To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Admete - Pią 06 Lut, 2015 18:52

On miał zapędy reformatorskie, ale jednocześnie rządził zupełnie absolutnie.
Aragonte - Pią 06 Lut, 2015 19:02

Jakoś mam wrażenie, że to tam typowe w tych czasach, może niesłuszne, bo nie czytałam całej Historii Korei.
Admete - Pią 06 Lut, 2015 19:07

Pewnie sobie poczytam fragmenty dotyczące jego panowania, żeby lepiej zrozumieć fabułę w serialu.
zooshe - Pią 06 Lut, 2015 19:32

Juhu nareszcie weekend. :banan_czerwony:

Trzykrotka napisał/a:
Nie, wiecie co - w sumie to nie ma sensu. Niepotrzebnie w ogóle pisałam o VL, teraz to widzę.

Czemu nie potrzebnie? Mnie się miło czytało. Choć przypuszczam, że główna siła tej dramy nie tkwi w samej fabule, a w sposobie jej opowiedzenia.

O Alicji też chętnie poczytam, zwłaszcza jestem ciekawa opinii na temat zakończenia, które wiele osób narzekało.

Nie zrażajcie się do Moonowej. Laska ma małego zeza, co rzuca się w oczy i na pewno nie jest pięknością, jednak talentu jej nie brakuje. Niestety notorycznie parowana jest z o wiele starszymi aktorami.

BeeMeR - Pią 06 Lut, 2015 19:46

Cytat:
Nie zrażajcie się do Moonowej. Laska ma małego zeza, co rzuca się w oczy i na pewno nie jest pięknością, jednak talentu jej nie brakuje.
Mnie w jej przypadku ten lekki zez nie przeszkadza, tylko początkowe wrażenie jakby się miała zaraz rozpłakać tudzież liczne sceny płaczu z początku dramy - ja mam ewidentnie alergię na sceny płaczu i nadmiar melodramatu :roll: Na Sunbae też ciężko mi się patrzyło w tym stanie rozdziabdziania :roll:
Jak postać Alicji przestała się mazać to aktorka od razu lepiej wypada :oklaski: Może nie jest oszałamiająca ale jest przyzwoita aktorsko.

Póki co postaci Alicji i JT Cha nie pasują mi do siebie charakterem wcale, więc nie jestem żadnym "shipperem" - raczej obserwuję ogólny rozwój wydarzeń i pojedyncze postaci, bo jest ich ciekawych trochę. Może mi zresztą jeszcze para kliknie.

Co do zakończenia to obiło mi się o uszy, że jest "satisfying" co brzmi mało zachwycająco, ale przyzwoicie. Nie będę wchodziła w szczegóły w jaki sposób zanim sama nie obejrzę i nie wyrobię własnego zdania :mrgreen:

Agn - Pią 06 Lut, 2015 22:31

Cytat:
On miał zapędy reformatorskie, ale jednocześnie rządził zupełnie absolutnie.

Właśnie dlatego tak bardzo intensywnie myślę o dramie, która ukazuje jego rządy. Ale, tam do licha, 50 odcinków. Muszę to bardzo solidnie przemyśleć. :mysle:
zooshe napisał/a:
Juhu nareszcie weekend. :banan_czerwony:

Zooshe!!! :) :) :)
Ogarnęłaś już te trendy?
BeeMeR napisał/a:
Co do zakończenia to obiło mi się o uszy, że jest "satisfying" co brzmi mało zachwycająco, ale przyzwoicie. Nie będę wchodziła w szczegóły w jaki sposób zanim sama nie obejrzę i nie wyrobię własnego zdania :mrgreen:

Dla mnie "satysfakcjonujące" brzmi bardzo obiecująco. Znaczy się, że po zakończeniu będę zadowolona z obrotu spraw. :)

Wspomnę tylko, że do śniadania zdołałam połknąć kolejny odcinek Spy. Robi się coraz bardziej przykro. Czekam, aż się Jung Woo w końcu skapnie, kim jest jego matka, kim narzeczona etc. I ciekawam, co z tym zrobi. Na razie najwyraźniej jest świadomy, że narzeczona jest z KRLD (inaczej co by robiła w biurze emigracyjnym i miała kłopoty z urzędnikiem, które bohatersko pokonał Jung Woo (i tak się poznali)?). Ale...
Straszne jest to śledzenie jej przez innych agentów KRLD, szantażowanie rodziną... laskę, która ją śledzi najchętniej walnęłabym w łeb, tak mnie denerwuje to jej cwaniackie spojrzenie i rzucie gumy (i nie, to nie jest jak w przypadku Junki w Wilczku, to jest po prostu strasznie drażniące).
Ech... rozpisałam się. Już się zamykam. :kwiatek:

Aragonte - Pią 06 Lut, 2015 23:12

No nie, co i rusz któraś z was przeprasza albo prawie przeprasza, że pisze :-P
Dajcie spokój i po prostu piszcie, co? :wink: W życiu nie dogonię was w dramowaniu, to chociaż sobie opisy przeczytam :wink:

I może obejrzę sobie do poduszki 2, odcinek (albo chociaż kawałek odcinka) Wojownika Baek Dong Soo.
Na pewno doniosę, jak mi poszło, choć nie wiem, czy dzisiaj z domu, czy jutro z pracy.

BeeMeR - Sob 07 Lut, 2015 00:13

Ja śmiało będę spamować dalej - Alicja nr 5 dalej świetnie się ogląda:

Alicja dostała pstryczka w nos i stała się na powrót Kopciuszkiem (acz nie tak naiwnym i niewinnym jak poprzednio i z nowym planem), a przynajmniej książę Cha podaje się jej na tacy. Myślałam, że dziewczyna będzie go aktywnie zdobywać i ona ma to już w planie, ale nawet nie wie, że on już prawie zdobyty ;) . Nie ćwierkał, ale gdakał przy okazji i niemal machał skrzydłami :lol:


Ja na jej miejscu wyguglałabym prezesa Artemis - skoro wszystkich innych potrafiła - to czemu jego nie?
Na to drama odpowiedziała, że się nie da, bo nie ma w sieci (jeszcze) jego zdjęć - dopiero zaczął, przyjęcie powitalne w przygotowaniu - sprytna drama, sprytna :szacuneczek:
Alicja się zastanawia, ale w końcu przyjmuje ofertę zostania osobistą stylistką JT Cha i postanawia, że będzie on jej nowym Białym Królikiem. Problem w tym, że pana Cha nie ma życzenia jej spotkać, a kontaktować się ma przez "asystenta Kima". To jego uczy więc jak ma wziąć miarę Cha - i jest to urocza scena, może nie tak klimatyczna jak w Arang, ale Kimowi najwyraźniej zrobiło się gorąco gdy mu długo i dokładnie mierzyła szyję :twisted:


Urocze było również chowanie się po kątach uniwersytetu żeńskiego :lol:


Nie trafiła do mnie natomiast groteska szpitalna czyli zbyt przerysowane usilne skrywanie prawdziwej tożsamości przed dziewczyną ale Śpiąca Królewna niczego sobie ;)
A białe króliki jako środek wyrazu emocji prezesa Cha to bardzo ciekawy pomysł


Bardzo ładna była zaś scena podziękowania i zapytania o imię "Kima" - prawdziwe :serduszkate:
Miło, że i Alicja zaczęła się wreszcie pseudo-Kimem interesować :mrgreen:

A w takim stroju się chodzi do pracy w wyższych sferach: złoty sweter dla panów, mini-szorty dla pań ;)

Agn - Sob 07 Lut, 2015 12:13

Cytat:
No nie, co i rusz któraś z was przeprasza albo prawie przeprasza, że pisze :-P
Dajcie spokój i po prostu piszcie, co? :wink: W życiu nie dogonię was w dramowaniu, to chociaż sobie opisy przeczytam :wink:

Ooo, słuchajcie koleżanki Aragonte, bo mądra kobieta! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Ja śmiało będę spamować dalej - Alicja nr 5 dalej świetnie się ogląda:

Spamuj, proszę! :mrgreen: :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Kimowi najwyraźniej zrobiło się gorąco gdy mu długo i dokładnie mierzyła szyję :twisted:

Też bym chciała mu tak zmierzyć szyję... farciara!
BeeMeR napisał/a:
Śpiąca Królewna niczego sobie

A budzenie buziaczkiem było??? :excited:
BeeMeR napisał/a:
A w takim stroju się chodzi do pracy w wyższych sferach: złoty sweter dla panów, mini-szorty dla pań ;)

Na całe szczęście pracuję w księgarni i mi to nie grozi. :lol:

Admete - Sob 07 Lut, 2015 12:21

Nic nowego nie mogę napisać, bo udało mi się wczoraj obejrzeć tylko jakieś 20 minut 3 odcinka Maids. Pannę mają wysłać do domu uciech na Jeju, ale na pewno nie wyślą, tylko zostanie w domu tej wrednej kobiety.
BeeMeR - Sob 07 Lut, 2015 12:34

Cytat:
A budzenie buziaczkiem było??? :excited:
Nie ten etap znajomości ;)
Ale jak zaniemógł (łyknął przypadkiem coś czego nie powinien, bodaj benzen i płukanie żołądka było to nie wiem, czy całusy są najbardziej wskazane - acz pewnie by nie zaszkodziły. On już sobie jeden imaginował - niewinny cmok w policzek z wdzięczności - on kocha podziękowania i uznanie wszelkiej maści ;) ) to się wreszcie zainteresowała nim, jako nim, a nie asystentem prezesa, odkrywszy, że asystent Kim brzmi enigmatycznie a ona nawet jego imienia nie zna. A jak zapytała, to był szczęśliwy - jak podziękowała (niby za wszystko ale widz wie za co) to jeszcze bardziej - no i zaczyna się jego rozmowa smsowa/telefoniczna z nią na dwa fronty - jako Kim i jako prezes Cha. Kim ma czerwony telefon (jednak :P ), prezes czarny :mrgreen:
Już i uśmiechy ma dla Kima i trochę czasu, nawet sama zadzwonić do niego umie, a nie tylko spławiać ;)

BeeMeR napisał/a:
Też bym chciała mu tak zmierzyć szyję... farciara!
Klatę też mu mierzyła - chichotał jak panna ;) W ogóle to mierzenie ładnie przeszło od banana radości do przyspieszonego bicia serca i kolejnego banana gdy ukradkiem on mierzył jej plecy i długość ręki - klaty się nie odważył ;)

W Gumiho dotarłam do pocałunków - ładne i ładnie wpisane.

Aragonte - Sob 07 Lut, 2015 17:26

A ja mam obejrzany 2. odcinek Wojownika Baek Dong Soo i sam początek następnego. Niemowlaki nieco podrosły, a bohater wydobył się z łupinek, więc teraz pewnie będzie nadrabiać zaległości w bieganiu itd. :wink:
Jego przyszły wróg nr 1 (jak zakładam) w wieku pośrednim mnie nie zachwyca (ma chyba dwie miny), czekam na Nefrytowego Cesarza. Zresztą główny bohater też mógłby już dorosnąć, nie powiem :-P Ale nie mówię, że te odcinki z młodocianymi postaciami są nudne, nie, nie. Trochę nie łapię wszystkich wątków, ale przeżyję, często tak mam, zwłaszcza jeśli oglądam po angielsku :wink: Tutaj przynajmniej sos jest polski.

Admete - Sob 07 Lut, 2015 19:48

Tam się sporo dzieje w tych pierwszych odcinkach. Potem akcja już nie będzie tak pędzić.
BeeMeR - Sob 07 Lut, 2015 22:14

Alicja 6

Odcinek w dużej mierze komediowy - z domieszką romansu i poważniejszą nutą w późniejszym czasie - bardzo dobry.
Koncentruje się głównie na odkrywaniu tożsamości prezesa Cha:
- z jednej strony szwagierka Zołzy (która nie jest taką znowu straszną Zołzą - cieszę się ogromnie, że postaci dodano szersze tło :oklaski: ) + Tommy Hong sprawdzają kim jest, szwagierka postanawia poślubić Cha - spadkobiercę Royal cośtam.
- z drugiej Cha-Kim wchodzi w coraz większą ściemę tłumacząc się gęsto kim jest - wymyśla, że jest swoim własnym sobowtórem :lol:

Piękna i bolesna była rozmowa z ojcem - i fatalnie przetłumaczona :zalamka: w ogóle tłumaczenie kuleje okropnie.
Ładne było spotkanie z rodziną Alicji.
Ciekawa była markowana rozmowa - mam wrażenie, że PSH lepiej mówi po francusku niż angielsku, może dlatego, że z jego angielskiego nie rozumiem bez podpisów ni słowa, a francuskiego nie rozumiem wcale więc mi nie przeszkadza że nie rozumiem ;)


Pod Zołzą zaczyna się grunt palić - zdobyć męża to jedno, a utrzymać drugie - jak jej przeszły związek wyjdzie na jaw to się może wszystko sypnąć, z byłym teściem to się nie kochają (to on stoi za rozpadem związku), a teraz szwagierka się do niego zbliża - i całą rodzinę również rzecz jasna.




