Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 15:39
| Aragonte napisał/a: | Wiesz, dawno nie oglądałam niczego pod wyszywanie bo nie wyszywam w sumie, nie mam czasu albo nastroju Takie chińskie BBF powinno byc w sam raz |
To bierz, a dziel się wrażeniami. Drama jest wciąż ongoing, ale już większość się pokazała.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 15:41
Trzykrotko, jeśli napocznę to chińskie cudo, to dam znac na pewno
| Admete napisał/a: | Aragonte - niestety nic więcej nie ma, założyłam, że chodzi o kogoś takiego jak marszałek sejmu. Wspomina o nim dziennikarka w kontekście jakiegoś prasowego dochodzenia.
|
Zobaczę w swoim czasie, jak ten marszałek wypadł w napisach do Life - akurat to jedna z nielicznych rzeczy, na których mogę się znac.
W piątym odcinku Romantic Doctor pojawiła się Zabójcza Ciężarówka. SPN mi się przypomniało, tam taka ciężarówka grasowała w jednym odcinku
BeeMeR - Wto 21 Sie, 2018 18:04
Trzykrotko- jak najbardziej popieram drugie podejście do dramy, acz nie jest pewne czy chwyci. Mnie się udało doskonale wyrzucić z pamięci skisłe mleko albo wydzieranie się panny i skupić się na pozytywach przez co nie mam trudności z polubieniem Trasha oraz Jung, jednocześnie Chillbong wydaje mi się wyidealizowany by był prawdziwy i dla odmiany najtrudniej mi polubić jego. Podobnie przymknęłam oko na wady Zgredka I jego pyskatej Smerfetki więc ich romans też do mnie trafia. Wiek aktorów ignoruję, zwłaszcza pewnego 18-latka. Rodzice są też uroczy na swój sposób
Admete - Wto 21 Sie, 2018 18:39
| Aragonte napisał/a: | | Zobaczę w swoim czasie, jak ten marszałek wypadł w napisach do Life |
To nie jest ważne dla akcji samej w sobie, wiesz, że ta scenarzystka dodaje różne szczegóły, żeby postacie były bardziej realistyczne. Wdzięczna będę za każdą sugestię Trochę jednak szybko robię te napisy, więc nie są dopieszczone, ale jak nie zrobię teraz, to w wrześniu będzie krucho. Co do prezesa, to jak ktoś słusznie zauważył - chyba zdaje sobie sprawę, że ma tarczę strzelniczą na plecach
Agn - Wto 21 Sie, 2018 19:32
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo mi się podoba alkohol (wizualnie) - spróbowałabym po 20 latach |
O! A czy ta żeńszeniowa nalewka nie pojawiła się też w AM88?
| Trzykrotka napisał/a: | | Muszę powiedzieć, że AM1994 widziana oczami BeeMer od razu inaczej wygląda |
Od dawna powtarzam, że najlepiej chyba opowiada dramy wraz z wizualizacją. Nie wiem, czy przypadkiem ostatnio nie wymyśliłam Oski typu "najlepsza drama oglądana oczami BeeMeR" czy jakoś tak.
| Aragonte napisał/a: | | W piątym odcinku Romantic Doctor pojawiła się Zabójcza Ciężarówka. SPN mi się przypomniało, tam taka ciężarówka grasowała w jednym odcinku |
W jakim sensie ciężarówka grasuje w RD?
Słonko nr 13...
Mam strasznie złe przeczucia...
Te sceny z Jaśkiem i ojcem...
Te ujęcia na mur i podkreślanie samotności tego bohatera...
Się strasznie boję, że to się skończy targnięciem na własne życie. On jest... hmm... jak to ująć? Ewidentnie coś czuje do swojej narzeczonej i choć czasem mówi do niej coś, co mi się nieszczególnie podoba, to jednak jakiś tam solidny zalążek uczuciowy jest. I też robi dla niej coś bardzo ważnego (w czym pomógł mu Samuraj dając przykład frenemy jak ta lala). Ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego, że go panna nie chce.
