To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Aragonte - Pią 29 Cze, 2018 13:45

Czytałam kiedyś, potem pożyczyłam bratowej (rodzinnej ateistce :wink: ) i dotąd u niej leży. Chyba uznała ten przekaz za ciut łopatologiczny, o ile pamiętam.
Barbarella - Sob 30 Cze, 2018 21:48

Moja babcia kończy ostatnią książkę Akne. Jest zachwycona. :-D
akne - Sob 30 Cze, 2018 23:13

:mrgreen: :serce:
Aragonte - Nie 01 Lip, 2018 14:01

Mam przeczytane dwa tomy o Fandorinie cesarskim i chcę więcej, dobrze się bawiłam :-D Kryminałem tak do końca to nie jest, ale język i styl - cudo :serce2: Poza tym humor i postacie :serce2: Zastanawiam się, czy przypadkiem nie chcę tego miec - ale najpierw musiałabym zrobic miejsce na półkach, bo go zwyczajnie nie mam.
Zanim będę szukac kolejnych tomów Akunina, najpierw skończę parę innych książek, bo będzie trzeba je oddac do biblioteki. W czytaniu jest sympatyczne romansidełko, a w kolejce czeka kolejne tomiszcze Philippy Gregory i "Kuzynka Philips" Gaskell, dla odmiany cieniutka książeczka.

Admete - Nie 01 Lip, 2018 16:08

A ja nie podłapałam klimatu zupełnie. Przeczytałam pierwszy tom, nawet miałam go na własność i nic. Znudziłam się i już więcej nie czytałam. Rosyjskie klimaty do mnie nie trafiają, bo Marynina też mnie nudziła.
Aragonte - Nie 01 Lip, 2018 16:26

Ja się bawię konwencją i wyłapywaniem aluzji, grą z czytelnikiem. To literatura popularna, ale bardzo dobrze napisana, IMHO. I mniej w sumie istotne jest dla mnie to, co się dzieje (chociaż nie mam do tego zastrzeżeń i z tego, co wiem, Akunin też odrabia solidny research z realiów epoki), a bardziej istotne jest, jak to zostało opisane. Na szczęście tłumaczenie jest dobre. Czytałam jakąś recenzję, gdzie ktoś zachwycał się stylem oryginału, a raczej zróżnicowaniem stylów, jakie można było śledzic.
Marininy nie czytałam, ogółem ze współczesnej literatury rosyjskiej nic nie znam, więc nie porównam.

Admete - Nie 01 Lip, 2018 17:31

Znam wiele osób, którym się książki Akunina podobają bardzo.
Agn - Nie 01 Lip, 2018 20:10

Miałam jakieś podejście do Akunina, ale wtedy mi nie wyszło. Planuję podejście nr 2, ale dopiero za jakiś czas. Teraz mam co czytać. ;)
Trzykrotka - Nie 01 Lip, 2018 23:05

Nie wszystko Akunina jest do wzięcia, ale seria o Erascie Fandorinie bardzo mu się udaka. Mnie w niej najbardziej nęciły realia tej przeciekawej epoki, panowania ostatniego cara Rosji, nadciagajacej rewolucji, posmaku końca świata, o którym czytamy.
Agn - Nie 01 Lip, 2018 23:34

Ja właśnie Fandorina próbowałam - "Azazel" albo "Lewiatan", nie pomnę już.
Aragonte - Nie 01 Lip, 2018 23:42

Możliwe, że Akunin nie jest w twoim guście, Agn, i tyle. Tak samo pisałaś, że znudziła cię Szymiczkowa, która mnie i Trzykrotce bardzo się podobała :-) Są różne gusta i tyle.
A przez "Azazela" to zatęskniłam za powtórką "Mistrza i Małgorzaty", bo pierwsza scena żywcem do niej nawiązuje :-D

Admete - Pon 02 Lip, 2018 19:28

Ostatnio nie mogłam trafić na kryminał, który by mnie na tyle zainteresował, żebym go skończyła. Dziś pożyczyłam powieść autorki z Austrii, z akcją w Salzburgu - Ursula Poznanski - Głosy. W szpitalu psychiatrycznym giną lekarze i pacjenci, na tropie zabójcy para policjantów - Beatrice Kaspary i Florin Wenniger. Dobrze mi się czyta.
Ania Aga - Wto 03 Lip, 2018 22:04