Agn - Sob 07 Lut, 2015 22:25

Admete napisał/a:
Pannę mają wysłać do domu uciech na Jeju, ale na pewno nie wyślą, tylko zostanie w domu tej wrednej kobiety.

E tam, jak znam dramy, to jeśli nawet wylądowałaby w domu uciech, to pewnie jako kucharka. ;)
Chyba że drama z tych poważniejszych - jak wygląda?
Cytat:
Nie ten etap znajomości ;)

Ech... A już miałam nadzieję. ;)
BeeMeR napisał/a:
Klatę też mu mierzyła - chichotał jak panna ;) W ogóle to mierzenie ładnie przeszło od banana radości do przyspieszonego bicia serca i kolejnego banana gdy ukradkiem on mierzył jej plecy i długość ręki - klaty się nie odważył ;)

Inne przymierzanie mi się przypomniało i już wiem, z kim spędzę tegoroczne walentynki. ;)

Pozwolę sobie wieczornie ujęcie z planu, co mi tam...
Spoiler:



Btw w nocy śniło mi się, że zobaczyłam w sklepie kalendarz "Obrazki z Joseon", który to natychmiast nabyłam, nie bacząc na cenę (nie wiem, jaka była konkretna cena, ale pamiętam, że był jakoś horrendalnie drogi). W domu się okazało, że w środku są zdjęcia z Malezji i Indii - czułam się bardzo oszukana. :(

Trzykrotka - Sob 07 Lut, 2015 22:39

Admete :przytul: przepraszam. Trzeba się czasami zastanowić trzy razy i wziąć głęboki oddech zanim się coś napisze - mówię o sobie w tej chwili. I pamiętać, że to tylko fikcja, o której zapomni się za pół roku. Za nic nie przepraszaj, tak uważasz i masz do tego prawo. Ja czasami się za bardzo zacietrzewiam, kiedy sprawa idzie o coś, co mi bardziej zapadło w serce. A ta drama zapadła. Dziś skończyłam oglądanie i postawiłam ją w archiwum za Pinokiem.

Alicja nr 6

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
A budzenie buziaczkiem było??? :excited:
Nie ten etap znajomości ;)

I zaczyna wyglądać, że powoli w ten etap wchodzimy: i rzewna piosenka, w której przewija się "sarang" już jest i to słówko pada w uszka Alicji, kiedy patrzy ona na uśmiechniętego i machającego łapką asystenta Kima, no i przypadkowy przytulasek też - a Alicja ma, przysięgam, prawdziwe rumieńczyki na policzkach, kiedy odrywa się od piersi PSH.

Rozumiem, że na razie zawieszamy satyrę społeczną na rzecz odrobiny słodyczy oraz dramowych kombinacji rodzinnych typu ślub, który już planują dwie rodziny i panna młoda in spe, ale o który pan mlody nie ma bladego pojęcia.
Podoba mi się związanie postaci prezesa Sza z dwiema postaciami z Alicji - i z Białym Królikiem (kiedy zachowuje się nerwowo i zaczyna szybciutko i cicho mamrotać do siebie, jak w scenie w domu prezesa) i z Szalonym Kapelusznikiem - garderoba prezesa ułożona według odcieni kolorów marynarek i grubości koszul :thud:
Pojawil się też Kot z Chesire


PSH pięknie filmują

Podobało mi się molestowanie poduszki i inne sypialniane widoki :ops1:


Przyjaciółka Alicji to przyjaciółka Shin Shin z INR3, ta w ciąży, teraz na to wpadłam. Z nią były związane najokropniejsze rzeczy
1. Żenująca scena pijacka
2. Obrzyganie pleców Prezesa i siebie samej
3. Złożenie jej w tym stanie, z zawartością żołądka na brodzie i płaszczu, razem z tym płaszczem :obrzydzenie: w łózku Alicji. Tego kładzenia się do łożka w płaszczu to ja w życiu nie pojmę. Podobnie jak mam dyskomfort przy scenach, w których ktoś je obiad we własnych albo cudzym domu także nie zdejmując płaszcza.

