To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Szafran - Sob 27 Maj, 2017 17:12

milenaj napisał/a:


Wczoraj byłam na "Piratach" i to z kolei bolało mniej niż myślałam. :)


Ta, czwartą część odpuściłam, ale teraz poszłam, bo chciałam się odmóżdżyć przy piątku. Co prawda krzty świeżości w tym nie ma, ale pośmiać się można.
Niemniej wywaliłabym w montażu ze 20 min i przy kilku przefajnowanych i przepakowanych efektami scenach już się wyłączałam. A cameo McCartneya trochę nie wiem, po co tam było.

Agn - Sob 27 Maj, 2017 22:01

Vaiana: Skarb oceanu [2016]

Cudna bajka o córce wodza, która wyrusza w podróż przez ocean, by ratować swój lud. I w sumie świat, bo wszystko wymiera.
Piękna animacja (strasznie mi się podobały np. włosy bohaterów - bajki robią wielkie kroki naprzód), prześliczne widoki, ładnie śpiewają, ładna akcja bez przynudzania i oczywiście trochę humoru. I nie ma wątku romantycznego, co w niczym nie przeszkadza, a byłby niepotrzebny. Plus mamy tu silną bohaterkę, co mi bardzo odpowiada. I trochę maoryskich wstawek (Maui tańczący hakę przed lawicznym potworem :lol: ).
Bardzo polecam. :)

Szafran - Sob 27 Maj, 2017 22:40

Włosy bohaterów miały osobnych animatorów:D Wypatrzyłam to z wielką uciechą na liście płac:D
Admete - Nie 28 Maj, 2017 06:33

Dwa razy ten film widziałam i chyba jeszcze kiedyś obejrzę.
Deanariell - Nie 28 Maj, 2017 10:01

Admete napisał/a:
Dwa razy ten film widziałam i chyba jeszcze kiedyś obejrzę.

To ja już trzy razy i wiele powtórek we fragmentach. :-P A piosenki Młoda nadal mi w kółko śpiewa - zwłaszcza "Drobnostkę". ;) Osobiście bardzo lubię tę, którą śpiewa Maleńczuk, czyli "Błyszczeć". :)
Nie wiem czy widziałyście taki bonusowy filmik "Moana (Vaiana): Gone fishing (Na ryby)"? :mysle: Niespełna trzy minuty, ale śmieszny: https://www.cda.pl/video/13673758e

milenaj - Nie 28 Maj, 2017 10:10

To może obejrzę jakąś animację od lat kilku wreszcie. :)

"Dirthy Dancing"... Co by tu napisać.

Ogólnie nie bardzo mimo wszystko rozumiem sens tego filmu, bo historia praktycznie ta sama, w tych samych latach, tyle że z nowymi aktorami i trochę odświeżona. No głównych aktorów, to nikt nie zastąpi. Nie da rady.
Piosenka "She's like the wind" i sam początek autentycznie siłą woli przetrwałam. ;)

Ale... dopisano kilka wątków, całkiem trafnie.
Niektóre piosenki w nowych aranżacjach są świetne. Sceny taneczne też dają radę.

I jest coś, co scenarzyści pisząc, chyba czytali mi w myślach. Dopisano epilog. Dokładnie tak jak to nieraz myślałam. :)

Agn - Nie 28 Maj, 2017 12:34

milenaj napisał/a:
To może obejrzę jakąś animację od lat kilku wreszcie.

Vaianę szczerze polecam. :)
milenaj napisał/a:
I jest coś, co scenarzyści pisząc, chyba czytali mi w myślach. Dopisano epilog. Dokładnie tak jak to nieraz myślałam.

Poproszę o streszczenie owego epilogu, bo na pewno filmu nie będę oglądała.

milenaj - Nie 28 Maj, 2017 12:46

Agn,

Spoiler:
No ja nigdy nie traktowałam samego zakończenia "Dirthy Dancing" jako happy endu. No wiem kończyło się super, ale w rzeczywistości jakie to miało szanse jako związek. Nie miało.
W filmie Frances pisze książkę. Dirthy Dancing natomiast jest potem przedstawieniem. I to jest jakby ten film, który wcześniej dostaliśmy, chyba można tak to zrozumieć. A w rzeczywistości Johnny zostaje choreografem, a ona idzie swoją drogą. Ma męża, dziecko, a tamte wakacje to tylko etap w życiu.
No i jest bardziej rozwinięta historia jej rodziców, co też mi się podobało.