Czytam ostatnio Connellego cykl o Boschu, detektywie, którego dewizą jest - wszyscy albo nikt - nie ważne, kim za życia była ofiara, śledztwo należy prowadzić z taką samą starannością, czy to jest bezdomny, czy burmistrz. Admete wspomniała o serialu, ale na razie książki sprawiają mi dużą frajdę, film poszukam później. Historie opowiedziane przez autora sprawiają wrażenie wiarygodnych, mogły się wydarzyć. Choć sędzia o ksywie Rewolwerowiec mógł się pojawić tylko w Stanach - ma pod togą pistolet i nie waha się go użyć do zaprowadzenia porządku podczas rozprawy, strzela wprawdzie tylko w sufit, ale jednak. W "Ciemności mroczniejszej niż noc" na początku poczułam się jak u Dona Brawna, ale już po chwili Connelly mówi nie, nie nie, nie to nie ten trop. Mam taką książkę "Krwawa setka", http://lubimyczytac.pl/ks...ci-kryminalnych , gdzie wyczytałam, że przygodę z Harrym Boschem powinno zacząć się od "Ostatniego kojota". Nie zaczęłam, ale w końcu udało mi się ją dopaść i stwierdzam, że jest świetna, najbardziej osobista , najbardziej skupiona na detektywie, który też może popełnić błąd. W 'Krwawej..." jest na końcu "złota dziesiątka", autorzy umieścili w niej książkę Connellego spoza cyklu o Boschu "Poetę", z olśniewającym zakończeniem. Nie udało mi się jej zdobyć, ale przeczytałam "Kanał" i niestety, nawet jak gdzieś dorwę tego "Poetę", nie ulegną olśnieniu, znam zakończenie...ostrzegam potencjalnych czytelników. Ale "Kanał" jest rewelacyjny! Muszę sobie przypomnieć "Krwawą profesję" z Eastwoodem, w "Kanale" jest ciąg dalszy tej historii. Gorąco polecam Connellego, dziwne, że tak późno na niego trafiłam.
Admete - Śro 04 Lip, 2018 07:01

Ze względu na trwający serial waham się przed sięgnięciem po książki, bo serial do nich nawiązuje, jest stworzony na motywach. Nie chcę sobie psuć oglądania, bo serial jest świetny. Wprowadzono zmianę czasową - przesunięta bohatera i wydarzenia w nasze czasy - w serialu detektyw Bosch jest weteranem wojny w Iraku, a nie w Wietnamie.
BeeMeR - Śro 04 Lip, 2018 07:15

Chinlandia - Roman Konik, Damian Leszczyński

Bardzo nierówna książka, niektóre rozdziały były bardzo interesujące - dla mnie osobiście np. o chińskim pojęciu czasu i przestrzeni - bardzo mi się kojarzy z joseońskim podejściem znanym z seguków ;) No ale wpływy chińskie musiały być tam znaczne, o konieczności zachowania twarzy
http://www.naukachinskieg...-z-chinczykami/

zainteresował mnie też rys historyczny tj. poronione reformy Mao - ale to przyznaję, niewiele wiedziałam o tym dotychczas prócz ogólników :rumieniec: Z powyższych względów warto było zapoznać się z tą pozycją, niestety co najmniej drugie tyle stanowi (pseudo)filozoficzne pleple wymieszane z osobistymi wynurzeniami autorów na temat Chińczyków, kobiet, sztuki itd.

Admete - Śro 04 Lip, 2018 07:51

W chińskim temacie polecam Chiny bez makijażu.
Agn - Śro 04 Lip, 2018 10:47

Też polecam "Chiny bez makijażu".
BeeMeR - Śro 04 Lip, 2018 17:01

Jak mi wpadnie w ręce to wysłucham. Czytałam na pewno Chiny od góry do dołu Marka Pindrala.

