To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)

Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 16:20

Ania Aga napisał/a:
Wracając do "Perswazji" i ubrań Anny - jej rodzina miała ogromne długi i Anna na pewno ich nie powiększała nowymi strojami, stąd w filmowych "Perswazjach" 2007 wygląda nieatrakcyjnie, tak to sobie tłumaczę. W filmie z 1995 ma ładne sukienki, szczególnie białą koronkową.


Moim zdaniem nieslusznie. Nie trzeba wielkich nakladow, aby wygladac ladnie i korzystnie - wystarczy umiec o siebie zadbac, umiec sie ubrac i miec gust. I pewnego rodzaju talent i szyk ... Sadze, ze Anna tego nie potrafila...



Inna rzecz, ze uwazam, ze to ma niewiele wspolnego z wypowiedzia Mag. Osobiscie uwazam, ze 30 lat to wiek, w ktorym czlowiek jest najpiekniejszy, najatrakcyjnieszy. Jak patrze na zdjecia moich znajomych, przyjaciol, czy aktorow - i porownuje widok w wieku 20 i 30 lat to zdecydowanie 30 robie na mnie duzo wieksze wrazenie. mam kolegow, ktorzy w gimplu mi sie nie podobali, a dzis sa szalenie atrakcyjni :) Moje kolezanki z przecietnych zamienily sie w pieknosci. Nawet ja czuje sie z obecnym wygladem lepiej - chociaz wolalabym miec wage sprzed 10 lat :)

Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 16:32

AineNiRigani napisał/a:
Osobiscie uwazam, ze 30 lat to wiek, w ktorym czlowiek jest najpiekniejszy, najatrakcyjnieszy.

to zaczynam czekać.
AineNiRigani napisał/a:
. Sadze, ze Anna tego nie potrafila...

Sa takie kobiety, wym bardziej z Anna się identyfikuję.

Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 16:45

Zgadzam sie - sa. Sama tez sie do nich zaliczam. Moze dlatego, ze nigdy nie przywiazywalam wiekszej uwagi do szmat (chociaz kosmetyczke nawiedzam regularnie, bo lubie miec zadbana skore). Zdaje sobie sprawe, ze sa kobiety o wiekszej inteligencji niz moja, duzo wiekszej wiedzy, ktore ubiora worek na ziemniaki i wygladaja seksownie. Sa kobiety, ktore dbaja o siebie tak, ze przy niewielkich nakladach, wygladaja jak milion dolarow (sa tez takie, ktore wydaja tysiace, aby to osiagnac).
I ja i Anna do takich sie nie zaliczamy i dlatego chyba najbardziej sie z nia utozsamiam. :)

A Ty Kasiek nie paprykuj tutaj, bo jak Cie widze na videopolaczeniu, to zawsze wygladasz oszalamiajaco ladnie. Twoim skarbem jest mimika, ktorej na forum nie widac.

Ania Aga - Pią 06 Kwi, 2012 17:25

Trzykrotka napisał/a:
I nawet po ślubie z ukochanym mężczyzną nie umyła włosów, ani nie rozluźniła nieco okropnego koczka.

Ciekawe, czy aktorka nie próbowała walczyć z tak niekorzystną dla niej charakteryzacją.
A co do mycia włosów rozpowszechnił je nasz słynny fryzjer Antoni Cierplikowski. Znana jest historia, gdy wezwany na dwór królewski odmówił uczesania królowej, jeżeli ta nie zgodzi się na umycie włosów. Nadzorował uczesanie 400 kobiet na koronację Edwarda VI.

Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 18:07

AineNiRigani napisał/a:
A Ty Kasiek nie paprykuj tutaj, bo jak Cie widze na videopolaczeniu, to zawsze wygladasz oszalamiajaco ladnie. Twoim skarbem jest mimika, ktorej na forum nie widac.

Aine chyba Ci się coś pomyliło.
AineNiRigani napisał/a:
daje sobie sprawe, ze sa kobiety o wiekszej inteligencji niz moja, duzo wiekszej wiedzy, ktore ubiora worek na ziemniaki i wygladaja seksownie. Sa kobiety, ktore dbaja o siebie tak, ze przy niewielkich nakladach, wygladaja jak milion dolarow (sa tez takie, ktore wydaja tysiace, aby to osiagnac).
I ja i Anna do takich sie nie zaliczamy i dlatego chyba najbardziej sie z nia utozsamiam.

