Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
BeeMeR - Wto 15 Cze, 2010 21:09
Na moje kulawe oko jeśli to Stetson to jest Premium Stallion
coś z górnego rządka
http://www.stetsonhat.com....php?prod_id=38
Admete - Wto 15 Cze, 2010 21:14
Niezłe macie oko do kapeluszy
Anonymous - Wto 15 Cze, 2010 21:42
Beemerku, to niemoziwe, bo Premium ma mocno zakrzywione do gory brzegi ronda, a u Raylana rondo bylo bardzo proste i stosunkowo wysokie dno. Nawet myslalam poczatkowo, ze to ta wersja kanadyjska, ale chyba jednak nie...
Alicja - Wto 15 Cze, 2010 21:56
nieważne jaki kapelusz - ważne kto pod nim
Ava, Winona, ktokolwiek - one są tylko dodatkiem. Mnie wystarczy , że Raylan uśmiechnie się jedną stroną ust Jeszcze jakas pioseneczka, banjo i jak pisze Admete, Crowderowie - nie ma mnie wieczorem.
oni są prawie jak Lucky Luck i bracia Daltonowie
Anonymous - Wto 15 Cze, 2010 22:03
Caitriona - Wto 15 Cze, 2010 22:16
| Alicja napisał/a: | | nieważne jaki kapelusz - ważne kto pod nim |
Ja tam wymiękłam, za dużo tych kapeluszowych odmian Ważne, że Ratlanowi w nim dobrze.
Pomimo ze uwielbiam ten kapelusz, to "Hatless" jest jednym z moich ulubionych odcinków. Biedak był bez niego kompletnie zagubiony.
BeeMeR - Wto 15 Cze, 2010 22:26
Jednakowoż jak dla mnie wygląda tak samo - pasek jest i podłużne wgłębienie u góry - ale ja się nie znam na męskiej modzie kapeluszowej
Anonymous - Wto 15 Cze, 2010 22:45
kat zagiecia ronda ma olbrzymie znaczenie, bo wyznacza gatunek i typ (razem z materialem szerokoscia ronda, dna, kata "dolinki" na srodku oraz czym jest przewiazane - to sa podstawowe rzeczy wyznaczajace typ kapelusza).
Kiedys na Discovery ogladalam program o kowbojskich kapeluszach. Ponad godzine wykazywania jak wielkie znaczenie dla prestizu mezczyzny ma rodzaj kapelusza i kąt zagiecia ronda Jak sie okazuje - nawet ten sam typ kapelusza w odmianie australijskiej jest inny niz w amerykanskiej, czy kanadyjskiej, ze o znaczeniu kata zagiecia ronda nie wspomne.
Nadal sie nie upieram, bo nie jestem ekspertem, ale Premium wyklucza dla mnie zagiecie ronda.
'
Totez mowie, ze ja zwracam uwage na rożne pierdoly, a Justfield ma ich pod dostatkiem
Caitriona - Śro 16 Cze, 2010 00:01
Kurczę, ja sobie nawet nie zdawałam sprawy ile jest odmian takiego kowbojskiego kapelusza.
Swoją drogą, chciałabym móc choć raz założyć taki prawdziwy kapelusz
Anonymous - Śro 16 Cze, 2010 01:13
A to tylko Stetson Podobno dla takich gosci jak Raylan, kapelusz jest niczym druzyna pilkarska dla Wlocha, czy Hiszpana - wybiera jeden i trzyma sie go do konca zycia (czesto upodobania co do typu i rodzaju dziedziczy po ojcu ).
