Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Trzykrotka - Czw 05 Lut, 2015 21:19
Nie, wiecie co - w sumie to nie ma sensu. Niepotrzebnie w ogóle pisałam o VL, teraz to widzę. Czytam posty Admete i przecieram oczy. Czy my oglądałyśmy w ogóle tę samą dramę? Bo mam wrażenie, że chyba widziałyśmy jakieś dwie dramy, które miały ten sam tytuł. Już mi się nie chce tłumaczyć zdanie po zdaniu, że nic z tego, co piszesz, tak naprawdę nie zostało pokazane na ekranie, nie było tego w scenariuszu, ani zbijać argument po argumencie. Kończę temat, bo ręce mi opadły i mam wrażenie czasu zmarnowanego na pisanie o tej dramie. Musicie mi wierzyć na słowo, że warto było, a Admete widziała kilka odcinków z 20, w opowieści, w której ważne było nie tylko każde wypowiedziane wprost albo z offu zdanie, ale kierunek spojrzenia i gest ręki. Dziękuję za uwagę i idę pooglądać Alicję
Agn - Czw 05 Lut, 2015 21:31
Niepotrzebnie? Jakie: niepotrzebnie??? Ja tej dramy nie obejrzę, nie mam na nią ochoty, ale bardzo pięknie o niej pisałaś i czytałam to z przyjemnością. Nawet jeśli pani tam zdradzała pana. Trudno mi się odnieść do waszej dyskusji, bo nie widziałam dramy (tylko te 2 pierwsze nieszczęsne odcinki, które mnie pokonały), mogę sobie tylko poobserwować. Ale widzę u was wyraźne dwa podejścia - u Trzykroki czysto dramowe, u Admete - real życiowy. Zatem dla mnie jedna i druga ma rację.
| Trzykrotka napisał/a: | Dziękuję za uwagę i idę pooglądać Alicję |
Tylko wróć... bo mi będzie smutno...
Admete, a te napisy by ci nie zadziałały przypadkiem?
(załącznik)
Aragonte - Czw 05 Lut, 2015 21:33
Trzykrotko, wracaj! Z przyjemnością czytam Twoje posty o dramach, których często nie mam kiedy obejrzeć, bo pięknie o nich piszesz
Jak napisała Agn - macie inne podejścia, Ty i Admete, i nie jest tak, że któreś jest gorsze.
Może jak wrócę do domu, łyknę sobie drugi odcinek Warriora Baek Dong Soo, który dopiero napoczęłam, ale nie wiem, czy zdążę obejrzeć cały. Półprzytomna jestem
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 21:41
| Trzykrotka napisał/a: | | Musicie mi wierzyć na słowo, że warto było, | Ależ ja wierzę i z zachwytem czytałam każde zdanie, więc było warto - bardzo.
A moim zdaniem nt. zachowania bohaterów to już w ogóle się nie ma co przejmować bo ja najwyżej światło telewizora odbite w szafie widziałam (bo nawet nie w lustrze) - guzik tam wiem.
Alicja nr 4 jest świetna - niech Cię zrelaksuje
Jeszcze nie skończyłam, ale bawię się doskonale a policzki mam wymasowane śmiechem
Jean Thierry Cha jest totalnie nienormalny
No ale już ustaliłyśmy, że normalność jest przereklamowana
PSH zdecydowanie by się marnował w roli drugiego - cudny jest tu absolutnie i jeszcze wygląda pięknie
Jak truchcikiem biegł do biurka pisać smsy - właściwie maltretować pannę smsami i swoją atencją a jak się płonił spowiadając się z bransoletki spłakałam się ze śmiechu
Drugi jednakowoż mi się ogromnie podoba a jako Ciul z PT był dość kiepski
Tatuś Cha podoba mi się też coraz bardziej i nawet Moon w tym odcinku była naprawdę niezła i nawet ładnie wyglądała (i nie płacze tym razem) tak trzymać
No, wracam na przyjęcie - Cha się wystroił w taki buraczkowy kubraczek że uhuhu
Z poważniejszych spraw: wstrętna jest taka próba sprzedania się jakimkolwiek zainteresowanym pieniądzom - czysty biznes, ni mniej ni więcej. Ale też wredne są kredyty na kredytach, brak perspektyw, bycie pracownikiem tymczasowym, czyimś popychadłem itd.
