Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
BeeMeR - Pią 02 Paź, 2015 22:43
AGD 2
scenarzystka sobie kadzi (SG)
To już chyba wolę jak kadzą głównym aktorom jak to są nieziemsko przystojni itp.
Inżynier - stroje bojowe na spotkanie-zerwanie lub nie - ok.
Podoba mi się, że nauczycielka wyciągnęła książkę by umilić czas oczekiwania
acz nie musiała literować
Temat ugody trochę mi się dłużył, ale wyznanie poszło ładne.
Nie jest to najmądrzejsza drama, ale ogląda się sympatycznie.
Trzykrotka - Pią 02 Paź, 2015 23:52
| BeeMeR napisał/a: |
SWP nr 3 ogląda się faktycznie lepiej i nawet podoba mi się myk, że Morderca zaczytany co i rusz wpada na szklane ściany
Niech żyje promocja czytelnictwa, nawet i w takiej formie |
Mam wrażenie, że co segment, to jest lepiej Może na koniec dojdzie do "całkiem fajna ta drama" Zaraz zaczynam odcinek 6, bo właśnie skończyłam redakcję Duszki numer 14 - poszła mailem
Mialam wam opowiedzieć, że poczytałam na którymś blogu o co chodzi z dziewiczymi duchami. Duszka myślała, że jej niezałatwiona sprawa to dziewictwo, a pamiętam, że pierwszy raz spotkałam się z tym określeniem w Heirs, kiedy Rachel na obozie szkolnym weszła nocą chłopakom do samochodu, a oni się przestraszyli, że to dziewiczy duch. Tłumaczyłam tamten odcinek i szukałam, o co może chodzić. Dokopałam się teraz.
Otóż w mitologii koreańskiej dziewczyny, które umarły przed zamążpójściem, czyli dziewicze duchy, uważane były za kwalifikujące się do pozostania na ziemi - było to coś w rodzaju "kary" za nie urodzenie wnuków swoim rodzicom. Musiały załatwić tę sprawę, zeby pójśc do nieba, więc napastowały młodych mężczyzn. Dziewczyna, która o tym pisała, zastrzegała się, że nie jest Koreanką, a legendę przytacza tylko na podstawie jakiejś powieści. Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się ), ale ciekawa.
Dobra, Siwon czeka
Agn - Sob 03 Paź, 2015 00:36
Ping!
AGD
| BeeMeR napisał/a: | Postać postacią, żona juz go trzepnęła trochę |
Powinna go sprać na kwaśne jabłko.
| BeeMeR napisał/a: | | ale mnie się on fizycznie nie podoba - to nie kwestia "szpetny" ale "nie podoba" - no cóż, i tak może mi się jeszcze odmienić |
Mnie się on do końca z urody nie podobał.
| BeeMeR napisał/a: | To chyba chodzi o adwokata - jego pamiętam z Atheny No i jest trochę mdły. |
Aaaa, pomerdało mi się. Inżynier to wielka miłość bohaterki, ale dla niego była tylko przyjaciółką.
Adwokat był faktycznie mdły. W głowę zachodziłam, czemu za nim lata 17letnia pannica.
| Aragonte napisał/a: | jak to główny bohater pokazał klatę i jak to było okrrrropne doświadczenie - naturalnie dla widzów |
Ja przestałam zaglądać na Bakę, bo towarzystwo wzajemnej adoracji skutecznie mnie zniechęciło.
Klata Jang Dong Guna w TEJ scenie łazienkowej to istny piorun. Co prawda aktor bardzo przepraszał swoich fanów, że nie zdążył do tej sceny wyrobić jej na siłce, ale, tam do licha, jeśli w tej scenie chodziło wyłącznie o klatę, to ja jestem chińska cesarzowa.
| BeeMeR napisał/a: | Podoba mi się, że nauczycielka wyciągnęła książkę by umilić czas oczekiwania
acz nie musiała literować |
Jako żywo nie pamiętam literowania?