Ogólnie film nie jest zły, tylko nie ci aktorzy. ;)



Agn - Nie 28 Maj, 2017 13:00

Jak dla mnie
Spoiler:
to też nie był happy end, bo raczej jako wstęp do dalszego życia. Ale taniec końcowy mają razem (podobnie zresztą było w Dirty dancing 2: Havana nights, tylko tam było powiedziane wprost, że się rozstają, ale są pewni, że jeszcze się kiedyś zobaczą). Chyba nie potrzebowałam takiego dopowiedzenia w filmie. :)

Admete - Nie 28 Maj, 2017 13:03

Co do oryginalnego Dirty Dancing, to nigdy nie myślałam o tym, że bohaterowie byli razem. To była historia dorastania dla Baby i uzyskiwania szacunku ze strony Johnny'ego.
milenaj - Nie 28 Maj, 2017 13:06

Ja też do końca nie, bo dla mnie to też jest jasne.

Ale są osoby, które traktują to jak happy end i nie jak historię o dorastaniu i zmianach jednak.

Zresztą ja tak trochę mam z takimi filmami. "Pretty woman" nie oglądam nigdy do końca, ;-p

Agn - Nie 28 Maj, 2017 15:56

Jakby co - Zootopia też fajna. Obejrzałam sobie. :)
Deanariell - Nie 28 Maj, 2017 20:45

milenaj napisał/a:
Zresztą ja tak trochę mam z takimi filmami. "Pretty woman" nie oglądam nigdy do końca

Podobno w oryginalnej wersji reżyserskiej bohaterka miała na końcu umrzeć z przedawkowania narkotyków. :twisted: Ja już chyba jednak wolę tę bajkową wersję "Kopciuszka" dla dorosłych. :-P

Agn - Nie 28 Maj, 2017 20:52

Deanariell napisał/a:
Podobno w oryginalnej wersji reżyserskiej bohaterka miała na końcu umrzeć z przedawkowania narkotyków.

Idealne zwieńczenie komedii romantycznej. :roll:
Pamiętam, że kiedyś nawet książkę Pretty woman przeczytałam.


Obejrzałam sobie to kwadransowe spotkanie po latach z bohaterami Love actually. Było to bardzo miłe spotkanie, nie ukrywam. Ale!
- Julliet (czyli Keira) strasznie źle wyglądała :/
- ile w Anglii trwa kadencja premiera?!!! :shock:
- szkoda, że nie było Colina
- przykra była historia menedżera Billy'ego Macka :(
- nie było też Alana i Emmy, ale to wiadomo, dlaczego
- że też obok Liama Neesona nie siedziała Claudia Schiffer! ;)

Wielkim plusem jest dla mnie Sarah - kiedy usłyszałam dzwonek telefonu zmartwiałam. Zwłaszcza, że odebrała go tak samo... a potem jak pokazano, kto jest po drugiej stronie linii. Mniam! Strasznie się cieszę, że ta bohaterka jest szczęśliwa. I że wyrwała takie ciacho. :mrgreen:

trifle - Pon 29 Maj, 2017 00:19

To ten film trwa tylko 15 minut? Czy to jakiś trailer długaśny?
Agn - Pon 29 Maj, 2017 06:04

Bo to chyba pod jakieś wydarzenie chrytatywne, to nie był nawet film w kinach, też tylko w tv puszczali. Sama zresztą zobacz: https://www.youtube.com/watch?v=--oXHLZU6UE&
Aragonte - Pon 29 Maj, 2017 09:54

Deanariell napisał/a:
Admete napisał/a:
Dwa razy ten film widziałam i chyba jeszcze kiedyś obejrzę.

To ja już trzy razy i wiele powtórek we fragmentach. :-P A piosenki Młoda nadal mi w kółko śpiewa - zwłaszcza "Drobnostkę". ;) Osobiście bardzo lubię tę, którą śpiewa Maleńczuk, czyli "Błyszczeć". :)
Nie wiem czy widziałyście taki bonusowy filmik "Moana (Vaiana): Gone fishing (Na ryby)"? :mysle: Niespełna trzy minuty, ale śmieszny: https://www.cda.pl/video/13673758e

To ten filmik z dodatków na DVD? Obejrzałam po zakupie Vaianę po angielsku, ale do dodatków jeszcze się nie dobrałam.
Cieszę się, że Młodej się Vaiana spodobała :D tzn. wiem, że najbardziej lubi Mauiego :mrgreen:

trifle - Pon 29 Maj, 2017 18:52

Agn napisał/a:
Bo to chyba pod jakieś wydarzenie chrytatywne, to nie był nawet film w kinach, też tylko w tv puszczali. Sama zresztą zobacz: https://www.youtube.com/watch?v=--oXHLZU6UE&


Mnie to się też fajnie oglądało :D Szkoda, że to nie cały film... Bill Nighy najlepszy!!

