North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
Alicja - Pią 02 Paź, 2009 16:30
gdybyś była mężczyzną oczywiście
seniorita - Pią 02 Paź, 2009 20:34
Muszę przyznać, że oglądając pierwszy raz N&S byłam w głębokim szoku widząc jak Margie wtula się w Johna oplatając jego szyję ramionami Zastanawiałam się, co to u licha miało znaczyć nie mogąc uwierzyć że się na to zdobyła to co miał pomyśleć JT nie będąc jedynie biernym obserwatorem ale celem nagłego ataku niecnej niewiasty?
spin_girl - Sob 03 Paź, 2009 14:21
| Mag13 napisał/a: | | Hmm, zaslona opadla i wyszla prawdziwa, skrywana natura romantyczki, ukryta starannie na zasadzie -najlepsza obrona jest atak! |
Ależ ja jestem romantyczką! I to niepoprawną! Romantyzm nie-dziewictwa nie wyklucza.
| BeeMeR napisał/a: | | ja pewnie prędzej jako "mógłbym/chciałbym" się z tobą przespać |
To też Zależy od okoliczności. Gdyby mnie ktoś siarczyście pocałował na imprezie po czwartym drinku, to pewnie tak, ale gdyby mnie ktoś pocałował na trzeźwo, w konsekwencji jakiejś poważnej rozmowy, albo coś (nie wiem do końca jak to ująć, ale jednak różnica między siarczystym całowaniem jako deklaracją chęci seksu, a takimże całowaniem jako deklaracją uczuć, moim zdaniem, jest) potraktowałabym to jako wyznanie uczuć. Całowanie też ma podtekst, który raczej da się wyczuć.
Gdyby mnie ktoś siarczyście pocałował w XIX wieku potraktowałabym to jako oświadczyny Do tej kategorii zalicza się również rzucanie na szyję.
Alicja - Sob 03 Paź, 2009 16:38
| spin_girl napisał/a: | | Romantyzm nie-dziewictwa nie wyklucza. |
jak najbardziej, przecież chcemy wierzyć (i wierzymy), że nasi mężczyźni SĄ romantyczni.
Romantyzm to nie tylko marzenia i płatki róż na pościeli ale też inne czyny. Zwłaszcza czyny
Gosia - Pon 05 Paź, 2009 22:18
To nie chodzi o zdrobnienie, ale o pieszczotliwe określenie
Gosia - Śro 07 Paź, 2009 21:52
O ile sobie przypominam, w książce Thornton używa tylko dwa razy imienia "Margaret": w słynnej scenie wnoszenia do salonu (ona tego nie słyszy, oczywiście), i w końcowej scenie (to już słyszy ).
seniorita - Sob 10 Paź, 2009 17:00
Kwestia zdrobnienia imienia Margararet budzi kontrowersje porównywalne tylko z tym, jakie emocje wywołuje problem dziewictwa lub niedziewictwa Johna
Przyznam, że nie przepadam też za nazywaniem Richarda Rysiem lub Johna Jasiem, ale Margaret to takie długie imię...
Gosia - Sob 10 Paź, 2009 17:48
Ja nie przepadam za nazywaniem Johna - Jasiem, ale za to Richarda lubię nazywać Rysiem -
praedzio - Sob 10 Paź, 2009 19:27
| Mag13 napisał/a: | Przepraszam, że się wtrącam, ale temat ma mniejszą dozę nierzeczywistości niż wątki supernaturalne . W sprawie dziewictwa przynajmniej wiadomo, że istnieje! |
Taaa... jasne.
Wątki supernaturalne przynajmniej są konsekwentne w swojej supernaturalności, a tymczasem tutaj poziom abstrakcji w wynajdywaniu różniastych dowodów "za" i "przeciw" osiąga poziom przeczący wszelkim przejawom zdrowego rozsądku!
spin_girl - Sob 10 Paź, 2009 19:31
| praedzio napisał/a: | | tutaj poziom abstrakcji w wynajdywaniu różniastych dowodów "za" i "przeciw" osiąga poziom przeczący wszelkim przejawom zdrowego rozsądku! |
eee...dzięki
praedzio - Sob 10 Paź, 2009 21:37
Czort swaju - pop swaju.
