To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Anaru - Śro 30 Wrz, 2015 21:56

Skończyłam całkiem Scholara, trochę w kuchni podgrzewając żarełko, trochę w pokoju zahaczając o Wspaniałe Stulecie (ale co tam :mrgreen: , najwyżej bym Stulecie przyciszyła i obejrzała początek na chomiku :rumieniec: ). Pięknie zakończyli historię Gwi (już dawno można było to zrobić, że tez nikt nie wpadł na to żeby go trochę poopalać, tyle się nakombinowali, a to takie proste było :roll: ), sprawiał zresztą wrażenie zmęczonego i poddanego swojemu losowi, a jakby w chwili śmierci wyzwolonego. Pięknie zagrane :oklaski:

Ślicznie wyglądała Yang Sun w końcowych scenach, bardzo fajnie, że rok później jednak odzyskała swojego księcia, który się wygrzebał jakoś z kazamatów, trochę to potrwało :-P . Bo odzyskała? Nie wydawało jej się chyba? Drzewo skojarzyło mi się z Generałem i jego panią doktor ;)

I tylko króla żal, bo pewnie jak to bajkowi kochankowie kochał li i jedynie raz, a przydałaby mu się jakaś nowa śliczna i ciepła królowa, która by uleczyła jego złamane serce, tamta była chyba zbyt poraniona i skrzywiona losem, który jej przypadł w udziale, żeby umieć naprawdę pokochać. Bo choć była na dobrej drodze, to miałam wrażenie, że i Gwi nie był jej do końca obojętny.

Reszta wieczorkiem, bo jeszcze sporo mi się ciśnie na klawiaturę ;)

BeeMeR - Śro 30 Wrz, 2015 21:59

Anaru napisał/a:
Reszta wieczorkiem, bo jeszcze sporo mi się ciśnie na klawiaturę ;)
Ciśnij, ciśnij w klawiaturę.

Ja oglądam finał Duszki i szalenie mi się nóż podoba :serduszkate:

Agn - Śro 30 Wrz, 2015 22:30

Anaru napisał/a:
I zastanawiam się czy zobaczyć potem Two Weeks czy może w miarę na bieżąco królująca na forum Duszkę z Trzykrotkowymi napisami. :wink:

Przy Duszce się odprężysz i będziesz jako-tako-po-japońsku na bieżąco z wątkiem. A TW zapewni ci moc wrażeń - akcja, pościgi, niesłuszne oskarżenia i ludzie-czyste-zło. Plus mnóstwo przyspieszających bicie serca scen (w tym Junki z dziewuszką - nie do opisania są razem :serce: ).
Anaru napisał/a:
Czy White Christmas to jest o tych uczniach zamkniętych w szkole, na zewnątrz śnieg, a w środku Pan Morderca? :mysle: I on tam grał takiego dziwnego introwertyka o elfiej urodzie? :mysle: To oglądałam. :mrgreen:

Taaaa, on tam grał Anioła (znaczy się taką mu dałyśmy ksywkę). Głównie go tam pamiętam z tego, że siedział gdzieś na wyżynach i słuchał muzyki.
Trzykrotka przełożyła też Valid love, które na pewno od niej dostałaś, może to? :)
Aragonte napisał/a:
Wilczka, ale to trochę z premedytacją - nie chcę, żeby mi się wszystkie dramy z Junkim skończyły :wink:

Przykro mi, ale jak wiesz, kiedy w końcu najadę na stolicę, to od Wilczka już się byle sianem nie wykręcisz. Ale w sumie cieszy mnie to - stawiać się nie będziesz przed obejrzeniem Junkiego w tak seksownej wersji, a ja sobie znów obejrzę jedną z ulubionych dram (oczywiście, że jest na mej magicznej liście). :mrgreen:
Anaru napisał/a:
chyba się wezmę za Duszkę, bo znając moje tempo zanim skończę to pewnie napisy będą do końca ;) . A nie ukrywam, że z dobrymi napisami to komfort jest nieporównywalny, a człowiek na starość się rozleniwia :rumieniec:

Zwłaszcza gdy przekład tak dobry. :serce2:
Anaru napisał/a:
Mam 20 minut do końca 20 odcinka i muszę przerwać :zalamka:

:rumieniec:
Anaru napisał/a:
Ślicznie wyglądała Yang Sun w końcowych scenach, bardzo fajnie, że rok później jednak odzyskała swojego księcia, który się wygrzebał jakoś z kazamatów, trochę to potrwało :-P . Bo odzyskała? Nie wydawało jej się chyba? Drzewo skojarzyło mi się z Generałem i jego panią doktor ;)

Bo to to samo drzewo. :D
Końcówka była śliczna i bajkowa. Oboje tam byli cudni i wreszcie mieli swój happy end. :) Nie, nic jej się nie wydawało. :)

Ja zaś jadę przez drugi odcinek D-Day. Chyba się wciągnęłam, pomimo tego medycznego bełkotu, który spawia, że nie lubię seriali medycznych (no, powiedzmy, że to jeden z powodów). Akcji sporo, właśnie ratują ludzi z poważnego wypadku z końca pierwszego odcinka. Ogląda się dobrze, Plaga gra świetnie, mamy dużo skłądników w tym daniu - i opowieść o dzielnych lekarzach, i skłóconą rodzinę, i akcję i w ogóle. Acz z tyłu głowy wciąż mi pika wiadomość: "To kiedy będzie to trzęsienie ziemi?"
Myślę, że niedługo się doczekam. :mrgreen:

Agn - Śro 30 Wrz, 2015 23:19

Aaaaaa!!! Jest! Jest trzęsienie ziemi!!! O rrrrrany, jaki czaaaaaad!!! :excited:
BeeMeR - Śro 30 Wrz, 2015 23:30

Agn napisał/a:
Aaaaaa!!! Jest! Jest trzęsienie ziemi!!! O rrrrrany, jaki czaaaaaad!!! :excited:
Powiadasz? Może powinna zerknąć? :mysle:

Ja właśnie po uszy utonęłam w lukrze finału Duszki :wink: - ale to wypowiem się szerzej jutro co mi się podoba a co nie.
Generalnie - drama przeurocza :serduszkate: :serce2:

Aragonte - Śro 30 Wrz, 2015 23:30

Agn, tajemniczo brzmi :wink:

Wróciłam jednak wcześnie z pracy (tzn. przed 22.00), więc może dokończę korektę 13. odcinka Duszki :mysle:

Edit: oglądam i mimo współczucia dla cierpiącego Szefa nie mogę się nie wyszczerzyć do ekranu, kiedy on mówi do Bong Sun: Jaki znowu duch? Coś takiego, jak te letnie dramy
o duchach w telewizji?
:mrgreen: :mrgreen: :lol:

Agn - Czw 01 Paź, 2015 08:51

BeeMeR napisał/a:
Powiadasz? Może powinna zerknąć?

Ty pewnie powiesz, że kamienie były tekturowe, a walące się dźwigi z gumy, ale ja jestem ślepa i głucha na takie detale i zwyczajnie tego nie zauważę choćby nie wiem co.
Tylko wszystko zaczęło się walić... i nastąpił koniec odcinka. No nie, tak się nie robi! :cry2:
Aragonte napisał/a:
Agn, tajemniczo brzmi

Tajemniczo? Eee tam, spoileruję jak gupia, ale że to pierwsze dwa odcinki, to mogę. Potem będę siedziała cicho (jeśli mi się to uda :twisted: ).
Aragonte napisał/a:
Jaki znowu duch? Coś takiego, jak te letnie dramy
o duchach w telewizji?

:lol: Będę sobie przegryzała pełnego akcji (mniemam) D-Daya rozkoszną Duszką.

