Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Yvain - Śro 23 Mar, 2011 16:35 Obejrzałam Aż po grób/Get Low grają Robert Duvall, Sissy Spacek, Bill Murray.
"Akcja rozgrywa się w Ameryce, w czasie Wielkiego Kryzysu. Pewnego dnia w lokalnym miasteczku pojawia się Felix Bush. Bohater ten stronił od ludzi i od ponad 40 lat mieszkał samotnie. Swoją obecnością wywołuje zamieszanie, które zwiększa się, gdy wyjawia cel swojej wizyty. Pragnie przygotować swój pogrzeb, który ma odbyć się jeszcze za jego życia." Dość ciekawy film, wart obejrzenia no i powstał przy znacznym udziale polskiego kapitału Alicja - Śro 23 Mar, 2011 19:06
Yvain napisał/a:
Dość ciekawy film, wart obejrzenia
naprawdę? muszę przemyśleć miłosz - Czw 24 Mar, 2011 19:46 widziałam nowego Woody Allena "Spotkasz przystojnego bruneta"- i choć bardzo go lubie to tego filmu nie polecam. Nie podoba mi sie sposób w jaki Allen pokzauje starość - o ile jeszcze w "co nas kreci" było zabawnie, o tyle w najnowszym, starośc jest poprostu żałosna ani to dobra zabawa, na początku zal mi było bohaterów, nawet moze jakąs tam litość czułam, ale w mmiare upływu czasu poprostu irytacje Hanula - Pią 25 Mar, 2011 20:50 Wczoraj obejrzałam W pułapce wojny ( The Hurt Cocker) i sama się sobie dziwię, bo nie lubię filmów o takiej tematyce ( myślę, że wciążjestem pod wpływem Strike Back vel "Kontra" z Ryśkiem i dlatego zaczęłam go oglądać)
Film formą przypomina bardziej dokument niż fabułę. A opowiada o misji w Iraku jednostki elitarnej, zajmującej się rozbrajaniem bomb i eliminowaniem niewybuchów. W sumie nie ma jednego wątku skupiającego się np. na jednym śledztwie, pokazane jest życie żołnierskie, które skoncentrowane wokół gł. bohatera sierż. William’a James’a (mającego dość kontrowersyjne metody działania, ale trzeba przyznać, że jest skuteczny) i jego dwóch kompanów. Rutyna, ciągły strach, adrenalina, spięcia między nimi i sposoby ich rozładowania, sprawia, że trudno jest przewidzieć co wydarzy się za chwilę. Mną wstrząsnął wątek, kiedy James odkrywa martwe ciało chłopaka ( Jemes sądzi, że to jest „ Backham”, iracki handlarz dvd, z którym się zaprzyjaźnił) a któremu chirurgicznie implantowano aktywną bombę .
I kiedy tak siedziałam i oglądałam i wydawało mi się, że już wszystko rozumiem zaskoczyło mnie zakończenie filmu.
Więc, polecamAdmete - Sob 26 Mar, 2011 09:55 Ostatnio widziałam kilka filmów, które mi się podobały, ale pisałam o nich w wątku orientalnym, bo są hinduskie. Stwierdziłam jednak, że w zasadzie to one są po prostu dobrymi filmami i na pewno nie są produkcjami, które komukolwiek kojarzyłyby się z potocznym wyobrażeniem o filmach rodem z Bollywood.
Pierwszyz nich to Udaan - Ucieczka - historia młodego chłopaka, który za młodzieńczy wybryk zostaje usuniety ze szkoły i wraca do domu, do ojca, który nie potrafi okazac mu uczuć i który bicie oraz przemoc fizyczną uważa za najwałaściwsze metody wychowawcze. Chłopak po powrocie z internatu pierwszy raz spotyka swojego młodszego brata i próbuje dopasować się do wyobrażeń ojca. To historia o dorastaniu, braniu odpowiedzialności za swoje czyny i realizowaniu własnych pragnień:
Drugi to No One Killed Jessica - film z gatunku społecznych - luźno oparty na prawdziwych wydarzenaich. Młoda dziewczyna Jessica zostaje zastrzelona w nocnym klubie przez syna miejscowego polityka, bo nie chciała mu podać drinka. Przez siedem lat ciągnie się proces o morderstwo, aż w końcu morderca zosatje uniewinniony. W pierwszej części filmu akcja skupia się na siostrze ofiary - nieśmiałej i milczącej Sabrinie. Potem punkt ciężkości przesuwa się na osobę dziennikarskiej gwiazdy Meery, która postanawia doprowadzic do skazania winnego. Świetne zdjęcia, dynamiczny montaż, muzyka i świetne role żeńskie Rani Mukherjee ( mamy ją jako wiosnę na naszym forum obecnie ) i Vidyi Balan.
