To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

BeeMeR - Wto 25 Lip, 2017 13:32

Admete napisał/a:
No właśnie brak mi tak jednolitego stylu, nastroju i męczy ta tragiczność uczuć założona z góry
Tragiczność odgórna mnie nie męczy ani nie zniechęca (w Damo też mnie drażni co innego :P )- obejrzę chętnie mechanizm "jak do tego doszło", raz już mi wystarczająco przekonywająco pokazali, dlaczego książę zmienił nastawienie do brata - czekam na dalszy rozwój sytuacji. Jak dla mnie na razie jest ok, etap "mylisz się, nie jestem księciem" nie był za długi, tylko w sam raz. Rom-komowość wielokątów miłosnych i niektórych klasycznych zagrań (np. kto kogo z kim widzi i wysnuwa wnioski nie całkiem poprawne) mi nie przeszkadza, przygodowość segukowa też nie (pościgi, jaskinie, strumienie, wszelkie tego typu cudawianki), aktoprzy mi pasują bardzo, przynajmniej główna trójka - ja będę oglądać na pewno, aż mi tylko szkoda, że nie dam rady obejrzeć tego maratonem przed kolejnym wyjazdem ;)

6. już była równiejsza w tonie, nie cała poważna, ale i nie "hihi-haha-uciekajmy wraz bo nas gonią napalone panny" co było absurdalne i niepoważne - ale ok, raz niech sobie będzie takie coś na rozładowanie atmosfery po ciężkich odcinkach. Sceny poważne - zwłaszcza dialogi między głównymi postaciami są bardzo dobre, to najważniejsze.

edit
W Królowej trochę nadużywają retrospekcji, tych krótkich, tak jakby widz słabo kojarzył fakty - to się jednak czasem przydaje, bo ja czasem faktycznie nie pamiętam dokładnie kto co powiedział ;)
PMY oby już nigdy nie robiła wytrzeszczu przy kissu :trzyma_kciuki:
Wybaczam jej tu ze względu na "zaskoczenie" i nietypowe okoliczności ;) ale nie lubię tego bardzo. Bardziej mi się podobał kissu z Drugą panią ;)
Pomijając to PMY mi się tu podoba.

Admete - Wto 25 Lip, 2017 14:10

BeeMeR napisał/a:
Jak dla mnie na razie jest ok, etap "mylisz się, nie jestem księciem" nie był za długi, tylko w sam raz. Rom-komowość wielokątów miłosnych i niektórych klasycznych zagrań (np. kto kogo z kim widzi i wysnuwa wnioski nie całkiem poprawne) mi nie przeszkadza, przygodowość segukowa też nie (pościgi, jaskinie, strumienie, wszelkie tego typu cudawianki),


Mnie też zasadniczo nie, ale tu jest w moim odczuciu od czapy i męcząco, ale to zwykła rzecz gustu i wiem, że serial może się podobać. Może jakbym nie oglądała kilku odcinków pod rząd, to bym się nie zniechęciła, ale zasadniczo tak jak przy King's love chyba się zwyczajnie nudziłam ;) Chętnie za to poczytam o waszych wrażeniach.

Jeśli chodzi o SF, to o wartość tego serialu polega nie tylko na interesującej akcji, ale też na tym, że to jest historia także bardzo osobista jeśli chodzi o bohaterów - ich decyzji, wyborów, uczuć, upadków i chwil wielkości. Tak jak przy tej ostatniej śmierci - ile tam jest drobnych elementów, decyzji, przypadków, które doprowadziły do takiego, a nie innego zakończenia. Aragonte ktoś na soompi ma podobną do mojej interpretację tego, dlaczego Shi Mok pojechał i uczestniczył w sekcji. Odcinek 14 będzie należał do moich ulubionych, podobnie jak 6. Scena w trakcie pogrzebu jest rzeczywiście przejmująca.