W swoim kraju czuje się dość obco, a jeszcze dopadają go stare grzeszki (służący wylewający mu kubeł zimnej wody na łeb choćby), w tym spada na niego wina za przewinienia ojca i dziadka w myśl zasady, że syn dziedziczy grzechy ojca. Ojciec chce go wcisnąć ministrowi pod czułe skrzydełka, minister pewnie będzie mu raił na siłę córkę - troszkę go traktują jak przedmiot. Jasiek przed dziadkiem Ae Shin kłamie, że jej nie cierpi, na co dziadek mówi mu, by to zniósł, bo on chce, by Ae Shin dostała się pod jego opiekę (mniejsza, czy ona faktycznie tej opieki potrzebuje) i by jej bronił. No cóż, idą nowe czasy, a tu Jaśkiem trochę zawiadują jak się każdemu podoba. Wciskają mu na łeb obowiązki, o które nie prosił, a jego 10-letni pobyt w Japonii sugeruje, że najchętniej by uciekł.
Kurczę, nie wiem, ale obawiam się, że powie "dosyć!" w najsmutniejszy możliwy sposób.
Coś czuję, że im dalej w las, tym bardziej będzie mi potrzebny kocyk i herbatka...
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 20:36
Weź ty mnie Agn nie strasz...
Po początku 2 odcinka widać, że tam wszystko kipi jak pod za szczelnie przyłożoną pokrywką, a tą pokrywką są właśnie ci straszni patriarchowie, do śmierci dzierżący władzę absolutną w rodzinach, chcący, żeby Joseon był taki jak za "ich czasów" i chyba zbyt wystraszeni, żeby wypuścić młodych spod skrzydeł. Po Jaśku widać było już smutek i takie jakby skulenie się w sobie od razu, kiedy się pokazał. On i dziadek są z kompletnie różnych światów, a dziadek władzy tak łatwo nie odpuści.
Podoba mi się natomiast postawa dziadka dziewczyny. Dotarło że haftowanie kwiatków na hanbokach przez resztę życia to dla niej śmierć i pozwolił jej się uczyć od fachowca nie od igły i tamborka, tylko od strzelania (To pan Choi na dodatek )
Idę oglądać dalej.
Alicja - Wto 21 Sie, 2018 20:46
| Trzykrotka napisał/a: | Admete, wielkie dzięki za Life Wszystko się zbiera i czeka na właściwy moment.
|
Właściwy moment jest teraz
Słodki Panie, 3 strony od wczoraj. Kto jest w stanie to przeczytać
Krótko: do seriali oglądanych dołączył już na dobre i na pewno Secret Forest. Mam ochotę napisać: nie przeszkadzać. Admete
Część tytułów przez was polecanych już oglądałam. Raczej te romansowe. Najpierw skończę Life, Secret forest, Masters Sun, Rojst, Strange Angel, Tannbach, Mr Sunshine trochę popracuję i nakarmię któreś dziecię , potem zastanowię się nad kolejnym tytułem
Admete - Wto 21 Sie, 2018 20:48
Signal koniecznie, Pied Piper też Misaeng.
| Alicja napisał/a: | Mam ochotę napisać: nie przeszkadzać. Admete
|
Napisz potem kilka słów o SF Kto już ten serial obejrzał, to obejrzał.
BeeMeR - Wto 21 Sie, 2018 20:55
| Agn napisał/a: | | A czy ta żeńszeniowa nalewka nie pojawiła się też w AM88? | Ależ owszem, tylko w wydaniu mini-żeń-szeń
Tu już kilka rzeczy się pokrywało tj. było wprowadzonych, ale inaczej - Wywiad z Wampirem, Starry Night, cośtam jeszcze.
Agn - Wto 21 Sie, 2018 21:03
| Trzykrotka napisał/a: | | Weź ty mnie Agn nie strasz... |
No co mam zostać ze swym strachem sama.
