To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Śro 02 Lip, 2014 22:18

praedzio napisał/a:
Agn, książkę kupiłam po przecenie w jakimś hipermarkecie, Realu bodajże. Skoro tania była i w dodatku ze świata fantasy, to wzięłam. Nie sądziłam, że wezmę taki zakalec. :lol: Zdarza się najlepszym. :mrgreen:

No cóż, też nie czytam Dostojewskiego każdego dnia. ;)
praedzio napisał/a:
Doskonałym komentarzem niech będzie komiks Agaty Matraś:


:rotfl:

Anaru - Śro 02 Lip, 2014 22:58

Agn napisał/a:
No cóż, też nie czytam Dostojewskiego każdego dnia. :wink:

Zostawiasz go sobie na weekendy i zaległe dni wolne? :lol:

Komiks idealny :rotfl:

Agn - Czw 03 Lip, 2014 18:25

Cytat:
Zostawiasz go sobie na weekendy i zaległe dni wolne? :lol:

Tia, niedziele i święta. :P

Aragonte - Śro 09 Lip, 2014 16:07

Miałam się już sama osobiście poznęcać nad Ferrinem, ale coś nie mogę się za niego zabrać, za to wpadła mi w łapki paruczęściowa analiza, której kawałek przeczytałam z przyjemnością :mrgreen:

Enjoy!

http://mlaasik.eu/wordpre...k-gra-o-ferrin/
http://mlaasik.eu/wordpre...gra-o-ferrin-2/
http://mlaasik.eu/wordpre...gra-o-ferrin-3/

Aragonte - Pią 11 Lip, 2014 19:17

Dla odmiany nie Michalak - recenzja Greya autorstwa Królowej Matki. Czytam i się chichram :lol:
http://polaherbaciane.blo...zeboj_7199.html

Admete - Pią 11 Lip, 2014 19:57

Dobra ta recenzja :)
Anaru - Pią 11 Lip, 2014 19:58

Jeszcze nie zdążyłam przejrzeć oferty, ale wygląda na to, że wpasowana w nasz temat :mrgreen:

One naprawdę istnieją! 20 najgłupszych i najdziwniejszych książek świata
http://ksiazki.wp.pl/gid,...ta,galeria.html

Agn - Pią 11 Lip, 2014 20:03

Lo matko... niektore naprawde sa nie do ogarniecia. :lol:
Aragonte - Pią 11 Lip, 2014 21:32

Admete napisał/a:
Dobra ta recenzja :)

O tak, Królowa Matka naprawdę fajnie pisze :)

Trzykrotka - Pią 18 Lip, 2014 21:46

Aragonte napisał/a:
Dla odmiany nie Michalak - recenzja Greya autorstwa Królowej Matki. Czytam i się chichram :lol:
http://polaherbaciane.blo...zeboj_7199.html


Wiecie... ja się przeraziłam tą Michalak. W życiu niczego tej pani nie czytałam. Kawalątka zrecenzowane w Przyczajonej logice dały mi pogląd na mizerię samego jej stylu, sposobu formowania wypowiedzi - a la nędzny arlekin - naprawdę nędzny. Ale kiedy doszła do tego otoczka, cała ta hucpa z autopromocją - ręce mi opadły. Infantylność, ale powiązana z agresywnym tupetem i - co tu dużo mówić - głupotą działań jest załamująca - przy świadomości, jak szacowne wydawnictwo promuje tę panią.
Nie tknę jej powieści nawet końcem kija.
Za to wdzięcznam za namiar na Królową Matkę - nieźle się dziś uśmiałam przy jej blogu.

Agn - Pią 18 Lip, 2014 21:48

Trzykrotka napisał/a:
przy świadomości, jak szacowne wydawnictwo promuje tę panią.

I to jedna z największych zgroz, jakie mnie ogarniają. To wydają Literackie i Znak. :?

Ja dziś nie o Greyu ani nawet nie o Autorkasi...
Dotarły do mnie takie 2 książki i poczułam usilną potrzebę podzielenia się tym z wami.
Pierwsza pozycja:
Superfacet nie istnieje: http://www.matras.pl/supe...-co-z-tego.html
Pseudopsychologiczny bełkot a'la porady na podryw z Bravo Girl.
I najprawdziwszy hicior!
Spotkania fanek z One Direction: http://www.matras.pl/spot...ola-swiata.html
Nie skomentuję tego. Niech się pogrąża samo. :lol:
Mamy z kolegą z pracy pomysł, że w tym wydawnictwie istnieje konkurs, choć nie jesteśmy do końca pewni, na czym polega.
Wersja pierwsza: kto znajdzie największy chłam do wydania.
Wersja druga: zakłady wysokiego ryzyka, kiedy ktoś im w końcu powie, żeby przestali. Obstawiam, że będzie to jakaś organizacja chroniąca środowisko, bo żeby wywalać tyle papieru na takie szambo, to trzeba mieć trociny w głowie. :?

Aragonte - Pią 18 Lip, 2014 22:14

Agn, co chcesz - toż to Amber, klasa sama w sobie :-P

Trzykrotka napisał/a:
Za to wdzięcznam za namiar na Królową Matkę - nieźle się dziś uśmiałam przy jej blogu.

