Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Sofijufka - Wto 03 Kwi, 2012 17:48
Rupert najlepszy był tu:
http://www.youtube.com/watch?v=TplZD286_8c
Anonymous - Wto 03 Kwi, 2012 17:59
No tak, mloda dama jeszcze nas nie poznala w akcji, to i wyszlo, co wyszlo
Ja przyznaje, ze tez uwazam najnowsze Perswazje za calkowicie nieudane. No moze poza muzyka... Pewnie wlasnie to wplywa na moja ocene kapitana w tej wersji. Bo ogolem Rupert podoba mi sie jako mezczyzna bardziej niz Ciaran. Ale brak mu tej wojskowej reprezentacyjnosci, ktora posiada drugi. No i kwestia motylkow. W wersji rupertowej - jak na lekarstwo, wrecz czuje prawdziwe obrzydzenie w sceniue finalowej (odkad przy niej zwymiotowalam, unikam tej wersji jak cholera - pierwszy raz zwymiotowalam przy ogladaniu jakiegokolwiek filmu, ale ten slinotok Anny jest dla mnie obrzydliwy). W wersji ciaranowej leca stada motyli przy czytaniu listu i tych oczyskach, ktorymi rzuca spojrzenie...
Nadal nie zmienia to faktu, ze brzydka Jane to dobra Jane - nawet jesli blaka sie po szkockich wzgorzach
Anonymous - Wto 03 Kwi, 2012 18:03
Pamietam ten film i jak sie na nim usmialam
Admete - Wto 03 Kwi, 2012 18:08
Mnie się bardzo Rupert podobał w serialu Spooks.
Akaterine - Wto 03 Kwi, 2012 18:23
| Blair W. napisał/a: | | w austinwskich kreacjach |
| Blair W. napisał/a: | | Kpt. Austin wygląda jak Tobias Mezies (vide William Elliott Perswazje, 2007 BBC)! |
Widzę, że apel lady_kasiek nic nie dał, więc powtórzę: AutsEn, nie AustIn. To, że pisarka kiedyś sama zapisała swoje nazwisko jako Austin, i tak czynili jej jacyś znajomi, nie znaczy to, że my mamy ten błąd powtarzać .
Co do Wentwortha to im więcej oglądam wersję z 1995 roku (a co za tym idzie, im jestem starsza ), to tym bardziej Ciaran mi się podoba.
Anaru - Wto 03 Kwi, 2012 19:38
| AineNiRigani napisał/a: | | wrecz czuje prawdziwe obrzydzenie w sceniue finalowej (odkad przy niej zwymiotowalam, unikam tej wersji jak cholera - pierwszy raz zwymiotowalam przy ogladaniu jakiegokolwiek filmu, ale ten slinotok Anny jest dla mnie obrzydliwy) |
Chyba nie kojarzę wersji, chociaż coś chyba o tym tytule oglądałam.
Anonymous - Wto 03 Kwi, 2012 19:52
Chyba powtórki porobić musze w celach porównawczych. Bo tak mi się majaczy, że zdanie zmieniłam. Rupert jest zacnej urody młodzieńcem, ale nie widac po nim, że morze widział, raczej, ze w Oxfordzie ławki grzał i wiedzę łykał jak bocian żaby. Ciran jest marynarzem, cera wiatrem wysmagana, słońcem dotknięta. Widać, że to chłop co nie jeden huragan widział. A Rupert? Delikutaśny jak francuski piesek, jakby go większa fala pod pokład przegonić mogła...
A i absolutnie zacietrzewione nie jesteśmy. Spokojna kulturna dyskusja się toczy. Oj jakbyś zobaczyła, jak pierze się sypie, czego osobiście nie życzę Ci.
Blair W. - Wto 03 Kwi, 2012 21:19
A właściwie to ja się z Paniami zgadzam. wersja z 2007 roku jest dość nietrafiona jeśli chodzi o wile rzeczy, ale Rupert jest slodki.
Rupert, Dan Stevens, Colin Firth, cóż uwielbiam karmelki.
Austen, zawsze i wszędzie. wybaczcie mój akcent z Południa ;p.
PS
Jako debiutantka w Towarzystwie, nie mam zamiaru wzniecać kłótni. To było by bardzo nieeleganckie i nieprzyjemne, jeśli wiecie co mam na myśli a ufam, że tak.