Duszka
| Aragonte napisał/a: | Szef mi się naprawdę podoba nie tylko jako postać |
Mnie te jego oczy kapkę przerażają. A ja wrażliwam na punkcie oczu. *zamyka się nim znowu coś chlapnie* Trututututututu nic nie mówię!
| Trzykrotka napisał/a: | Otóż w mitologii koreańskiej dziewczyny, które umarły przed zamążpójściem, czyli dziewicze duchy, uważane były za kwalifikujące się do pozostania na ziemi - było to coś w rodzaju "kary" za nie urodzenie wnuków swoim rodzicom. Musiały załatwić tę sprawę, zeby pójśc do nieba, więc napastowały młodych mężczyzn. Dziewczyna, która o tym pisała, zastrzegała się, że nie jest Koreanką, a legendę przytacza tylko na podstawie jakiejś powieści. Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się ), ale ciekawa. |
Ciekawa legenda faktycznie. Ale wredna jak nie wiem. Ciekawe, czy coś spotykało młodych mężczyzn, którzy w swej bezczelności umierali nie ożeniwszy się i nie spłodziwszy potomka.
D-Day
| BeeMeR napisał/a: | Oj, prawda to - zdobyłam większą motywację do zerknięcia na "My love My Bride" z SMA i Chefem Duszkowym, którego chciałam zobaczyć w innej roli, ale on ma tam taką brązową trefioną szopę że ugh |
Jeszcze sporo z tej fryzury może poprawić sama drama. Np. podziwiając teraz D-Day zwyczajnie w świecie nie widzę już, że Plaga ma paskudną włochatą czapę na głowie. Za dużo się dzieje, bym to dostrzegała. Owszem, na początku to widać, ale m/w w połowie pierwszego odcinka przestaje mi to przeszkadzać, bo moją uwagę skutecznie odwraca akcja.
| Admete napisał/a: | | D Day mam w planach jak czas znajdę. |
Znajdź koniecznie. Czuję, że to drama dla ciebie.
SWP
| BeeMeR napisał/a: | SWP nr 3 ogląda się faktycznie lepiej i nawet podoba mi się myk, że Morderca zaczytany co i rusz wpada na szklane ściany
Niech żyje promocja czytelnictwa, nawet i w takiej formie |
Da się to obfocić?
Inne
A wiesz, że mam to samo skojarzenie? Nieszczególnie podoba mi się ta sesja. Zdjęcie z okularami jest fajne, bo zabawne i Yoo Ah In błysnął mimiką, a nie ciągle ta sama mina-nadęte-seksownie-usteczka. Ale poza tym nie powala. I jeszcze go w gruncie rzeczy oszpecili na okładce.
| BeeMeR napisał/a: | Azjatów nie zrozumiem chwilami - załamanie rynkowe bo aktor (Galileo ) się ożenił?
Zamiast się cieszyć, że rodzinę zakłada i potomstwo (może) będzie robił?
http://www.dramafever.com...nd-stock-value/ |
Też tego nie rozumiem, ale w Azji (przynajmniej tej skośnej) pod tym względem nie należy spodziewać się logiki. Raczej hordy rozwścieczonych fanek z silnym poczuciem własności wobec ulubieńca. Ja sobie wyobrażam, co się będzie działo, jak nasi ulubieńcy (np. Siwon) będą się żenili i zakładali rodziny - armageddon to będzie pikuś w porównaniu z tym.
I dobranoc.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 01:13
AGD 3. Czekoladki trafiły już biurko odpowiedniego pana, a teraz rozkręca się afera z nimi w tle, jak rozumiem Swoją drogą czekoladki były też w BBF - dobrze pamiętam, że na Walentynki to panie obdarowują tak panów? A chyba miesiąc później panowie się rewanżują Kojarzę też jakiś koreański dzień singli
Architekt dalej mnie dosyć bawi Ależ wkręca nauczycielkę tekstami o sofie i alkoholu, i bardziej "prywatnym miejscu"
"Chcesz iść do hotelu?"
"To w twoim domu nie ma ścian?"
Kradzież samochodu też mi się podobała I całkiem ładna była scena na plaży
Admete - Sob 03 Paź, 2015 07:15
O - przypomniało mi się, że motyw z samochodem architekta mnie w AGD bawił Ukochanym samochodem Prawie jak Dean i Impala Pod koniec ominęłam mnóstwo niepotrzebnych komplikacji.