Śniadanko już waćpanny jadły? :)


Zbieram się. Dziś ważny dzień. *idzie prasować krawat*

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 09:48

Agn napisał/a:
Ty pewnie powiesz, że kamienie były tekturowe, a walące się dźwigi z gumy, ale ja jestem ślepa i głucha na takie detale i zwyczajnie tego nie zauważę choćby nie wiem co.
Trudno, żeby używali prawdziwych :cool:
Zresztą ja lubię gumowe/tekturowe/styropianowe złomowiska :mrgreen:

Oj tak, Duszka jest rozkoszną dramą :love_shower:

Szalenie mi się podoba jako całość i poszczególne elementy:
- romans Duszka-Szef-Myszka :serce2:
- rozwój postaci, zwłaszcza Duszki i Myszki :oklaski:
- aktorzy wszyscy, szczególnie policjant :oklaski: , kierownik, mamuśka i główni,
- cudna chemia między głównymi, dialogowa, przekomarzająca się i dotykowa,
- wyraźna słabość głównego aktora do głównej aktorki :serduszkate: , widać jak często on jest na skraju parsknięcia śmiechem jak ona się przymila albo go obmacuje (tu to nie jestem pewna czy tylko o śmiech chodzi ;) ) - także w ich ostatniej scenie na dachu :lol: Zresztą bardzo fajnie, że on się wcale nie krył z tym, tylko mówił otwarcie, acz zapewne nieszczególnie podobało się to jego dziewczynie :P
- cameo SIG sympatyczne - doszłam do wniosku, że w aby pracować jako kierownik ani chybi trzeba być palantem ;)
jak się zaczął popisywać patelniami to się uśmiałam strasznie :rotfl:
- Cordon mi się podobał, to już pisałam - także i to jak potraktował-olał SIG :rotfl:
- brat i tata duszki byli bardzo udani :oklaski:
- pożegnanie Duszki wyszło ładnie - a może bardzo ładnie

Nie załapałam natomiast z kim się spotyka producent Lee :co_stracilam:
Rozumiem, że powinnam gościa pamiętać i rozpoznać? :mysle:

No to teraz zrzędy:
Spoiler:

Zupełnie nie rozumiem potrzeby wprowadzenia studiów za granicą i dwuletniej rozłąki (prócz konieczności wypełnienia czymś połowy odcinka) - nie jest to konieczność fabularna, spokojnie mogło od razu być im zielono, on ja mógł uczyć przecież też acz dyplomu jej nie da ;)
A już zwłaszcza do gotowania koreańskich potraw Koreańczykom w barze studia zagraniczne nie są potrzebne do niczego :roll: - co innego gdyby chciała pracować w kuchni np. włoskiej - ok, niech studiuje. Co innego również, gdyby on w tym czasie szedł do woja a nie schnął i tęsknił bezproduktywnie.
Kolejna sprawa - ona wróciła właściwie jako inna osoba - pewna siebie, elegancka - i wszystko ok, ale to już nie jest ta Myszka, w której się zakochał Szef. Niby - pokochał Myszkę, pokochał Duszkę to i tą nową odmianę tej samej dziewczyny pokocha bez większego problemu. ;) ale układ ich sił i relacji został zaburzony. On już nie jest mentorem-chwalipiętą, ona nie patrzy w niego jak w tęczę - trochę to ujemnie wpłynie na jego niepewną stronę - ale z drugiej strony czas by i on dorósł do pewności siebie, nie tylko udawanej.