Chociaz trzeba przyznac, ze Raylan dosc czesto go sciaga jak na kowboja
Admete - Śro 16 Cze, 2010 07:40
No wiesz, on sobie to kowbojstwo wymyslił
BeeMeR - Śro 16 Cze, 2010 09:27
Abstrahując od kapelusza, bo dla mnie tak naprawdę nie ma większego znaczenia (żeby nie napisać żadnego ) jaki to jest typ, chciałam zauważyć że pasuje do Rylana i to najważniejsze
a tu kilka fotek przystojnego kowboja o wdzięcznym przegięciu bioder ,
uroczym kapeluszu
uroczych minach
w dodatku dwóch kobietach krążących w kółko - (jak można obie bohaterki zrobić blondynkami o średnio krótkich, falowanych włosach )
oraz ciekawemu wsparciu i pięknych okolicznościach przyrody
Admete - Śro 16 Cze, 2010 14:13
| Cytat: | | Abstrahując od kapelusza, bo dla mnie tak naprawdę nie ma większego znaczenia (żeby nie napisać żadnego ) |
Kapelusz jest bardzo wazny
BeeMeR - Śro 16 Cze, 2010 14:14
ale są znacznie ważniejsze sprawy
Admete - Śro 16 Cze, 2010 14:16
| BeeMeR napisał/a: | ale są znacznie ważniejsze sprawy
|
Owszem są, ale ja się odnoszę do wykreowanego przez serial świata fikcyjnego. W prawdziwym życiu żaden serial nie jest ważny, ale jak się czymś bawię, to się bawię
BeeMeR - Śro 16 Cze, 2010 14:31
Ja nie mówię o realnym świecie, tylko właśnie fikcyjnym: dla mnie ważniejsze od kapelusza i jego nazwy jest to, że mnie ten cały świat zainteresował
Admete - Śro 16 Cze, 2010 14:35
Mnie ten świat intresuje i kapelusz jest ważny w tym świecie jako element stylu bohatera, więc i poniekąd dla mnie w momencie oglądania tego fikcyjnego świata. Szukanie nazwy kapelusza traktuję jako zabawę Może dziewczyny w końcu trafią Na tej samej zasadzie była kiedyś dyskusja o telefonie Deana
Anonymous - Śro 16 Cze, 2010 14:44
Przy wiekszosci seriali zwracam uwage na rozne duperele (kapelusz, marka telefonu itd), bo de facto juz chyba zaden serial nie jest w stanie mnie calkowicie zaskoczyc, czy porwac bez reszty swoja fabula. Seriali o kowbojach/szeryfach/lowcach nagrod ogladalam kilkanascie, na tym tle Justfield sie specjalnie nie wybija. Natomiast pana w kapelutku widuje sie dosyc rzadko - szczegolnie, gdy pan jest niezwykle smakowity, a sam kapelusz dodaje mu pikanterii.
Anonymous - Czw 17 Cze, 2010 20:53
Gdy w TV leciała Ally McBeal byłam chyba za mała, zeby oglądać, teraz na fali serialów prawniczych postanowiłam nadrobić... i oglądam jak na razie pierwszy sezon i mieszane uczucia mam. Bo z jednej strony podoba mi sie ,momentami zabawne, ale z drugiej.... za mało tego prawniczego świata, sali sądowej rozpraw.... ale wyobraźnia głównej bohaterki mnie rozwala....
Admete - Czw 17 Cze, 2010 20:56
Nie dałam rady tego oglądac. Za dużo życia osobistego bohaterów i za dużo udziwnień.
praedzio - Czw 17 Cze, 2010 21:25
Początek był niezły. Parę rzeczy z tego serialu już jest kultowych i przeniosłam je do swojego życia prywatnego.
Anonymous - Czw 17 Cze, 2010 21:27
Ja chyba zmęczę pierwszą serię i wezmę się za inny serial... ma ktoś coś do polecenia...?
Chciałam oglądać "Orły z Bostonu" ale dziś zapomniałąm a na necie nie ma
Mój serialowy nałóg mnie ciśnie....
A Ally chyba nie zagrzeje długo miejsca u mnie...
Anonymous - Czw 17 Cze, 2010 22:45
Uwielbialam Ally, chociaz nie ogladalam od poczatku. Mialam psiapsiole, ktora nie tylko fizycznie byla podobna do Calisty, ale tez podobny sposob bycia - kilka osob zupelnie od siebie niezaleznie nazywalo ja Ania McBeal
Ale pod koniec rzeczywiscie juz wszystko bylo zbyt udziwnione.
Wydaje mi sie, ze ten serial chwycil nie dlatego, ze byl serialem o prawnikach, ale dlatego, ze byl serialem o zyciu ludzi, ktorzy pracowali w kancelarii adwokackiej - a to zasadnicza roznica. Tutaj chodzilo wlasnie o to, aby pokazach ich zycie, a ze 80% czasu poswiecaja pracy, to i taki procent filmu odbywal sie na sali sadowej lub w kancelarii. I chyba stac caly sukces filmu.
A ja ogladalam dla Gila Bellowsa, na ktorego juz wczesniej milo bylo popatrzec. Cala pozniejsza sprawa z farbowanymi wlosami, seksistowskimi haslami i panienkami byla calkiem ciekawym dodatkiem, chociaz juz wowczas czuc bylo zmeczenie serialowe...
Anonymous - Czw 17 Cze, 2010 22:48
Ja zdecydowanie wolę Grega Germanna z tymi Fiszyzmami, niezorientowaniem i oderwaniem. Bawi mnie
asiek - Nie 27 Cze, 2010 13:05
Mnie ostatnio pochłonął Spartacus: blood andn sand... O serialu sporo napisała Spin...
http://forum.northandsout...4157.htm#264157
Wprawdzie film jest brutalny i pełno w nim wulgaryzmów, ale przy tym ciekawy i intrygujący. Główny bohater niczego sobie, a do tego ma seksowny głos.
|
|
|