Z jednej strony są ci patriarchowie, co to chcą, by się nic nie zmieniło. Ale z drugiej strony jeśli się nic nie zmieni, to po ulicach będą się szwendać żołnierze z Japonii, którzy Joseon traktują jak wychodek, i Amerykanie - przy czym żołnierze amerykańscy są ukazani jednak w dość pozytywnym świetle - nie urządzają burd, nie szarpią kobietami, a w razie Niemca zaprowadzają porządek. Trochę tu jest o utracie tożsamości - joseoński samuraj, który w Joseonie będzie pogardzany, bo jest synem rzeźnika, a jako Japończyk rozstawia ludzi po kątach, amerykański Joseończyk, który jest wolny (może nie jako żołnierz, wiadomo, ale nie jest do niczego przymuszany), z którym chce rozmawiać król, a który w Joseonie był niewolnikiem, i do tego jeszcze Jaś, który wrócił do klatki, do swoich paskudnych rodziców i obowiązków wobec rodziny i porządku świata, który się wali. Zachód jak czołg przejeżdża po starym, by wprowadzić nowe i to też jest element utraty - w nowym świecie będzie nowa broń, nowe sztućce, nowy styl ubierania się, mężczyźni w krótkich włosach, kobiety prowadzące biznesy itp. itd.
| Trzykrotka napisał/a: | | Podoba mi się natomiast postawa dziadka dziewczyny. |
To ten sam dziadek, który i tak chce ją widzieć zamężną, bo tak się rodziny dogadały, bo mąż ma jej bronić. Aczkolwiek on ma w sobie rys ciepła i sprawia wrażenie, że chce dla swej wnuczki jak najlepiej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Idę oglądać dalej. |
Donoś o wrażeniach! Z przyjemnością czytam!
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 21:16
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | A czy ta żeńszeniowa nalewka nie pojawiła się też w AM88? | Ależ owszem, tylko w wydaniu mini-żeń-szeń |
Rany Julek, do dziś parskam śmiechem na samo wspomnienie tej nalewki z żeń-szenia, w której ta jedna żeńszeniowa chuda sierotka pływała
Podobało mi się ładne, skrótowe pokazanie szkolenia panny, ale naj-najbardziej - nocny rajd dwójki zamachowców po dachach. I ich późniejsze spotkanie oraz wymiana myśli i podejrzeń. Panna dała przepiękny pokaz pańskości, jakby jej nagle korona na głowie wyrosła. Nie ma to jak walnąć po łbie arystokracją, byle jak najbardziej z góry
Agn, co się dziadkowi dziwisz. Jedyny świat jaki znal to ten w którym rodzinę trzyma się za mordę, a panna nie opuszcza swego pokoiku najpierw w domu rodziców, potem męża. To cud boski, że pozwolił jej się szwendać po górach z myśliwym - ale tylko, żeby umiała się bronić, bo opcja z motylkami do dziadka jednak bardziej przemawia niż nocne snajperstwo.
Agn - Wto 21 Sie, 2018 21:29
Ja mu się nie dziwię - w jego przekonaniu taki jest porządek rzeczy i innego nie zna. I tak cud, że przemyślał sprawę, że krew nie woda i pozwolił Ae Shin na szkolenie ze strzelbą i bieganie po górach. Swoją szosą nabrała niezłej kondycji dzięki temu, bo wychuchana panienka siedząca całe życie na tyłku po górach za bardzo nie dawała rady biegać.
Warto wspomnieć, że rys z dzieciństwa jej mistrza też poznałaś w pierwszym odcinku.
| Trzykrotka napisał/a: | | nocny rajd dwójki zamachowców po dachach. I ich późniejsze spotkanie oraz wymiana myśli i |
Ach, od tego się zaczęło! I szalenie mi się podoba powolne tempo, w jakim ta dwójka zaczęła ze sobą normalnie rozmawiać, wybadała, czy ma do czynienia z wrogiem czy sprzymierzeńcem, a potem coraz bardziej zacieśniała więzi.
A ja coś czuję, że któreś z nich będzie musiało teraz z ukrycia strzelić do drugiego. Obstawiam, że ona do niego, bo ją już w dramie postrzelono.