Yvain - Wto 03 Kwi, 2012 22:16
| Blair W. napisał/a: | | Rupert, Dan Stevens, Colin Firth, cóż uwielbiam karmelki. |
Z tej trójki tylko Colin Firth jest mim ulubionym karmelkiem, choć niektórzy twierdzą, że ostatnio meczy dla mnie może tak sobie meczeć całą wieczność i dzień dłuzej
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 02:47
| Blair W. napisał/a: | | To było by bardzo nieeleganckie i nieprzyjemne, jeśli wiecie co mam na myśli a ufam, że tak. |
Iiii tam. Kiedys forum mialo nazwe Salon prawdziwych dam, ale ogolnie rzecz biorac wyszlo, ze za malo tutaj dam, wiec konwenansami sie nie przejmuj. I tak wiekszosc z nas ma je w nosie. Tudziez w inkszych, rownie ciemnych i przepastno-aferogennych czesciach ciala.
| Mag113 napisał/a: | co innego, gdyby jednym z kapitanów Wentworthów był na ten przykład niejaki Benedict C. Oo, to by się działo..... |
Czy ja wiem? Wielbicielki Benka gromadza sie w innym watku i raczej w innych kregach tematycznych (mimo wszystko). Z drugiej strony, on jednak pieknie sie trzyma - w sensie postawy. Zawsze wyprostowany, bez garba - jakby lata spedzil w wojsku. Sadze, ze moglby byc niezgorszym kapitanem. Poza tym, to naprawde dobry aktor, wiec i z ta rola pewnie by sobie poradzil.
Ale zawsze wychodzilam z zalozenia, ze nie ma sensu oceniac gdybania. Dopoki nie zatrudnia go przy kolejnych Perswazjach (a w sumie poki co, mialby spore szanse ), pozostaje tryb niemal przypuszczajacy.
| Mag113 napisał/a: | | niejaki Benedict C. (...) Ciarana H. i Amandę R., |
Zabrzmialo jak cytat z kroniki kryminalnej...
Admete - Śro 04 Kwi, 2012 08:29
Ja sobie chętnie przypomnę Perswazje z Amanda i Ciaranem. Ta ekranizacja jest wierna ksiązce, a przy tym wszystkim jakaś taka realistyczna w szczegółach. Przede wszystkim jednak jest prawdziwa emocjonalnie.
Sofijufka - Śro 04 Kwi, 2012 09:33
ja się wprost rozpływam ilekroć kapitan wyciaga do Anny wielka łapę w irchowej rękawicy... Z taką troską i uczuciem...
Admete - Śro 04 Kwi, 2012 12:40
Lubię Perswazje i lubię Mansfield Park. Długo nie mogłam się przekonać do Emmy.
milenaj - Śro 04 Kwi, 2012 13:33
A ja "Emmę" właśnie niedawno przeczytałam i naprawdę mi sie podobała. ale "Perswazje" też bardzo lubię.
Trzykrotka - Śro 04 Kwi, 2012 14:11
| Mag113 napisał/a: |
I po prostu lubię postać Ann. |
Ja też, najbardziej z bohaterek austenowskich. Czuję z nią silne pokrewieństwo duchowe . Perswazje są cudownie melancholijne i przesycone łagodną rezygnacją, wycofaniem się z oczekiwania i spodziewania się po życiu jeszcze czegokolwiek, bez buntu. Z miłosiernym happy endem, jakby w nagrodę za tę łagodność bohaterki. Może dlatego żadna z dotychczasowych aktorek mnie nie zachwyciła. Amanda Root była o niebo lepiej dobrana i poprowadzona, ale jednak - imo - idealna ekranizacja Perswazji jeszcze na nas czeka.
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 14:16
Zawsze mowilam, ze Perswazje sa moja ulubiona powiescia Ale bardzo lubie rowniez Opaactwo. Glownie przez lekkosc i sympatie do glownej bohaterki. Co jest o tyle dziwne, ze w zasadzie nie lubie glupiutkich bohaterek. Kiedys nawet byla dosc goraca dyskusja i wyszlo, ze wiekszosc z nas lubi Katarzyne, chociaz inteligencja i madroscia nie grzeszy, a inteligentna i wyksztalcona Emma drazni i wkurza.
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 16:45
To u mnie "Perswazje" i "Rozważna i romantyczna"(przecie wiecie dlaczego)
Ania Aga - Śro 04 Kwi, 2012 18:38
Anna jest kobietą dojrzałą, łatwiej mi się z nią utożsamić niż z pozostałymi bohaterkami Austen. Jest inteligenta, ale nie przemądrzała jak Emma. Anna potrafi się znaleźć w każdych warunkach, dobrze się czuje u państwa Musgrove, jak i w ubogim domku Harvillów. Nie obraża ludzi jak jej siostry szczycące się swoim pochodzeniem. W "Perswazjach" podoba mi się tworzenie przez Austen różnorodnych światów - Kellynch Hall Elliotów, dom Mary, dwór Musgrovów. Tworzą rodzinę, ale w zasadzie jedynym łącznikiem między nimi jest Anna. W pewnym momencie zabrakło jej determinacji w walce o siebie, ale właściwie co mogła zrobić? Postąpić wbrew sobie i zgodzić się na małżeństwo z rozsądku? Dla mnie najbardziej zapadającą w serce jest scena ,kiedy Mary opowiada o słowach kapitana na temat Anny. W tym momencie Anna traci złudzenia, wyobrażam sobie jak mocno musiało ją to zaboleć.
