To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

BeeMeR - Pią 02 Paź, 2015 22:43

AGD 2
scenarzystka sobie kadzi (SG) :roll:
To już chyba wolę jak kadzą głównym aktorom jak to są nieziemsko przystojni itp.
Inżynier - stroje bojowe na spotkanie-zerwanie lub nie - ok.
Podoba mi się, że nauczycielka wyciągnęła książkę by umilić czas oczekiwania :)
acz nie musiała literować :P
Temat ugody trochę mi się dłużył, ale wyznanie poszło ładne.
Nie jest to najmądrzejsza drama, ale ogląda się sympatycznie.

Trzykrotka - Pią 02 Paź, 2015 23:52

BeeMeR napisał/a:

SWP nr 3 ogląda się faktycznie lepiej i nawet podoba mi się myk, że Morderca zaczytany co i rusz wpada na szklane ściany :lol:
Niech żyje promocja czytelnictwa, nawet i w takiej formie :mrgreen:

Mam wrażenie, że co segment, to jest lepiej :trzyma_kciuki: Może na koniec dojdzie do "całkiem fajna ta drama" :roll: Zaraz zaczynam odcinek 6, bo właśnie skończyłam redakcję Duszki numer 14 - poszła mailem :kwiatek:
Mialam wam opowiedzieć, że poczytałam na którymś blogu o co chodzi z dziewiczymi duchami. Duszka myślała, że jej niezałatwiona sprawa to dziewictwo, a pamiętam, że pierwszy raz spotkałam się z tym określeniem w Heirs, kiedy Rachel na obozie szkolnym weszła nocą chłopakom do samochodu, a oni się przestraszyli, że to dziewiczy duch. Tłumaczyłam tamten odcinek i szukałam, o co może chodzić. Dokopałam się teraz.
Otóż w mitologii koreańskiej dziewczyny, które umarły przed zamążpójściem, czyli dziewicze duchy, uważane były za kwalifikujące się do pozostania na ziemi - było to coś w rodzaju "kary" za nie urodzenie wnuków swoim rodzicom. Musiały załatwić tę sprawę, zeby pójśc do nieba, więc napastowały młodych mężczyzn. Dziewczyna, która o tym pisała, zastrzegała się, że nie jest Koreanką, a legendę przytacza tylko na podstawie jakiejś powieści. Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się :bejsbol: ), ale ciekawa.

Dobra, Siwon czeka :rozoweokulary:

Agn - Sob 03 Paź, 2015 00:36

Ping!

AGD

BeeMeR napisał/a:
Postać postacią, żona juz go trzepnęła trochę ;)

Powinna go sprać na kwaśne jabłko. :P
BeeMeR napisał/a:
ale mnie się on fizycznie nie podoba - to nie kwestia "szpetny" ale "nie podoba" - no cóż, i tak może mi się jeszcze odmienić

Mnie się on do końca z urody nie podobał.
BeeMeR napisał/a:
To chyba chodzi o adwokata - jego pamiętam z Atheny :mysle: No i jest trochę mdły.

Aaaa, pomerdało mi się. Inżynier to wielka miłość bohaterki, ale dla niego była tylko przyjaciółką.
Adwokat był faktycznie mdły. W głowę zachodziłam, czemu za nim lata 17letnia pannica.
Aragonte napisał/a:
jak to główny bohater pokazał klatę i jak to było okrrrropne doświadczenie - naturalnie dla widzów :-P

Ja przestałam zaglądać na Bakę, bo towarzystwo wzajemnej adoracji skutecznie mnie zniechęciło.
Klata Jang Dong Guna w TEJ scenie łazienkowej to istny piorun. Co prawda aktor bardzo przepraszał swoich fanów, że nie zdążył do tej sceny wyrobić jej na siłce, ale, tam do licha, jeśli w tej scenie chodziło wyłącznie o klatę, to ja jestem chińska cesarzowa.
BeeMeR napisał/a:
Podoba mi się, że nauczycielka wyciągnęła książkę by umilić czas oczekiwania :)
acz nie musiała literować :P