Trzykrotka - Czw 05 Lut, 2015 21:55
| Agn napisał/a: |
Tylko wróć... bo mi będzie smutno...
|
Nie uciekam przecież, tylko przestaję truć jak ślepy o kolorach. Daję wam tylko uroczyste słowo honoru osoby, która każdy odcinek obejrzała po 2 razy, bo robi napisy, że w dramie nie było nic o "lataniu za kimś," "truciu d****" i potulnym wracaniu do męża. I czym tam jeszcze w tym stylu.
Mam wrażenie, że 4 Alicji bardzo cierpi na złym tłumaczeniu. Czy ja tu wyczuwam język translatorski? Cały wykład Białej Królowej o zasadach wchodzenia do Krainy Czarów przez restaurację Etoile idzie się paść - a jest rewelacyjny. Teraz mamy naradę i zdania pana Sza typu: Wygląd będzie nowoczesny z formalnością Frustruję się zamiast cieszyć.
Edit:
| BeeMeR napisał/a: |
Z poważniejszych spraw: wstrętna jest taka próba sprzedania się jakimkolwiek zainteresowanym pieniądzom - czysty biznes, ni mniej ni więcej. |
Przy okazji afery obyczajowej związanej z Fibakiem, podano adres kawiarni w Warszawie, w której odbywa się taka wymiana - zamożni panowie wybierają sobie z siedzących za stołami panienek o 20-30 lat młodsze - jak z karty. Obie strony doskonale wiedzą, o co chodzi Wredne, ale skuteczne, z punktu widzenia stron kontraktu.
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 22:11
Niestety - napisy wyraźnie kuleją w wielu miejscach.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wredne, ale skuteczne, z punktu widzenia stron kontraktu. |
Ano skuteczne - jeśli obie strony mają takie same oczekiwania tudzież wiedzą o co chodzi - a Alicja doskonale się przygotowała teoretycznie, ale nie bardzo zrozumiała podtekst wieczoru i okazji... Tj. miała inne oczekiwania właśnie - i to przykład jej niewinnej naiwności - która właśnie została brutalnie zamordowana.
Zdecydowanie najlepszy odcinek z dotychczasowych jak dla mnie
Świetne pomieszanie uchachania i goryczy.
Skończyłam 4 - od razu mam ochotę na 5 i ciąg dalszy
PSH na koniec znów mówił tym tonem
Agn - Czw 05 Lut, 2015 22:14
| Trzykrotka napisał/a: | | Wygląd będzie nowoczesny z formalnością |
To lepsze niż "elewacja uczucia".
| Cytat: | PSH na koniec znów mówił tym tonem |
Ćwierkał, prawda? Prawda? PRAWDA??? *robi co może, by sobie nie przypominać TEGO tonu, bo zejdzie*
Zabieram się za... ehm, nie wiem za co. Punch? Niech będzie Punch. Czas, by się bohater obudził, wstał i zrobił wszystkim z tyłków jesień średniowiecza.
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 22:27
Ćwierkał... taaaa.... ćwierkać to ja mogę po tej stronie ekranu
A wiesz jaką ten ton ma moc po tej całej błazenadzie, pląsach, jąkaniu by się nie wydać itd? (że jest prezesem, dziewczyna myśli, że namolnym asystentem i go spławia, z jednej strony ją rozumiem, bo on jest nienormalny a przynajmniej nie zachowuje się normalnie z drugiej - no halo, takie koreańskie ciacho? to jakby GJD spławiała GJP )
Agn - Czw 05 Lut, 2015 22:38
| BeeMeR napisał/a: | | Ćwierkał... taaaa.... |
Ćwir... ćwir... ćwir... ćwir... lalalalalalalalala wcale TEGO głosu nie słyszę w głowie!
| BeeMeR napisał/a: | A wiesz jaką ten ton ma moc po tej całej błazenadzie, pląsach, jąkaniu by się nie wydać itd? |
Ehu-ehu-ehu... nie, nie wiem.
| BeeMeR napisał/a: | to jakby GJD spławiała GJP |
Robiła to. I nawet mu z kopa przywaliła w oblicze.