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 08:00
| Trzykrotka napisał/a: | Mam wrażenie, że co segment, to jest lepiej | Oby, oby
| Trzykrotka napisał/a: | Cała historia jest bardzo szowinistyczna (co taka Duszka mogła poradzić na swoją śmierć, pytam się ), ale ciekawa. | Ciekawa, a szowinistyczna też, niestety tak świat stoi, np. za gwałt oskarżając ofiarę - kobietę, nie tylko w krajach muzułmańskich.
dzięki za wykopanie
| Agn napisał/a: | | Jeszcze sporo z tej fryzury może poprawić sama drama. Np. podziwiając teraz D-Day zwyczajnie w świecie nie widzę już, że Plaga ma paskudną włochatą czapę na głowie. Za dużo się dzieje, bym to dostrzegała. Owszem, na początku to widać, ale m/w w połowie pierwszego odcinka przestaje mi to przeszkadzać, bo moją uwagę skutecznie odwraca akcja. | Ale ja fryzury cały czas widzę - zwłaszcza te, które mi się okrutnie nie podobają
SWP
| Cytat: | Da się to obfocić? | Nie - to gag sytuacyjny. Idzie gość z tabletem w ręku i wpada na przeszklenie. Albo pije wodę z wazonu zamiast kawy stojącej obok, taki zaczytany (to jest durne, bo kubek ma inną średnicę i temperaturę, mo ale przecież drama nie jest najmądrzejsza )
Może potem znajdzie się na filmiku.
AGD
| Agn napisał/a: | Powinna go sprać na kwaśne jabłko. | Mam nadzieję że to zrobi - w najbardziej dotkliwy sposób, tj., blokując konto
Ona ich ładnie trzyma w szachu - doskonale wiedząc w jakie klocki grają. (mnie by się już dawno znudziło latać za niewiernym mężem )
Już wyczaiłam - mnie nie leżą u niego usta i fryzura. W Joseońskim stroju wyglądał zabójczo, zwłaszcza że przezgrabnie się ruszał z mieczem , ale ta fryzura a'la Dokko, którą tu zafundowano wszystkim panom w różnym stopniu dla większości nie jest dobra. Jemu zasłania i tak nieduże, wąskie oczy (pewnie nie poprawiane, jak chyba adwokat i architekt) i uwypukla usta.
| Cytat: | | Adwokat był faktycznie mdły. W głowę zachodziłam, czemu za nim lata 17letnia pannica. | Póki co też zachodzę
| Agn napisał/a: | Jako żywo nie pamiętam literowania? | Czytała układając usta w kształt czytanych zdań - może to nie literowanie ale dziecięcy nawyk
| Aragonte napisał/a: |
Kradzież samochodu też mi się podobała I całkiem ładna była scena na plaży | Też mi się podobała kradzież samochodu, a motyw śmierdziucha zadziwiająco mnie rozbawił Podobnie jak wcześniej ugoda wypisana na piasku
No i panowie w strojach gimnazjalistów
Ale wyznam wam szczerze, że chwilami to się nudzę/męczę (to "męczę" jest na wyrost), zwłaszcza jak zawalają mnie dialogami "śmiesznymi" w tempie torpedy - ja wolę nieco wolniejszy rytm albo więcej treści. No i mam lekki problem z głównym panem - on jest bardzo przyjemny dla oka z figury, ale twarz ma w dużej nieruchomą Na pewno nie jest dla mnie najprzystojniejszym Koreańczykiem.
Agn - Sob 03 Paź, 2015 11:55
| Aragonte napisał/a: | Architekt dalej mnie dosyć bawi Ależ wkręca nauczycielkę tekstami o sofie i alkoholu, i bardziej "prywatnym miejscu"
"Chcesz iść do hotelu?"
"To w twoim domu nie ma ścian?" |
Och, on będzie też wypalał do niej z bardziej jednoznacznymi tekstami - albo idą do łóżka, albo nie będą się wygłupiać czy jakoś tak.
| Admete napisał/a: | | O - przypomniało mi się, że motyw z samochodem architekta mnie w AGD bawił Ukochanym samochodem Prawie jak Dean i Impala |
Myślę, że przed nauczycielką etyki Betty była jego największą miłością.
| BeeMeR napisał/a: | | Ale ja fryzury cały czas widzę - zwłaszcza te, które mi się okrutnie nie podobają |
No to masz faktycznie problem. Mnie dobra akcja jest w stanie uczynić na nie ślepą. Farciara ze mnie.
| BeeMeR napisał/a: | | (to jest durne, bo kubek ma inną średnicę i temperaturę, mo ale przecież drama nie jest najmądrzejsza ) |
Jest tak zaczytany, że nawet tego nie dostrzega - czepiasz się.
| BeeMeR napisał/a: | | Na pewno nie jest dla mnie najprzystojniejszym Koreańczykiem. |
Dla mnie też nie, ale coś w sobie ma i bardzo go lubię. Może nie jak np. CSW, że chcę obejrzeć z nim wszystko (ok, odpuściłam kilka durniejszych projektów z jego kariery, ale nie żałuję), ale jest miły memu oku i sercu, jak widzę, to nie wyłączam, a nawet stanowi przyjemną zachętę, by obejrzeć.