Jako żywo nie pamiętam literowania? :mysle:


Duszka

Aragonte napisał/a:
Szef mi się naprawdę podoba nie tylko jako postać :wink:

Mnie te jego oczy kapkę przerażają. A ja wrażliwam na punkcie oczu. *zamyka się nim znowu coś chlapnie* Trututututututu nic nie mówię!
Trzykrotka napisał/a:
Otóż w mitologii koreańskiej dziewczyny, które umarły przed zamążpójściem, czyli dziewicze duchy, uważane były za kwalifikujące się do pozostania na ziemi - było to coś w rodzaju "kary" za nie urodzenie wnuków swoim rodzicom. Musiały załatwić tę sprawę, zeby pójśc do nieba, więc napastowały młodych mężczyzn. Dziewczyna, która o tym pisała, zastrzegała się, że nie jest Koreanką, a legendę przytacza tylko na podstawie jakiejś powieści. Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się :bejsbol: ), ale ciekawa.

Ciekawa legenda faktycznie. Ale wredna jak nie wiem. Ciekawe, czy coś spotykało młodych mężczyzn, którzy w swej bezczelności umierali nie ożeniwszy się i nie spłodziwszy potomka. :mysle:


D-Day

BeeMeR napisał/a:
Oj, prawda to - zdobyłam większą motywację do zerknięcia na "My love My Bride" z SMA i Chefem Duszkowym, którego chciałam zobaczyć w innej roli, ale on ma tam taką brązową trefioną szopę że ugh :zalamka:

Jeszcze sporo z tej fryzury może poprawić sama drama. Np. podziwiając teraz D-Day zwyczajnie w świecie nie widzę już, że Plaga ma paskudną włochatą czapę na głowie. Za dużo się dzieje, bym to dostrzegała. Owszem, na początku to widać, ale m/w w połowie pierwszego odcinka przestaje mi to przeszkadzać, bo moją uwagę skutecznie odwraca akcja.
Admete napisał/a:
D Day mam w planach jak czas znajdę.

Znajdź koniecznie. Czuję, że to drama dla ciebie. :)


SWP

BeeMeR napisał/a:
SWP nr 3 ogląda się faktycznie lepiej i nawet podoba mi się myk, że Morderca zaczytany co i rusz wpada na szklane ściany :lol:
Niech żyje promocja czytelnictwa, nawet i w takiej formie :mrgreen:

Da się to obfocić? :mrgreen:


Inne

BeeMeR napisał/a:
Absolutnie okropne pierwsze/ostatnie zdjęcie - wygląda jakby kupę robił a nie mógł :confused3:
http://www.dramafever.com...ive-photoshoot/

A wiesz, że mam to samo skojarzenie? Nieszczególnie podoba mi się ta sesja. Zdjęcie z okularami jest fajne, bo zabawne i Yoo Ah In błysnął mimiką, a nie ciągle ta sama mina-nadęte-seksownie-usteczka. Ale poza tym nie powala. I jeszcze go w gruncie rzeczy oszpecili na okładce.
BeeMeR napisał/a:
Azjatów nie zrozumiem chwilami - załamanie rynkowe bo aktor (Galileo :serce: ) się ożenił? :paddotylu:
Zamiast się cieszyć, że rodzinę zakłada i potomstwo (może) będzie robił?
http://www.dramafever.com...nd-stock-value/

Też tego nie rozumiem, ale w Azji (przynajmniej tej skośnej) pod tym względem nie należy spodziewać się logiki. Raczej hordy rozwścieczonych fanek z silnym poczuciem własności wobec ulubieńca. Ja sobie wyobrażam, co się będzie działo, jak nasi ulubieńcy (np. Siwon) będą się żenili i zakładali rodziny - armageddon to będzie pikuś w porównaniu z tym.

