Ufałam, że film pokaże na koniec jednego i drugiego pana w walce - no i tak było, tylko tego ciekawszego bardzo mało
Niemniej mój ulubiony nokaut nogą był
Zresztą co on tymi nogami wyprawia to już się poprzednio zachwycałam - a może narodowym skarbem Korei są nie tylko jego oczy ale i nogi
Natomiast walka istotniejsza dla filmu była dla mnie bardzo trudna do obejrzenia (przewinęłam trochę tego mordobicia, brr ).
Niemniej film jako całość mi się podobał - nic nowego, ale jest dobrze wyważony (no, leciutko w tej końcówce nie tak, jak bym sobie życzyła, ale nie był to przecież film o zemście bohatera Junki ), dobrze zagrany, polecam zwłaszcza tym, które lubią pewnego przypadkowego aktora albo dwóch
Spoiler:
To jest cholernie przykre, jak trudno od wysoko postawionych doprosić się zwykłego "przepraszam, już nie mówię, że szczerego. I jak bezsilna jest zwykła jednostka.
W Iljimae przecież było to samo - widać problem jest ponadczasowy
Cytat:
Anaru zainteresowała się tym tematem, ale rozczarowałam ją, że raczej gołe ramionko łyśnie, może kawałek brzuszka, tudzież plecków, ale poza tym Junki nie obnosi się z golizną.
Ano nie obnosi, ale brzuszek np. w królu i klaunie pokazuje Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2014 15:42 Apeluję o nie zawieranie tego screeny z książką. Muszę go przerobić na sukienkę ale będę w domu przy maszynie do obróbki dopiero w weekend.
Wydawało mi się, że dobry Junki Ki to ten powojskowy, ale teraz jestem zauroczona także tym młodzieńkim flower boyem z wykopem.
Dzięki za relację Agn - Pon 17 Lis, 2014 16:27
Trzykrotka napisał/a:
A ten avek z potem to z Two Week?
BeeMeR napisał/a:
Agn, miotła na drogę
Oooo!
Cytat:
Bardzo mi się podobał motyw wyścigu z autobusem
Fajny, prawda? A kierowca autobusu jak ci się podobał? Sam się zainspirował.
BeeMeR napisał/a:
Niemniej mój ulubiony nokaut nogą był
Otóż to! I to najważniejsze. No i, jak piszesz, to nie film o zemście Junkiego.
Niestety...
BeeMeR napisał/a:
Natomiast walka istotniejsza dla filmu była dla mnie bardzo trudna do obejrzenia (przewinęłam trochę tego mordobicia, brr ).
Ale przyznasz, że dobrze wymyślona. Nie da się z urzędasa w miesiąc zrobić Supermana, więc nie wywijał nogami jak Junki. Ale to jak się nie poddawał i wstawał na nogi - imponujące.
Cytat:
Ano nie obnosi, ale brzuszek np. w królu i klaunie pokazuje
A ja powtórkując TW zauważyłam w pierwszym odcinku gołe plecki i nawet przez pół sekundy nogę.
Trzykrotka napisał/a:
Apeluję o nie zawieranie tego screeny z książką.
Obawiam się, że apel się spóźnił...
Trzykrotka napisał/a:
Wydawało mi się, że dobry Junki Ki to ten powojskowy, ale teraz jestem zauroczona także tym młodzieńkim flower boyem z wykopem.
Powojskowy Junki to sam miód, ale ten flowerowy też ma w sobie to "coś". Może dlatego, że on autentycznie był prześliczny i cudownie filmowany. No i siła bohaterów, których grał - do pokochania wszyscy jak jeden mąż. Admete - Pon 17 Lis, 2014 17:19 Wilczek ma niezłą scenę pościgu na początku, a potem - oczywiście - muszą pojawić się dzieci...BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 17:48
Trzykrotka napisał/a:
Apeluję o nie zawieranie tego screeny z książką. Muszę go przerobić na sukienkę
Ale którą? Tą którą mam w avku? Nacieszę się nim chwilę i wrócę do avków z Arang - już mam gotowy następny
Agn napisał/a:
A ja powtórkując TW zauważyłam w pierwszym odcinku gołe plecki i nawet przez pół sekundy nogę.
Ja to zauważyłam i za pierwszym razem
Admete napisał/a:
potem - oczywiście - muszą pojawić się dzieci...