U Austen podoba mi się także to, że nie ma bohateróww idealnych, pojawiają się i podli ludzie - kuzyn Eliot.
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 22:13
| lady_kasiek napisał/a: | To u mnie "Perswazje" i "Rozważna i romantyczna"(przecie wiecie dlaczego) |
Naprawde? No tos mnie zaskoczyla, noremalnie
Blair W. - Czw 05 Kwi, 2012 16:54
Ja zdecydowanie najbardziej lubię perswazje. Wydawało mi się dość długo, że Duma i uprzedzenie,to moja ulubiona powieść, ale jednak łatwiej utożsamić się z Anną, pełną rezygnacji i pogodzenia z losem i z tym, że nie spodka już księcia z bajki, bo taki karmelek jak Wentworth, nie trafia się dwa razy. Ma ona inny rodzaj rozsądku niż Eleonora Dashwood - bardziej współczesny?
Yvain - Pią 06 Kwi, 2012 08:30
To szczera prawda znam takie przypadki, choć określenie "bardziej atrakcyjna" jest chyba prawdziwsze Zmienia się moda, fryzury, kanony urody, czasem to pomaga stać sie atrakcyjną
Ania Aga - Pią 06 Kwi, 2012 10:05
| Yvain napisał/a: | To szczera prawda znam takie przypadki, choć określenie "bardziej atrakcyjna" jest chyba prawdziwsze Zmienia się moda, fryzury, kanony urody, czasem to pomaga stać się atrakcyjną |
Współcześnie: makijaż, farbowanie włosów, strzyżenie włosów, przecież nie każda z nas ma z czego je zapuszczać, kobiety z marnymi włosami miały prze..., regulacja brwi (choć brwi wyskubywały kobiety i wcześniej), różnorodne fasony ubrań. Zdecydowanie mamy lepiej.
Wracając do "Perswazji" i ubrań Anny - jej rodzina miała ogromne długi i Anna na pewno ich nie powiększała nowymi strojami, stąd w filmowych "Perswazjach" 2007 wygląda nieatrakcyjnie, tak to sobie tłumaczę. W filmie z 1995 ma ładne sukienki, szczególnie białą koronkową.
Akaterine - Pią 06 Kwi, 2012 11:05
| Ania Aga napisał/a: | | Wracając do "Perswazji" i ubrań Anny - jej rodzina miała ogromne długi i Anna na pewno ich nie powiększała nowymi strojami, stąd w filmowych "Perswazjach" 2007 wygląda nieatrakcyjnie, tak to sobie tłumaczę. |
Ale to by oznaczało, że nawet gdy rodzina nie miała długów, Anne gustowała w płaszczykach i narzutkach a la worki po ziemniakach . A na dodatek była pozbawiona gustu, bo nie potrafiła odpowiednio dobrać do siebie poszczególnych elementów stroju ani dodatków, przez co wyglądała po prostu nieporządnie.
Trzykrotka - Pią 06 Kwi, 2012 15:29
I nawet po ślubie z ukochanym mężczyzną nie umyła włosów, ani nie rozluźniła nieco okropnego koczka.
Blair W. - Pią 06 Kwi, 2012 16:02
Ogólnie charakteryzator i kostiumograf ubierający Sally Hawkins powinni zostać złożeni w ofierze ku czci okropnie wrednego bóstwa, może być boga Oma.
No bo jak rany Panny Dashwood to majątkiem nie grzeszyły, Panny Bennet miały do zaoferowania tylko swoje wdzięki i żadna z nich nie ubierała się jak jeniec wojenny koreańskiego obozu pracy, z koszmarnymi loczkami na żel.
a w ostatniej scenie nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Rupert całuje ją z wewnętrznymi oporami. zapewne przez te nażelowane, niechlujne loczki. Bo może sama S.Hawkins...
http://www.dailymakeover....Jan_09_2009.jpg
Może w innej kreacji:
http://0.tqn.com/d/0movie...kins-photo2.jpg
Nie w innej, też nie ;
|
|
|