To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Loana - Śro 01 Wrz, 2021 11:41

BeeMeR napisał/a:
Tylko to nie są sceny typu "hot", no ale (...)

DZIĘKUJĘ! :)
Nie muszą być sceny hot, ja bardzo lubię oglądać zwykłe interakcje OTP :) To takie miłe po prostu jest.
Ta scena jak idą ubrani na czarno/biało jest jak obraz - naprawdę bardzo malowniczy ten serial.

Trzykrotka napisał/a:
O proszę, w Gumiho mamy kolejne cameo. Oto dziewczyna - joseoński odpowiednik Hyeri

O, oglądasz "My Roommate is a Gumiho"?
Nie wiem, kto to Hyeri, ta aktorka to mi się skojarzyła tylko z "Because this is my first life", którego obejrzałam odcinek :)

Trzykrotka napisał/a:
Hometown Cha Cha ChaZapowiada się dość standardowa, ale bardzo miła komedia romantyczna. Cieszę się na nią.

Poczekam, aż skończycie oglądać i dacie mi znać, czy to właśnie taka miła komedia do końca będzie :) Jak tak to oglądam, bo opis fajny i aktorzy ładni :)


[url=https://i.ibb.co/1nNGyM1/Hometown-Cha-Cha-Cha-S01-E02-1630250041-4-mp4-snapshot-00-04-18-2021-08-31-14-30-18.jpg]Obrazek
O raju, tapeta w ospę albo inną chorobę zakaźną ;)

Trzykrotka - Śro 01 Wrz, 2021 13:33

Loana napisał/a:

O, oglądasz "My Roommate is a Gumiho"?
Nie wiem, kto to Hyeri, ta aktorka to mi się skojarzyła tylko z "Because this is my first life", którego obejrzałam odcinek :)

Nie to że oglądam... Patrzę sobie - tu scenka, tam scenka. Chciałam obejrzeć, ale dla mnie ta drama jest zbyt dziecinna i zbyt komiksowa. Akurat pod jakieś prasowanie - tak właśnie na nią zerkam i wypatrzyłam kolejne cameo. Heyri to imię aktorki grającej główną rolę, a ta pani z Becaouse It's My First Life grała jej odpowiednik z epoki Joseonu, czyli kobietę zakochaną w gumiho, która przechowuje w sobie tę jego kulkę i przez to życie z niej wycieka.

Loana - Śro 01 Wrz, 2021 14:55

Trzykrotka napisał/a:
Nie to że oglądam... Patrzę sobie - tu scenka, tam scenka. Chciałam obejrzeć, ale dla mnie ta drama jest zbyt dziecinna i zbyt komiksowa.

O, to widocznie mi takie dramy akurat pasują, bo bardzo mi dobrze ją wspominam i mam zamiar do niej wracać :P Ale ja to tu chyba jako jedna z niewielu oglądam najmniej ambitne pozycje i mi pasują - nie szkodzi, każdy ma inny gust :P Inna sprawa, że ja od dawna byłam fanką komiksów i mang i do dzisiaj je kupuję i czytam - pewnie dlatego taki styl mi podchodzi czasami.
Coś muszę zacząć oglądać i zastanawiam się co. Za duży wybór :P

Trzykrotka - Śro 01 Wrz, 2021 15:23

Loana :kwiatek: No przecież. Niech każdy ogląda to, co jemu odpowiada i przy czym odpoczywa. Wiemy co lubisz, nieraz o tym pisałaś. Absolutnie nie chciałam ci robić przytyku. Sama wolę rom-komy i obyczaj niż choćby najlepsze filmy i dramy społeczne, trudno, tak mam. Gumiho sobie przygotowałam jako miły relaksik, ale jednak u mnie nie trafiło w punkt.
Za to w ramach guilty pleasure oglądam (dwa odcinki na tydzień mniej więcej :mrgreen: ) chińską Dating In The Kitchen.

BeeMeR - Śro 01 Wrz, 2021 18:51

Oj tam, ja też oglądam dramy różnego poziomu, czasem głupiutkie i płytkie jak kałuża - ważne, żeby seans odprężał i cieszył :)

Tu jeszcze dwa obrazki domowego szczęścia - markiz wraca z długiej delegacji
https://www.youtube.com/watch?v=dJgvmWMwv3Y

i zwykły wieczór :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=5cNz1ULFDfU

Trzykrotka - Śro 01 Wrz, 2021 21:59

BeeMer, ciesz się tym mieczowym domowym spokojem, bo tam jeszcze nie koniec dram. Trzeba jeszcze kilka rzeczy zalatwić i będzie grubo.

