To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Bones (Kości)

Admete - Wto 09 Mar, 2010 18:32

Cytat:
Booth ma ewidentny kompleks na punkcie wyksztalcenia i walczy z nim poprzez zwiekszenie wlasnej wartosci zmniejszajac wartosc danej osoby. Przeciez poczatkowo podobnie traktowal Bones.


Zupełnie inaczej to postrzegam. Kompleksy to on ma różniaste ;) Ale akurat to nie jest jakiś najważniejszy. Nigdy nie traktował Bones lekceważąco. Zwyczajnie na początku uważał, że nauka nie przyda mu się w śledztwie. Był zawsze pragmatyczny w pracy - w momencie, gdy dostrzegł w nauce pomoc w łapaniu przestępców nie miał już żadnych obiekcji. To traktowanie niby z góry, to raczej rodzaj zabawy. Wszyscy wiedzą, że naukowcy sa "jego" ;) Co oznacza, że ich chroni i lubi. Z Bones spierał się zawsze o pryncypia. W 5 serii okazało się, że już nie są po dwóch stronach barykady. Booth docenił racjonalizm nauki, Bones zrozumiała, że do pełni człowieczeństwa potrzebne są też uczucia i wiara.

trifle - Wto 09 Mar, 2010 18:36

Admete napisał/a:
Cytat:
Booth ma ewidentny kompleks na punkcie wyksztalcenia i walczy z nim poprzez zwiekszenie wlasnej wartosci zmniejszajac wartosc danej osoby. Przeciez poczatkowo podobnie traktowal Bones.


Zupełnie inaczej to postrzegam. Kompleksy to on ma różniaste ;) Ale akurat to nie ejst jakiś najważniejszy. Nigdy nie traktował Bones lekceważąco. Zwyczajnie na początku uważał, że nauka nie przyda mu się w śledztwie. Był zawsze pragmatyczny w pacy - w momencie, gdy dostrzegł w nauce pomoc w łapaniu przestępców nie miał już żadnych obiekcji. To traktowanie niby z góry, to raczej rodzaj zabawy. Wszyscy wiedzą, że naukowcy sa "jego" ;) Co oznacza, że ich chroni i lubi. Z Bones spierał się zawsze o pryncypia. W 5 serii okazało się, że już nie są po dwóch stronach barykady. Booth docenił racjonalizm nauki, Bones zrozumiała, że do pełni człowieczeństwa potrzebne są też uczucia i wiara.


O, miałam protestować na post Aine, a Admete już to zrobiła :kwiatek:

Alicja - Wto 09 Mar, 2010 18:36

Admete napisał/a:
Kompleksy to on ma różniaste

chociażby taki, że nie jest zbyt dobrym ojcem

Admete - Wto 09 Mar, 2010 18:37

Jeszcze jedno - on nikogo celowo nie umniejsza. Inaczej ludzie by go nie znosili, ani nie szanowali. Nawet jeśli coś mówi dziwnego, to nigdy nie przekracza granicy.
Anonymous - Wto 09 Mar, 2010 19:10

Admete napisał/a:
Jeszcze jedno - on nikogo celowo nie umniejsza.


przeciez pisze, ze nie jest to jego swiadome dzialanie :) A idealem jest wlasnie dlatego, ze potrafi zweryfikowac swoje poczatkowe osady (nawet jesli oficjalnie idzie w zaparte).

Admete - Wto 09 Mar, 2010 19:19

Nadal nie rozumiem twojego podejścia ;) Dla mnie za dużo psychologii, jak na jedną serialową postać ;) On na serio nikogo nie umniejsza, celowo czy nie.
Anonymous - Wto 09 Mar, 2010 20:04

Wiesz, ja akurat ostatnio kupe czasu poswiecilam Bonesom - stad i dosc zaawansowane wnioski psychologiczne.
Admete - Wto 09 Mar, 2010 20:11

Ja oglądam całość przez dłuższy czas, bo wcześnie zaczełam :)
trifle - Wto 09 Mar, 2010 20:30

Angela odrzuciła Hodginsa, choć ją zabrał na huśtawki :roll: Bez sensu :roll: A Booth powiedział Bones, że nie musi cierpieć dla urody - jak choćby małe dziewczynki do konkursów piękności, bo jest good...structured :lol: Jaki on jest fajny, no!
trifle - Wto 09 Mar, 2010 20:30

Aha! Nie mówcie mi, co będzie z Angelą i Hodginsem! :wink:
Anonymous - Wto 09 Mar, 2010 22:17

A ja chce być Bones i pod względem uczuciowym też... a co...
Anonymous - Wto 09 Mar, 2010 23:54

trifle napisał/a:
Aha! Nie mówcie mi, co będzie z Angelą i Hodginsem! :wink:


Chodzi Ci tylko o dziecko, czy o zone Hodga tez? Bo chyba juz do nich doszlas, nie?

trifle - Śro 10 Mar, 2010 00:06

AineNiRigani napisał/a:
trifle napisał/a:
Aha! Nie mówcie mi, co będzie z Angelą i Hodginsem! :wink:


Chodzi Ci tylko o dziecko, czy o zone Hodga tez? Bo chyba juz do nich doszlas, nie?


:paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:

Alicja - Śro 10 Mar, 2010 08:51

Aine, ale którą żonę? Pierwszą czy tą co później... :mrgreen:
praedzio - Śro 10 Mar, 2010 09:40

Ale się pastwicie nad Trifle... Nieładnie, nieładnie... :wink:
trifle - Śro 10 Mar, 2010 12:52

Alicja napisał/a:
Aine, ale którą żonę? Pierwszą czy tą co później... :mrgreen:


To już jest podłość! :foch2:
Idę sobie. Wrócę jak obejrzę wszystko :foch2:

Anonymous - Śro 10 Mar, 2010 13:32

Trifle - nie zlosc sie. Przeciez nie zdradzilybysmy Ci prawdziwej fabuly, skoro o to prosilas :)
Alicja - Śro 10 Mar, 2010 21:31

gdybyśmy napisały prawdę byłoby gorzej.
Trifle, tak naprawdę zazdroszczę, że dopiero teraz oglądasz tak wszystko hurtem. Nadal lubię Kości, ale gdy oglądałam 3 serie hurtowo, bo nadrabiałam braki - wtedy to było piękne.

Anonymous - Śro 10 Mar, 2010 21:37

wlasnie dlatego ja zawsze seriale ogladam seriami. Nie lubie pojedyncze odcinki - wole poczekac :)

Alicjo - masz wszystkie sezony GA?

Alicja - Śro 10 Mar, 2010 21:38

tu powinien być emotek kiwający głową :-D :kwiatek:
trifle - Śro 10 Mar, 2010 21:48

PW Aine mnie tu skierowało, to jestem. Ja się nie zezłościłam, tylko zbulwersowałam, że sobie ze mnie kpicie :P A ja nie mam pojęcia, czy mówicie prawdę czy nie, i to mnie lekko irytuje :foch2:

Wrzuciłam wątek do ignorowanych, ale już mnie kusiło po dzisiejszym odcinku, żeby się pozachwycać - bo Booth jest fajowy. I dał Brennan "guy hug", bo przecież Brennan jest jak kumpel :mrgreen:

W ogóle to nie powinnam oglądać seriali ze specjalistami. Oglądałam GA i mi się chciało być lekarzem. Oglądałam Fringe i chciałam być chemikiem. Oglądam to i chcę być antropologiem albo pracować w FBI - to w sumie trochę jak z Fringe :roll:
Mam ewidentnie problemy z tożsamością :zalamka:

praedzio - Śro 10 Mar, 2010 21:54

Takie coś mi się znalazło ku uciesze oczu:


Alicja - Śro 10 Mar, 2010 21:57

to chyba Booth z czasów "przed" Boothem :mysle:
Anonymous - Śro 10 Mar, 2010 22:08

Trifle, my nie kpimy z Ciebie :) My sie smiejemy do Ciebie - Ty rowniez sie usmiechnij sie do nas. Kochamy sie w tym samych bohaterach, wiesz?
Jesli metoda oporna - wez bezbola lub pania z walkiem i daj nam po glowach, ale przez dwie kretynki nie ignoruj Bones i Bootha !!!

trifle - Śro 10 Mar, 2010 22:39

AineNiRigani napisał/a:
wez bezbola lub pania z walkiem i daj nam po glowach


Już mówiłam kiedyś - postanowiłam gardzić przemocą, nawet wirtualną :P

Cytat:
My sie smiejemy do Ciebie - Ty rowniez sie usmiechnij sie do nas. Kochamy sie w tym samych bohaterach, wiesz?


No to szeroko, z ósemkami i wszystkimi zapalonymi dziąsłami :mrgreen:
Booth to chyba rzeczywiście jest idealny facet. Jak on o tych wszystkich swoich dba. Muszę zwolnić oglądanie, bo nie chcę, żeby mi się za szybko wszystko skończyło. Nie cierpię czekania na odcinki pojedyncze.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group