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 22:02
Właśnie stawiła się na przesłuchanie w konsulacie amerykańskim i oboje, bez większego krygowania się, sprawdzili, czy to oczy drugiego widzieli tamtej nocy. Bardzo pierwsza klasa W ogóle podoba mi się to, jak oboje się prezentują temu światu. Ona to joseońska przyzwoita agassi z dobrego domu, która kiedy trzeba używa swojej pańskości jak broni. On cudownie lawiruje pomiędzy kulturami, językami, obnosząc koreańską twarz i zachodnie ciuchy, zwodząc wszystkich i ugrywając wszystko na tym efekcie obcości i zaskoczenia. Oboje mają nieruchome twarze, ale bardzo wyraziste, pełne życia oczy - pięknie, to lubię.
Pasikonik miał cudowne wejście, panna Hina także. Pamiętam ją głównie jako doktor Oh Marię z Gap Donga. Tutaj bardziej mi się podoba. Nacykałam pełno zdjęć, tylko nie mam żadnego hostingu - doradźcie coś, proszę
Wnętrza, ulice, detale, ich mnogość - cudo, widać, że budżet miała ta drama kosmiczny. PPL filiżanek zauważyłam, a jakże - tłuczony spodeczek został dość wyraźnie pokazany, a potem Eugene dziwował się modelowi filiżanki. Ale tyle zniesę, grunt, że Subwaya nie wcisną.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 22:55
Trzykrotko, ja ostatnio korzystałam z tego, podlinkowanego bodajże przez Admete:
https://imgbb.com/
A co do AM94 i Chilbonga - dla mnie on nie jest idealny Miły chłopak, sympatyczny, ale chyba nie jakoś przesadnie inteligentny, w każdym razie nauka za bardzo mu nie szła Świetny jest w tym, co trenuje, czyli w baseballu (i pewnie innych sportach). A ujmuje mnie w tym bohaterze przede wszystkim jego samotnośc, oceniana też z perspektywy całej dramy (przewiniętej nieco, owszem ). Najbardziej mnie rozwala fakt, że jego mamusia ani razu się z nim nie spotkała, tj. ani razu tego nie pokazano A pozostali członkowie bandy mieli (chyba wszyscy) nakreślone wyraźnie tło i pokazane rodziny, na ogół ciepłe, kochające. Chilbong - nie, on był ciągle sam (nawet do Japonii go wysłano na parę odcinków i prawie zniknął z dramy, pewnie scenarzyści nie mieli pomysłu, co jeszcze można zrobic z tym nieszczęsnym wątkiem okołomężowskim ). Mam wrażenie, że dlatego tak lgnął do tej gromadki z pensjonatu.
A co do Trasha - ja mam dysonans poznawczy związany z jego przyszłym zawodem. Niech on sobie będzie wykładowcą uniwersyteckim, maklerem, strażakiem, policjantem, w sumie obojętnie kim, ale nie lekarzem Ja bym do takiego lekarza niechluja w życiu nie poszła Tak, tak, na pewno w szpitalu starannie myje ręce po wyjściu z kibelka (w domu to niekoniecznie, jak wynikało z jednego z dialogów ) i nie wyciera się dywanikiem łazienkowym, ale nie potrafię odpędzic myśli, że ten zamysł scenarzystki dotyczący wyboru kierunku jego studiów jest chybiony Coś mi nie gra w koncepcji tej postaci. Nie w związku z Na Jung, tylko w konstrukcji postaci jako takiej. Uwiera mnie.
Ale okej, może mam ostatnio czepialski nastrój
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 23:27
| Agn napisał/a: | | W jakim sensie ciężarówka grasuje w RD? |
No grasuje - zmiotła z jezdni bodajże siedmiu rowerzystów, bo kierowca przysnął.
Sorki, zażartowałam z tą nawiedzoną ciężarówką, bo w pierwszym odcinku też to ona była sprężyną akcji
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 23:36
Nie mogłam sobie przypomnieć tej ciężarówki - ale już pamiętam Okropny widok kiedy zmiatała z drogi peleton. No i potem te historie w szpitalu Będzie jeszcze odcinek o nawiedzonej autostradzie i hekatombie ofiar dwóch pijanych gowniarzy. Sceny szukania poszkodowanych naprawdę przypominały mi któryś film Lyncha.