Ja dziś Dating In The Kitchen.
Od kiedy bohaterka przestała gotować, bo się z bohaterem poprztykała, to jest o wiele nudniej. Jednak gotowanie - to było to. Ale o co oni się tam pokłócili, rozstali, a potem on za nią taksówką jechał do dalekiego miasta - nie mam pojęcia. Mści się oglądanie jednym okiem.
Nic to, grunt, że pan panią na koniec porwał w objęcia i wycisnął jej na ustach soczystego buziaka.

BeeMeR - Śro 01 Wrz, 2021 22:45

Cieszę się w rzeczy samej - acz już ostatnia konkubina na etacie robi co może by napsuć krwi rodzinie Xu i małżonkom (co najmniej dwa odcinki zanim została widzom zdemaskowana kombinowałam jak koń pod górę czym ona sobie nagrabi by można ją było usunąć i dojść do szczęśliwości pt. "nigdy więcej konkubiny" ;) ), matka/teściowa zaś już myśli kogo by tu zwerbować na następną konkubinę syna, skoro żona nie zachodzi w ciążę (na pewno celowo i złośliwie), do tego wyszła historia jeszcze poprzedniej konkubiny czyli wrednego podstępu pierwszej żony więc tak różowo nie jest, tylko gołąbki jeszcze nie wiedzą o wszystkim. Dobrze się to ogląda, bardzo dobrze.
BeeMeR - Czw 02 Wrz, 2021 09:28

Intryga z rozwodem, ucieczką i pogonią była świetna (a markiz z mieczem i łukiem to piękny widok :serce2: :love_shower: :excited: ), ale ja zawsze miałam słabość do mieczowych i łuczników :rozoweokulary:
Jednocześnie została rozwiązana zagadka śmierci matki głównej pani.
Wątek generała Fu i służącej jest sympatyczny :)
Zostały mi 3 odcinki do końca.

Trzykrotka - Czw 02 Wrz, 2021 13:04

Ja też lubiłam wątek służącej i generała. Ta służąca od wieków była bardzo sympatyczną postacią i od początku do końca wierną sojuszniczką Shiyi. Amber zawiodła, ale ona była tak samo zafiksowana na swojej sprawie (szukaniu siostry) jak Shiyi na śmierci matki.
BeeMer :kwiatek: Szczerze się cieszę, że ci ta drama przypadła do gustu.

Aragonte - Czw 02 Wrz, 2021 17:34

A ja jestem na trzecim odcinku, zaczęłam oglądać w nocy. A ponieważ denerwuje mnie, jak odcinek się zawiesza albo co, to zaopatrzyłam się w norze sierściucha w całą dramę :wink: Dzięki temu będę ją mogła oglądać u rodziców, już jest spakowana na dysk przenośny.
BeeMeR - Czw 02 Wrz, 2021 20:31

Aragonte, miłego oglądania, mam nadzieję, że nie za dużo pospoilerowałam. Ja już wielkimi krokami zmierzam do końca - może nawet dziś uda mi się skończyć :mrgreen:
Sama jestem zdziwiona jak dobrze mi się oglądało - te wszystkie piętrowe intrygi domowe, konspiry i podstępy kobiece.
Plus drama jest wizualnie bardzo piękna, te wszystkie wnętrza i podwórza :serce:

Admete - Czw 02 Wrz, 2021 20:55

Wiola się przeprowadziła - wow. Jakie te przeprowadzki u nich błyskawiczne.
Aragonte - Czw 02 Wrz, 2021 21:10

Ha, też obejrzałam i byłam pod wrażeniem :-D

Wiola i Pyra plotkują o modzie w Korei, fajne :-D
https://www.youtube.com/watch?v=5UrFKeIl-A8

Admete - Czw 02 Wrz, 2021 21:20

To już jutro :) Sonu słodziak. "Jemy chleb w szafie" :lol:
Trzykrotka - Czw 02 Wrz, 2021 21:31

BeeMeR napisał/a:
Plus drama jest wizualnie bardzo piękna, te wszystkie wnętrza i podwórza :serce:

O tak :serce2: dramę kręcono w dekoracjach, plenerów było niewiele, tych farm, lasów. Za to dekoracje wykonano perfekcyjnie. Zachwycałam się pokojem Shiyi z peoniowymi ornamentami, gabinetem Lingyi z płaskrzezbą przedstawiająca jakieś mityczne zwierzę, tymi cudownymi okrągłymi księżycowymi drzwiami, przez które filmowano malnonków razem, czy wrotami do ogrodu z kwietną płaskorzeźbą na murze za nimi - operator doskonale ograł każdy detal. Stroje też były staranne, choć nie aż tak efektowne jak w dramach pałacowych - siłą rzeczy.