Mam problem z napisami do D-Day. Jestem w połowie 4. odcinka i nie mogę ruszyć dalej, bo odcinek zapisany z przeskokiem reklamowym (tzn. powtarza się kilka sekund z poprzedniej sceny, bo ewidentnie w tym miejscu była przerwa na reklamy). I napisy do tej pory to ogarniały - znaczy się przetłumaczyły raz jeszcze ten kawalątek dialogu z powtórki i jadą dalej. A tutaj - zonk. Nie przekładają. Jak sprawdzam w napisach - przekładają, ale o minutę za późno. I nie mogę znaleźć dobrych napisów. Zastrzelę się zaraz.
Edycja: Ma ktoś jakiś pomysł na taki zonk napisowy?
Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 12:08
Buu, mialam tak kiedyś w Valid Love i sama sobie mozolnie ustawialam czasy. Okropności.
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 12:57
| Agn napisał/a: | Myślę, że przed nauczycielką etyki Betty była jego największą miłością. | Chyba tak - za podłożenie śmierdziucha do ukochanego auta zabiłabym (co najmniej wzrokiem )
| Agn napisał/a: | | on będzie też wypalał do niej z bardziej jednoznacznymi tekstami - albo idą do łóżka, albo nie będą się wygłupiać czy jakoś tak. | Już jej proponował wspólny seksik - rankiem po zadekowaniu pijanej do hotelu Ale to jeszcze nie ten etap dramy by się zgodziła
Podobało mi się, jak jej się wreda kazał chować przez nieistniejącymi sąsiadami w kolanach I jak ją zablokował rękami w drzwiach obrotowych Postać jest miodna
| Agn napisał/a: | | coś w sobie ma i bardzo go lubię. | A ja jeszcze jestem dość neutralna, ale może później polubię lub pokocham
W sumie jest miło czasem oglądać dramę, w której bohaterowie nie są nieskalanymi lilijami rumieniącymi się na myśl o wzięciu pannę za rękę tylko dorosłymi facetami, na dodatek pełnymi wad Póki co nie widzę rozbieżności intelektualnej czy w dojrzałości głównej pary, oboje starają się zachować profesjonalizm w pracy a po pracy pozwalają sobie na dziecinne i niedojrzałe zachowania - oboje Póki co ogląda mi się dobrze. Tak, specjalnie napisałam "starają się" zamiast "są profesjonalistami" bo nauczycielka już się rozkojarzała architektem w trakcie lekcji
| Agn napisał/a: | No to masz faktycznie problem. Mnie dobra akcja jest w stanie uczynić na nie ślepą. Farciara ze mnie. | Farciara. Ja umiem się przyzwyczaić tak, że mi nie przeszkadza, ale nie umiem nie widzieć. Np. fryzura Dokko mi nie przeszkadza, bo postać kocham i jakoś do niej pasuje, ale nie mogę powiedzieć żeby mi się podobała. No, może czasem jak mi się aktor bardzo spodoba to i fryzurę łykam.
| Agn napisał/a: | Jestem w połowie 4. odcinka i nie mogę ruszyć dalej, bo odcinek zapisany z przeskokiem reklamowym (tzn. powtarza się kilka sekund z poprzedniej sceny, bo ewidentnie w tym miejscu była przerwa na reklamy). I napisy do tej pory to ogarniały - znaczy się przetłumaczyły raz jeszcze ten kawalątek dialogu z powtórki i jadą dalej. A tutaj - zonk. Nie przekładają. Jak sprawdzam w napisach - przekładają, ale o minutę za późno. I nie mogę znaleźć dobrych napisów. Zastrzelę się zaraz.
Edycja: Ma ktoś jakiś pomysł na taki zonk napisowy? | Być może dałabym radę to przesunąć na zapasowym kompie (wieczorem albo najpóźniej jutro) gdzie jest jeszcze Widnows XP i powinien działać subedit. No i muszę się zaopatrzyć w odcinek. Napisz mi na pw czas przeskoku.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 13:41
| BeeMeR napisał/a: | Podobało mi się, jak jej się wreda kazał chować przez nieistniejącymi sąsiadami w kolanach I jak ją zablokował rękami w drzwiach obrotowych Postać jest miodna |
Też bardzo mi się podoba A to peszy bohaterkę, a to ratuje z opresji (przy okazji strzelając jakimś wyznaniem, które ona uznaje za jajcarskie i nie traktuje serio ), niby stara się zachować profesjonalizm, ale ciągle wyłazi z niego chłopiec, który wpada w tarapaty (jak wtedy, kiedy rzucił szklanką i przedarł kontrakt - rozumiem, że w związku z tym firma straci pieniądze, tak?).