Tylko na jeden odcinek - super, że wzięłaś się za Wilczka - czekam na kolejne relacje
Fly Daddy fly
Agn napisał/a:
to nie film o zemście Junkiego.
Niestety...
Niestety... Ale jako mistrz też jak najbardziej
Agn napisał/a:
Ale przyznasz, że dobrze wymyślona. Nie da się z urzędasa w miesiąc zrobić Supermana, więc nie wywijał nogami jak Junki. Ale to jak się nie poddawał i wstawał na nogi - imponujące.
Jeśli o mnie idzie - nie do końca:
- ćwiczył kondycję i pięknie wytrzymał
- nie uczyli go ciosów więc ok, że ich nie ma (pomijając sam koniec)
- uczony chwyt się pojawił - tak miało być
- ale uczyli go uników, a nie zrobił ani pół Aragonte - Pon 17 Lis, 2014 17:50
Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A ten avek z potem to z Two Week?
Pewnie miało być "z petem"
Łeb mnie boli od dwóch dni, więc tylko napisze, że kumpela ma obejrzane 10 odcinków Arang i jest - jak twierdzi - wciągnięta. Wizualnie nadal jej się podoba najbardziej Nefrytowy Cesarz, więc może ją namówię na dramę polecaną przez Admete Wypytywała mnie o różne zakrętasy akcji, ale starałam się jej nie spoilerować za bardzo.Admete - Pon 17 Lis, 2014 18:07 Namów ją , namów Może w końcu ktoś oprócz mnie obejrzy Wojownika Jestem po pierwszym odcinku Wilczka i na pewno będę oglądać dalej. Ciekawa jest ta postać gangstera Mao.BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 18:11
Aragonte napisał/a:
starałam się jej nie spoilerować za bardzo.
Nic jej nie spoilerój - niech ogląda sama - zwłaszcza, jeśli jej się spodobało
No to niech żyje Nefrytowy Cesarz
Dodatkowo wrzucę losowo wybraną scenę - o, może tą - li i jedynie celem kontemplacji przyjętej pozycji (obserwatorzy też się dziwią )
Chyba coś podejrzanie dużo fotek się wrzuciło - trudno,niech już zostaną Aragonte - Pon 17 Lis, 2014 18:11 Obejrzę Wojownika, Admete, obejrzę, ale wiesz, że na razie mam szlaban
To jest wspaniała postać - i jej relacje z innymi - Wilczkiem i córką zwłaszcza. Już zaraz kończą się dzieci i będą dorośli
Jeszcze jedna przypadkowa scena z Arang, którą lubię
Agn - Pon 17 Lis, 2014 20:30
BeeMeR napisał/a:
Ale którą? Tą którą mam w avku? Nacieszę się nim chwilę i wrócę do avków z Arang - już mam gotowy następny
Ślicznie wyglądasz.
Cytat:
Ja to zauważyłam i za pierwszym razem
Być może, że ja też, ale nie pamiętam.
BeeMeR napisał/a:
Ale jako mistrz też jak najbardziej
Oj, z takim mistrzem, to naprawdę... byłabym sprawna.
BeeMeR napisał/a:
Jeśli o mnie idzie - nie do końca:
- ćwiczył kondycję i pięknie wytrzymał
- nie uczyli go ciosów więc ok, że ich nie ma (pomijając sam koniec)
- uczony chwyt się pojawił - tak miało być
- ale uczyli go uników, a nie zrobił ani pół
Jak dla mnie to też było całkiem realne.
Zwyczajnie zabił go stres. I mimo wszystko ćwiczył z przyjaźnie do niego nastawionym człowiekiem, a nie z gnojkiem, który leje wszystko, co popadnie.
Zresztą - przy pierwszej walce zbiera się ostrogi, a to była pierwsza prawdziwa walka, wcześniej tylko ćwiczenia (nawet jeśli się kapkę posiniaczył). Myślę, że jego trening i tak był zbyt krótki. Powinien być na tyle długi, by owe uniki były bezwarunkowym odruchem, a nie czymś jedynie wyuczonym na blachę.
Cytat:
Pewnie miało być "z petem"
Aaa...
No tak, to zmienia postać rzeczy.
Tak, owszem, to z TW.