Ja też oglądałam przeprowadzkę Violi - ależ była błyskawiczna! I "koniec sezonu pierwszego" zakończonego odjazdem pani od jogurtów. Będziemy teraz poznawać nowe mieszkanie, nowe osiedle, a może nawet nowe miasto. Bardzo się na to cieszę.

Aragonte - Czw 02 Wrz, 2021 22:48

Admete napisał/a:
Sonu słodziak. "Jemy chleb w szafie" :lol:

Tak, tak :lol:

BeeMeR - Czw 02 Wrz, 2021 23:47

Skończyłam, było bardzo dramatycznie, a potem ładnie to wszystko pozamykali :jestem usatysfakcjonowana,)


Powinnam może spróbować też General and I, niezależnie od tego, że na oko mają tam kosmicznie teatralne zbroje, kostiumy i fryzury ;)

Trzykrotka - Pią 03 Wrz, 2021 06:25

Na koniec było aż zbyt dramatycznie jak dla mnie, ale pewnie nic mniejszego nie skłoniłoby teściowej do uznania Shiyi tak bezgranicznie. Młodego panicza było mi tylko żal, ale jego wątek z góry skazany był na słodko - gorzkie zakończenie.
Generał jest bardzo fajną dramą, ale z serii tych fantastycznych, fruwanych i niemożliwych do zdziałania dla zwykłego człowieka. Bohaterka jest zawsze na biało i nigdy się nie brudzi, bohater ma nadludzkie właściwości i chyba z siedem żyć. Bardzo dużo jest pojedynków, walk i scen w plenerze. Bardzo dobrze się to ogląda, byle z góry nastawić się na to nieprawdopodobieństwo i baśniowość. Pierwszych kilka odcinków Gosia nawet przetłumaczyła, są wiesz-gdzie. Natomiast gdybyś chciała obejrzeć coś bardziej w klimacie Miecza, to kłania się Story of Ming Lan, ta "drama w stylu Jane Austen" :-D

BeeMeR - Pią 03 Wrz, 2021 09:01

Trzykrotka napisał/a:
Na koniec było aż zbyt dramatycznie jak dla mnie
Dla mnie było w sam raz, ale ja miałam lekko zaspoilerowane,
Spoiler:
że ona będzie czekać na egzekucję ale wszystko dobrze się skończy, no i że będą mieli córeczkę, co mnie osobiście ucieszyło znacznie bardziej niż gdyby to był kolejny synek. :oklaski: :serce:
Nie wiedziałam co z Drugim - cieszę się, że nie musiał zginąć, uff, trochę się tego bałam.


tylko nie znałam szczegółów jak. Podejrzewałam, że użyty zostanie papier rozwodowy, ale i tak się wzruszyłam jak durna przy rozmowie w więzieniu ;)
Mnie najbardziej było żal konkubin - tych wmanewrowanych w sytuację przez innych, niekochanych, niechcianych, samotnych.
Teściowa stawiająca wszystko na jedną kartę - nawet honor rodziny Xu dla synowej to jednak jest dla mnie największe sf w tej dramie ;) Nie po to się robi taką smoczycę, strażniczkę rodziny, nie wahającą się sięgać po drastyczne środki by syn i ród przetrwał by postawiła to na szali dla synowej. Dla syna - może - ale żonę w jej świecie zawsze można wymienić na lepszą, bogatszą, z lepszymi koneksjami.
Dobrze, że sobie obejrzałam, drama miała dobre tempo i intrygi, jest nieźle zagrana. Bardzo kobieca, interesująco współczesna w twierdzeniach co przystoi kobiecie a co nie, co powinna a czego nie musi. No i że mężczyzna powinien mieć jedną żonę, bo nawet najbardziej tolerancyjna kobieta ma spory problem z dogadaniem się z resztą haremu ;)

Story of Ming Lan zaczęłam ale niekoniecznie mnie wciągnęło - być może odstawiłam zanim się na dobre zaczęło.

Trzykrotka - Pią 03 Wrz, 2021 10:15

BeeMeR napisał/a:

Story of Ming Lan zaczęłam ale niekoniecznie mnie wciągnęło - być może odstawiłam zanim się na dobre zaczęło.