No i prześliczna była scena pożegnania - zwłaszcza ten moment, gdy on twierdził, że "nie, wcale nie płacze". Wzruszyłam się nawet lekko :serduszkate:
Takiego chłopa zostawiać to zgroza, wrr :nudelkula1_zolta:


Druga sprawa - objawienie policjanta - niepotrzebne. Rozumiem, że demon zniknął (czemu tego nie pokazali wyraźniej w poprzednim odcinku :wsciekla: ) i skołowany słaby człowiek siedzi gdzieś pod kluczem i dochodzi do siebie - i co, będą go tak utrzymywać w ciepełku do końca życia? :roll: I jeszcze z wizytami kochającej żony. Hm... Nie przemawia do mnie takie zakończenie jego wątku :roll:



Acha, podobało mi się też to, że to Szef zdecydował o D-Day ;) W sumie ona też dała wyraźny sygnał ;) Czyli pewnie decyzję podjęli oboje i prawidłowo. :serce2:

W każdym razie drama jest cudna i bardzo polecam :love_shower:

Aragonte - Czw 01 Paź, 2015 10:07

BeeMeR, a jak ci się podobała scena konkursu i nerwówka Szefa? :lol:
Zarzuty miałam w sumie podobne :wink:
Ale i tak uwielbiam tę dramę :serduszkate:

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 10:09

Cytat:
BeeMeR, a jak ci się podobała scena konkursu i nerwówka Szefa? :lol:
Och, szalenie :rotfl: I nóż mi się podobał, wspominałam :serce2:
I cudne reakcje chłopaków - wszelkie życzenia i gratulacje :rotfl:

Dopisałam drugie zastrzeżenia ;)

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 20:20

SWP 2

Co za wyjątkowo durnowata drama :frustracja: Przejrzenie odcinka zajęło mi wieczność, tak mi się nie chciało: heroina jest idiotką, jej przyjaciółka też się głupiutko zachowuje (aktorka cienko gra haha-komedię, zresztą tego nie ma jak dobrze zagrać), Morderca jest palantem, Siwon nadwornym błaznem i chyba chaebolem.Nie najlepiej znosi różową szminkę, wygłupia się w mocno przerysowany sposób, ale i tak jest iskierką urody i wdzięku w tym koszmarku.

Moi ulubieni bohaterowie podczas zebrania: Sama miałam ochotę robić tak, jak Morderca :zalamka:


Główni - gwoli przypomnienia:


I dramowe dziwadło, co to teatralnie podnosi grzywkę żeby coś lepiej zobaczyć :zalamka: :


I powód, dla którego ciągle jeszcze nie posłałam dramy w diabły:



Admete - Czw 01 Paź, 2015 20:32

Mrs Cop się skończyło. Będę tęsknić za bohaterami - bardzo sympatyczne postacie zagrane przez dobrych i bardzo dobrych aktorów. W tym serialu liczyła się praca zespołowa i fabułę poprowadzono tak jak lubię - sprawy kryminalne przeplecione życiem osobistym bohaterów. Zostałam fanką pani odtwarzającej główną rolę - rewelacyjna jest. A para młodych - policjantka i pn policjant - przeuroczy. Ich wątek był taką wisienką na torcie. Takie ładne kissu mieli na koniec:

https://www.youtube.com/w...2&v=N7csiPkirso

Zasadniczo mogłabym mieć drugi sezon. Sporo jeszcze zostało do opowiedzenia.

Trzykrotka - Czw 01 Paź, 2015 22:17

BeeMeR napisał/a:
SWP 2

Co za wyjątkowo durnowata drama :frustracja:

I tak pewnie nie dotrwasz do końca, ale na pociechę powiem, że odcinek 2 był najgorszy. 3 i 4 już odbijały od dna, choć dramie daleko jeszcze było do poziomu choćby przyjemnego oglądadełka. Widziałam w 5, którą zaraz obejrzę, że Siwon już spotkał się z Drugą na dłuższej pogawędce, z czego wyniknęła ta oto pozycja

... oraz, że żeby pomóc Pierwszej porwał Mordercę w objęcia

... i że, co najważniejsze, mieli długą scenę, w której z Pierwszą siedzą w ulicznym namiocie z soju, jedzą i spokojnie rozmawiają, bez wrzasków i wygłupów. A Morderca przygląda się im z samochodu.

Mrs Cop już się skończyła? Rany, czas biegnie stanowczo za szybko. Ciekawe, co teraz wchodzi w to miejsce.