Jak to w pracy powiedziałam w wygląd nie mamm co inwestować bo go nie mam. wolę w inteligencję ładować hajs. A że tą też nie grzeszę, to w hobby szmal wkładam.
Zresztą, ja jak Anna pogubiłam swojego dzielnego rycerza... ale poczekamy do trzydziestki :P Moze zacznę wyglądać, wiedzę nabędę i pstra w głowie mieć nie będę i będzie konfetti, balony i cała reszta tego kiczu.


Nabieram ochotę na powtórkę Austen :mysle:

Ania Aga - Pią 06 Kwi, 2012 21:21

Mag113 napisał/a:
Ja tam cenię Perswazje szczególnie za jedno zdanie:

"Zdarza się czasem, że kobieta w wieku dwudziestu dziewięciu lat jest ładniejsza niż dziesięć lat wcześniej".

Tyle że Elizabeth zawsze była ładna (przynajmniej w powieści) :mrgreen:

Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 22:10

Mag113 napisał/a:
Swoją drogą zawsze mnie zastanawiało zróżnicowanie przez pana Elliota stosunku do swych córek. Okazywał to ostentacyjnie, co dzisiaj byłoby chyba jednak nie do pomyślenia - przynajmniej w takiej formie.


Niby dlaczego? To nadal aktualne - chyba najbardziej z wszystkich mozliwosci... Mag, pracujesz ze studentami, wiec tego nie dostrzegasz, ale ten aspekt jest akurat uniwersalny...

Blair W. - Sob 07 Kwi, 2012 10:35

Mag113 napisał/a:

Swoją drogą zawsze mnie zastanawiało zróżnicowanie przez pana Elliota stosunku do swych córek. Okazywał to ostentacyjnie, co dzisiaj byłoby chyba jednak nie do pomyślenia - przynajmniej w takiej formie.


Pan Elliot to był trochę taki "metro" był strasznie szczęśliwy że jest baronetem a na dzisiejsze czasy celebrytą. Naturalne, że faworyzował i ogólnie lubił przebywać z córką, która też marzyła by być celebrytką i podzielała jego hobby. Anna nie miała szans na odziedziczenie tytułu, nawet gdyby jej ojciec nie rozpuścił majątku Anna nie miała by szansy na bogactwo (poza ewentualnym posagiem). Nic dziwnego że nie miała "parcia na szkło". Ostatecznie Annę którą bardzo lubię potrafię usprawiedliwić depresją związaną z rozstaniem.
Gdy mam dołek wyglądam jak sześć nieszczęść, mam okropne wymięte ciuchy i potargane włosy. Ale wychodzenie z dołka zaczynam od serii zabiegów upiększających na skórkę. Popatrzenie na siebie jak na dzieło sztuki znacznie poprawia samoocenę i pozwala poradzić sobie z nieśmiałością (to mówi ktoś kto pali cegłę nawet jak to piszę :ops1: i walczy z natręctwami i chorobliwym obgryzaniem paznokci). I nie zgadzam się, że inteligentne kobiety nie muszą o siebie dbać. Właśnie subtelna elegancja została stworzona dla kobiet pracujących, inteligentnych i żyjących w męskim świecie.

Admete - Sob 07 Kwi, 2012 10:48

Oczywiście, że faworyzowanie jednego dziecka kosztem drugiego jest aktualne do dziś.
Sofijufka - Sob 07 Kwi, 2012 10:53

Mag113 napisał/a:
Stąd też krytyka Anne przez ojca. Ciągle uważa, że wygląda ona niedobrze, nie dość świeżą ma cerę itd. Bo w tej rodzinie to pan Elliot był znawcą mód.

tyle, ze Anne na szczęście nie szła za jego radami - ten tonik dfo twarzy, który polecał jej i pani Clay to istny zajzajer był.....

Anonymous - Sob 07 Kwi, 2012 13:32

Blair W napisał/a:
I nie zgadzam się, że inteligentne kobiety nie muszą o siebie dbać. Właśnie subtelna elegancja została stworzona dla kobiet pracujących, inteligentnych i żyjących w męskim świecie.


