Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Blair W. - Czw 12 Kwi, 2012 21:22
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | The reason this original lotion was so caustic was of course its ingredients. It contained bitter almonds sugar,water and mercuric chloride. |
W tym tekście podlinkowanym przez Sofi jest skład tego specyfiku. |
tak jak podejrzewałam-rtęć, dużo rtęci.
Tamara - Pon 21 Maj, 2012 17:02
| Mag113 napisał/a: | | Tamara napisał/a: | ... a przecież pani Clay zlikwidowała nim sobie wszystkie piegi ( o ile nie były to wykwity skórne w kile drugorzędowej , a tylko baronet się nie przyjrzał dokładnie ) |
Hmm, można bliżej o różnicy? Mam piegi bowiem, albo mi się tylko tak wydaje ...... |
W kile drugorzędowej pojawiają się liczne krostkowe wykwity skórne , dające obraz tzw. "gwiaździstego nieba" czyli porozsiewane , zaś związek rtęci będący składnikiem gowlandu był stosowany w leczeniu kiły , aczkolwiek nie wiem czy już wtedy , niemniej mógł całkiem niechcący podziałać w wypadku tejże gwiaździstej wysypki , powstałej z przyczyny bardzo częstej wówczas , a po przypudrowaniu mogącej udawać piegi wszak pani Clay była kobietą z przeszłością - małżeńską , ale diabli wiedzą jakie to małżeństwo było i z kim , skoro się rozwiodła i co w nim złapała , skoro kiła nie ominęła nawet - dużo później - takiej baronowej Blixen
Ania Aga - Pon 21 Maj, 2012 18:23
| Tamara napisał/a: | | pani Clay była kobietą z przeszłością - małżeńską , ale diabli wiedzą jakie to małżeństwo było i z kim , skoro się rozwiodła |
Rozwiodła, czy była wdową?
Akaterine - Pon 21 Maj, 2012 20:06
Była wdową. Co nie zmienia faktu, że jeżeli mąż bywał w różnych przybytkach, to ucierpieć mógł nie tylko on, ale również żona .
Tamara - Wto 22 Maj, 2012 20:35
A możliwe , ale mnie się zdawało , że odszedłszy od męża wróciła do ojca , co oczywiście mogło mi się ubzdurać , ale w świetle jej zamiłowania do życia towarzyskiego żal wdowieński jakoś mi umknął
Trzykrotka - Pon 08 Wrz, 2014 13:31
| Eeva napisał/a: | Powtórkowo, ale już dawno nie oglądałam.
Wrażenia jak zwykle pozytywne:-) |
Chyba sobie kiedyś odświeżę serial, bo złapałam się przy czytaniu na tym, że jak z niewyględnego filmu pamiętam wszystkie twarze, tak z serialu nikogo prócz Ruperta i Sally. Kojarzę tylko, że Elżbieta była wytworna i zimna, a Mary sprawiała wręcz wrażenie osoby niespełna rozumu, miała tak przesadne reakcje.
Eeva - Pon 08 Wrz, 2014 13:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Mary sprawiała wręcz wrażenie osoby niespełna rozumu, miała tak przesadne reakcje. |
O tak!
| Trzykrotka napisał/a: | | że Elżbieta była wytworna i zimna |
Z końskim usmiechem i przydkim loczkiem
a jak patrzę na ojca to jak nic kojarzy mi się Merlin
No i on (ojciec, nie Merlin) czasm rzucal takie spojrzenia jak w Modzie na Sukces. Cieżko to wyjaśnić, trzeba zobaczyć.
Trzykrotka - Pon 08 Wrz, 2014 13:58
Doczytałam ten wątek i pierwsze wrażenia z serialu - ale po nim wszystkie pojechałyśmy! Jak po łysej kobyle.
Eeva - Pon 08 Wrz, 2014 14:01
No może, może. Ale ja naprawdę lubię ten serial i będę go bronić
Harry_the_Cat - Pon 08 Wrz, 2014 20:34
Haha! Ja tej ekranizacji nie lubilam od pierwszej sceny - dalej pamietam Anne biegajaca po korytrzach
Dobrze, ze jest wiecej niz jedna wersja
Admete - Pon 08 Wrz, 2014 20:35
Ja jej w zasadzie nie obejrzałam zbyt dokładnie. I zapomniałam. Nie mam ochoty wracać.
BeeMeR - Pon 08 Wrz, 2014 20:41
Ja obejrzałam, ale nie podobała mi się - i nie mam zamiaru wracać.
Admete - Pon 08 Wrz, 2014 20:47
Zdecydowanie wolę tę z Ciaranem i Amandą. Nie o zewnętrzną urodę w Perswazjach chodzi, ale o to coś duchowego. Nie ma tego w serialu, a jest w filmie.