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 22:24

Trzykrotka napisał/a:
I tak pewnie nie dotrwasz do końca
No nie wiem, bo ja jestem szalenie uparta (vide Hyde&Jekyll) acz wybiórcza i przewijam wszystko prócz Siwona i Mordercy, zwłaszcza heroinę.

Wzięłam się wreszcie za zaległy hicior - AGD :mrgreen:
Mam jeszcze dwa inne zaległe hiciory w planie na ten rok :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 01 Paź, 2015 22:29

BeeMeR napisał/a:


Wzięłam się wreszcie za zaległy hicior - AGD :mrgreen:

Smarkaty Kim Woo Bin, kolega YongHwy z zespołu i "najpiękniejszy Koreańczyk" - ciekawam twoich wrażeń. Pamiętam, że się świetnie bawiłam, choć nie bez ale pod koniec.

BeeMeR napisał/a:
Mam jeszcze dwa inne zaległe hiciory w planie na ten rok :mrgreen:

Które? :excited:

Agn - Czw 01 Paź, 2015 22:29

BeeMeR napisał/a:
Oj tak, Duszka jest rozkoszną dramą

Wiem. Właśnie podziwiam 9ty odcinek. Słodkie jest, że zaraz po porządnym kisu Szef przeszedł do wyznań i generalnie nie czają się po kątach jak dzieciaki, tylko zaczynają tworzyć parę.
Aczkolwiek tu Duszka nie wyczuwa kompletnie sprawy. Łazi za nim jak szczeniak, non stop nadaje, głośna jest jak zaraza i pcha się do niego z łapami, a on się od niej najzwyczajniej w świecie opędza. Duszka ma pecha, że jej mężczyzna z ikrą ma silny kręgosłup moralny i twarde zasady, dla niej to niezdobyta twierdza. Trochę nieżyciowe, by facet przeganiał dziewczynę, która ciągnie go do łóżka, ale w gruncie rzeczy pasuje to do Szefa. I w zasadzie podoba mi się, że jest taki i nie bzyka wszystkiego co nosi spódnicę i nie spieprza na drzewo. Ale też i męcząca jest ta Duszka straszliwie. Gada, gada, gada. I to jeszcze takim wysokim tonem i szybko - rrrrany, to jest nie do wytrzymania. Wydaje mi się, że to są te chwile, kiedy Szef tęskni za Bong Soo, cichą, spokojną, nieśmiałą wprost do przesady, ale idealną dla niego - skromną i delikatną. Duszka to wulkan. To interesujące na początku, ale potem może dać nieźle w kość.
Ech, faflunię i faflunię.
Oglądam dalej.
BeeMeR napisał/a:
doszłam do wniosku, że w aby pracować jako kierownik ani chybi trzeba być palantem

A co dopiero mówić o kwalifikacjach na prezesa...
BeeMeR napisał/a:
Główni - gwoli przypomnienia:

Dlaczego Siwon straszy tę panią?
BeeMeR napisał/a:
I dramowe dziwadło, co to teatralnie podnosi grzywkę żeby coś lepiej zobaczyć :

Tak jak bym skądś ją znała. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
I powód, dla którego ciągle jeszcze nie posłałam dramy w diabły:

Dobrze, że masz zwyczaj przypominania o takich drobiazgach i można się naoglądać do syta. :mrgreen:
Admete napisał/a:
Ich wątek był taką wisienką na torcie. Takie ładne kissu mieli na koniec:

Bardzo pięknie sfilmowane.
I jakie ten facet ma ładne rzęsy!!!

Agn - Czw 01 Paź, 2015 22:33

BeeMeR napisał/a:
Wzięłam się wreszcie za zaległy hicior - AGD

WOOOOOWWWW!!! Domagam się relacji!!! :excited:
Trzykrotka napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
Mam jeszcze dwa inne zaległe hiciory w planie na ten rok :mrgreen:

Które? :excited:

Właśnie? Które??? :)

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 22:33

Trzykrotka napisał/a:
Które? :excited:
Coffe Prince i Miseang.