Deanariell - Pon 29 Maj, 2017 21:31

Aragonte napisał/a:
tzn. wiem, że najbardziej lubi Mauiego

:lol: Taaaa... Ona ma skomplikowana "relację" z tą postacią - długo uparcie twierdziła, że go nie lubi i uznaje za "wroga", a przypadkowo jej ukochaną piosenką jest "Drobnostka". :-P Dziwne z niej dziecko czasami. :lol:

BeeMeR - Pon 29 Maj, 2017 22:05

Adaś też najbardziej lubi Mauiego ;)
Deanariell - Pon 29 Maj, 2017 22:10

Też lubię Mauiego. ;) Zabawny jest. :mrgreen:
Barbarella - Wto 13 Cze, 2017 22:21

"Jestem mordercą". Akcja filmu dzieje się na Śląsku/Zagłębiu. Jest oparta na prawdziwych wydarzeniach z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W Zagłębiu grasował seryjny zabójca kobiet, nazwany "wampirem z Zagłębia". Milicjanci nie potrafili wpaść na jego ślad. Aż do momentu kiedy okazało się, że jego kolejną ofiarą był bratanica Edwarda Gierka. Wtedy ściganie zabójcy stało się sprawą państwową. Nowym szefem grupy dochodzeniowej został Janusz Jasiński młody porucznik milicji. Stara się zrobić wszystko, by wykorzystać życiową szansę i złapać seryjnego mordercę. Morderca został złapany i... Nie jest takie oczywiste, że to właśnie on jest "wampirem".
Dużym atutem filmu jest doskonałe aktorstwo. Grają mało znani aktorzy. Z gwiazd występują
A. Kulesza, A. Jakubik i P. Adamczyk.
Mnie się szczególni podobała Kulesza. Zagrała zwykłą, śląską babę z marginesu mówiącą gwarą. :serce: :serce: :serce:

Admete - Śro 14 Cze, 2017 06:55

Obejrzałabym kiedyś.
Trzykrotka - Śro 14 Cze, 2017 09:36

Kulesza to kawał aktorki, wszystko zagra :serce2:
Oglądam czasami nowy kanał. Ten film ciekawie wygląda. Jest teraz nowy kanał tv, crime and investigation (?) i tam swój program o polskich sprawach kryminalnych ma Michał Fajbusiewicz. Sporo zbrodni z czasów PRL teraz się wyjaśnia, bo są lepsze metody badania śladów, jest Archiwum X, ta specjalna grupa do badania dawnych spraw. Może jakaś krwiożerczość ze mnie wyłazi, ale lubię to oglądać.

Szafran - Śro 14 Cze, 2017 11:14

Trzykrotka napisał/a:
Kulesza to kawał aktorki, wszystko zagra :serce2:
Oglądam czasami nowy kanał. Ten film ciekawie wygląda. Jest teraz nowy kanał tv, crime and investigation (?) i tam swój program o polskich sprawach kryminalnych ma Michał Fajbusiewicz. Sporo zbrodni z czasów PRL teraz się wyjaśnia, bo są lepsze metody badania śladów, jest Archiwum X, ta specjalna grupa do badania dawnych spraw. Może jakaś krwiożerczość ze mnie wyłazi, ale lubię to oglądać.


Hihi, C&I i jeszcze jeden podobny kanał, który mam w pakiecie (ID), to moje guilty pleasures. Pamiętam, że Fajbusiewicza to oglądałam i jako dziecko. Nie wiedzieć czemu rodzice nie bronili;). Może żebym miała świadomość, że dużo jest złych ludzi.

Sporo na tych kanałach oglądałam. Niektóre rzeczy są nawet naprawdę niezłe, ale bawią mnie i takie udramatyzowane dokumenty z okropnie zagranymi odtworzeniami scen "Morderstwo w sąsiedztwie", "Zaginieni bez śladu", "Zbrodnie małżeńskie" i takie klimaty.
Z lepszych serii to na przykład "Zbrodnie, które wstrząsnęły Anglią/Ameryką". Pokazują tam często głośne dawne sprawy, które później doprowadziły do jakiś zmian legislacyjnych, by zapobiec później podobnym sytuacjom.

PS A "jestem mordercą" też mnie się, ale już o tym kiedyś tu chyba pisałam. Ale miło przeczytać, że dla osoby z regionu tam nie ma jakiś śmiesznostek:).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group