Jeśli przeczytasz jej wpisy otagowane "Królowa Matka zdrowieje", to jest spore ryzyko, że się z kolei spłaczesz. Polecam naprawdę, mnie to poruszyło.
Ale przeważają lekkie wpisy o rodzinie, potomkach czterech i naprawdę fajne recenzje :)

A jeszcze w temacie Michalak - ona chyba traktuje pisanie jako rodzaj autoterapii (gorzej, że publikowanie tego utwierdza ją w wartości tejże tffurczości).
W ostatnim wpisie na jej blogu (link znalazłam na forum Niezatapialnej Armady, jak zwykle) jest fragment scenariusza, który zaczęła pisać, bohaterką jest - nie zgadniecie po prostu - "Kasia (pisarka, po czterdziestce, sympatyczna, postrzelona, energiczna)".
Nie analizuję w tej chwili wartości tego, co tam umieściła, ale autentycznie nie mogę zrozumieć tego, jak można w takim stopniu mieszać pisanie z życiem jako takim :shock:
No i czy ona zapomina, że jej blog nie jest ohasłowany i dostępny dla wybranych, tylko to wszystko hula w necie? :shock:

Agn - Pią 18 Lip, 2014 22:53

Wiem, ze Amber cieszy sie pewna renoma, ale i tak mnie to wciaz fascynuje.

A Autorkasia moim zdaniem nie jest swiadoma bardzo wielu rzeczy. Im wiecej czytam o tym, co wyprawia na polu tfu!rczosciowym oraz blogowym, tym bardziej jestem przekonana, ze nie ogarnia swiata.

Aragonte - Nie 20 Lip, 2014 10:13

Kolejny link z tekstem do przeczytania - warto rzucić okiem też na komentarze. O recenzentach i reakcji Obrażonego Autora:
http://piekielni.pl/60700

praedzio - Nie 20 Lip, 2014 10:37

Oj, oj. I śmieszno i straszno. ;) Pewne zachowania boleśnie są znajome. :roll:
Agn - Nie 20 Lip, 2014 11:50

Zastanawiam się, czy nie było tam żaluzji do Autorkasi. :P Bo jakoś tak... znajomo to wygląda. Ale i parę innych aŁtoreczek mogłoby tam odnaleźć siebie. :P

Edycja: Łaaaaa! Czytam komentarze - oczywiście, że Michalag! :lol:

Edycja 2: A nawet sobie wpisałam tę relację na żywo. I mam!
http://www.zombiesamurai....o-gra-o-ferrin/
:rotfl:

Admete - Nie 20 Lip, 2014 12:24

Cytat:
Użyj mocy! – nakazał.
- Jakiej mocy?! Nie jestem Lukę Skywalker!
- Jesteś Leczącą, nosisz Znak – powtórzył z uporem.
- Co ty bredzisz, człowieku?! Jaki znak?!
- Dwa czarne węże. Znak Leczącej.
- Gdzie? – Oczy dziewczyny zogromniały.
- Na czole.
- Naprawdę? – Zrobiła zeza, próbując dojrzeć ów Znak.

Nie wiem nawet jak to skomentować.


szczerze mówiąc ja też nie :rotfl:

Aragonte - Nie 20 Lip, 2014 13:20

Agn napisał/a:
Zastanawiam się, czy nie było tam żaluzji do Autorkasi. :P Bo jakoś tak... znajomo to wygląda.

Jaka tam żaluzja :mrgreen: wszystko proste i oczywiste :-P

Agn - Nie 20 Lip, 2014 14:47

Tia, komentarze wiele wyjaśniły.
A ja nie tylko Michalag podejrzewam o obronę pazurami własnych dzieU.

Admete - Nie 20 Lip, 2014 19:53

Czytam właśnie "Książki najgorsze" Barańczaka i stwierdzam, że grafomaństwo miało się za czasów komunizmu tak samo dobrze jak dziś, a może nawet lepiej, bo za wydanie książek płaciło państwo. A Barańczak ze smakiem wyłapuje fragmenty w stylu: "Miłość to także odpowiedzialność. Po prostu nie każdy potrafi zrobić to w pojedynkę." ;)
Aragonte - Nie 20 Lip, 2014 23:16

Admete napisał/a:
Czytam właśnie "Książki najgorsze" Barańczaka i stwierdzam, że grafomaństwo miało się za czasów komunizmu tak samo dobrze jak dziś, a może nawet lepiej, bo za wydanie książek płaciło państwo.

Ale było mniej wydawnictw i książek wydawano odpowiednio mniej. Owszem, badziewie się trafiało, ale mam wrażenie, że jednak był większy odsiew, no i mniej ludzi pisało.

Agn - Pon 21 Lip, 2014 11:30

Aragonte napisał/a:
no i mniej ludzi pisało.

Owszem. Choć też zapewne nie zawsze pisali ci, którzy akurat powinni.

Trzykrotka - Pon 21 Lip, 2014 13:45

Literacka sraczka, nie pisanie :roll: Póki nie było internetu, ałtoreczki wyżywały się tfurczo w pamiętniczkach, wkładały je do szufladki i szły spać, a teraz dzielą się skarbami umysłu ze światem.
Bez śladu żenady.

Anaru - Pon 21 Lip, 2014 14:04

Na dodatek niektóre nawet formalnie i odpłatnie :confused3:
praedzio - Pon 21 Lip, 2014 14:14

A ktoś to kupuje. ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group