Po daniu zasadniczym, a treściwym ze Słoneczka poprawiłam odcinkiem Gosposia (ale się dziewczyny wpakowały w kłopoty, Rudzielec i to małe jęczące stworzenie, Dong A ) i mogę już
Masz piękny duecik na avku, Aragonte
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 23:43
| Trzykrotka napisał/a: | | Masz piękny duecik na avku, Aragonte |
Prawda? Postanowiłam ponosic trochę Kima na avku, zasługuje na to Tzn. obaj zasługują, prokurator Seo też (a tak go nie znosiłam podczas oglądania za pierwszym razem przez pół dramy )
I wracam do ofiar nawiedzonej ciężarówki, czyli do szóstego odcinka Romantic Doctor.
Tak się zastanawiałam dzisiaj w autobusie, oglądając jakieś MV z Hwayugi, czy Alicji spodobałby się uri Son Oh Gong
Może i tak, jeśli spodoba jej się Masters Sun, a więc styl sióstr Hong. BTW może ja w końcu to MS obejrzę
Edit: no proszę, młody doktor stał się obiektem cichej adoracji jednej z pacjentek z erki A teraz, kiedy jego konkurent z dawnego szpitala (syn dyrektora) znajdzie się znowu pod bokiem, wszystko pewnie zacznie się zagęszczac
Edit: podobała mi się scena ze spaniem na biurku Nie pokazali niestety, kto się ocknął pierwszy i czy pani była oburzona faktem, że ktoś ją we śnie trzymał ze rękę, a także bardzo ładnie, intensywnie patrzył
W sumie to skoro niczego nie pokazano, to raczej pan nie przysnął, tylko napatrzył się, ile się dało ("Jak się napatrzę, to tak nienawidzę..." ), i po cichu się wymknął
Edit: a na początku siódmego odcinka rozśmieszył mnie przemarsz oddelegowanych do szpitala pielęgniarek w strojach przypominających pidżamki w wisienki
BTW naprawdę pielęgniarki zachowują się w tej dramie rozsądniej od lekarzy, ich mam ochotę co chwilę pacac po głowie czymś ciężkim
Młody, jak widzę, dalej konsekwentnie startuje do pani doktor i proponuje randkowanie
A dalej, jak widzę, rysuje się zarys wątku kryminalnego
Przypomniał mi się odcinek (podwójny chyba) z bombą w Grey's Anatomy
Bawię się świetnie, żeby było jasne
Admete - Śro 22 Sie, 2018 06:18
| Aragonte napisał/a: | Bawię się świetnie, żeby było jasne |
A to fajnie, cieszę się 10 odcinka Life jeszcze nie widziałam, ale atmosfera się zagęszcza. Zaczynam mieć różne obawy o poszczególne postacie i ich losy - jak w SF
Aragonte - Śro 22 Sie, 2018 06:58
Obejrzałam 10. odcinek RDTK i może pójdę spac
Admete - Śro 22 Sie, 2018 07:25
Całą noc nie spałaś?
Trzykrotka - Śro 22 Sie, 2018 08:16
A ja jej jeszcze poranne smsy wysyłam
BeeMeR - Śro 22 Sie, 2018 08:48
Aragnte - ja zastrzeżenia do Trasha całkiem rozumiem, tylko nie są dla mnie takim problemem - ja jego niechlujstwo traktuję jak młodzieńczy syf, z którego się wyrasta (tak, wiem, że niektórzy nie wyrastają ale tej opcji nie uznaję ), a on mieszkając wcześniej z bratem miał taki kawalerski syf. Dopiero od roku mieszka w pensjonacie więc dopiero niedawno zaczął się uczyć porządku i ogłady. Jak mówiłam - ulubionym moim bohaterem nie będzie, ale mam dużą dozę wyrozumiałości. Tu w jego przypadku jest też ciekawy myk - w domu jest maknae, a w pensjonacie hyungiem.
Odnośnie idealizowania Chillbonga to chodziło mi o to, że wszyscy mają wyraźnie nakreślone wady i słabostki tylko nie on, a nie umiem się nim zachwycać ani współczuć - jeden raz była sytuacji z mamą, która nadała nieco głębi tej postaci, ale teraz jest jakby jednowymiarowa. Przynajmniej ja to tak widzę.