Lecę przez 4. odcinek Punch. O kurczę...
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 22:45
| Agn napisał/a: | Robiła to. I nawet mu z kopa przywaliła w oblicze. | i wszyscy wiemy jak to się skończyło
Ale ta bajka jest dla trochę starszych odbiorców więc wszystko jest jeszcze możliwe - acz pewnie skończy się nie bardzo inaczej
Agn - szczerze już polecam jak będziesz mieć wenę w tą stronę
Pierwsze dwa odcinki są trochę mylne, typowe, taki wstęp, ale teraz zaczęło się naprawdę ciekawie. Albo poczekaj aż skończymy - czy mój entuzjazm się utrzyma, bo może to chwilowe
No to idę do Healera, tylko jeszcze raz przesłucham te kilka linijek tekstu....
ok, jeśli drama myśli, że ja uwierzę, że Healer na akcje ubiera kurtkę wiadomej marki z puchowym kołnierzem to się myli bo mam wrażenie, że chyba se jaja ze mnie robi...
Trzykrotka - Czw 05 Lut, 2015 22:57
No, nie spodziewałam się, że w Alicji będzie tyle brutalnej prawdy życiowej. Brawo, naprawdę. I pomyślec, że "Biały Królik" w języku pań aspirujących do bycia luksusową synową z Chan...... coś-tam to po prostu "wysoko postawiony rajfur." Biedna Alicja szybko przyswoiła sobie nauki Białej Królowej, ale tej jednej nie zrozumiała. Na szczęscie ma Rycerza w Bordowym Kubraczku
Jak on pomykał po tych schodach w górę - bylam pewna, że pana idącego przed nim za tyłek chwyci w pośpiechu
Aktor z PT tutaj jest o wiele lepszy niż tam. Ale WTF robi nadal najlepsze na świecie
Agn, zachęcam i ja - to bardzo fajna drama z pazurem - i PSH w bonusie
To teraz może.... Kill Me Heal Me? Właśnie ujawniła się czwarta twarz bohatera
Agn - Czw 05 Lut, 2015 22:57
| Cytat: | | ok, jeśli drama myśli, że ja uwierzę, że Healer na akcje ubiera kurtkę wiadomej marki z puchowym kołnierzem to się myli bo mam wrażenie, że chyba se jaja ze mnie robi... |
A dlaczego nie? Pierwszy raz takie coś w dramie widzisz?
PS Jedyne, co mi nie gra w Punch, to radosne podejście do tajemnicy lekarskiej.
Jung Hwa wychodzi ze szpitala - oczywiście ma elegancko włosy, mniejsza, że operowano mu głowę.
Ale to nieistotne - istotniejsze, że układ z doktorkiem może go sporo kosztować, bo już widzę podkładkę pod podłe momenty - wydzielanie przeciwbólowego leku. Będzie masakra...
Agn - Czw 05 Lut, 2015 22:59
| Trzykrotka napisał/a: | | Aktor z PT tutaj jest o wiele lepszy niż tam. Ale WTF robi nadal najlepsze na świecie |
Widać ludzie mają różne talenta, ten ma zdolności w kierunku WTF.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, zachęcam i ja - to bardzo fajna drama z pazurem - i PSH w bonusie |
Ależ ja się czuję zachęcona do tej dramy i być może kiedyś obejrzę, ale na razie potrzebuję czegoś innego. Muszę sobie, że tak powiem, czadu dać za pięciu.
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 23:12
Mam teorię, że kubraczek został dobrany pod kolor telefonu
A ogólnie bardzo patriotycznie wyglądali
A w roli nietrafionego sponsora znajomy pan:
Bardzo fajna drama się zrobiła
Agn - Czw 05 Lut, 2015 23:39
| BeeMeR napisał/a: |
Bardzo fajna drama się zrobiła |
To po środku to główna bohaterka? Wygląda jak 12-latka...
| Cytat: |
Mam teorię, że kubraczek został dobrany pod kolor telefonu |
Odwrotnie - raczej pewnie plecki telefonu dobrano pod kolor kubraczka.