I dobranoc. :)

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 01:13

AGD 3. Czekoladki trafiły już biurko odpowiedniego pana, a teraz rozkręca się afera z nimi w tle, jak rozumiem :-P Swoją drogą czekoladki były też w BBF - dobrze pamiętam, że na Walentynki to panie obdarowują tak panów? A chyba miesiąc później panowie się rewanżują :mysle: Kojarzę też jakiś koreański dzień singli :wink:
Architekt dalej mnie dosyć bawi :wink: Ależ wkręca nauczycielkę tekstami o sofie i alkoholu, i bardziej "prywatnym miejscu" :lol:
"Chcesz iść do hotelu?"
"To w twoim domu nie ma ścian?"

Kradzież samochodu też mi się podobała :mrgreen: I całkiem ładna była scena na plaży :wink:

Admete - Sob 03 Paź, 2015 07:15

O - przypomniało mi się, że motyw z samochodem architekta mnie w AGD bawił :) Ukochanym samochodem ;) Prawie jak Dean i Impala ;) Pod koniec ominęłam mnóstwo niepotrzebnych komplikacji.
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 08:00

Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że co segment, to jest lepiej :trzyma_kciuki:
Oby, oby :trzyma_kciuki:

Trzykrotka napisał/a:
Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się :bejsbol: ), ale ciekawa.
Ciekawa, a szowinistyczna też, niestety tak świat stoi, np. za gwałt oskarżając ofiarę - kobietę, nie tylko w krajach muzułmańskich.
dzięki za wykopanie :kwiatek:

Agn napisał/a:
Jeszcze sporo z tej fryzury może poprawić sama drama. Np. podziwiając teraz D-Day zwyczajnie w świecie nie widzę już, że Plaga ma paskudną włochatą czapę na głowie. Za dużo się dzieje, bym to dostrzegała. Owszem, na początku to widać, ale m/w w połowie pierwszego odcinka przestaje mi to przeszkadzać, bo moją uwagę skutecznie odwraca akcja.
Ale ja fryzury cały czas widzę - zwłaszcza te, które mi się okrutnie nie podobają :roll:

SWP
Cytat:
Da się to obfocić? :mrgreen:
Nie - to gag sytuacyjny. Idzie gość z tabletem w ręku i wpada na przeszklenie. Albo pije wodę z wazonu zamiast kawy stojącej obok, taki zaczytany (to jest durne, bo kubek ma inną średnicę i temperaturę, mo ale przecież drama nie jest najmądrzejsza ;) )
Może potem znajdzie się na filmiku. :kwiatek:

AGD
Agn napisał/a:
Powinna go sprać na kwaśne jabłko. :P
Mam nadzieję że to zrobi - w najbardziej dotkliwy sposób, tj., blokując konto ;)
Ona ich ładnie trzyma w szachu - doskonale wiedząc w jakie klocki grają. (mnie by się już dawno znudziło latać za niewiernym mężem :P )
Już wyczaiłam - mnie nie leżą u niego usta i fryzura. W Joseońskim stroju wyglądał zabójczo, zwłaszcza że przezgrabnie się ruszał z mieczem :serduszkate: , ale ta fryzura a'la Dokko, którą tu zafundowano wszystkim panom w różnym stopniu dla większości nie jest dobra. Jemu zasłania i tak nieduże, wąskie oczy (pewnie nie poprawiane, jak chyba adwokat i architekt) i uwypukla usta. :roll:

Cytat:
Adwokat był faktycznie mdły. W głowę zachodziłam, czemu za nim lata 17letnia pannica.
Póki co też zachodzę ;)

Agn napisał/a:
Jako żywo nie pamiętam literowania? :mysle:
Czytała układając usta w kształt czytanych zdań - może to nie literowanie ale dziecięcy nawyk :mysle:

Aragonte napisał/a:

Kradzież samochodu też mi się podobała :mrgreen: I całkiem ładna była scena na plaży :wink:
Też mi się podobała kradzież samochodu, a motyw śmierdziucha zadziwiająco mnie rozbawił :lol: Podobnie jak wcześniej ugoda wypisana na piasku :lol:
No i panowie w strojach gimnazjalistów :rotfl:

Ale wyznam wam szczerze, że chwilami to się nudzę/męczę (to "męczę" jest na wyrost), zwłaszcza jak zawalają mnie dialogami "śmiesznymi" w tempie torpedy - ja wolę nieco wolniejszy rytm albo więcej treści. No i mam lekki problem z głównym panem - on jest bardzo przyjemny dla oka z figury, ale twarz ma w dużej nieruchomą :roll: Na pewno nie jest dla mnie najprzystojniejszym Koreańczykiem. :P

Agn - Sob 03 Paź, 2015 11:55

Aragonte napisał/a:
Architekt dalej mnie dosyć bawi Ależ wkręca nauczycielkę tekstami o sofie i alkoholu, i bardziej "prywatnym miejscu"
"Chcesz iść do hotelu?"
"To w twoim domu nie ma ścian?"

Och, on będzie też wypalał do niej z bardziej jednoznacznymi tekstami - albo idą do łóżka, albo nie będą się wygłupiać czy jakoś tak.
Admete napisał/a:
O - przypomniało mi się, że motyw z samochodem architekta mnie w AGD bawił Ukochanym samochodem Prawie jak Dean i Impala

Myślę, że przed nauczycielką etyki Betty była jego największą miłością. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Ale ja fryzury cały czas widzę - zwłaszcza te, które mi się okrutnie nie podobają

No to masz faktycznie problem. Mnie dobra akcja jest w stanie uczynić na nie ślepą. :) Farciara ze mnie. :)
BeeMeR napisał/a:
(to jest durne, bo kubek ma inną średnicę i temperaturę, mo ale przecież drama nie jest najmądrzejsza )

Jest tak zaczytany, że nawet tego nie dostrzega - czepiasz się. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Na pewno nie jest dla mnie najprzystojniejszym Koreańczykiem.

Dla mnie też nie, ale coś w sobie ma i bardzo go lubię. Może nie jak np. CSW, że chcę obejrzeć z nim wszystko (ok, odpuściłam kilka durniejszych projektów z jego kariery, ale nie żałuję), ale jest miły memu oku i sercu, jak widzę, to nie wyłączam, a nawet stanowi przyjemną zachętę, by obejrzeć. :)

Mam problem z napisami do D-Day. :( Jestem w połowie 4. odcinka i nie mogę ruszyć dalej, bo odcinek zapisany z przeskokiem reklamowym (tzn. powtarza się kilka sekund z poprzedniej sceny, bo ewidentnie w tym miejscu była przerwa na reklamy). I napisy do tej pory to ogarniały - znaczy się przetłumaczyły raz jeszcze ten kawalątek dialogu z powtórki i jadą dalej. A tutaj - zonk. Nie przekładają. Jak sprawdzam w napisach - przekładają, ale o minutę za późno. I nie mogę znaleźć dobrych napisów. Zastrzelę się zaraz. :cry2:
Edycja: Ma ktoś jakiś pomysł na taki zonk napisowy? :(

Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 12:08

Buu, mialam tak kiedyś w Valid Love i sama sobie mozolnie ustawialam czasy. Okropności.
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 12:57

Agn napisał/a:
Myślę, że przed nauczycielką etyki Betty była jego największą miłością. :lol:
Chyba tak - za podłożenie śmierdziucha do ukochanego auta zabiłabym (co najmniej wzrokiem ;) )
Agn napisał/a:
on będzie też wypalał do niej z bardziej jednoznacznymi tekstami - albo idą do łóżka, albo nie będą się wygłupiać czy jakoś tak.
Już jej proponował wspólny seksik :flirtuje1: - rankiem po zadekowaniu pijanej do hotelu ;) Ale to jeszcze nie ten etap dramy by się zgodziła :P
Podobało mi się, jak jej się wreda kazał chować przez nieistniejącymi sąsiadami w kolanach :lol: I jak ją zablokował rękami w drzwiach obrotowych :serduszkate: Postać jest miodna :oklaski:

Agn napisał/a:
coś w sobie ma i bardzo go lubię.
A ja jeszcze jestem dość neutralna, ale może później polubię lub pokocham ;)