W każdym razie obejrzałam odc. 11 - trochę na śpiąco, w nieco gorszych warunkach niż zazwyczaj - ale nie to był powód dla którego uważam, że odcinek jest sporo słabszy niż poprzednie. Dłużył mi się nieco - choć zaczął się interesująco wypunktowaniem oznak, że jej podoba się on: 1. wodzi za nim wzrokiem, 2. cośtam, 3. upina włosy odsłaniając kark - i mamy to od razu zobrazowane przez rodziców oraz nową parę, która na swą trzymiesięcznicę ubrała identyczne podkoszulki i wreszcie ogłosiła niedowierzającemu światu, że się spotyka powodując reakcję "ale jak to wy? Przecież się ciągle kłócicie?" - a jeszcze niedawno niektóre niedowiarki obstawiały że będą parą.
Trash wyznał, że też lubi NaJung, ale oczywiście nie jej (ta wiadomość do niej trafiła, to nie w ten sposób w jaki powinna. ) tylko dwóm innym panom, którzy go przycisnęli do muru twierdząc, że brak reakcji na jej uprzednie wyznanie nie jest miłą sprawą i wypadałoby się określić wte albo wewte Tu padł jakiś z tyłka wzięty powód że ich rodzice się przyjaźnią i więź ta jest głęboka więc nie może tak po prostu umawiać się z nią ale zaiste nie rozumiem w czym problem
A teraz Trash się na dodatek wyprowadza do brata, co to właśnie został wypuszczony z woja i znika z pensjonatu.
jego pokój (a najchętniej miejsce w sercu panny) zajmuje Chillbong, który dotychczas był "dochodzącym sympatykiem pensjonatu a nie pełnoprawnym lokatorem.
No i teraz zaczynam rozumieć wkurz Aragonte na przedłużanie, niepotrzebne przeciąganie i przestoje w akcji głównej, acz mam nadzieję że inne wątki utrzymają moją uwagę bo nie samym romansem AM1994 stoi
Trzykrotka - Śro 22 Sie, 2018 09:24
| Aragonte napisał/a: |
Tak się zastanawiałam dzisiaj w autobusie, oglądając jakieś MV z Hwayugi, czy Alicji spodobałby się uri Son Oh Gong
Może i tak, jeśli spodoba jej się Masters Sun, a więc styl sióstr Hong. BTW może ja w końcu to MS obejrzę
|
A propos uri Son Oh Gong, to popatrzcie na zwykłą reklamę strojów zimowych. Jak ten LSG wygląda....
https://seunggissi.tumblr.com/post/177253751858
Natomiast Bogusiowi przerobionemu na dziewczynkę mówimy twarde "nie."
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/177251497722/k-stars-park-bo-gum-tngt-fw-2018
I na koniec serduszko od Pięknookiego i jego gibkich rąk
https://fyleejoongi.tumblr.com/post/177262403875/jgsmile-actorjg-모닝하트야-actorjg
Aragonte - Śro 22 Sie, 2018 11:20
| Trzykrotka napisał/a: | :shock: A ja jej jeszcze poranne smsy wysyłam |
Spoko, zawsze mam wyciszony telefon, możecie wysyłac do woli
Nasz Małpa wygląda obłędnie w tej reklamie
Pozostałe obejrzę trochę później, tzn. chciałabym chociaż kawy się napic
Trzykrotka - Śro 22 Sie, 2018 11:39
| Aragonte napisał/a: | Nasz Małpa wygląda obłędnie w tej reklamie |
Żeby w nowej dramie tak wyglądał
Patrzę sobie na zdjęcia Pasikonika z Romantic Doctor i nadziwić się nie mogę, ile on gra ciekawych ról, jak dobrzeje gra i jak mi się zmienia jego ogląd. Może przez Gu Family Book, gdzie miał nieciekawą postać, nigdy za nim nie przepadałam, ale teraz to co innego. Lubię, kiedy z aktorami idzie mi w tę stronę, a nie w kierunku nie-lubienia.
Po gifach z nim i Jaśkiem z (chyba) ostatniego odcinka Słonka Tumblr już orzekł: bohater Jaśka jest bi! Fakt, głaskał tego Samuraja dość dwuznacznie
|
|
|