To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - LOTR

annmichelle - Śro 27 Paź, 2021 20:22

Aragonte, a może jednak dasz radę obejrzeć przed sobotą? :flirtuje2:
Wspaniale relaksuje po ciężkim dniu, na poprawę humoru jak znalazł. Przynajmniej na mnie tak podziałało. :mrgreen:

Aragonte - Śro 27 Paź, 2021 20:48

A ile to trwa? Bo to zależy od tego, ile czasu mi to zabierze, i o której wypełznę z pracy. Jeśli będę wykończona, to tylko prysznic i do łóżka :-|
annmichelle - Śro 27 Paź, 2021 20:50

50 minut.
Choć wrażenie, jakby trwało góra 20. :cry2:

Aragonte - Śro 27 Paź, 2021 20:54

No to zobaczę, jeśli nie będę mogła usnąć, to może spróbuję. Ale liczę się z tym, że wyjdę np. o czwartej nad ranem, więc nie wiem, w jakim będę stanie.
annmichelle - Śro 27 Paź, 2021 20:59

Nic na siłę. :wink:
Obejrzysz jak będziesz miała siłę, chęci i czas. :pociesz:
Obawiam się, że jako usypiacz to wideo nie podziała :mrgreen: , wręcz przeciwnie. :lol:

BeeMeR - Śro 27 Paź, 2021 21:37

Cytat:
wynika, że Sean Bean boi się latać, nie wiem, czy tylko helikopterem, czy również samolotem. Trochę to nie fair, że to wyciągnął (a Sean musiał tego słuchać), bo myślę, że taki lęk przed lataniem to nic wesołego. :-|
Ale to nie była jakaś wielka tajemnica, bo np. ja już tą anegdotkę znałam, Aragonte najwyraźniej podobnie :mysle:
Tak, program jest odprężający, ale gdy się pada z nóg to lepiej iść spać :kwiatek:

annmichelle - Śro 27 Paź, 2021 21:51

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
wynika, że Sean Bean boi się latać, nie wiem, czy tylko helikopterem, czy również samolotem. Trochę to nie fair, że to wyciągnął (a Sean musiał tego słuchać), bo myślę, że taki lęk przed lataniem to nic wesołego. :-|
Ale to nie była jakaś wielka tajemnica, bo np. ja już tą anegdotkę znałam, Aragonte najwyraźniej podobnie :mysle:

Też to gdzieś tam kojarzyłam z dodatków, więc nie chodzi mi o ujawnianie jakiejś tajemnicy, ale tutaj sytuacja jakby trochę inna, bo jednak rzucane jest to "na żywo" przy całej ekipie i trochę takie sprowadzanie do wesołej anegdotki czyjejś fobii. Jakoś nikt nie wspominał pocałunku Aragorna z Pippinem, choć sprawa też znana :wink: , żeby właśnie nie wywołać pewnej niezręczności u Mortensena czy Boyda w programie "na żywo" i przed resztą ekipy, a dla Seana Beana jakoś zabrakło trochę empatii i Bloom może nie pomyślał, jak opisywał dosyć obrazowo autentyczny lęk kolegi z planu. Może też dlatego Bean wyglądał później na trochę wycofanego i przy czytaniu tekstu też nie błysnął, bo zrobili przebitkę z filmu, czyli pewnie coś w tym czytaniu poszło nie tak. :cool:

Aragonte - Śro 27 Paź, 2021 23:18

annmichelle napisał/a:
Jakoś nikt nie wspominał pocałunku Aragorna z Pippinem, choć sprawa też znana :wink: ,

Zaraz, ja to niby kojarzę, ale żadnych szczegółów - przypomnisz? :-D
O fobii Seana wiem oczywiście z dodatków do LOTR.