Obecnie czytam (słucham) Sen pod Baobabem Tadeusza Biedzkiego, znanego mi z Dziesięciu bram świata - to podróż po Afryce, pełna przygód i niespodzianek. Dobrze napisana, świetnie przeczytana - słucha mi się bardzo dobrze.

ita - Śro 04 Lip, 2018 21:25

Ja sobie siedzę w korespondencji Szymanowskiego i mogę być spokojna, wystarczy na długo. Tym bardziej, że co chwilę coś podczytuję. Teraz z jakiegoś niewiadomego mi powodu zachciało mi się "Bez dogmatu" :shock: Nie mam tego w domu, więc się wzięłan za "Rodzinę Połanieckich", czyli jak ktoś to określił XIX wiecznego Harlekina :-D Jak by się zastanowić, to prawie wszystko się zgadza. Poza tym, że Rodzina jest dłuższa (na szczęście), no i na mojej okładce nie ma wymalowanego Połanieckiego z gołą klatą w wypasionym, najnowszym modelu powozu. O ile pamiętam, to najlepszą klatę miał tam malarz Świrski :wink: Czytanie Rodziny mnie uspokaja.
Admete - Czw 05 Lip, 2018 07:30

Tylko raz czytałam obie te powieści, z obowiązku ;) Nawet nie czytało się źle. Ania Aga mnie zachęciła i czytam Adwokata. Mam fazę na kryminały.
Agn - Czw 05 Lip, 2018 19:55

ita napisał/a:
Czytanie Rodziny mnie uspokaja.

Czytanie tej powieści to czysta przyjemność. Chyba w zeszłym roku odkryłam.

Wpadła mi w rąsie nowość z wyd. Czarnego - Mazel Tow.
https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/mazel-tow
Bardzo ciekawa rzecz póki co, ale ciężko nie zgrzytnąć zębiskami na niektóre teksty "państwa".

Aragonte - Czw 05 Lip, 2018 20:57

Ja chyba "Rodziny Połanieckich" nie czytałam, ale za serialem nie przepadałam i jakoś mnie nie ciągnie.
Skończyłam wczoraj "Kuzynkę Phillis" Gaskell, w kolejce jest "Biała królowa" Philippy Gregory, ale na razie czytam sobie w autobusie "Religie Celtów' Bożeny Gierek (zwróciłam uwagę, że redaktorem naukowym był profesor Gąssowski, którego bardzo dobrze kojarzę). Dobrze napisana i ciekawa, podoba mi się.

Tamara - Pon 09 Lip, 2018 15:50

Przeczytałam w czasie urlopu "Życie towarzyskie w XIX wieku - wspaniałe czasy belle epoque" Agnieszki Lisak i jestem rozczarowana, zawiedziona i zniesmaczona . Temat ujęty szalenie powierzchownie, pobieżnie, na podstawie marnych źródeł , bez uwzględnienia specyfiki społecznej i historycznej epoki , a na dodatek błędy ortograficzne , gramatyczne i merytoryczne , korekta też się nie spisała :roll: :kalasznikow: ktoś tam się "zadużył" w aktorce, były biura wynajmu lokai , a damy oprócz jazdy na łyżwach były popychane po lodzie "krzesełku na łozach" :shock: :shock: :shock: przy czym to nie literówka, bo krzesełko na łozach pojawia się kilkukrotnie . No dramat po prostu :paddotylu:

I oprócz tego chciałam skończyć biografię Prusa , ale nie zdążyłam, jeszcze kawałek mi został, więc się wywnętrzę jak skończę :-P

Aragonte - Pon 09 Lip, 2018 23:39

A dasz przykład tych błędów merytorycznych, Tamaro?
Miałam zamiar to kupić, dobrze, że się wstrzymałam :-|

Agn - Wto 10 Lip, 2018 14:02

Skończyłam "Mazel tow" - bardzo polecam. Bardzo mi się podobała. Jedyny mój zarzut, to że nigdy autorka nie wspomina o swojej rodzinie. Schneiderowie - jasne, to o nich książka. Ale np. jej chłopak ma jakichś rodziców, z którymi się oboje kontaktowali, miał siostrę (z którą związana jest bardzo smutna historia), a autorka jakby nie miała żadnej rodziny, jakby wzięła się znikąd i dopiero Schneiderowie jakby stają się jej rodziną.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group