A u mnie pani minister się podłożyła jak dziecko. Normalnie aż mi witki opadły. Aaaaalllllle! Najwyraźniej właśnie zyskała sprzymierzeńca w postaci Jung Hwa. O rany... ale teraz będzie bal! Zwłaszcza, że Jung Hwa założył zbroję, tj. garnitur, chciałam powiedzieć. I wygląda tak, że mucha nie siada...
BeeMeR - Pią 06 Lut, 2015 00:14
| Agn napisał/a: | Wygląda jak 12-latka... | Tja... w dramie ma niby 27 lat.
Healer
Jaki śliczny kissu był - w ogóle scena pojednania była śliczna
Pal licho tą kurtkę z akcji skoro do dziewczyny się umiał ubrać ładnie
ta drama ma bardzo dobre dialogi, postaci i aktorów
Tylko poprowadzenia akcji pod koniec 16. odcinka było bardzo oczywiste
Agn - Pią 06 Lut, 2015 00:18
| BeeMeR napisał/a: | | Tja... w dramie ma niby 27 lat. |
Wierzę na słowo.
Ona naprawdę ma buzię jak dziecko. I jeszcze jest tak nieucharakteryzowana, że się to wrażenie pogłębia.
| BeeMeR napisał/a: | w ogóle scena pojednania była śliczna |
Bardzo ładna. A jakie piękne reakcje tatusia i wujaszka!
| BeeMeR napisał/a: | Tylko poprowadzenia akcji pod koniec 16. odcinka było bardzo oczywiste |
Ale przyznasz, że walka w kościele była bardzo miła do oglądania.
Idę spać. Jutro zupki.
To sobie popatrzę na pewne Piękne Oczy, może mi się przyśnią.
Admete - Pią 06 Lut, 2015 05:36
Czy wystarczy, że cię przeproszę za moje słowa? Przepraszam. Obiecuję nie pisać już nic na temat VL i nic na temat tego, co mi się ewentualnie nie podoba. Zostawię uwagi dla siebie. Ostatnio jestem zmęczona i nie mam za wiele czasu na analizy seriali, to pewnie dlatego nie mogę się w nic za bardzo zagłębić. VL ma świetne pomysły, ma dobrych aktorów, piękne zdjęcia, ale to nie moja drama. Zbyt nieetyczna. Lubię taka za tak, nie za nie. Powinnyście ją obejrzeć, bo jest inna. Może się wam spodobać. Trzykrotko pisz. Ja teraz mniej oglądam, mniej piszę. Wrócę w lepszym humorze bliżej lata. Może. O ile z praca się nie podzieje.
Maids dwa odcinki za mną, ale jeszcze nie wiem, czy będę oglądać. Sporo intryg, które na razie są dość niejasne. Niektóre postacie coś ukrywają. Zarówno pośród niewolników jak i panów są złe i dobre postacie, ładne kostiumy, scenografia, krajobrazy ( świątynia buddyjska). Gra tam trębacz z BV i chyba aktor, który grał w Chuno ( tego pozytywnego, który ratował bohaterkę ).
BeeMeR - Pią 06 Lut, 2015 08:04
| Agn napisał/a: | | Ona naprawdę ma buzię jak dziecko. I jeszcze jest tak nieucharakteryzowana, że się to wrażenie pogłębia. | Dlatego z początku mówiłam, że jawi mi się uczennicą
No ale są osoby wyglądające młodziej niż metryka wskazuje i ona jest tego jawnym przykładem - tu aktorka miała 25 lat. Ona niewątpliwie ma makijaż, na przyjęcie umalowano ją dość teatralnie - nawiasem, to przyjęcie śniło mi się dziś nic nie byłam w stanie z siebie wydukać - ja to za porządna (albo za głupia) jestem na takie podchody
Nauka picia szampana (by nie robić zeza na kieliszek) mi się podobała
Odnośnie Healera:
| Agn napisał/a: | A jakie piękne reakcje tatusia i wujaszka! | Bardzo ładna - ale dość typowa, jakoś bardziej mnie urzekło błyskawiczne wmanewrowanie ich sobie w ramiona przez niezdarnego na pozór Bong Soo gdy chcieli z nim pogadać.