BeeMeR - Wto 25 Lip, 2017 22:53

Cytat:
Odcinki dziecięce podobają mi sie umiarkowanie, ale mam ochotę oglądać dalej.
Właściwie można przeskoczyć do odc 5. ;) - i wszystkiego dowiedzieć się z akcji/retrospekcji ;)
Mnie się młodzieżowe odcinki podobały - z zastrzeżeniami niewielkimi ;)
Dorosłe też mi się podobają - takoż ;)

Admete napisał/a:
tu jest w moim odczuciu od czapy i męcząco,
dla mnie nie - ale przekonywać nie będę :P
Jak daleko doszłaś?

Ładne mv:
https://www.youtube.com/watch?v=KA8627V_kLw

Trzykrotka - Śro 26 Lip, 2017 00:36

No, skończyłam Best Hit i ponoszę póki co YSY na sukience.
Kilka słów podsumowania.
To moim zdaniem udana drama. Może nie aż fajerwerkowa, bo w drugiej części trochę zabrakło pomysłu na coś więcej niż bardzo poprawny i ładny rom-kom, ale nie ma co narzekać. YSY osłodził wszystko, a starsze pokolenie miało szansę wykazać się, kiedy nasz gwiazdor trochę wyspokojniał zakochawszy się.
Ta drama to właściwie jeden welki benefis YSY, ale taki nie przyćmiewający partnerów, więc o obsadzie nie powiem złego słowa. I nasz młody idol in spe i dziewczyny i zabawny raper McDrill - ich codzienne życie w jednym mieszkaniu to była treść pierwszej części dramy. Potem przyszedł czas na sprawy rodziny-nie-rodziny i tu znów było bardzo pięknie i bardziej wzruszająco niż śmiesznie. Starszy pan powoli pogrążający sie w demencji, jego mała urocza wnuczka, przyszywany ojciec obojga dzieci, a opiekun wszystkich, jego nienachalna i skryta dobroc doceniona przez rodzinę - wszystko to razem było bardzo udane. Najmniej udany IMHO był romans, a to dlatego, że państwo mieli wspaniałą chemię, ale czysto przyjacielską i zakochanie się było trochę deklaratywne.
No i tyle. Drama idzie do archiwum, a ja ją szczerze polecam na miły letni seans z dużą ilością chichotu i wzruszenia.
Teraz będę nadrabiać Królową i gonić BeeMer :banan_Bablu:

Admete - Śro 26 Lip, 2017 08:09

BeeMeR napisał/a:
Jak daleko doszłaś?


Nie pamiętam numeru odcinka. Jakoś tak niedługo po tym kissu w konfesjonale ;) Możliwe, że to przez to, iż ostatnio oglądam kryminały i sensacje głównie ( z chlubnym wyjątkiem FMW ). Najbardziej więc podchodzą mi rzeczy, w których jeden element zazębia się o drugi, muszę główkować, co i jak. Mam się nad czym zastanowić. Same historie miłosne to w ładnym, letnim rom-komie z przyjemnością :) Jakby się jeszcze coś trafiło to chętnie obejrzę, ale poplątane emocjonalnie seguki - no ;) Oni tam za bardzo mają emocje na wierzchu i mózg mam przegrzany od tego :lol: Nie wyrabiam na zakrętach emocjonalnych ;)

BeeMeR - Śro 26 Lip, 2017 08:11

Trzykrotka napisał/a:
Teraz będę nadrabiać Królową i gonić BeeMer :banan_Bablu:
Jutro znikam na kilka dni to mnie z łatwością dogonisz albo i przegonisz :mrgreen:

Na etapie odcinka 8. drama jest zdecydowanie moja - są może jakieś drobiazgi, na które przymykam oko (np. zbędne retrospekcje), dramalandowe cuda które łykam jak zawsze (wnikanie do pałacu jak do swego domu, wnikanie do więzienia by sobie porozmawiać ze skazańcem, przeskakiwanie muru jednym skokiem tak, że Iljimae by się nie powstydał :wachluje: ) najważniejsze, że intencje wszystkich postaci są dla mnie klarowne, ich rozumowanie i intrygi, manipulacja innymi. Szwarccharaktery są ok, kostiumy i scenografia zacne.
Chwilami drama kojarzy mi się z TPM - tamto też oglądałam w przekonaniu, że nie ma prawa zakończyć się dobrze i będzie jedna wielka katastrofa ;)