Aragonte :kwiatek: dzięki za sprawozdania z Baek Dong Su. Ja ciągle zbieram się w sobie i tłumaczę sobie, że sceny z dziećmi trzeba jakoś przeżyć, choćby z zaciśniętymi zębami.

Agn napisał/a:

Pozwolę sobie wieczornie ujęcie z planu, co mi tam...

Jakie urokliwe :serduszkate:

Agn - Sob 07 Lut, 2015 22:43

Trzykrotka napisał/a:
pamiętać, że to tylko fikcja, o której zapomni się za pół roku.

Ja tylko nieśmiało wspomnę, byś tak szybko nie zapominała, bo w styczniu 2016 będziemy przyznawać kolejne Oski. :D
Trzykrotka napisał/a:
Podobnie jak mam dyskomfort przy scenach, w których ktoś je obiad we własnych albo cudzym domu także nie zdejmując płaszcza.

Też tego nie rozumiem. Tak samo jak tego, że niektórzy bohaterowie są ponad zdjęcie butów w czyimś domu. Przeszkadza mi to. Już Gu Jun Pyo mało za to ode mnie nie oberwał (ale przeważyła fantazja o smyraniu go po lokach).
Cytat:
Ja ciągle zbieram się w sobie i tłumaczę sobie, że sceny z dziećmi trzeba jakoś przeżyć, choćby z zaciśniętymi zębami.

Przeżyjemy! Trzykrotko - czegośmy już nie przeżyły z tymi dramami, hmm? :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Jakie urokliwe :serduszkate:

Prawda? W 2 sekundy się na nie nadziałam, a akurat miałam chwilę wolną, no to...
Moje uzależnienie jest przerażające, wiem. :P

BeeMeR - Sob 07 Lut, 2015 22:49

Trzykrotka napisał/a:
Pojawil się też Kot z Chesire
Zauważyłam ;)

Trzykrotka napisał/a:
garderoba prezesa ułożona według odcieni kolorów marynarek i grubości koszul :thud:
A przy tej scenie gdy została z tymi garniturami i resztą sama to mi się pomyślało, że dopiero wkroczyła w nowy dla siebie świat ;)
Z którego wzięła sobie szalik ;)

A przyjaciółka piggyback też dostała - zwymiotowania na plecy nie przyjmuję do wiadomości :P - nie miał zresztą najmniejszego śladu potem ;)

A drama ogólnie jest ładnie filmowana - i póki co dobrze pomyślana.

Aragonte - Sob 07 Lut, 2015 23:03

Agn napisał/a:
Też tego nie rozumiem. Tak samo jak tego, że niektórzy bohaterowie są ponad zdjęcie butów w czyimś domu. Przeszkadza mi to. Już Gu Jun Pyo mało za to ode mnie nie oberwał (ale przeważyła fantazja o smyraniu go po lokach).

Myślałam, że raczej fantazja o potraktowaniu tych loków prostownicą :-P

Agn napisał/a:
Cytat:
Ja ciągle zbieram się w sobie i tłumaczę sobie, że sceny z dziećmi trzeba jakoś przeżyć, choćby z zaciśniętymi zębami.

Przeżyjemy! Trzykrotko - czegośmy już nie przeżyły z tymi dramami, hmm? :mrgreen:

Ale te dzieciowe odcinki w Wojowniku Baek Dong Soo nie są złe (inna sprawa, że w Iljimae też nie były złe, moim zdaniem, po prostu mocno dramatyczne). Są dobre, zwyczajnie chciałabym sobie już popatrzeć na obu dorosłych panów, to wszystko :wink:

Nic nie podgoniłam jeszcze - kumpela z Anglii chciała pogadać i uwięzłam na Skypie (w sumie dłużej, niż chciałam, hmm). Ale skłoniłam ją przy okazji do kliknięcia w linki z Junkim i przyznała, że choć nie jest w jej typie, to ma ładne oczy i sylwetkę też niczego sobie :wink:

zooshe - Sob 07 Lut, 2015 23:44

Sexi kości policzkowe zagra w filmie. Wolałabym dramę ale trudno. Lepsze to niż znowu granie drugich skrzypiec. Ale się jaram. :excited:
http://www.dramabeans.com/category/drama-news/

Trzykrotka - Nie 08 Lut, 2015 00:10

Widziałam newsa i od razu pomyślałam, że się ucieszysz. Zaczęła się też drama o zespole rockowym - zooshe, widziałaś?
http://www.dramabeans.com...e-ra-episode-1/

Ja się ucieszyłam, że Lee Jun (choć nie Ki) dostał kolejną dramę. W Gap Dongu zrobił furorę, wzmocnił wrażenie w Mr Back i jest trzeci projekt.
http://www.dramabeans.com...-the-grapevine/
Oglądać raczej nie będę, ale ze względu na niego się cieszę.