A scena w kościele też typowa, ale ładna i ładnie nakręcona - miło widzieć ze nikomu nie przyszło do głowy, żeby tam poszaleć np. z lataniem pod sufitem
Trzykrotka - ja bym jednak ślicznie prosiła o Twoją interpretację zakończenia Valid Love
Agn - Pią 06 Lut, 2015 09:46
| BeeMeR napisał/a: | Dlatego z początku mówiłam, że jawi mi się uczennicą
No ale są osoby wyglądające młodziej niż metryka wskazuje i ona jest tego jawnym przykładem - tu aktorka miała 25 lat. |
I na tym zdjęciu wygląda okej. Nie mówię, że to źle, bo to po prostu... hmm... taka jej uroda, nic nie poradzi. Ale jak się to jeszcze podkreśla (w sensie jak człowiek wygląda jak kompletny dzieciak, a nie "nie na swój wiek"), to już kapkę zaczyna mi być dziwnie.
Ech, nie umiem tego wyjaśnić. Może po prostu taka dziewczyneczka w korporacji mi zwyczajnie wyglądowo nie pasuje?
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo ładna - ale dość typowa |
Oj tam, mnie i tak cieszyła. Bo ci dwaj robią za niezły wątek komediowy.
| BeeMeR napisał/a: | bardziej mnie urzekło błyskawiczne wmanewrowanie ich sobie w ramiona przez niezdarnego na pozór Bong Soo gdy chcieli z nim pogadać. |
A to też było dobre.
| BeeMeR napisał/a: | miło widzieć ze nikomu nie przyszło do głowy, żeby tam poszaleć np. z lataniem pod sufitem |
Nie no, to było by chyba przegięcie.
Ja za dużo walk w kościele nie widziałam. Owszem, miliard chyba gdzie jeden facet walczy z całą zgrają przeciwników (i wygrywa!), ale zamknięte pomieszczenie, ławy - to wszystko ładnie zmieniło oblicze sceny z typowej nawalanki na nawalankę przyjemną dla oka.
| BeeMeR napisał/a: | Trzykrotka - ja bym jednak ślicznie prosiła o Twoją interpretację zakończenia Valid Love |
Też się będę dopraszać.
Kawy komuś? (Nie mogę się powstrzymać, wybaczcie.)
Aragonte - Pią 06 Lut, 2015 11:42
| Admete napisał/a: | | Czy wystarczy, że cię przeproszę za moje słowa? Przepraszam. Obiecuję nie pisać już nic na temat VL i nic na temat tego, co mi się ewentualnie nie podoba. Zostawię uwagi dla siebie. Ostatnio jestem zmęczona i nie mam za wiele czasu na analizy seriali, to pewnie dlatego nie mogę się w nic za bardzo zagłębić. VL ma świetne pomysły, ma dobrych aktorów, piękne zdjęcia, ale to nie moja drama. Zbyt nieetyczna. Lubię taka za tak, nie za nie. Powinnyście ją obejrzeć, bo jest inna. Może się wam spodobać. Trzykrotko pisz. Ja teraz mniej oglądam, mniej piszę. Wrócę w lepszym humorze bliżej lata. Może. O ile z praca się nie podzieje. |
Ej no, ale ja tam nie chcę żebyś Ty z kolei przestała pisać, noooo
Cenię Twoje zdanie - w sumie często mam zbieżne, jak wiesz. Chyba Trzykrotce nie o to chodzi, żebyś się musiała cenzurować Macie inne zdanie - i jak dla mnie to ok, przecież macie do tego prawo obie.
Ja tam za Valid Love raczej się nie zabiorę, bo nie wydaje mi się, żeby było to coś w moich klimatach - nie mam nastroju na emocjonalne rozkminy, prędzej jakiś seguk albo coś sensacyjnego by mnie wciągnęło, jak myślę. Na razie pociągnę Wojownika Baek Dong Soo, bo chyba na nic więcej nie starczy mi czasu, a potem się zobaczy.