Na koniec popis aktorski Pryianki Chopry - 7 Khoon Maaf - zaskakująca, odwrócona historia Sinobrodego. Susanna - główna bohaterka filmu - poszukuje miłości idealnej, absolutnej. Za każdym razem sądzi, że znalazła tego jednego, jedynego i za każdym razem przeżywa rozczarowanie. A rozczarowanie Susanny kończy sie źle dla jej mężów - siedmiu mężów Co ciekawe cały czas popierałąm Susanne, wcale mi nie było tych drani żal
http://www.youtube.com/watch?v=9DF7Oi_eW7QAgn - Śro 30 Mar, 2011 22:14 Właśnie skończyłam oglądać Jak wytresować sobie smoka. I jedno mogę powiedzieć: AAAAAAWWWWW!!! Po raz pierwszy żałuję, że nie widziałam jakiejś bajki w kinie. Cudny filmik! I nawet się ciut wzruszyłam. A smoczek jest słodki, ma taką rozkoszną mordkę i niesamowite oczka. ^^Yvain - Śro 30 Mar, 2011 22:34 Fakt smoczek chwyta za serducho też obejrzałam z przyjemnościąAgn - Pią 01 Kwi, 2011 21:27 Obejrzałam dziś To skomplikowane. Z pewnością nie dla Aleca Baldwina, o którym już dawno zdążyłam zapomnieć. No pewnie, że dla Merylki! Bo Meryl jest całą ozdobą i siłą tego filmu.
Uwaga, poniższy opis zdradza dużo z fabuły, w tym zakończenie! Dlatego klikacie na "spoiler" na własną odpowiedzialność!
Historia nie powiem ma ciekawy punkt wyjściowy - ot para 10 lat po rozwodzie nawiązuje ze sobą romans. Przy czym jego nowa żona ma tyle lat ile trwało jego pierwsze małżeństwo. A przynajmniej ja miałam cały czas takie wrażenie. I co się dzieje? Ot dzieje się romans choć dla mnie bardziej w obyczajowym wydaniu, niż czysto komediowym.
Spoiler:
I cały czas miałam nadzieję, że bohaterka powie temu swojemu byłemu "Wyfuk z mojego domu!". Rozumiem, pożądanie rzecz silna i trudna do opanowania, ale... kurczę, zatłukłabym twórców packą na muchy, gdyby tę dwójkę na nowo sparowała, nie bacząc, że kobieta najpierw miała męża, który puszczał ją w trąbę, teraz fafluni o tym, że się znów zakochał i och, tak mu źle w nowym związku, bawi się w romans bez zobowiązań, a przepraszam - nasza bohaterka to się kupę lat zbierała po porzuceniu w jego wykonaniu. No wścieku bym dostała chyba! Na szczęście mi tego oszczędzono. To nie jest historia, w której para nawiązuje romans, by skończyć pod lukrowanym napisem "happy end". Choć ja mam nadzieję, że z architektem, który wzbudził moją wielką sympatię, jeszcze coś wyjdzie.
Podsumowując - film to sympatyczne "oglądałko", ale zdecydowanie jednorazowego użytku.Alicja - Nie 03 Kwi, 2011 07:46 packą na muchy długo by to trwało i namachałabyś się mocno
Agn napisał/a:
Jak wytresować sobie smoka.
a żaden z Wikingów czy jak im tam wam się nie podobał? toż to prawdziwe chłopy Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 10:12 Muszę tego smoka oglądać w końcu. Jak się tresuje. Może analogicznie poskromię Nazgula
Ja do szydełka oglądałam "Gdyby jutra nie było" tradycyjnie zapłakując.
co za film
Co za aktor :srk:Admete - Nie 03 Kwi, 2011 10:56 Też za mna chodzi znów ten film. Czasem mi żal, że oni juz nie robią takich filmów. Moim zdaniem coś stracili. Teraz robią "zwykłe" filmy, takie, o jakich pisałam kilka postów wczesniej.Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 11:15 Cal mi smaka zrobiła na "Nigdy nie mów żegnaj". Nie mam K3G z lektorem... ale znam już prawie na pamięć to i do robótek się nada...