Anonymous - Sob 10 Paź, 2009 23:13
tak jak istnienia cnoty Thornotna...
Anonymous - Nie 11 Paź, 2009 00:55
Utratę dowiedziono..... popartą takimi dowodami, że starczyłoby to na utratę dla tuzina dżentelmenów...
Tylko Ty trwasz uparcie przy swoim
spin_girl - Nie 11 Paź, 2009 11:56
| Mag13 napisał/a: | | nas interesuje jeden konkretny gentleman, który, jak świadczą o tym wszelkie znaki, stracił wyłącznie fabrykę! |
Jak widać motyw straty przewija się w życiu Thorntona często: najpierw stracił ojca, potem dziewictwo, potem cierpliwość w kilku ważnych momentach a na końcu fabrykę
praedzio - Nie 11 Paź, 2009 13:19
Uroczyście wrzucam temat do ignorowanych. Znowu!
spin_girl - Nie 11 Paź, 2009 13:33
| Mag13 napisał/a: | | fabrykę wykończyli ci paskudni Irlandczycy, którzy na tym też nic nie zyskali! |
*stara się usunąć czerwoną mgłę, która przesłania jej oczy, oraz powstrzymać buhającą z nozdrzy parę*
Tamara - Nie 11 Paź, 2009 14:39
| Mag13 napisał/a: | Dziewictwo natomiast mógł kontrolować, więc nie stracił!
|
A skąd wiesz , widziałaś ? Fabrykę i majątek też kontrolował i co ? Najwyraźniej rzeczy kontrolowane tracił , więc i dziewictwo stracił , tyle , że dużo wcześniej I znowu Lady M. się złapała
Spin , luzik , i tak mamy rację
Anonymous - Nie 11 Paź, 2009 14:48
A wiec życiem Johna rządził przypadek. Bo nad cnotą też nie mógł zapanować i stracił...
spin_girl - Nie 11 Paź, 2009 15:27
| Tamara napisał/a: | | Spin , luzik , i tak mamy rację |
oczywiście, że mamy to przez Irlandczyków się zdenerwowałam.
Anonymous - Nie 11 Paź, 2009 18:37
Mag poważnie pomówienie bez pokrycia w faktach....
Anonymous - Nie 11 Paź, 2009 19:08
A co Irlandczycy mieli wspólnego z utratą cnoty przez Jasia?
Gosia - Nie 11 Paź, 2009 19:20
Anonymous - Nie 11 Paź, 2009 19:45
| lady_kasiek napisał/a: | A co Irlandczycy mieli wspólnego z utratą cnoty przez Jasia? |
Dawali mu dobry przyklad ...
spin_girl - Nie 11 Paź, 2009 20:00
| Mag13 napisał/a: | | Przecie to jasne, że nieskorzy do pracy Irlandczycy, sprowadzeni za ciężkie pieniądze przez Thorntona, pogrążyli jego przędzalnię i z tego upadku podnieść się już nie mogła |
Co?! Ci ludzie byli zagłodzeni i przerażeni! Przywiezieni ukradkiem do obcego, wrogiego (!!!) kraju, zamknięci w fabryce, którą szturmował rozwścieczony tłum, pragnący ich krwi... faktycznie, nieskorzy do pracy, phi
Tamara - Nie 11 Paź, 2009 21:28
| Mag13 napisał/a: | | Tamara napisał/a: | A skąd wiesz , widziałaś ? Fabrykę i majątek też kontrolował i co ? Najwyraźniej rzeczy kontrolowane tracił , więc i dziewictwo stracił , tyle , że dużo wcześniej I znowu Lady M. się złapała |
Zacytuję klasyka - A skąd wiesz, widziałaś? |
A toż to po scenie peronowej widać , każda kobieta z jakim-takim doświadczeniem powie , że tak się zachowa wyłącznie DOŚWIADCZONY mężczyzna
|
|
|