I Rozgotowany Szpinak zagra z śliczną Prosecutor Princess
http://www.dramabeans.com...-for-innocence/
Ale piszą, że to ma być melo - to ja też pasuję.

Powiem Wam, że jestem pod wrażeniem obu panów z Kill Me Heal Me.
Ji Sung jest Pierwszym już nie pierwszy raz, ale dotąd był taki - se, miły dla oka, poprawny aktorsko. Teraz z lekkością i gładko wciela się w swoich 7 (a raczej jak dotąd 6) i rządzi ekranem - do chwili, gdy pojawia się na nim Park Seo Joon, nasz Morderca Puchatych Króliczków. Ya, jest świetny! To nie tylko osobisty urok, którego masz aż za dużo, ale świetna robota aktorska. Aż szkoda, że rolę żeńską, naprawdę kluczową, obsadzili tak kiepsko. Nie mogę się za nic przekonać do tej aktorki o wyglądzie kosmitki i nie do końca przekonującym overactingu.

Agn - Nie 08 Lut, 2015 08:55

Cytat:
Myślałam, że raczej fantazja o potraktowaniu tych loków prostownicą :-P

...też. Ale najpierw zanurzenie łapy w tej gęstwinie. :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Ale skłoniłam ją przy okazji do kliknięcia w linki z Junkim i przyznała, że choć nie jest w jej typie, to ma ładne oczy i sylwetkę też niczego sobie :wink:

Już jest nasza. :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Sexi kości policzkowe zagra w filmie. Wolałabym dramę ale trudno. Lepsze to niż znowu granie drugich skrzypiec. Ale się jaram. :excited:
http://www.dramabeans.com/category/drama-news/

W jego przypadku nie jest źle, jeśli zagra w filmie. Przynajmniej nie będą to, jak piszesz, trzecie zwłoki po lewej i nie odpadnie w połowie historii zupełnie od czapy. Radujmy się! :mrgreen:
Montuję sobie poranną kawę (już widzę, jak Aragonte ryknie śmiechem na ten widok - no ale co mam zrobić? Przeklęta Piosenka...), uruchamiam dwójkę i chodu do pracy...



...żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce...

Admete - Nie 08 Lut, 2015 08:59

Agn napisał/a:
hyba że drama z tych poważniejszych - jak wygląda?


Na dość poważną.

Trzykrotka:

Cytat:
Admete :przytul: przepraszam. Trzeba się czasami zastanowić trzy razy i wziąć głęboki oddech zanim się coś napisze


Ja cię bardzo dobrze rozumiem. To dlatego nie pozwalam sobie za bardzo na zagłębianie się w fikcji. Aragonte też odczuła ostatnio jak to jest za bardzo pogrążyć się w nieistniejącym.

Agn - Nie 08 Lut, 2015 09:01

Będę badać. Ale nie teraz. Niech sobie poleci trochę, ja może skończę coś z tego, co mam pozaczynane i wtedy ewentualnie...
Trzykrotka - Nie 08 Lut, 2015 10:50

Admete napisał/a:

Ja cię bardzo dobrze rozumiem. To dlatego nie pozwalam sobie za bardzo na zagłębianie się w fikcji. Aragonte też odczuła ostatnio jak to jest za bardzo pogrążyć się w nieistniejącym.

Kiedy to nawet nie o to chodzi. Ja nie umiem już zagłębić się w fikcji tak, żeby zapomnieć o bożym świecie. Choćbym nawet chciała, to już nie umiem. Nie działa. Fikcja służy do odpoczynku od rzeczywistości, która skrzeczy coraz bardziej. Mnie raczej chodzi i sprawiedliwy osąd. Ale czasami zapominam, że w przypadku oglądania/czytania/słuchania nie ma czegoś takiego, jak obiektywny osąd.

Poranna kawa bardzo mi smakuje :serduszkate: Nawet Przeklęta Piosenka dobrze się wpisuje w klimat.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group