Admete - Śro 26 Lip, 2017 08:14

BeeMeR napisał/a:
Chwilami drama kojarzy mi się z TPM - tamto też oglądałam w przekonaniu, że nie ma prawa zakończyć się dobrze i będzie jedna wielka katastrofa


Mam inne odczucia - w TPM kibicowałam emocjom pary i innych osób, a w Królowej nie mogę, bom nieustannie w trybie, ale o so chozi? ;) Motywacji właśnie nie rozumiałam i nie wiedziałam, co kieruje postaciami i po co to wszytko. Ale ja jestem miś o małym emocjonalnym rozumku ;) Co ciekawe doskonale rozumiałam motywacje i emocje w dzieciowych odcinkach, dlatego mi się podobały. Nie będę już więcej narzekać ;) Ale wklejcie czasem jakiś link z ładną sceną, dobrze? ;) Taką sensowną na ten przykład ;)

BeeMeR - Śro 26 Lip, 2017 09:01

Admete napisał/a:
Jakoś tak niedługo po tym kissu w konfesjonale ;)
Ach, no to sprawa jasna - odc. 6 jak i 5. głównie ustawiał na nowo relacje emocjonalne właśnie ;)

A zatem: spacery, przewracanie się pod i nad oraz w ramiona wybranka, trzymanie za ręce (o tyle ważniejsze i boleśniejsze potem, gdy dotarli do celu wędrówki), kissu jedno i drugie (tylko z pierwszego jakoś nie mam fotki, ani chybi przez wytrzeszcz PMY :roll: )


No i przedstawiały ponownie dorosłych bohaterów w niezbyt doskonały sposób :P jego w stylu hirołsowskim, jej - w stylu dramalandowej heroiny co to ładna ale udaje brzydką, potrzebuje wskazówek jak się (nie) ubierać/malować itp. sprawy banalne - dla ciebie pewnie zbyt bzdurne ;) Od dawna wiemy, że potrzeba nam innej pożywki, nie ma co się nad tym rozwodzić tylko oglądać co komu pasuje :mrgreen: (ja od pewnego czasu boję się sięgać po dramy, które uważasz za najlepsze abym w połowie nie twierdziła, że są za długie i nudzę się ;) )

ad rem: Bodaj od 7. odc. zajęli się w królowej "poważniejszymi" sprawami jak porwania, zatrute strzały, opatrywanie ran w jaskini, klif, krzyżowanie panny nad bramą (bardzo mi się poprowadzenie tego motywu podobało :oklaski: ), więzienie, miecze itp.


powolne przygotowywanie się księcia do sięgnięcia po tron - m.in. w symbolicznym pościgu


- ja jestem w segukowym domu :cool: Emocjonalnie wszystko jest jasne, fabularnie klarowne, wizualnie piękne - tak trzymać do końca.

Absolutnie nie namawiam - po prostu dobrze się bawię obecnie :banan:

BeeMeR - Śro 26 Lip, 2017 09:15

Admete napisał/a:
wklejcie czasem jakiś link z ładną sceną, dobrze? ;) Taką sensowną na ten przykład ;)
Kiedy akurat z "sensem" u PMY mam problem - tj. jej brakiem reakcji.
Widziałaś noc poślubną? Pan się stara, a ona nawet go nie obejmie tylko leży jak kłoda :roll:
https://www.youtube.com/watch?v=pdu5wLQHsFA
Nic to, poza tym aspektem całuśnym w tej dramie (bo w Healerze było nieco inaczej ;) ale tu niewinność panny z dobrego domu obliguje, wiem ;) ) PMY jest ok.

Trzykrotka - Śro 26 Lip, 2017 09:47

Mmmm, od samego czytania już się cieszę na dalsze odcinki Królowej. Potrzebuję czegoś, czym mogłabym się przejąć, ale tak bez deprechy i łażenia do tyłu.
Admete - Śro 26 Lip, 2017 10:11

BeeMeR napisał/a:
sprawami jak porwania, zatrute strzały, opatrywanie ran w jaskini, klif, krzyżowanie panny nad bramą (bardzo mi się poprowadzenie tego motywu podobało :oklaski: ), więzienie, miecze itp.


