Ekranizacje - Duma i uprzedzenie (1995)
BeeMeR - Czw 28 Sty, 2021 17:23
O Emmie też chętnie poczytam
Akaterine - Wto 08 Cze, 2021 18:13
Zrobiłam powtórkę DiU i tym razem miałam towarzystwo - oglądał ze mną mój chłopak. Był zachwycony . Oczywiście docenił najbardziej stronę komiczną - dialogi państwa Bennet, pana Collinsa, lady Catherine, ale i wszelkie interakcje na linii Lizzy-Darcy bardzo mu się podobały.
annmichelle - Wto 08 Cze, 2021 18:23
Ten serial ma to w sobie, że nawet osoby zupełnie "nie-austenowe" widzą pozytywy.
Podobne do wrażeń Twojego chłopaka miał X lat temu mój mąż. Collins, pani i pan Bennet plus te wszystkie sytuacyjne sceny podobały mu się, choć to zupełnie nie jego klimaty, ani obszar jego zainteresowań czy hobby.
BeeMeR - Wto 08 Cze, 2021 22:45
Mojemu mężowi też się ten serial podoba, w każdym regularnie ze mną ogląda jak idzie w tv
Ira - Wto 08 Cze, 2021 22:53
| BeeMeR napisał/a: | Mojemu mężowi też się ten serial podoba, w każdym regularnie ze mną ogląda jak idzie w tv | a mojemu nie. Tyle lat i do tej pory wywraca oczami jak mnie widzi przy tym serialu. Ale pogodził się z tym.:)
Uwielbiam serial. Nawet do Jane się przyzwyczaiłam i uważam za ładną.
Loana - Śro 09 Cze, 2021 10:29
Mój też nie jest fanem, nie ogląda ze mną, bo go nudzi.
| Ira napisał/a: | | Nawet do Jane się przyzwyczaiłam i uważam za ładną. |
Hmm, zawsze mi się wydawało, że ona jest piękną kobietą - mam chyba jakiś inny gust, że nigdy nie musiałam się do niej przekonywać
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 10:34
Ja też nie.
Nie rozumiałam nigdy tych narzekań na urodę filmowej Jane.
To, że nie wygląda jak plastikowa lalka lub nie ma cukierkowej urody nie znaczy, że jest brzydka.
Nadrabia delikatnością, figurą, głosem, sposobem w jaki się porusza. I odznacza się urodą, nie tylko na tle sióstr (z wyjątkiem Elizabeth, ale ona ma kompletnie inny typ urody, więc ciężko je porównać), ale i sióstr Bingleya, młodszej Lukasowej (bo starsza - Charlotta też jest wg mnie przyjemna dla oka) czy córki Lady Catherine.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 10:58
Mnie też Jane w tej wersji nie przeszkadzała. Owszem w porównaniu do kilku innych blondynek, które grały tą rolę jest trochę pulchna i mniej urodziwa, ale i nie jest brzydka. Ale to też efekt tych koków i braku makijażu. Widziałam ją w ułożonych i rozpuszczonych włosach i wyglądała o wiele lepiej.
Loana - Śro 09 Cze, 2021 11:10
| annmichelle napisał/a: | | czy córki Lady Catherine. |
O raju, ta to była naprawdę nieładna, ale to może tak ją zrobili w tym serialu
Tamara - Śro 09 Cze, 2021 17:29
Jane wyglądała tak jak powinna wyglądać piękność tamtych czasów - pełna, posągowa figura , grecki profil, delikatne rysy twarzy - dobrana została wręcz idealnie
| Loana napisał/a: | | O raju, ta to była naprawdę nieładna, ale to może tak ją zrobili w tym serialu |
Była taka - przecież Elżbieta stwierdziła, że nie jest żadną pięknością i wygląda na chudą i złośliwą czy coś takiego
Trzykrotka - Śro 09 Cze, 2021 20:22
Jane 1995 ma też niezwykły wdzięk i piękne ruchy. Któraś z was o tym juz pisała. Mnie się ogromnie teraz podoba, choć kiedy oglądałam serial w okolicach polskiej premiery, byłam lekko rozczarowana. Młoda wtedy byłam i na piękno patrzyłam przez pryzmat własnej epoki.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 20:56
| Trzykrotka napisał/a: | | Jane 1995 ma też niezwykły wdzięk i piękne ruchy. Któraś z was o tym juz pisała. Mnie się ogromnie teraz podoba, choć kiedy oglądałam serial w okolicach polskiej premiery, byłam lekko rozczarowana. Młoda wtedy byłam i na piękno patrzyłam przez pryzmat własnej epoki. |
Dokładnie, też tak miałam. Może ta Jane nie ma takiej pięknej twarzy jak np Rosamund Pike. Ale za to figurą (pomijając to,że ukrywała ciążę), gracją i urokiem nadrabia. Za to Rosamund była za sucha.