Było też już pełne fascynacji oglądanie zdjęć Nauczycielki w bikini oraz wylanie w nerwach kawy na laptopa
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 13:47
| Aragonte napisał/a: | ciągle wyłazi z niego chłopiec, który wpada w tarapaty (jak wtedy, kiedy rzucił szklanką i przedarł kontrakt - rozumiem, że w związku z tym firma straci pieniądze, tak?).
Było też już pełne fascynacji oglądanie zdjęć Nauczycielki w bikini oraz wylanie w nerwach kawy na laptopa | U mnie jeszcze tego nie było (mam na co czekać ), na razie były gejowskie zakupy w parach
i zjadanie obrączki
Oj, ta żona to ma z nim nielekko
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 14:17
Oho, Architekt poświęcił swój samochód, tj. wkurzony naruszył całość ukochanej Betty No nieźle
Z jakim bólem przyglądał się wgnieceniom na masce
Edit: oho, to ta scena w łazience? No niezła, niezła *wachluje się* No i znowu padło wyznanie, które Nauczycielka mogła sobie zinterpretować zupełnie inaczej, tzn. że nie było do niej
Podobają mi się kpiące uśmieszki Architekta połączone z mnóstwem ciepła w oczach
Edit: pocałunek był w naprawdę ładnej scenerii ale najbardziej mnie rozwaliło odkrycie, że w marynarce Architekta użyczonej Nauczycielce pozostał jeszcze bardzo specjalny długopisik, i to włączony Już ja widze jego minę, jak odsłucha sobie teksty w rodzaju: "dlaczego odchudzanie zawsze zaczyna się od biustu?"
Edit: hahaha! Amnezja zawsze straszy
BtW czemu Architekt nosi wpięte agrafki w klapę marynarki? To ma jakieś znaczenie?
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 19:42
A Gentleman's Dignity, odcinek 8.
Bawią mnie setnie niektóre relacje między naszą czwórką panów Jak ktoś mi podpowie, jak w Allplayerze robić szybkie screeny, to wrzucę parę - np. adwokata Joona w kwiecistym fartuchu (błękitny, w cudne róże ), jak przygotowuje współlokatorowi, architektowi Do-jinowi pełne koreańskie śniadanko, zachowując się "jak świeżo upieczona żona, której mąż nie wrócił na noc" Niejadalne śniadanie, BTW
Do-Jin spuentował to potem następująco: Zorganizujmy randkę dla Yoon'a. Yoon ciągle gotuje. W fartuchu. Kupił nawet zestaw do obiadu. Albo to frustracja seksualna, albo jest mną zainteresowany.
A co do Nauczycielki, to jak na razie całkiem lubię jej postać - mimo jej wszystkich "otoke, otoke". Spodobało mi się, że od czasu do czasu potrafiła użyć inteligencji czy sprytu i wybrnąć z sytuacji, w którą wmanewrował ją Do-Jin - np. ze spania w jednym łóżku
Za to "przyjaciółeczki" golfistki dalej nie znoszę I całkowicie mi lotto, czy ostatecznie rozstanie się z inżynierem, czy nie.
Admete - Sob 03 Paź, 2015 20:18
Mnie golfistka i jej dylematy nudziła śmiertelnie.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 20:23
Mnie też nudzi i mam ochotę ją przewijać. Lubię wątki panów jako czwórki przyjaciół, Do-Jina oraz Nauczycielki.
Edit: OMG, skręcanie mebli w wykonaniu Do-Jina i pomagającej mu Nauczycielki Wykorzystuje każdy pretekst, łobuz
Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 20:51
Golfistka raz dała czadu, jako chearliderka świetnie się sprawdziła Mnie jej i architekta wątek też nie interesował, ale chyba bardziej nie lubiłam wątku adwokata i 17-latki. To dopiero była nuda - podejście - odmowa - płacz, podejście - odmowa - płacz. I tak raz za razem
Ja po prośbie: czy któraś z was ma może polskie napisy do Secret Garden? Byłabym wdzięczna za pomoc
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 21:27
Powinnam mieć, jeśli nie wywaliłam jeszcze tej dramy, sprawdzę na drugim komputerze, ok?