No i tu już było o so chodzi na całego ;) Dla mnie te rzeczy były takimi królikami z kapelusza. Ni w pięć ni w dziewięć. obawiam się, że oczekiwałam nowoczesnie nakręconego historyka, a dostałam twórczość kampową ;) Jak u Luhrmanna ;)

Trzykrotka - Śro 26 Lip, 2017 10:36

Biblijne podejście "a myśmy się spodziewali" :lol: Na pewno po wakacjach będzie wiele seguków w twoim guście, Admete. A na razie coś dla BeeMer i - podejrzewam - dla mnie :banan:
Powiem wam, że moja radość jest spora, bo mam wreszcie komputer funkcjonujący w normalnym tempie. Gosia wzięła go w obroty i postawiła od nowa do ustawień fabrycznych. Co za ulga, kiedy nie trzeba zmagać się ze sprzętem :wink:

Agn - Śro 26 Lip, 2017 10:58

Brawo, Trzykrotko! No, to teraz można oglądać i w ogóle działać. :)
Ja się wieczoru nie mogę doczekać. I troszkę się martwię, bo dotychczasowi tłumacze deklarują, że nie mają licencji na CM. Mam nadzieję, że mimo to KTOŚ będzie robił angielskie literki...

Admete - Śro 26 Lip, 2017 11:35

Super, że komputer jest już sprawny.
Trzykrotka - Śro 26 Lip, 2017 11:51

Brawa należą się Gosi - ona ma niesamowitą smykałkę do komputerów :oklaski:
Agn napisał/a:
Ja się wieczoru nie mogę doczekać. I troszkę się martwię, bo dotychczasowi tłumacze deklarują, że nie mają licencji na CM. Mam nadzieję, że mimo to KTOŚ będzie robił angielskie literki...

No właśnie, ja też czytałam, że jeszcze nikt z oficjalnych dostawców nie wykupił licencji na Cryminal Minds. Może uznali, że w USA nikt nie będzie oglądał czegoś na licencji, skoro mieli oryginał? Ale nie martwmy się, w końcu, może z opóźnieniem, ale dostaniemy swoje.

Admete - Śro 26 Lip, 2017 11:57

Mam nadzieję, że będą literki. Ostatnio SF mnie rozpieścił, bo Netflix to pokazywał tego samego dnia, co w Korei. I można było oglądać od razu.
Agn - Śro 26 Lip, 2017 12:01

Właśnie trochę liczę na inne źródła. Zobaczymy. Podejrzewam, że drama z Junkim to akurat nie będzie jakoś zapomniana i ludzie ją przełożą. :trzyma_kciuki:
BeeMeR - Śro 26 Lip, 2017 13:59

Admete napisał/a:
w TPM kibicowałam emocjom pary i innych osób, a w Królowej nie mogę, bom nieustannie w trybie, ale o so chozi? ;)
W TPM byłam bardziej zaangażowana emocjonalnie, przyznaję :kwiatek: niemniej niektóre sceny mi się kojarzą (np. jak on w buciorach z Lidla włazi do infirmerii gdzie ona leży - a w TPM KSY w buciorach takichże samych właził coby ją porwać w dzień niedoszłego ślubu) tudzież panowie po powrocie z wygnania mają dużo wspólnego - nieco inną traumę ale to samo podejście "nie chcę mieć z nią nic wspólnego, ona jest po stronie zdrajcy" - inaczej rozegrane, ale coś w tym jest. Emocjonalnie jest tu wszystko klarowne, rzekłabym, że klasyczny układ dramowy, gdzie dwójka się kocha ale nie może jeszcze być razem (u mnie już niedługo będzie mogła ;) ), panny nadskakuje Druga, która mnie się osobiście kojarzy z gisaeng ze Scholara, ale znacznie bardziej podoba - jakby fakt uratowania czyjegoś życia łączył się z posiadaniem i własnością.
Co do króla to nie mam pewności, czy tu jest kwestia romansowa - dla siebie samej uważam że nie ;) - że to jest (wyjściowo, te kilka lat później) bardziej fakt współdzielenia wspomnień o zmarłym (w domniemaniu) bracie tudzież ona jest dla niego ważna, bo jako jedna z nielicznych albo i jedyna wierzy w niego, że może być naprawdę dobrym królem, a to największy dramat jego życia - że nawet ojciec w niego nie wierzył i kazał oddać władzę bratu. Inna sprawa, że wydaje mi się, że to właśnie ta jej wiara w ludzi ją zgubi - ufność że skoro nie zrobiło się nic złego to wszystko będzie dobrze, że winy można zmazać i spokojnie żyć dalej :mysle:
Zobaczymy czy mam rację :wink:

Do Luhrmana tu daleko, imho, ale ok ;)

To kissu mi się jak na razie najbardziej podoba - zdejmowanie kapelusza piękne :serduszkate:
https://www.youtube.com/watch?v=ifgpgxONe0c

*

Junkiego na pewno przełożą :mysle:

Admete - Śro 26 Lip, 2017 14:51

Tyle, ze w TPM wszystko miało jakiś sens, bo był czas na rozwój uczuć i wydarzeń. Tu jest szast-prast i królewicz wygnany, zabity, cokolwiek to było. Szast prast - król jako gwiazda pop. Szast-prast panna z królem w gospodzie itd. Oczywiście spotkali od razu brata. Potem panna się ni z gruszki ni z pietruszki w ginseang chce przemienić. Wszytko w ten deseń. Przy tej drugiej to już miałam :roll: Poza tym aktorka mi się źle kojarzy. Do Lurhmanna daleko, bo u niego więcej pomyślunku jest ;) W Królowej ma być efektownie i nowocześnie, no to jest. A że przy tym sens cierpi? To szczegół ;) Wszystkie te hocki klocki sprawiają, że na zaangażowanie ( moje ) twórcy nie mogą liczyć.
Trzykrotka - Śro 26 Lip, 2017 15:21

Admete, to naprawdę może być logiczne, tylko nie jest to twoja logika. Nie raz i nie dwa już o tym mówiłyśmy, że ty chciałabyś, żeby wszystko szło od punktu A do B i nie meandrowało po drodze, a męczą cię komplikacje uczuciowe, których nie rozumiesz. Dlatego wolisz kryminały i seriale prawnicze, które często gęsto nudzą BeeMer i mnie. Nie ma o co kruszyć kopii, po prostu nie jest to drama dla ciebie i już :kwiatek: Musisz poczekać na inny seguk, albo znaleźć jakiś stary. Co z Horse Doctor, swoją drogą? :mysle: Obejrzałyście go już z Aragonte?
Admete - Śro 26 Lip, 2017 15:26

Jestem przy 37 odcinku. Ale wybiorę już tylko sceny z głównym bohaterem, resztę przewinę :) Oglądam Falsify, drugi odcinek. Podoba mi się jak na razie. Mam jeden zarzut do Falsify - za dużo komediowych, nieco slapstickowych elementów. lepiej by było bez tego, z nieco subtelniejszym humorem.
Agn - Śro 26 Lip, 2017 16:12

Ja nie udaję, że cokolwiek oglądam z dram, bo tak czekam na CM. Wiem, monotematyczna jestem. :P Najwyżej mnie utopicie. :P
Admete - Śro 26 Lip, 2017 16:26

Rozumiem cię, bo po trzy razy oglądam każdy odcinek Secret Forest ;)
Agn - Śro 26 Lip, 2017 16:27

Wiem i strasznie mnie cieszy, że masz swoją dramę, która cię tak bardzo raduje. :)
Admete - Śro 26 Lip, 2017 17:04

Czekam też na CM i zmartwiłam się, że z napisami kłopot. Widziałam w wątku na soompi dużo zdjęć z pierwszego odcinka. Na YT na stronie tvN pewnie są fragmenty. A są jak najbardziej:

https://www.youtube.com/user/CJENMDRAMA/videos

Piosenka z filmu The Throne śpiewana przez CHSW:

https://www.youtube.com/watch?v=YZObeuc27iw



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group