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 21:09
| Ira napisał/a: | | Mnie też Jane w tej wersji nie przeszkadzała. Owszem w porównaniu do kilku innych blondynek, które grały tą rolę jest trochę pulchna |
Trochę pulchna?
Gdzie ona jest "trochę pulchna"?
| Trzykrotka napisał/a: | | Jane 1995 ma też niezwykły wdzięk i piękne ruchy. Któraś z was o tym juz pisała. |
Ja! Ja!
U tej Jane podoba mi się też jej głos i sposób mówienia: taki kojący, spokojny, wyważony.
Nawet w chwilach dramatycznych (gdy Bingley się zmył) nie było u niej widać histerii (a la rodzona mamusia ) czy wkurzenia (jakie miewała Elizabeth ).
Taka zrównoważona, spokojna i rozsądna panna, dobrze wychowana i umiejąca odnaleźć się w każdej sytuacji i panować nad sobą (co pozostałym siostrom się nie udawało ).
A przy tym nie była jakąś mdłą mimozą.
BeeMeR - Śro 09 Cze, 2021 21:09
Ja podobnie - nie mogłam zrozumieć tego wyboru, bo Jane powinna być ładniejsza niż Elizabeth, a nie widzę tego w tej parze, ale ta Jane ma w sobie ogromną łagodność i jakoś pasuje ze swoim Bingleyem.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 21:28
| BeeMeR napisał/a: | Ja podobnie - nie mogłam zrozumieć tego wyboru, bo Jane powinna być ładniejsza niż Elizabeth, a nie widzę tego w tej parze, ale ta Jane ma w sobie ogromną łagodność i jakoś pasuje ze swoim Bingleyem. |
Ma klasę. Taka prawdziwa dama
Sukienki w stylu empire miały dodawać lekkości, ale były workowate. Aktorka była już w zaawansowanej ciąży więc i była już chyba trochę tęższą niż zazwyczaj. Sukienki tego typu ciążę ukrywały, ale i tyle warstw szali i koronek dodawały objętości. W dodatku aktorka na twarzy jest okrąglejsza.
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 21:37
Ale określenie "pulchna" w tym przypadku mi nie pasuje.
Tego brzucha ciążowego nie zauważyłam podczas licznych seansów do czasu, jak lata temu o tym przeczytałam w jakimś wywiadzie, czyli maskowanie na planie było dobre. I na pewno nie była to "zaawansowana ciąża", jak napisałaś. Na oko: góra 4-5 miesiąc.
Jane jest smukła, na pewno nie pulchna.
Jeśli już którąś z sióstr Bennet określiłabym ewentualnie jako pulchna, aczkolwiek z wielkim zastrzeżeniem podkreślam, to Lydię.
Przecież nawet Elizabeth jest pełniejsza od Jane: na twarzy, ale i sylwetkę ma dorodniejszą.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 22:14
Ja też tej ciszy nie zauwazalam jeśli o niej nie wiedziałam. Jednak jak się przyjrzałam to rzeczywiście ten brzuszek jest spory i widać go czasem. Dla mnie ciąża 5 miesieczna to już jest zaawansowana i widoczna. Ale może ja się nie znam.:)
Wtedy aktorki jeszcze były pełniejsze. Chociaż była już moda na bardzo kościste modelki to aktorki jeszcze się wtedy uchowały. W porównaniu do współczesnych aktorek to te z tej wersji są pełniejsze.
Spotkałam się z opinią tutaj,że to Danielę w roli Margaret uważano za tłuściutką. Z drugiej strony ja tego nie widziałam. Każdy ma inny pogląd na coś ze swojej perspektywy. Ale jej niski wzrost i rozłożyste suknie mogły to potęgować.
