizualnie drama jest prześliczna, ma ładne ujęcia, soczyste kolory, malownicze sceny i ładną OTP. Natomiast oprócz zakręconej historii z tymi dwoma światami i jakimiś podróżami w przestrzeni i czasie, w której się naprawdę ciężko się połapać (do tego jest mnóstwo polityki, a tą ja zwykle jednym okiem oglądam i prawie nie słucham, bo nudy :P ) to jeszcze mam problem z rozwojem uczuć u OTP. Tzn zrozumiałe jest, że główny jest zakochany, ale przeskok u głównej jest zonkowaty trochę. Że niby zobaczyła, że naprawdę jest królem i się w nim zakochała? :P tzn starali się pokazać, że wcześniej za nim tęskniła, ale słabo im to wyszło :P Ale nie szkodzi, obejrzę sobie najwyżej część na przewijaniu, ale zobaczę coś nowego, bo dalej mi nie przeszła faza na powtórki. Inna sprawa, że wróciłam do szycia ręcznego wieczorami i mam problem, że nie mogę nic oglądać nowego, bo albo oglądam albo szyję -_- a chciałabym skończyć ten czepek w tym roku :P

Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 09:54

Tego Eternal Monarcha to prawdę mówiąc warto obejrzeć tylko dla strony wizualnej, strojów (gdzie Lee Min Ho tam zaraz torby pełne ciuchów z markowych sklepów :roll: ) i podwójnej roli Do Hwana, tego, który gra królewskiego ochroniarza. Reszta jest mało przekonująca i scenariusz dziurawy jak chodzi o logikę tych przejść między światami. Zakończenie też jest nijakie, bo happy endem trudno to nazwać. Bardzo mi żal, że LMH wybiera takie projektu - wysokobudżetowe, ładniutkie i o niczym.
Oczywiście, ładnych scen będzie tam trochę, także między OTP (niezapomniane robienie ramenu w pełnym galowym mundurze admiralskim :paddotylu: ), ale generalnie to taka przyjemna dla oka, ale konfekcja.

Clash, starcie tytanów, dwaj rywale do jednej panny naprzeciwko siebie :mrgreen: Mimo, że naszej parze jeszcze trochę zostało do jakichś wyznan i deklaracji, to widać, że jakikolwiek rywal bez walki nie uszedłby z miasteczka.

BeeMeR - Śro 08 Wrz, 2021 10:17

Jejoongwon
A u mnie w szpitalu szkoleniowym pojawiła się lekarka z Ameryki - w samą porę by zrobić cesarkę na konkubinie jednego z lepiej sytuowanych panów, matka i dziecko przeżyli. Panom nie wolno było wejść, ale nikt nie zabraniał zaglądać prze okienko ;)


Ospa - po wielu trudach i bezowocnych staraniach znajdujemy remedium: bierzemy cielaka, golimy brzuch, zarażamy ospą i z ropy zeskrobanej z krost szczepimy ludność, żeby nie umierała w bólach - brzmi okropnie, nie wszyscy chcą taką szczepionkę ale ponoć zadziałało i ospa została opanowana.


Do tego gustowne maseczki, walki z szamanami (bo tylko oni mają prawo odpędzać złe duchy i zaklinać choroby), chowamy zmarłe dzieci na drzewie bo do ziemi nie wolno (przesąd, że inne dzieci też umrą)


I norma dram kręconych zima - zmiana aury między ujęciami ;)


w wolnej chwili jeździmy na łyżwach i łyżwosankach :mrgreen: z obligatoryjną wywrotką koedukacyjną ;)

Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 13:08

BeeMeR napisał/a:

z obligatoryjną wywrotką koedukacyjną ;)

:rotfl: :rotfl: :rotfl: No co chcesz, w obliczu epidemii ospy gatunek trzeba podtrzymać, a nie ma to jak bliski, a niedozwolony inaczej kontakt.
Okropność te szczepionki, ale i cesarka w takiej męskiej asyście, choćby zza okna - olaboga...