W sumie jest miło czasem oglądać dramę, w której bohaterowie nie są nieskalanymi lilijami rumieniącymi się na myśl o wzięciu pannę za rękę tylko dorosłymi facetami, na dodatek pełnymi wad :twisted: Póki co nie widzę rozbieżności intelektualnej czy w dojrzałości głównej pary, oboje starają się zachować profesjonalizm w pracy a po pracy pozwalają sobie na dziecinne i niedojrzałe zachowania - oboje :lol: Póki co ogląda mi się dobrze. Tak, specjalnie napisałam "starają się" zamiast "są profesjonalistami" bo nauczycielka już się rozkojarzała architektem w trakcie lekcji ;)

Agn napisał/a:
No to masz faktycznie problem. Mnie dobra akcja jest w stanie uczynić na nie ślepą. :) Farciara ze mnie. :)
Farciara. Ja umiem się przyzwyczaić tak, że mi nie przeszkadza, ale nie umiem nie widzieć. Np. fryzura Dokko mi nie przeszkadza, bo postać kocham i jakoś do niej pasuje, ale nie mogę powiedzieć żeby mi się podobała. No, może czasem jak mi się aktor bardzo spodoba to i fryzurę łykam.

Agn napisał/a:
Jestem w połowie 4. odcinka i nie mogę ruszyć dalej, bo odcinek zapisany z przeskokiem reklamowym (tzn. powtarza się kilka sekund z poprzedniej sceny, bo ewidentnie w tym miejscu była przerwa na reklamy). I napisy do tej pory to ogarniały - znaczy się przetłumaczyły raz jeszcze ten kawalątek dialogu z powtórki i jadą dalej. A tutaj - zonk. Nie przekładają. Jak sprawdzam w napisach - przekładają, ale o minutę za późno. I nie mogę znaleźć dobrych napisów. Zastrzelę się zaraz. :cry2:
Edycja: Ma ktoś jakiś pomysł na taki zonk napisowy? :(
Być może dałabym radę to przesunąć na zapasowym kompie (wieczorem albo najpóźniej jutro) gdzie jest jeszcze Widnows XP i powinien działać subedit. No i muszę się zaopatrzyć w odcinek. Napisz mi na pw czas przeskoku.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 13:41

BeeMeR napisał/a:
Podobało mi się, jak jej się wreda kazał chować przez nieistniejącymi sąsiadami w kolanach :lol: I jak ją zablokował rękami w drzwiach obrotowych :serduszkate: Postać jest miodna :oklaski:

Też bardzo mi się podoba :mrgreen: A to peszy bohaterkę, a to ratuje z opresji (przy okazji strzelając jakimś wyznaniem, które ona uznaje za jajcarskie i nie traktuje serio :wink: ), niby stara się zachować profesjonalizm, ale ciągle wyłazi z niego chłopiec, który wpada w tarapaty (jak wtedy, kiedy rzucił szklanką i przedarł kontrakt - rozumiem, że w związku z tym firma straci pieniądze, tak?).
Było też już pełne fascynacji oglądanie zdjęć Nauczycielki w bikini oraz wylanie w nerwach kawy na laptopa :lol:

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 13:47

Aragonte napisał/a:
ciągle wyłazi z niego chłopiec, który wpada w tarapaty (jak wtedy, kiedy rzucił szklanką i przedarł kontrakt - rozumiem, że w związku z tym firma straci pieniądze, tak?).
Było też już pełne fascynacji oglądanie zdjęć Nauczycielki w bikini oraz wylanie w nerwach kawy na laptopa :lol:
U mnie jeszcze tego nie było (mam na co czekać ;) ), na razie były gejowskie zakupy w parach :rotfl:
i zjadanie obrączki :thud:
Oj, ta żona to ma z nim nielekko :nudelkula1_zolta:

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 14:17

Oho, Architekt poświęcił swój samochód, tj. wkurzony naruszył całość ukochanej Betty :shock: No nieźle :lol:
Z jakim bólem przyglądał się wgnieceniom na masce :lol:

Edit: oho, to ta scena w łazience? :mrgreen: No niezła, niezła *wachluje się* No i znowu padło wyznanie, które Nauczycielka mogła sobie zinterpretować zupełnie inaczej, tzn. że nie było do niej :wink:
Podobają mi się kpiące uśmieszki Architekta połączone z mnóstwem ciepła w oczach :wink:

Edit: pocałunek był w naprawdę ładnej scenerii :mrgreen: ale najbardziej mnie rozwaliło odkrycie, że w marynarce Architekta użyczonej Nauczycielce pozostał jeszcze bardzo specjalny długopisik, i to włączony :rotfl: Już ja widze jego minę, jak odsłucha sobie teksty w rodzaju: "dlaczego odchudzanie zawsze zaczyna się od biustu?" :rotfl:

Edit: hahaha! Amnezja zawsze straszy :twisted:

BtW czemu Architekt nosi wpięte agrafki w klapę marynarki? To ma jakieś znaczenie?

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 19:42

A Gentleman's Dignity, odcinek 8.
Bawią mnie setnie niektóre relacje między naszą czwórką panów :lol: Jak ktoś mi podpowie, jak w Allplayerze robić szybkie screeny, to wrzucę parę - np. adwokata Joona w kwiecistym fartuchu (błękitny, w cudne róże :mrgreen: ), jak przygotowuje współlokatorowi, architektowi Do-jinowi pełne koreańskie śniadanko, zachowując się "jak świeżo upieczona żona, której mąż nie wrócił na noc" :lol: Niejadalne śniadanie, BTW :-P
Do-Jin spuentował to potem następująco: Zorganizujmy randkę dla Yoon'a. Yoon ciągle gotuje. W fartuchu. Kupił nawet zestaw do obiadu. Albo to frustracja seksualna, albo jest mną zainteresowany.
A co do Nauczycielki, to jak na razie całkiem lubię jej postać - mimo jej wszystkich "otoke, otoke". Spodobało mi się, że od czasu do czasu potrafiła użyć inteligencji czy sprytu i wybrnąć z sytuacji, w którą wmanewrował ją Do-Jin - np. ze spania w jednym łóżku :lol:
Za to "przyjaciółeczki" golfistki dalej nie znoszę :-P I całkowicie mi lotto, czy ostatecznie rozstanie się z inżynierem, czy nie.

Admete - Sob 03 Paź, 2015 20:18

Mnie golfistka i jej dylematy nudziła śmiertelnie.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 20:23

Mnie też nudzi i mam ochotę ją przewijać. Lubię wątki panów jako czwórki przyjaciół, Do-Jina oraz Nauczycielki.

Edit: OMG, skręcanie mebli w wykonaniu Do-Jina i pomagającej mu Nauczycielki :lol: Wykorzystuje każdy pretekst, łobuz :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 20:51

Golfistka raz dała czadu, jako chearliderka świetnie się sprawdziła :lol: Mnie jej i architekta wątek też nie interesował, ale chyba bardziej nie lubiłam wątku adwokata i 17-latki. To dopiero była nuda - podejście - odmowa - płacz, podejście - odmowa - płacz. I tak raz za razem :confused3:
Ja po prośbie: czy któraś z was ma może polskie napisy do Secret Garden? Byłabym wdzięczna za pomoc :kwiatek:

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 21:27

Powinnam mieć, jeśli nie wywaliłam jeszcze tej dramy, sprawdzę na drugim komputerze, ok?
Ale na razie mam kota na kolanach i nie chcę go ruszać :wink:

AGD nr 9 -- nooo, Do-Jin uniósł się dumą, co przynajmniej dało taki efekt, że do Nauczycielki coś dotarło.

Edit: Trzykrotko, niestety SG mam z sosem polskim wtopionym na trwale :-|

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 21:56

Aragonte napisał/a:
niestety SG mam z sosem polskim wtopionym na trwale :-|
ja też miałam taki, innego niet.