Trzykrotka - Wto 09 Wrz, 2014 11:06
| Harry_the_Cat napisał/a: | Haha! Ja tej ekranizacji nie lubilam od pierwszej sceny - dalej pamietam Anne biegajaca po korytrzach
|
Najgorsze było to zmarnowanie pięknego zakończenia, które napisała Jane Austen. Napięcie tej końcówki, niepewność co do zamiarów Fryderyka, w końcu jego pełen uczucia list - to było tak ślicznie wygrane w filmie. A w serialu zamieniło się w rozmyte nie wiadomo co, plus tę bezsensowną bieganinę za facetem po Bath. Nieestetyczne, niezgodne ani z epoką, ani z charakterem bohaterki. I o dziwo - głównie to fatalne zakończenie mnie zostało w głowie - nic więcej. Ach, jeszcze to, że Anna nawet do ślubu nie umyła włosów
Harry_the_Cat - Wto 09 Wrz, 2014 20:23
Haha! Ta jej fryzura jest okropna, to prawda!
Juz zapomnialam o tym finale (pewnie probowalam to wyprzec z pamieci 😜).
Tak niezgodne to bylo z Anny charakterem!!
I wniosek w skrocie nasuwa sie taki, ze za duzo cwiczen pannie nie przystoi!!
Blair W. - Wto 23 Wrz, 2014 21:12
Właściwie to powinni nakręcić remake Perswazji, tylko z ładnymi aktorami, powtarzam ładnymi, zakończeniem godnym BBC. W końcu kto jak kto ale angole z BBC potrafią nakręcić dobry film, prawda.
I skąd właściwie wzięło się przeświadczenie że Anna musi być szpetna? Przecież ona z cierpienia i samotności mizerniała, a potem jak feniks z popiołów się podniosła.
Trzykrotka - Śro 24 Wrz, 2014 10:20
Jane kilka razy podkreśla, że Anna miała "wielką, choć nieco zwiędłą" urodę, która rozkwitła na nowo wraz z rozwojem uczucia. W filmie, u Amandy Root, ten rozkwit był - tylko ona już wyjściowo nie należy do piękności IMO. Sally konsekwentnie oszpecili jak tylko się dało.
Ja też liczę na porządną, austenowską z ducha i przyjemną dla oka ekranizację Z tego materiału mógłby powstać wielkiej urody, refleksyjny film. Mógłby Ang Lee go zrobić w stylu Rozważnej i romantycznej. Tam było tyle oddechu, przestrzeni, miejsca na zamyślenie.
Blair W. - Śro 24 Wrz, 2014 20:05
Tylko żeby kapitana zagrał jakiś facet, a nie takie byle niemowlę jeża w stylu Wrońskiego z najnowszej Anny Kareniny. Z chmurnym licem i przenikliwymi oczami. Jak... jak... Richard A. Chociaż on już ma swoją życiowa rolę i mógłby się mylić. To był tylko przykład odpowiednio chmurnego lica.
Anaru - Czw 25 Wrz, 2014 15:26
| Blair W. napisał/a: | | Tylko żeby kapitana zagrał jakiś facet, a nie takie byle niemowlę jeża w stylu Wrońskiego |
Chyba poczułam potrzebę zobaczenia Anny Kareniny
BeeMeR - Czw 25 Wrz, 2014 15:41
Oj, ten Wroński był bardzo niewyględny
Tu sobie zerknij:
http://static2.iwoman.pl/...4/17/471806.jpg
Kto by dla takiego wypłosza opuścił męża i dziecko
Tego Wrońskiego to ja rozumiem
http://img.szafa.pl/small...d8e39b1d3b5.jpg
Trzykrotka - Czw 25 Wrz, 2014 15:42
Jak już cię tak sparło to sobie obejrzyj tę z Wrońskim - prawdziwym mężczyzną. Czyli na przykład Seanem Beanem To chłopię w loczkach, które pomykało w ostatniej ekranizacji to było jakieś kuriozum.
Tfu, tylko nie taki Fryderyk Wenworth! Ja wiem, że ludzkość nam karleje i delikatnieje, ale nie, nie i nie
O widzisz, byłyśmy z BeeMer jednomyślne
Ania Aga - Pią 26 Wrz, 2014 16:14
Greta Garbo i Friedric March - najlepsza Anna i najlepszy Wroński.
Tamara - Pią 26 Wrz, 2014 22:27
ten pierwszy
ten drugi w porządku tylko jakieś 15 lat za stary , a Anna za młoda - ona koło trzydziestki była a on ledwo 20 przekroczył
Anaru - Sob 27 Wrz, 2014 00:25
Jaki pokrak!
Nie wiem dlaczego skojarzył mi się z księciem Lulejka, chociaż niepodobny
http://dystrybucja.tvp.pl...3B3C5BCa_03.jpg
Wersję z Seanem Beanem oglądałam najpewniej, bo pamiętam Annę Kareninę w tym wydaniu, Seana nie .
Mam jeszcze wersję cjhyba z Keirą.
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 09:36
| Anaru napisał/a: | | Mam jeszcze wersję cjhyba z Keirą. | No to właśnie ona z tym Lulejką...
|
|
|