Loana - Śro 08 Wrz, 2021 14:10

BeeMeR napisał/a:
Jejoongwon
A u mnie w szpitalu szkoleniowym pojawiła się lekarka z Ameryki

W którym to się mniej więcej roku dzieje? Po stroju lekarki strzelałabym okolice 1900 :P

Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 14:54

Pewnie dobrze ci się wydaje :kwiatek: :kwiatek: To chyba mniej więcej ten sam okres co w Rookie Historian, końcówka XiX wieku, Europejczycy i Amerykanie przenikają do Chin, Japonii, Korei.
BeeMeR - Śro 08 Wrz, 2021 15:01

Szpital jest historyczny, założony został w 1885, początki japońskiej okupacji niestety też, za to w kwestiach medycznych i personalnych tu się cuda dzieją, obecnie z zakresu transfuzji krwi, ale to opiszę później :wink:
Admete - Śro 08 Wrz, 2021 15:20

Trzykrotka napisał/a:
Ale nie ma róży bez kolców: chyba szykują jakiś trójkąt


Muszą czymś urozmaicić ;)

Trzykrotka napisał/a:
Mimo, że naszej parze jeszcze trochę zostało do jakichś wyznan i deklaracji, to widać, że jakikolwiek rywal bez walki nie uszedłby z miasteczka.


Widziałam już nawet zazdrosnego Dołeczka ;) Ale on tam ma jakieś problemy i na pewno na początku nie będzie się chciał angażować. To chyba pani pierwsza wyzna, co czuje.

Loana - Śro 08 Wrz, 2021 15:34

Trzykrotka napisał/a:
To chyba mniej więcej ten sam okres co w Rookie Historian, końcówka XiX wieku, Europejczycy i Amerykanie przenikają do Chin, Japonii, Korei.

Akurat nad datowaniem "Rookie Historian" też się zastanawiałam, ze względu na książki, które oni tam czytają (i które akurat w datowaniu dramy nie powinny się znaleźć w tłumaczeniu w Korei jeszcze :P ). I datowanie "Rooki Historian" to "The story takes place at the beginning of the 19th century", czyli jakieś 1805-20 jeśli dobrze pamiętam :)
Pamiętam, jak zdziwiona byłam, jak się zorientowałam, że Mr Queen dzieje się w okolicach 1860 roku. Oni po strojach to naprawdę nie są w stanie ogarnąć datowania, tzn. może i mogą, ale w przybliżeniu pewnie do wieków, nie dekad :P

Admete - Śro 08 Wrz, 2021 20:52

Obejrzałam 4 odcinek Red Sky i nadal mi się podoba. Romans mnie nie wciąga jakoś bardzo, ale jest na tyle ciekawie, że mam ochotę oglądać dalej. Pan wypada dobrze, odpowiednio mroczny, natomiast nie jestem wielką fanką aktorki. Jest śliczna i gra w miarę, ale trochę jeszcze w tej grze jest niedojrzała. Za dużo ekspresji.
Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 21:12

No właśnie... Mam wrażenie że i ją i tę drugą dawną dziecięcą gwiazdę, tę z River za bardzo eksponują. Ładne obie, ale jeszcze aktorstwo nie na miarę tych ról.
Pan też szybko wystrzelił w role pierwszoplanowe.

Admete - Śro 08 Wrz, 2021 21:21

Ta z River jest dużo gorsza.
Trzykrotka - Śro 08 Wrz, 2021 22:14

Muszę sobie choć trochę tego Red Sky zobaczyć.
BeeMeR - Czw 09 Wrz, 2021 09:52

Admete napisał/a:
Ta z River jest dużo gorsza.
Też uważam, że jest słabsza, jednominowa.

Jejoongwon

Więcej mody z około 1890 ;) (bo nie wiedzieć kiedy minęło 5 lat, szkolenie przyszłych lekarzy ma się ku końcowi): większa delegacja z Ameryki pokazuje królowej jak się ślizgać, panna występuje jako tłumacz - no i oczywiście to ona wpadła do sadzawki, główny który tam był ją ratował w typowy dla dram sposób, a że nie oddychała to zastosował niedawno poznane cpr (nie wiem tylko czemu masaż serca robił jej na obojczykach ale pewnie nie śmiał inaczej ;) grunt, że się udało ;) ) - na to dobiegł Drugi (narzeczony panny odkąd byli dziećmi), najpierw dał Głównemu po gębie a dopiero potem pytał co się stało ;) Osobiście to mi się ten Drugi znacznie bardziej podoba aktorsko no i postać ma bardziej wielowymiarową, ale cóż, skazany jest na porażkę.