*ciągle w pracy*

annmichelle - Czw 28 Paź, 2021 07:05

Aragonte napisał/a:
annmichelle napisał/a:
Jakoś nikt nie wspominał pocałunku Aragorna z Pippinem, choć sprawa też znana :wink: ,

Zaraz, ja to niby kojarzę, ale żadnych szczegółów - przypomnisz? :-D

Podczas nagrywania sceny ślubu Rosie z Samem robili masę dubli ich pocałunku, bo wciąż było coś nie tak, w sensie z tego co pamiętam Sean Austin się nie wczuwał :-P (zdaje się, że miał "zakaz" od żony grania "takich" scen).
Reszta ekipy przygądała się temu, no i Mortensen pocałował Boyda (jest to nawet nakręcone) i nie był to jakiś tam całus, ale prawdziwy pocałunek, jak to określił Boyd: "poczułam chyba jego język", oraz "najpierw się zakochałem, a zaraz po tym poczułem się chory". Mortensen natomiast, że "zawsze chciałem pocałować Billy'ego, ale może nie powinniśmy o tym mówić" (i to zakłopotanie). Dla mnie wyglądało to na lekkie nadużycie ze strony Mortensena, bo Boyd nie był raczej zachwycony tą sytuacją. Ale cóż, to są aktorzy, więc kto ich tam wie co naprawdę myśleli i co się wydarzyło. :wink: Najlepsza była i tak reakcja aktora grającego Merry'ego, gdy się dowiedział o tej sytuacji (i jego komentarze). :cool:

Aragonte, ja (też) już w pracy.

Aragonte - Czw 28 Paź, 2021 11:55

A tak, to kojarzę, ale chyba to trochę wyparłam, bo sama nie wiedziałam, jak to skomentować :wink: Jak lubię Viggo, tak tutaj chyba, eee, przesadził.

Teraz też znowu w pracy, po 3 godzinach snu :? Wyszłam po czwartej.

annmichelle - Czw 28 Paź, 2021 12:30

Aragonte napisał/a:
A tak, to kojarzę, ale chyba to trochę wyparłam, bo sama nie wiedziałam, jak to skomentować :wink: Jak lubię Viggo, tak tutaj chyba, eee, przesadził.

Dla mnie to było dziwne 15 lat temu i jest dla mnie dziwne również dzisiaj. :roll:

Aragonte, trzymaj się w robocie! :pociesz:

Aragonte - Sob 30 Paź, 2021 01:03

No wreszcie się dobrałam do tej telekonferencji z LOTR :excited: Ale cały początek muszę sobie powtórzyć na słuchawkach, bo sens w ogóle mi uciekał. Najlepiej zaczęłam się bawić, kiedy zaczęli odtwarzać teksty z dialogów :serduszkate: :lol:
Oglądam dalej :-D

annmichelle - Sob 30 Paź, 2021 08:10

Ja oglądałam w słuchawkach, bo rzeczywiście mówią momentami niewyraźnie (szczególnie Mortensen i prowadzący), no i te akcenty. :-P

Aragonte, mam nadzieję, że do końca Ci się podobało. :-)

Aragonte - Sob 30 Paź, 2021 13:16

Oczywiście :-D
BTW myślę, że akcja z pojawieniem solo Bernarda Hilla to była ustawka :wink:
Powtórzę to sobie jeszcze dzisiaj, ale od początku na słuchawkach, bo czasem nie mogłam ogarnąć, co mówią :co_stracilam:

BeeMeR - Sob 30 Paź, 2021 14:22

Ja myślę, że tam było więcej ustawek :wink:
Np. wstęp o jakim to filmie dziś będzie :wink:
Co nie zmienia faktu, że się dobrze bawiłam :mrgreen:

annmichelle - Sob 30 Paź, 2021 23:10

BeeMeR napisał/a:
Co nie zmienia faktu, że się dobrze bawiłam :mrgreen:

Powinni to "spotkanie" dołączyć do dodatków na przyszłych płytach WP. :-P

RaczejRozwazna - Nie 07 Lis, 2021 11:05

Zobaczyłam wczoraj fragment "Dwóch wież" w TV i nabrałam znowu ochoty na powtórkę. Jednak ten film się nie starzeje. Król Theoden wspaniały. :serce2: Dziś chyba obejrzę Powrót Króla. Scenę zapalania ognia na szczytach górskich i odsiecz Rohanu mogłabym oglądać w nieskończoność.
annmichelle - Nie 07 Lis, 2021 14:08

:wink:
RaczejRozważna - doskonale Cię rozumiem. :mrgreen:
"Dwie wieże" to chyba mój ulubiony film, obok "Drużyny".
Właśnie czytam po prawie 30 latach książkę i jak ją skończę to być może znowu obejrzę filmy (mimo, że oglądałam je niedawno).