Ale na razie mam kota na kolanach i nie chcę go ruszać
AGD nr 9 -- nooo, Do-Jin uniósł się dumą, co przynajmniej dało taki efekt, że do Nauczycielki coś dotarło.
Edit: Trzykrotko, niestety SG mam z sosem polskim wtopionym na trwale
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 21:56
| Aragonte napisał/a: | niestety SG mam z sosem polskim wtopionym na trwale | ja też miałam taki, innego niet.
Jestem dopiero w 5 odc. AGD i też nie kręci mnie małolata z oppą
Aragonte ładnie przymaratoniła, no no
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 22:07
AGD się łatwo ogląda - angażuję się tylko w jeden wątek (Do-Jina i Nauczycielki), a całość jest bardzo lekka w tonacji. Wiem, że pod koniec jakieś obowiązkowe dramatozy mają być i nawet wiem, w związku z czym, bo czytałam coś w sieci.
Właśnie włączyłam 10. odcinek
Drama jest właśnie prezentacją Boyowego "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz" Do-Jin uniósł się honorem i unika Nauczycielki, więc dla odmiany to ona wydzwania i esemesuje, próbując naprawić ich relacje, nawet na spotkaniu po meczu, kiedy siedzą rozdzieleni jedynie szerokością stołu
Co prawda Do-Jin mimo zranionej dumy obojętny nie jest i przyznaje się Joonowi (adwokatowi), że tęskni za Nauczycielką, ale nie chce jej widzieć
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 22:28
Jest jeszcze jeden wątek który mi lata - młodzieńca szukającego taty wśród F44 - ale może jeszcze okaże się istotny później.
Była właśnie akcja ze zdjęciem w bikini i laptopem
A teraz jest czerwona sukienka w roli głównej
edit:
ojojoj, ktoś tu sobie ukochane auto uszkodził (i prawie para mu uszami bucha ) - no, to poważna sprawa
Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2015 22:39
| BeeMeR napisał/a: | | Jest jeszcze jeden wątek który mi lata - młodzieńca szukającego taty wśród F44 - ale może jeszcze okaże się istotny później. |
I to jak istotny! Młodzieniec zaś śpiewa jedną z najładniejszych piosenek z dramy, o tę
https://www.youtube.com/watch?v=PwK9HjdTCaw
To kolega YongHwy i Min Hyuka (Heirs) z zespołu CNBlue
A skoro o zespołach mowa, to u mnie w Hero nr 6 JunKi właśnie zaśpiewał Przeklętą Piosenkę
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 22:40
Ja bym tego młodzieńca z małolatą sparowała (o ile nie są spokrewnieni ), bo z adwokatem to mi ona nie pasuje, a całkiem sympatyczna jest jej postać.
Piosenka ładna.
Ładna jest też ta na początku odc.6 gdy grają w bilard.
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 23:03
I jakże ci się Przeklęta Piosenka w wersji Junkiego podobała, Trzykrotko? A raczej to, co po niej nastąpiło? Czy to nie wtedy nastąpił odwrócony piggyback?
| BeeMeR napisał/a: | Ja bym tego młodzieńca z małolatą sparowała (o ile nie są spokrewnieni ), bo z adwokatem to mi ona nie pasuje, a całkiem sympatyczna jest jej postać. |
O właśnie, właśnie - mnie też ta dwójka do siebie pasowała.
I małolata jest naprawdę sympatyczna, tzn. ja ją dosyć lubię.
Wątek butów wraca - właśnie wylądowały przy śmietniku, ale zakładam, że długo tam nie poleżą
BeeMeR - Sob 03 Paź, 2015 23:08
Jaka ładna scena łazienkowa i piękne wyznanie (kolejne) plus ładny półuśmiech KDJ
Aragonte - Sob 03 Paź, 2015 23:10
| BeeMeR napisał/a: | Jaka ładna scena łazienkowa i piękne wyznanie (kolejne) plus ładny półuśmiech KDJ |
Prawda, że ładne było jedno i drugie? Do Jin nie jest do końca w moim typie, ale oczy i uśmiechy (a także pół- i ćwierćuśmiechy) ma bardzo ładne
A ja właśnie parsknęłam ze śmiechu przy tekście Joona zwróconym do niewiernego małżonka: "Jak możesz mieć romans z takim IQ?"
Biedaczek miał problem z zapamiętaniem numeru jakiejś panny czy ogółem numerów telefonicznych
|
|
|