Zdaję sobie sprawę, że ta wyjatkowość robiła im wrogów, ale z drugiej strony to było takie inne, magiczne. Teraz to już nie to samo Admete - Nie 03 Kwi, 2011 11:16 Lubiłam ich odmienność.Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 11:20 Ja tak samo
Do dziś mam stale przy sobie ten folderek co z T. od Ciebie przywiozłam z wybranymi piosenkami Admete - Nie 03 Kwi, 2011 11:22
lady_kasiek napisał/a:
Ja tak samo
Do dziś mam stale przy sobie ten folderek co z T. od Ciebie przywiozłam z wybranymi piosenkami
A to się cieszę. Teraz mam jeszcze kilka rzeczy do niego dorzuconych. Przyjedź do nas w końcu Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 11:35 Kolega mi powiedział, ze jak będzie jechał do domu na weekend może mnie podwieźć. Mam pociąg, autobus, samochód i kijki. Dotrę
Ja sie stęskniłam za muzyką. A że większość mam na stacjonarnym to wszystko od nowa ziuuuu.
Ta ich muzyka jest niesamowicie, czasami tak do bólu melancholijna, czasami taka, że wlewa w żyły energię płynną.
A miałam Cię zapytać, czy po przeczytaniu tego co napisałam dalej ze mną rozmawiasz Admete - Nie 03 Kwi, 2011 11:39 Kasiek Bardzo dobrze napisałas I mamy wyłącznośc Na razie przynajmniej Bardzo ci dziekuiję. Mnie od takich rzeczy odrzuca. pewnie bym posklejała do kupy jakieś teksty znalezione w sieci.Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 11:43 Wyłączność? Cieszę się, że mogłam pomóc i super mnie to odstresowało. Nie miałam wizji wyglaszania teraz. Mam do napisania referat z wizją tłumów nudzących się, lub zaśmiewających w duchu.
I zamiast to robic leczę złe dni bollywoodem, starym i dobrym.
I Saif mnie oczarował znowu Admete - Nie 03 Kwi, 2011 11:49 Z tą wyłącznością to zartowałam jak ci do czegos będzie potrzebne, to jest to twoje To chodź do orientalnego pogadac o Saifie i reszcie naszych ulubieńców.Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 12:26 Masz zupełną wyłącznosc Zrzekam się że tak powiem praw autorskich.
W orientalnym Wy jesteście haj lewel ja taki szaraczek. A mi się przypomniało wczoraj jak lubię to kino Admete - Nie 03 Kwi, 2011 12:36 Kasiek bez przesady. Poza tym możesz się zawsze uśmiechnąć Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 12:48 Ale ja nie wiem co dobre Admete - Nie 03 Kwi, 2011 12:55 To zapytaj I zajrzyj do orientalnego.Agn - Nie 03 Kwi, 2011 12:55
Alicja napisał/a:
packą na muchy długo by to trwało i namachałabyś się mocno
Dłużej by cierpiał...
Alicja napisał/a:
Agn napisał/a:
Jak wytresować sobie smoka.
a żaden z Wikingów czy jak im tam wam się nie podobał? toż to prawdziwe chłopy
No mnie urzekł ten, który przewróciwszy się na Czkwawkę ryknął "Dobry wieczór!"
Wikingowie (oczywiście w hełmach z rogami ) byli fajni. Śmieszni, przerysowani, ale na swój sposób sympatyczni. Bliźniacy mnie nieziemsko bawili. Yvain - Pon 04 Kwi, 2011 14:38 Zrobiłam sobie niesamowitą ucztę dla ducha, przez ostatnie wieczory. Powtórka wspaniałych filmów z przepiękną i utalentowaną Elizabeth Taylor czyli Kotka na gorącym blaszanym dachu, Poskromienie złośnicy, Butterfield 8, Nagle, zeszłego lata i wspaniała kreacja w Kto się boi Virginii Woolf cudowne klimaty, jeszcze bardziej mi się podobały jak kiedyś. Może do niektórych spraw dorosłam