Panna straciła dużo krwi - Drugi od pewnego czasu robił eksperymenty, odkrył, że niektóra krew się ze sobą łączy a inna koaguluje (jako żywo pierwsze słyszę, ale pewnie nie mieli innego pomysłu na grupy krwi), skutkiem czego ojciec i narzeczony zostali wykluczeni jako dawcy, Główny dostąpił tego zaszczytu - oczywiście bał się, że jego "rzeźnicza krew" zepsuje krew panienki, ale nie było innego sposobu ratowania, no i podziałało, plus wstępne badania wykazały, że krew szlachty i plebsu nie różni się jednak ani kolorem ani właściwościami. Teraz coponiektórzy (np. matka panny) uważają, że panna powinna wyjść za Głównego, skoro ją publicznie "całował" i płynie w niej jego krew. Nawet królowa mówiła królowi, że było to wysoce niestosowne ale i pouczające ;) Panna zaś nie wiadomo za bardzo co myśli, odkryła już pochodzenie Głównego, podarowała mu w podzięce stetoskop (nie tak łatwo dostępny ówcześnie w Joseonie), podobnie jak kiedyś Drugiemu, gdy wstępował w szeregi studentów medycyny.

Trzykrotka - Czw 09 Wrz, 2021 10:04

Ach, swaty przez transfuzję krwi :excited: To ci dopiero koncepcja! Bp "publiczne całowanie" często występowało, a to cpr, a to podawanie leków z ust do ust (chyba muszę wrócić do tłumaczenia Fath, choć raczej nikt już tego nie będzie oglądał :mysle: )
Bardzo ładna dziewczyna - chyba już ją gdzieś widziałam.

Loana, ze względów zawodowych mogłabyś sobie obejrzeć film, nie dramę - Królewskiego krawca. Smutny w wymowie jest ten film, ale pouczający jak chodzi o stroje. I tam widać, że praktycznie przez wieki panowania dynastii i istnienia państwa Joseon stroje się nie zmieniły. Ani fryzury, ani kapelusze, ani fryzury, ani przybrania głowy.

BeeMeR - Czw 09 Wrz, 2021 10:30

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo ładna dziewczyna - chyba już ją gdzieś widziałam.
Tak, piękna kobieta, w Jumongu była to kupcówna, pierwsza miłość a druga żona Jumonga i pierwsza królowa Gogureyo, ta która na koniec wyjeżdża z synami (ze swego pierwszego małżeństwa) założyć Bueyo, żeby się nie bili o władzę z synem Jumonga, Yurim, jak to było z Jumongiem i jego przybranymi braćmi
https://www.youtube.com/watch?v=v-Yq6RaV7GQ
https://www.youtube.com/watch?v=M0Wgia322D0

Królewski krawiec jak najbardziej - smutny, ale przepiękny film, a stroje fantastyczne :oklaski: :szacuneczek:

Fryzury się trochę zmieniały, nie zawsze były te warkocze dokoła głowy, wcześniej jakieś bardziej koki, no ale to nie jest wielka zmiana ;)

Loana - Czw 09 Wrz, 2021 12:02

BeeMeR napisał/a:
Jejoongwon Więcej mody z około 1890 ;)

No muszę przyznać, że jakkolwiek stroje wyglądają na kostiumy, nie stroje, to propsuję, że ktoś zagranicą sprawdził, jak mniej więcej mogli się ludzie w tej hAmeryce ubierać - sylwetki są całkiem spoko :)

BeeMeR napisał/a:
Panna straciła dużo krwi

Od wpadnięcia do wody??? O_o

A ten Główny to kim jest, że ma "rzeźniczą krew" niby?

BeeMeR - Czw 09 Wrz, 2021 12:33

Rozwaliła rękę w nadgarstku o ostry lód jak próbowała się sama wydostać z sadzawki, zanim osłabła i trzeba ją było wyciągnąć i reanimować. Główny jest z kasty rzeźników, tj. jednej z najniższych społecznie choć nie niewolników. Ma dryg do noża (w tym operacje, szwy itp), dużo empatii, pisać i czytać się nauczył za młodu kątem od kogośtam, teraz udaje kogoś wyższego stanem odkąd dawno temu znalazł identyfikator (dłuższa sprawa, pomińmy bo teraz mniej istotna). Panna i Drugi są z wysoko postawionych jangbanów, arystokracja. Drugi to bardziej typ naukowca niż lekarza, chętny badań i eksperymentów, nawet na sobie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group