Agn napisał/a:
Trochę nieżyciowe, by facet przeganiał dziewczynę, która ciągnie go do łóżka,
Niekoniecznie, niektórzy wolą zdobywać niż paść zdobyczą. On mam wrażenie przeczekiwał fazy maniakalne (do czasu jak się uspokoiła).
Agn - Czw 01 Paź, 2015 22:40

BeeMeR napisał/a:
On mam wrażenie przeczekiwał fazy maniakalne (do czasu jak się uspokoiła).

I w sumie wcale mu się nie dziwię. Duszka by go zamęczyła na śmierć, nie rozumiejąc, że to że ona nie ma czasu, to nie znaczy, że on zadziała jak Neandertalczyk.

BeeMeR - Czw 01 Paź, 2015 22:50

skąd ja znam policjanta? :mysle:

Agn - Czw 01 Paź, 2015 23:01

Pojęcia nie mam...

(Sous chef właśnie się zrobił nieznośny, bo nikt się przed nim nie pokłonił i nie wręczył mu drogiego prezentu urodzinowego. Denerwujący dupek, no! :P )

Aragonte - Czw 01 Paź, 2015 23:37

BeeMeR napisał/a:
Wzięłam się wreszcie za zaległy hicior - AGD :mrgreen:

A wiesz co, może ci potowarzyszę - od dawna się zbieram, żeby to w końcu obejrzeć.
Na razie panowie mi się mylą, tzn. nie bardzo wiem, z czym którego kojarzyć :-P ale sam początek był fajny. Zobaczę, jakie będę miała wrażenia po pierwszym odcinku.

Agn - Czw 01 Paź, 2015 23:40

Och, to we dwie komentujcie. Proszę! Obiecuję... erm... co by wam tu obiecać, byleście pisały ładnie wrażenia? O, nie będę was zawalać spamem!
:mrgreen:

Aragonte - Czw 01 Paź, 2015 23:48

A proszę bardzo, Agn, ale w zamian ty fafluń, ile wlezie np. o Duszce :-P I nawet nie groź, że przestaniesz wrzucać różne piękne fotki!

Na razie jestem przy akcji z prującą się sukienką :lol: :zalamka: Najpierw uznałam, że to przegięte, ale potem przypomniałam sobie opowiadanie koleżanki, jak to jej kumpela wysiadła z autobusu w zwiewnej indyjskiej spódnicy, drzwi autobusu przytrzasnęły jej rąbek tejże kiecki... i została bez spódnicy, kiedy autobus odjechał :-P więc w sumie kto wie? Może i sprucie połowy kiecki nie jest takie nierealne (tak wiem, piszę o dramie :-P ). Gdyby na mnie to padło, na pewno nie miałabym tak ślicznej haleczki pod spodem, obawiam się :-P

Ta dziewczyna od kiecki wydaje mi się sympatyczna. Jej koleżanka za to - koszmarna, chociaż widziałam ją w jednej scenie. Panów muszę sobie jeszcze dokładniej obejrzeć :wink:

Agn - Czw 01 Paź, 2015 23:52

Aragonte napisał/a:
Najpierw uznałam, że to przegięte

Mnie się podobała ta akcja. Na swój sposób była romantyczna (za tropem po nitce do kobiety z marzeń), a potem komiczna... no i seksowna (jak jej ładnie biodra owiązał :serce: ).
Włóczka się jeszcze przyda, ale siedzę cicho i nie drażnię publiki.
Aragonte napisał/a:
Jej koleżanka koszmarna

Chyba ją wyparłam z pamięci, bo nie pamiętam żadnej koleżanki. :mysle:
Aragonte napisał/a:
A proszę bardzo, Agn, ale w zamian ty fafluń, ile wlezie np. o Duszce

A o D-Dayu będę mogła? I o Hwajung? I Last? *wie, że jest zachłanna i bezczelna*



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group