Admete - Pią 06 Lut, 2015 14:57
Moje niepisanie wyniknie samoczynnie z braku czasu na oglądanie. O tym co obejrzę, napiszę. Teraz zawiesiłam prawie wszystko, bo zwyczajnie nie wyrabiam. Potem urlop, więc więcej wolnego i z powrotem zabawa w brak czasu. Domowych obowiązków mam sporo, bo dwoje coraz starszych rodziców pod bezpośrednią opieką. Do tego dochodzą bratanice, którymi się trzeba zająć i tak to mija.
W Maids bohaterka należy do klasy wyższej i choć z natury nie traktuje źle swoich służących ( choć to chyba bardziej ludzie niewolni ), to z bezmyślności tez potrafi być męcząca. Jest też niesamowicie czuła na punkcie honoru i przynależności do określonej warstwy, choć potrafi zdobyć się na refleksję i poprawić swoje zachowanie. Teraz sama będzie niewolnicą. Na wskutek intryg pałacowych i pozapałacowych wszystko straci. Mam wrażenie, że trafi do domu, w którym rządzi despotyczna kobieta, mąż, który uwodzi służące i zostawia je z brzuchem, rozkapryszona córka i synek podobny do tatusia. Wśród służących w tym domu jest jedna, która ewidentnie chce zmienić swój los bez względu na konsekwencje. Jest też sługa, który chyba w innym życiu był kimś więcej niż niewolnikiem. Bohaterka ma narzeczonego, prawie męża, który wydaje się naprawdę porządny i odpowiedzialny. Ciekawe, jak to wszystko rozpiszą. Podobał mi się motyw z butami jako wyrazem statusu. To się chyba rozgrywa dość wcześnie w historii. Nie jestem pewna, ale to chyba początki Joseon - XIV/XV wiek. Noszą trochę inne kapelusze niż zwykle, pełniejsze i chyba słomkowe.
BeeMeR - Pią 06 Lut, 2015 17:51
| Agn napisał/a: | jak człowiek wygląda jak kompletny dzieciak, a nie "nie na swój wiek"), to już kapkę zaczyna mi być dziwnie.
Ech, nie umiem tego wyjaśnić. | A ja nie wiem, czy mi jest dziwnie - niektórzy po prostu tak mają, że wyglądają młodziej, - np. JunKi długo czy Wachlarz, z drugiej strony inni wyglądają staro - tak to już jest różnorodnie.
| Cytat: | Oj tam, mnie i tak cieszyła. Bo ci dwaj robią za niezły wątek komediowy. | Oj, robią - a poza tym piękny mieli ten opad szczeny: "nasza córka dorosła"
Ja też nie chcę by Admete przestała pisać
Ani Trzykrotka
A że ludzie inaczej odbierają te same rzeczy lub sobie dopisują znaczenie według własnych standardów - bywa.
Ja trafiłam na taki komentarz odnośnie QoR, który jak dla mnie wyrażał totalne niezrozumienie treści, postaci oraz przekazu dramy (że dwoje dobrych osób niekoniecznie stworzy dobre stadło małżeńskie i czasem zdrowiej jest się rozejść), bo ktoś był ogromnie oburzony, jak mężatka może uganiać się za młodszym czebolem tym bardziej, że ma dziecko, że powinna bezwzględnie wrócić do męża bo tak to najpewniej w przyszłym roku znajdzie sobie kolejnego, młodszego gacha, a cóż to za przykład dla dziecka
Maids brzmi interesująco - jak się zbierze więcej odcinków to dam im szansę
Admete - Pią 06 Lut, 2015 18:45
Maids jest czasami okrutne, ale to nic dziwnego, bo to okres formowania Joseon po upadku Goryeo i panowanie króla, który bezwzględnie wyrzynał konkurencję. To co spotkało bohaterkę i jej rodzinę było chyba dość powszechne wtedy. Z drugiej strony ten król zrobił sporo dobrego dla kraju.
http://en.wikipedia.org/wiki/Taejong_of_Joseon
Doczytałam, że za czasów tego króla opracowano w Korei druk.
Aragonte - Pią 06 Lut, 2015 18:51
Właśnie chciałam do dodać - to dzięki temu królowi powstało pismo hangul, znacznie bardziej "demokratyczne" od znaków chińskich
|
|
|