Wracając do Jane. Ona i tak lepiej się wpasowuje niż Wickham. Sprawdziłam wiek aktorka. Miał wtedy 38 lat. A wyglądał na starszego. Firth też miał więcej lat niż Darcy w książce, ale po nim tej różnicy wieku nie było widać tak jak po Lucisie, który grał 25latka.
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 22:18
| Ira napisał/a: | | Dla mnie ciąża 5 miesieczna to już jest zaawansowana i widoczna. Ale może ja się nie znam.:) |
No to się nie znasz - zaawansowana ciąża to ostatnie miesiące trzeciego trymestru, czyli 8-9 miesiąc ciąży.
Co do wieku aktorów to było już o tym sporo na forum.
Wickham był wg mnie też za stary, ale nadrabiał grą.
Agn - Śro 09 Cze, 2021 22:19
Wickham mial 25 lat? To w jaki sposob wychowalby sie z Darcym?
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 22:20
| Agn napisał/a: | Wickham mial 25 lat? To w jaki sposob wychowalby sie z Darcym? |
Książkowy Darcy miał 27 lat.
Agn - Śro 09 Cze, 2021 22:22
Cos mi sie nie zgadza...
Dobra, juz wiem - niedawno ogladalam RiR i mi sie z wiekiem Brandona pomerdalo.
annmichelle - Śro 09 Cze, 2021 22:24
Agn -
| Ira napisał/a: | | Wtedy aktorki jeszcze były pełniejsze. Chociaż była już moda na bardzo kościste modelki to aktorki jeszcze się wtedy uchowały. |
Ira, w ramach sprostowania to lata 90-te to czasy supermodelek (Crawford, Campbell, Schiffer, Evangelista, Turlington, Seymour, Christensen) i można wiele o nich powiedzieć, ale na pewno nie były "bardzo kościste". Szczupłe - tak, ale nie chude.
To dopiero na początku XXI wieku przyszła moda na baaaardzo szczupłe, androgeniczne, chłopięce, itd.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 22:46
| Agn napisał/a: | Cos mi sie nie zgadza...
Dobra, juz wiem - niedawno ogladalam RiR i mi sie z wiekiem Brandona pomerdalo. |
Pewnie tak. Albo wiedzą,że Firth miał też 35. W dodatku Darcy wydaje się bym poważniejszy nad swój wiek. Ale był niewiele starszy od Wickhama.
A ile mógł mieć Bingley? Chyba nigdzie nie ma jego wieku. Gdzieś spotkałam się z teorią,że jakieś 23-24.
Trzykrotka - Śro 09 Cze, 2021 23:06
| Ira napisał/a: |
Wracając do Jane. Ona i tak lepiej się wpasowuje niż Wickham. Sprawdziłam wiek aktorka. Miał wtedy 38 lat. A wyglądał na starszego. Firth też miał więcej lat niż Darcy w książce, ale po nim tej różnicy wieku nie było widać tak jak po Lucisie, który grał 25latka. |
Ten serial wydawał się przestarzały wielu wielbicielkom wersji z 2005 właśnie dlatego, że aktorzy wyglądali na starszych niż powieściowe pierwowzory - i rzeczywiście często byli. David Bamber grający pastora Collinsa nawet mówił o tym w materiałach wspomnieniowych, że uwierało go to, że bliżej mu do 40 niż 27-28 książkowych lat. Julia Sawalha nie miała 17 lat, ale uznano, że do roli potrzebna jest aktorka raczej doświadczona niż smarkata. I takie wybory ładnie zaprocentowały dojrzałymi rolami. A jednocześnie chyba bardziej oddawały ducha epoki, w której 26-letni mężczyzna kierował ogromnym majątkiem i miał na głowie odpowiedzialność za losy wielu rodzin swoich pracowników. Ci młodziej wyglądający aktorzy z 2005, bardziej odpowiadający obecnym kanonom urody, sprawiali też wrażenie bardziej niedojrzałych, podgłupiastych (te wieczne chichoty i podskoki panien Bennet), zajętych niczym innym prócz romansu.
Ira - Śro 09 Cze, 2021 23:24
Z drugiej strony kiedyś ludzie wyglądali bardziej poważnie niż teraz. Ale rzeczywiście z aktorka grająca Lydue trochę przesadzili. Ale i rozumiem ten wybór. Trzeba umieć zagrać głupiutka i rozpustna dziewczynę. Nie wiem czy nastolatka umiałaby oddać jej zepsucie.
|
|
|