Aragonte napisał/a:
Łeb mnie boli od dwóch dni, więc tylko napisze, że kumpela ma obejrzane 10 odcinków Arang i jest - jak twierdzi - wciągnięta. Wizualnie nadal jej się podoba najbardziej Nefrytowy Cesarz, więc może ją namówię na dramę polecaną przez Admete Wypytywała mnie o różne zakrętasy akcji, ale starałam się jej nie spoilerować za bardzo.
Wow! Super! Bardzo mnie cieszy, że podoba jej się drama. Zwłaszcza taka fajna.
Cytat:
Wilczek ma niezłą scenę pościgu na początku, a potem - oczywiście - muszą pojawić się dzieci...
WEEEEE!!! Admete zaczęła Wilczka!!! Dzieci są tylko przez chwilę, ale moim zdaniem to też są dobre momenty.
Admete napisał/a:
Jestem po pierwszym odcinku Wilczka i na pewno będę oglądać dalej. Ciekawa jest ta postać gangstera Mao.
Ha! Następna! Mao to jeden z wielu mocnych punktów Wilczka.
BeeMeR napisał/a:
To jest wspaniała postać - i jej relacje z innymi - Wilczkiem i córką zwłaszcza. Już zaraz kończą się dzieci i będą dorośli
Słuchaj koleżanki BeeMeR, bo mądrze prawi.
BeeMeR napisał/a:
Dodatkowo wrzucę losowo wybraną scenę - o, może tą - li i jedynie celem kontemplacji przyjętej pozycji (obserwatorzy też się dziwią )
Jaka ładna losowa scena! Więcej takich, hihi.
BeeMeR napisał/a:
Jeszcze jedna przypadkowa scena z Arang, którą lubię
Oczywiście wybrana na chybił-trafił. Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2014 21:50 Miało być 'z petem' - wybaczcie przez tydzień różne takie kwiatki, bo ze smartfona piszę.
Yeeee....s! Nefrytowy Cesarz też jest grzechu wart, a grunt, że drama się podoba. Ja Wojownika też obejrzę, na pewno - i to szybciej niż 'kiedyś'.
W domu, w którym śpię na wyjeździe pojawił się dziś śliczny, mały kotek. Co powiecie na imię 'Iljimae'?
Albo Satto.
BeeMer to ja sobie po tobie wezmę ten obrazek na avek. Cudny jest i pouczający.
Admete - czekam z utęsknieniem na twoje wrażenia z Wilczka. Dzieci na szczęście dobrze grają i jest ich niewiele.Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:18
Cytat:
Miało być 'z petem' - wybaczcie przez tydzień różne takie kwiatki, bo ze smartfona piszę.
Masz smartfona? Swojego??? A masz jakieś sympatyczne LINE czy insze WhatsApp na nim zainstalowane?
Trzykrotka napisał/a:
W domu, w którym śpię na wyjeździe pojawił się dziś śliczny, mały kotek. Co powiecie na imię 'Iljimae'?
Albo Satto.
Satto! Dwusylabowe imiona najlepiej się sprawdzają. Il Ji Mae inne osoby mogą nie spamiętać lub mieć problem z wymową.
Trzykrotka napisał/a:
BeeMer to ja sobie po tobie wezmę ten obrazek na avek. Cudny jest i pouczający.
Będziecie mnie się mylić...
Trzykrotka napisał/a:
Admete - czekam z utęsknieniem na twoje wrażenia z Wilczka. Dzieci na szczęście dobrze grają i jest ich niewiele.
Ja też czekam. W napięciu!
To co? Zrobić wam ten festiwal pięknej sesji Junkiego czy nie chcecie? Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2014 22:29 Pewnie, że nie chcemy..... Ani - ani i w ogóle.
Dawaj, jak zabijać do poduszki to pięknie.
Jutro zaproponuje Satto. Zobaczymy co jego pani powie. Ona od 3 lat uczy się japońskiego w Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:35
Trzykrotka napisał/a:
Pewnie, że nie chcemy..... Ani - ani i w ogóle.
Ojej, jak bardzo nie chcesz, to nie dam.
Dobra, już! Już! Spokojnie! Ja tylko żartowałam!!! *zasłania się rączkami*
Miniaturek nie będzie, bo otofotki pokazują mi wała. Wrzuciłam więc na fotowiadro, zatem kto chce obejrzeć, niech sobie podniesie kołderkę...