BeeMeR - Nie 07 Lis, 2021 19:42

Ja będę czytała za jakiś czas z Adasiem, a oglądała na razie sama niedługo :mrgreen:
annmichelle - Pon 08 Lis, 2021 18:06

Jeszcze tak a propos tego Helmowego Jaru :mrgreen: to w książce jest o nim krótko i tak bezemocjonalnie. :-| Wg mnie Tolkien miał trochę problemy z takimi batalistycznymi opisami, podobnie było ze śmiercią Boromira. :-|
W filmach Helmowy Jar i śmierć Boromira są po prostu dla mnie epickie :serce: - ZAWSZE kiedy je oglądam wywołują u mnie emocje. :cry2: :wink: W książce emocji jak na grzybach. :cool:
Ciekawa jeszcze jestem książkowej ostatniej bitwy, bo zapomniałam jak ją autor opisał :ops1: (czytałam baaaardzo dawno temu, jeszcze przed ekranizacjami).
Ogólnie czyta mi się średnio, choć chyba lepiej niż w czasach wczesnej młodości.
Doceniam nowatorski pomysł, stworzony świat ze wszystkimi legendami, postaciami, gatunkami, językami, całą historią. :-)
Natomiast literacko mnie nie porywa, niestety.

RaczejRozwazna - Wto 09 Lis, 2021 12:45

Czytasz w oryginale czy w tłumaczeniu (którym)?

Też chcę wrócić do lektury po latach.

Obejrzałam 'powrót króla" - wersja skrócona to nie to, ale a propos porównań z książką; pamiętam jakie wrażenie zrobiła na mnie koronacja Aragorna w książce. W filmie to - no słabe jest.
A tak w ogóle to z wiekiem coraz bliżej mi do Rohanu :lol:

annmichelle - Wto 09 Lis, 2021 13:25

RaczejRozwazna napisał/a:
Czytasz w oryginale czy w tłumaczeniu (którym)?

Kupiłam sobie jednotomowe poprawione tłumaczenie Marii Skibniewskiej:
https://czytam.pl/k,ks_781257,Wladca-Pierscieni-Tolkien-JRR.html
Fajne wprowadzenie, co poprawiono i dlaczego.
Nie jest aż taka ciężka, niewygodna cegła, jak się obawiałam.
Polecam. :-)

Właśnie skończyłam "Dwie Wieże" i narazie podobała mi się paradoksalnie najbardziej księga czwarta, czyli podróż Froda, Sama i Golluma. Myślałam, że wynudzę się straszliwie przy tej części, a tymczasem podeszła mi najszybciej. :-)

RaczejRozwazna napisał/a:
Obejrzałam 'powrót króla" - wersja skrócona to nie to, ale a propos porównań z książką; pamiętam jakie wrażenie zrobiła na mnie koronacja Aragorna w książce. W filmie to - no słabe jest.

Wersji skróconych nie oglądałam od czasu pojawienia się wersji rozszerzonych i nie zamierzam do nich wracać. :wink:

Przede mną książkowy "Powrót króla" i jestem ciekawa, bo film podobał mi się najmniej z całej trylogii.

annmichelle - Pią 12 Lis, 2021 15:07

Skończyłam. :mrgreen:
Nie rozumiem teraz tych bóli czterech liter, jakie były wśród wielu widzów po ekranizacjach odnośnie niektórych scen (które, jak teraz widzę, są żywcem wyjęte z kart książki :mrgreen: , a ludzie mówili, że głupie, że przekombinowane, itd.) albo zmiany wątków. :-|
Ze zabrakło Bombadila? Ze nie było wątku powstania w Shire?
Sorry, ale ten ostatni jest dla mnie może materiałem na oddzielne opowiadanie, a film przeciągnąłby okropnie.
Gdy pomyślę, że autor poświęcił mu więcej miejsca niż obronie Helmowego Jaru....
Postacie Arweny i Eowiny w książce są tak marginalne i płaskie, że cieszę się, że je w filmach rozbudowano i pogłębiono. :-) Podobnie postać Aragorna nabrała życia i nie była taka spiżowa.
Koniec i śmierć filmowego Sarumana jest dużo godniejsza niż ta książkowa, pomijam mało realne tolkienowskie zagranie z wypuszczeniem Sarumana na wolność. :wink:

Acha, i Tolkien był mistrzem spoilerowania samego siebie. :lol:
Przykład? Wygrana Aragorna i spółki z korsarzami. Od razu wiemy, że na statkach wpływa Aragorn, a dopiero kilkadziesiąt stron dalej poznajemy z relaji, jak to zdobyli te statki.
I takich akcji było więcej. :-P
Kto zna książkę, film to pewnie mu to nie przeszkadza, ale jak ktoś ma pierwszy raz do czynienia z tą historią to jednak odbiera to napięcie i oczekiwanie.
Nad chronologią też trzeba się chwilę skupić, bo autor "po bożemu" najpierw opisuje wątek jednego bohatera przez całą księgę (lub połowę), a później wraca do innych bohaterów i cofa się w czasie.
Teraz widzę, jaką ciężką robotę mieli scenarzyści, żeby to wszystko ogarnąć i przeplatać wątki.

Podobały mi się wątki z Samem, tak, z Samem - wg mnie najlepiej poprowadzona postać w całej książce. :love_shower: Najbardziej wciągający dla mnie rozdział: "Góra Przeznaczenia" - świetne, dynamiczne, opisy.

BeeMeR - Pią 12 Lis, 2021 17:35

annmichelle napisał/a:
Wersji skróconych nie oglądałam od czasu pojawienia się wersji rozszerzonych i nie zamierzam do nich wracać.
To tak jak ja. A już trzecia jest najbardziej beznadziejnie pocięta - tak samo jak w przypadku Hobbita :roll:

annmichelle napisał/a:
Koniec i śmierć filmowego Sarumana jest dużo godniejsza niż ta książkowa
Nie wiem czy godniejsza, ale na pewno bardziej filmowa, potrójna - zasztyletowanie, upadek, utopienie.
Do dziś nie rozumiem, jak to można było wyciąć (albo pogrzeb Thorina :zalamka: )

Ja nie mam problemu z rozbudowaniem postaci Arweny czy Eowiny (albo Bardza), tylko z łączeniem losu tej pierwszej z Pierścieniem i innymi bzdurami z tyłka wziętymi :zalamka:

annmichelle - Pią 12 Lis, 2021 18:26

BeeMeR napisał/a:

annmichelle napisał/a:
Koniec i śmierć filmowego Sarumana jest dużo godniejsza niż ta książkowa
Nie wiem czy godniejsza, ale na pewno bardziej filmowa, potrójna - zasztyletowanie, upadek, utopienie.

W książce upodlono go straszliwie. :wink: Stracił moc, poszedł na żebry, brudny, wychudzony.
No i później ta akcja w Shire. :paddotylu: Jakbym jakiś fanfik czytała. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Ja nie mam problemu z rozbudowaniem postaci Arweny czy Eowiny (albo Bardza), tylko z łączeniem losu tej pierwszej z Pierścieniem i innymi bzdurami z tyłka wziętymi :zalamka:

Przykłady plis. :mrgreen:

Łączenie Arweny z Pierścieniem było takim dramatycznym elementem, wg mnie poetycko przedstawionym. Podobały mi się jej rozmowy z ojcem. Widać było o co toczy się stawka.
Zupełnie mi również nie przeszkadza, gdy pojawia się w "Drużynie Pierścienia" i przywozi Froda do Rivendell. Widać, że to nie ten typ co tylko leży i pachnie. :-P

Co do Eowiny - nawet szkoda gadać, ile i jak pojawia się w książce... :roll:

No i tak wypatrywałam 2 x "Znam Twoją twarz" w wykonaniu Theodena - niestety, nie jest to cytat z Tolkiena. :-|
Pamiętne "Smierć" też nie pada w książce z ust Theodena, lecz Eomera.

Eomer książkowy jest za to bardziej wyeksponowany :-) , szczególnie jego braterska przyjaźń z Aragornem, z której zrezygnowano w filmie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group