Nikt czegos takiego nie stwierdzil. Napisalam natomiast, ze sa kobiety, ktorym pewne rzeczy wychodza niemal samoistnie. Maja wrodzony czar i urok. Nie ma to nic wspolnego z inteligencja (nawet jesli inteligencja pomaga ten dar wykorzystac :twisted: )

Ania Aga - Pon 09 Kwi, 2012 18:40

Zaczynają mi szwankować płyty DVD z kolekcją Jane Austen Epelpolu. Parę lat już mają, odtworzeń tez trochę się uzbierało. Ostatnio obejrzałam połowę "Perswazji", chciałam dokończyć i guzik, pojawił się komunikat disc error, to samo z "Mansfield Park". Czy płyty DVD z filmami mają jakiś termin ważności?
Anonymous - Pon 09 Kwi, 2012 18:42

Niestety... zależy od częstotliwosci oglądania. Parę płyt już zajeździłam na śmierć....
Ania Aga - Pon 09 Kwi, 2012 18:51

"Perswazje" mogłam zajeździć na śmierć, ale Mansfield Park oglądałam raz, może dwa razy.
Admete - Pon 09 Kwi, 2012 19:16

Niestety płyty nawet jak sa nieuzywane, to moga przestac działać...
Anonymous - Pon 09 Kwi, 2012 21:58

lady_kasiek napisał/a:
Niestety... zależy od częstotliwosci oglądania. Parę płyt już zajeździłam na śmierć....


dlatego ja sobie robie kopie i ja zajezdzam :) Nieuzywane plyty rowniez szwankuja, to fakt - ale jednak te zajechane duzo duzo czesciej...

Anonymous - Pon 09 Kwi, 2012 22:02

AineNiRigani napisał/a:
ale jednak te zajechane duzo duzo czesciej...

Wystarczy wspomnieć mojego LOTRa, Przyjaciół, DiU, RiR, N&S, K3G etc, etc.

Tamara - Wto 10 Kwi, 2012 17:27

lady_kasiek napisał/a:
Chyba powtórki porobić musze w celach porównawczych. Bo tak mi się majaczy, że zdanie zmieniłam. Rupert jest zacnej urody młodzieńcem, ale nie widac po nim, że morze widział, raczej, ze w Oxfordzie ławki grzał i wiedzę łykał jak bocian żaby. Ciran jest marynarzem, cera wiatrem wysmagana, słońcem dotknięta. Widać, że to chłop co nie jeden huragan widział. A Rupert? Delikutaśny jak francuski piesek, jakby go większa fala pod pokład przegonić mogła...


A i absolutnie zacietrzewione nie jesteśmy. Spokojna kulturna dyskusja się toczy. Oj jakbyś zobaczyła, jak pierze się sypie, czego osobiście nie życzę Ci.

O Kaśku siostro moja :party: nie tylko morza nie widział , ale wręcz jest synem lorda i ma lokaja do czyszczenia butów , drugiego do podawania surduta , trzeciego do kapelusza itp , gdzie on marynarz :paddotylu: poza tym to smarkacz z mlekiem pod nosem :-P

Tamara - Wto 10 Kwi, 2012 17:33

Sofijufka napisał/a:
Mag113 napisał/a:
Stąd też krytyka Anne przez ojca. Ciągle uważa, że wygląda ona niedobrze, nie dość świeżą ma cerę itd. Bo w tej rodzinie to pan Elliot był znawcą mód.

tyle, ze Anne na szczęście nie szła za jego radami - ten tonik dfo twarzy, który polecał jej i pani Clay to istny zajzajer był.....

Gowland Ci się nie podoba :bejsbol: :mrgreen: a przecież pani Clay zlikwidowała nim sobie wszystkie piegi ( o ile nie były to wykwity skórne w kile drugorzędowej , a tylko baronet się nie przyjrzał dokładnie :-P )

Anonymous - Wto 10 Kwi, 2012 19:06

Tamara napisał/a:
O Kaśku siostro moja

Tamaro, dobrze prawisz. Pokrewieństwo dusz jak nic

Anonymous - Wto 10 Kwi, 2012 19:17

Ja mam pieprzyków jak szarych Żydów. Ale co żyć... trzeba.
Sofijufka - Śro 11 Kwi, 2012 11:08

autorce też gowland lotion sie nie podobał...
http://austenonly.com/201...incents-lotion/

Admete - Śro 11 Kwi, 2012 14:59

To sobie pani Clay zrobiła ekstremalne złuszczanie skóry ;)
Blair W. - Śro 11 Kwi, 2012 21:01

Ciekawe co wchodziło w skład takiego toniku. Cytryna na pewno, podejrzewam że rumianek i teraz i oczywiście szałwia, może krwawnik.
Ale znając podejście do kosmetologii mogło tam być dużo rtęci, kaczego truchła, wylinka węża i dużo wody (byle nie innych płynów ustrojowych). :mysle: :obrzydzenie:

Admete - Śro 11 Kwi, 2012 23:26

Cytat:
The reason this original lotion was so caustic was of course its ingredients. It contained bitter almonds sugar,water and mercuric chloride.


W tym tekście podlinkowanym przez Sofi jest skład tego specyfiku.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group