Spoiler:
Ufff... jeszcze nigdy tak bardzo nie przeszkadzały mi rude włosy! Zdjęcia są cudne. Oczywiście zachęcają, by w trybie przyspieszonym pogalopować do Szwajcarii.
Pojęcia nie macie, jak ja się namęczyłam, by te fotki móc tu władować. Dawno już nie błogosławiłam wynalazcy printscreena...BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 22:38
Agn napisał/a:
Oczywiście wybrana na chybił-trafił.
Jak każda inna
Np. ta, gdy Szamanka wypaplała Służącemu, że jego panicz widzi duchy i Arang była duchem
Melduję też, że byli oboje w piżamkach, Satto i Arang , tylko ona się potem ubrała, by wysłuchać wyznania Satto:
Lubię ich
Trzykrotka napisał/a:
W domu, w którym śpię na wyjeździe pojawił się dziś śliczny, mały kotek. Co powiecie na imię 'Iljimae'?
Albo Satto.
Jedno i drugie zacne Satto łatwiejsze w wymowie na pewno - daleko jesteś?
Agn, nie będziemy się mylić, bo ja niedługo będę miała kogo innego na avku
Bardzo fajna sesja, tylko te włosy
Najbardziej podoba mi się radość na peronie i to ze starym samochodem Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:41
BeeMeR napisał/a:
Agn, nie będziemy, bo ja niedługo będę miała kogo innego na avku
Będziecie, bo najpierw jedna, potem druga i Agn się będzie merdało, że to wciąż BeeMeR, a to już Trzykrotka.
Cytat:
Lubię ich
Mhmmm, ja też. Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:43
BeeMeR napisał/a:
Bardzo fajna sesja, tylko te włosy
Jak pisałam - ten jeden raz mi nie przeszkadzają, bo wygląda po prostu zniewalająco. A zdjęcia imho śliczne. zooshe - Pon 17 Lis, 2014 22:51 Coś raczej dla Aragonte. Jeśli będziesz mieć czas i ochotę się wybrać możemy się zmówić na jakiś termin.
http://pl.korean-culture....=VIEW&seq=57566Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:53 O jaaaa... ale wam fajnie!BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 22:53 Skoro mowa o rudych włosach zaczęłam 4 odc Hero od powtórzenia sobie landrynkowo różowo-fioletowego "hot dance" z poprzedniego oraz jego demonstrację biurową
Jak JunKi ładnie bioderkami tam rusza
Trzykrotka, nie zabierasz się aby za Hero w najbliższej przyszłości? Tak tylko pytam z ciekawości Agn - Pon 17 Lis, 2014 22:55
BeeMeR napisał/a:
zaczęłam 4 odc Hero od powtórzenia sobie landrynkowo różowo-fioletowy "hot dance" z poprzedniego
Mmm... ten taniec to z kilka razy odtworzyłam. Celem, oczywiście, ocenienia... erm... yy... czy aby kroków nie pomylili... *plącze się w zeznaniach*Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2014 22:55 W Lublinie jestem. Razem z Shahidem, który w Kozlowce kręci film. O rzut beretem.
Sesja szwajcarska przecudna Drugie zdjęcie to żywcem nasza Poselska kiedy wchodzi się na nią od strony muzeum archeologicznego i Plant. A trzecie jest jak scena z DDLJ. CudoBeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 23:23
Trzykrotka napisał/a:
W Lublinie jestem. Razem z Shahidem
No brawo
A w odc. 4 Hero
impreza
za imprezą
plus chowanie się po krzakach
A JunKi pannie dziubek robi, że ulala
Acha, byłabym zapomniała, śniło mi się dziś, że JunKi pakerem został - zamknął się w jakimś klasztorze z żółwiami Ninja i ćwiczył aż wyćwiczył buły jak Schwarzenegger Agn - Pon 17 Lis, 2014 23:55
BeeMeR napisał/a:
Acha, byłabym zapomniała, śniło mi się dziś, że JunKi pakerem został - zamknął się w jakimś klasztorze z żółwiami Ninja i ćwiczył aż wyćwiczył buły jak Schwarzenegger
WHAAAAA...?!!!
Co ty brałaś przed snem?
Podziwiam 3 odcinek TW. Skonstatowałam, że Tae San faktycznie oglądał filmy na video. 2013 rok, a on oglądał filmy na kasetach.