Jestem dopiero w 5 odc. AGD i też nie kręci mnie małolata z oppą :roll:
Aragonte ładnie przymaratoniła, no no :mrgreen:

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 22:07

AGD się łatwo ogląda - angażuję się tylko w jeden wątek (Do-Jina i Nauczycielki), a całość jest bardzo lekka w tonacji. Wiem, że pod koniec jakieś obowiązkowe dramatozy mają być i nawet wiem, w związku z czym, bo czytałam coś w sieci.
Właśnie włączyłam 10. odcinek :mrgreen:
Drama jest właśnie prezentacją Boyowego "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz" :wink: Do-Jin uniósł się honorem i unika Nauczycielki, więc dla odmiany to ona wydzwania i esemesuje, próbując naprawić ich relacje, nawet na spotkaniu po meczu, kiedy siedzą rozdzieleni jedynie szerokością stołu :wink:
Co prawda Do-Jin mimo zranionej dumy obojętny nie jest i przyznaje się Joonowi (adwokatowi), że tęskni za Nauczycielką, ale nie chce jej widzieć :wink:

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 22:28

Jest jeszcze jeden wątek który mi lata - młodzieńca szukającego taty wśród F44 - ale może jeszcze okaże się istotny później.
Była właśnie akcja ze zdjęciem w bikini i laptopem :lol:
A teraz jest czerwona sukienka w roli głównej :lol:
edit:
ojojoj, ktoś tu sobie ukochane auto uszkodził (i prawie para mu uszami bucha ;) ) - no, to poważna sprawa :lol:

Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 22:39

BeeMeR napisał/a:
Jest jeszcze jeden wątek który mi lata - młodzieńca szukającego taty wśród F44 - ale może jeszcze okaże się istotny później.

I to jak istotny! Młodzieniec zaś śpiewa jedną z najładniejszych piosenek z dramy, o tę

https://www.youtube.com/watch?v=PwK9HjdTCaw
To kolega YongHwy i Min Hyuka (Heirs) z zespołu CNBlue

A skoro o zespołach mowa, to u mnie w Hero nr 6 JunKi właśnie zaśpiewał Przeklętą Piosenkę :rotfl:

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 22:40

Ja bym tego młodzieńca z małolatą sparowała (o ile nie są spokrewnieni ;) ), bo z adwokatem to mi ona nie pasuje, a całkiem sympatyczna jest jej postać.

Piosenka ładna.
Ładna jest też ta na początku odc.6 gdy grają w bilard.

Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 23:03

I jakże ci się Przeklęta Piosenka w wersji Junkiego podobała, Trzykrotko? :lol: A raczej to, co po niej nastąpiło? Czy to nie wtedy nastąpił odwrócony piggyback? :lol:

BeeMeR napisał/a:
Ja bym tego młodzieńca z małolatą sparowała (o ile nie są spokrewnieni ;) ), bo z adwokatem to mi ona nie pasuje, a całkiem sympatyczna jest jej postać.

O właśnie, właśnie - mnie też ta dwójka do siebie pasowała.
I małolata jest naprawdę sympatyczna, tzn. ja ją dosyć lubię.

Wątek butów wraca - właśnie wylądowały przy śmietniku, ale zakładam, że długo tam nie poleżą :wink:

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 23:08

Jaka ładna scena łazienkowa :serduszkate: i piękne wyznanie (kolejne) :serce2: plus ładny półuśmiech KDJ :serce:
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 23:10

BeeMeR napisał/a:
Jaka ładna scena łazienkowa :serduszkate: i piękne wyznanie (kolejne) :serce2: plus ładny półuśmiech KDJ :serce:

Prawda, że ładne było jedno i drugie? :serduszkate: Do Jin nie jest do końca w moim typie, ale oczy i uśmiechy (a także pół- i ćwierćuśmiechy) ma bardzo ładne :serce:

A ja właśnie parsknęłam ze śmiechu przy tekście Joona zwróconym do niewiernego małżonka: "Jak możesz mieć romans z takim IQ?" :rotfl:
Biedaczek miał problem z zapamiętaniem numeru jakiejś panny czy ogółem numerów telefonicznych :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group