To naprawdę dobra drama, tylko ma dłuższy rozbieg. I intrygi są na większą skalę, bo sięgają aż cesarskiego pałacu i cesarskiej konkubiny. Jak się zastanowić, to faktycznie Generał byłby lepszy jako płodozmian :lol:

Co do nowego pokolenia w rodzinie Xu

Spoiler:
to córeczka była jedynym wyjściem. Mieli już trzech chłopców; każdy następny wywoływałby problem z sukcesją. Mały Zhun musiał bez problemów przejąć tytuł po ojcu, po to Shiyi pojawiła się w tej rodzinie, jakby nie było.

O tak, konkubiny były w tym wszystkim wielkimi przegranymi. Gdyby mąż zakochał się w którejkolwiek z nich, to żona byłaby biedna, jak to było w Ming Lan. Tak czy inaczej, ten system jest po prostu zły i nie służy rodzinnemu szczęściu, tylko mnożeniu dzieci "na wszelki wypadek."

BeeMeR - Pią 03 Wrz, 2021 13:33

I tak źle i tak niedobrze, ten system jest chory, Zawsze ktoś jest pokrzywdzony, już nie mówiąc o tym, że dzieci służyły zawieraniu korzystnych układów, ale to akurat równo wszystkie, legalne też. Swoją drogą zaręczanie kilkulatków i troska by korzystny układ nie został zerwany jest bardziej wiarygodne niż segukowe szukanie małżonka dla niemal albo całkiem już dorosłego potomstwa :wink:

Na płodozmian mam dwa zaczęte seguki, będę kończyć :wink:

Trzykrotka - Sob 04 Wrz, 2021 15:48

Odnośnie kończenia, to zerknęłam wczoraj na drugi odcinek Imitation. Już niezależnie od treści - drama jest o przemyśle k-popowym od kuchni - jestem zachwycona aktorką w głównej roli. Oglądałyśmy ją przedtem z Admete w Doom, gdzie grała boginię wcieloną w ciało nieuleczalnie chorej dziewczyny. I mimo, że dramowi bohaterowie Park Bo Young i Yoo Gok In mają charyzmy za dwudziestu, to nie dało się nie zauważyć i tej drobnej dziewczynki. Jest ładna, choć nie ma urody heroiny, jest dobra aktorsko i naprawdę przykuwa uwagę. Jest trochę jak kiedyś Dołeczek w Dostawcach. Ogromnie mi się podoba. Oszpecili ją w Imitation jakimiś okropnymi doczepami we włosach, ale daje radę mimo to. Mam nadzieję na więcej jej ról w przyszłości.
BeeMeR - Sob 04 Wrz, 2021 21:17

Kontynuuję sobie JeJoongWon - wbrew japońskim knowaniom król założył szpital medycyny zachodniej, wybrano 12 uczniów którzy mają już wiedzę medyczną i podstawową znajomość angielskiego, wśród nich jest Pierwszy (ex-Rzeźnik) i Drugi. Panna też zdawała egzamin, bo chciała sprawdzić swoją wiedzę, oczywiście w przebraniu, zdała na pierwszym miejscu ale z oczywistych względów zrezygnowała. Teraz się szkolimy i leczymy chorych, przeprowadzamy pierwsze w Joseonie operacje, cesarskie cięcie, leczymy ospę, szczepimy się proszkiem z krost, a główny bohater wpada wciąż z deszczu pod rynnę. Jestem w 13 odcinku z 36.
Admete - Sob 04 Wrz, 2021 21:20

A tu mnie trzeci odcinek Hometown i powiem wam, że jest bardzo zabawny. Dołeczek i SMA dają czadu. Starsze panie także.
Trzykrotka - Nie 05 Wrz, 2021 00:06

Za późno się zabrałam do oglądania, bo mecz siatkarski się przeciągąl, więc obejrzałam tylko polowę odcinka, ale bawiłam się bardzo dobrze. Dołeczek z pakami zamówień SMA, jazda do Seulu z trzema babciami, które co rusz chcą sikać albo o kupę, a na postojach zapędzają się do stoisk z ulubionymi kasetami - miodzio :lol: A wiązanka, którą ta w kapelusiku puściła chamskiemu kierowcy :rotfl: Na wsi podoba mi się bardziej niż wśród nadętych dentystów z Gangnam, więc ogromnie się cieszę na dalsze odcinki i na odkrywanie, jaką tajemnicę skrywa Dołeczek. Do jakiego lekarza on szedł?
Podoba mi się ta metoda leczenia zębów u pani doktor: na leżąco.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group