To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

BeeMeR - Pią 17 Sty, 2014 15:31

kiedy mnie się wydaje, że właściwie bardzo niewiele nowego się nie dowiedziałam w tym tomie, owszem, trochę o kobietach: Gudrunn, Urd, Szczurze, natomiast o chłopcach głównie w kontekście dzieciństwa, szkolenia, trochę też na Joms.

Spoiler:
Ja nie mam nic przeciwko stawaniu się jednym, ale to dla mnie oznacza "patrzenie w tą samą stronę" a nie "na siebie". Już nawet niechby chędożyli te same laski, ale siebie? :roll:
To mi najbardziej zgrzytało, bo nagle się poczułam jakbym czytała fanfika - i to nie najwyższych lotów :roll:

Admete - Pią 17 Sty, 2014 15:48

Dzięki za recenzję - ominę szerokim łukiem. Mnie Cherezińska już jakoś nie leży.
migotka - Nie 19 Sty, 2014 17:44

Czarny hrabia, Tom Reiss

http://www.slowemmalowane...rny-hrabia.html


chodzi o tego Pana
http://en.wikipedia.org/w...Alexandre_Dumas

migotka - Nie 19 Sty, 2014 17:45

Admete napisał/a:
Dzięki za recenzję - mnie szerokim łukiem. Mnie Cherezińska już jakoś nie leży.


mnie też nie

RaczejRozwazna - Nie 19 Sty, 2014 21:28

Admete napisał/a:
Dzięki za recenzję - ominę szerokim łukiem. Mnie Cherezińska już jakoś nie leży.

Ja to rozczarowanie przeżyłam już na Haldred. Autorka za bardzo się na seksie zafiksowała, niestety

migotka - Pon 20 Sty, 2014 07:41

RaczejRozwazna napisał/a:
Admete napisał/a:
Dzięki za recenzję - ominę szerokim łukiem. Mnie Cherezińska już jakoś nie leży.

Ja to rozczarowanie przeżyłam już na Haldred. Autorka za bardzo się na seksie zafiksowała, niestety


to prawda, mnie w ogóle do niej nie ciągnie po tych książkach

akne - Sob 25 Sty, 2014 17:55

To coś popularnonaukowego - W domu Brysona

http://www.annajszepielak...e-historie.html

Admete - Sob 25 Sty, 2014 19:42

To znaczy, że możesz mi ją już pożyczyć, prawda? ;)
Admete - Pon 27 Sty, 2014 12:19

Przeczytałam właśnie książkę Wojciecha Orlińskiego "Internet - czas się bać". Nie wiem, czy powinnam była ją czytać, bo jako osoba z gruntu nieufna i wychowana na sf, mam wrodzoną skłonność do podejrzewania technologii o rzeczy niecne. Książka Orlińskiego tylko mnie utwierdziła w tym, do czego sama zaczęłam od jakiegoś czasu dochodzić na podstawie rzeczy przeczytanych czy obejrzanych. Orliński pokazuje jak szybko w Internecie nastąpiła koncentracja wpływów, pieniędzy i władzy po stronie wielkich korporacji, które nas wykorzystują, a w końcu przemielą i wyplują. Ja sobie mogłam tutaj żartować na temat tego, że FB to zło, ale podstawy do takich żartów są całkiem poważne. Polecam każdemu, kto prowadzi internetowy żywot.
A teraz będę czytać "Płytki umysł - jak Internet wpływa na nasz mózg" Nicholasa Carra.

Agn - Pon 27 Sty, 2014 22:20

Lecę nadal z Nesbo. Przerabiam powolutku Trzeci klucz. Coraz lepsze są te książki. Czerwone gardło w zasadzie wsiorbałam nosem. Harry ma widzę szczęście do bystrych partnerek - mam tylko nadzieję, że nie wszystkie będą kończyć jak kobiety, które pojawiają się w jego życiu. No okej, Rakel ma się dobrze.
I polubiłam jego młodszego kolegę z pracy, Halvorsena. A sam Harry bardzo mi odpowiada jako bohater. Nie jest idealny. Jest wręcz bardzo nieidealny. Lubię go, ale potrafię się też na niego wściekać i mieć ochotę dać mu w łeb. A czyta się znakomicie odprężająco. :)

Caitriona - Pon 27 Sty, 2014 23:30

Ja skończyłam Policję. Świetna pozycja. Nie mogłam się od niej uwolnić, póki nie skończyłam czytać.
Nie wiem, czy to koniec serii z Harrym, czy nie, sama nie wiem, co bym wolała. Póki co najlepsza dla mnie to chyba właśnie Czerwone gardło.

Agn - Wto 04 Lut, 2014 16:46

Ostrzegam - ja nadal o Nesbo... (w razie, gdyby ktoś chciał kiedyś tę serię przeczytać - uwaga, spoilery!)

Wsiorbałam Trzeci klucz i co? I nadal sprawa Ellen nie ma rozwiązania! Wściekłam się normalnie! :wsciekla: Waaler łazi sobie bezprawnie i zgrywa dobrego stróża prawa, a tymczasem to szuja jakich mało. Grrr! Oraz wrrr!!!
Rzuciłam się na Pentagram i mam 2/3 przeczytane. Harry... pije. I to pije potężnie. Masakra. I jeszcze rozpada się jego związek z Rakel (co tym bardziej jest bolesne, że z Olegiem ma taki świetny kontakt, no i Rakel kocha). A tymczasem seryjny morderca grasuje po Oslo. Pomijając, że Waalera nie znoszę, to muszę przyznać, że ta postać jest ciekawie skonstruowana. Z jednej strony to łachudra, ale z dobrym wizerunkiem porządnego gliniarza. Za to z drugiej to świetny śledczy. Ciekawe jest właśnie to, że jest zdolny, ma dobre wyniki, potrafi organizować pracę i mógłby być kiedyś naczelnikiem. Nesbo nie zrobił z niego zakały i durnia, tylko właśnie jest to koleś, którego możesz podejrzewać o wiele rzeczy, ale nie o to, że nie jest takim dobrym gliną, za jakiego powszechnie uchodzi.
W zasadzie za zakałę robi Harry. :lol:
Łaaaaaaa! Lecę czytać dalej!

Ania Aga - Wto 04 Lut, 2014 20:44

Caitriona napisał/a:
Ja skończyłam Policję. Świetna pozycja. Nie mogłam się od niej uwolnić, póki nie skończyłam czytać.

Miałam tak samo, zarwałam noc, co dawno mi się nie zdarzyło. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka z serii, przecież autor pozostawia nas w upiornej niepewności...

Agn - Śro 05 Lut, 2014 22:53

Odpaliłam już Wybawiciela. Ale jestem dopiero na początku, więc jeszcze nic nie mogę powiedzieć (tylko tyle, że w kwestii prywatnej związek Harry'ego i Rakel najwyraźniej jest zakończony, a sam Harry jednak powiedział "tak" propozycji naczelnika - i wciąż pracuje w policji). Końcówka Pentagramu mnie kapkę przeczołgała. Znaczy się czułam od początku, że sama sprawa wygląda podejrzanie. Jak z jakiegoś podręcznika. Sobie pomyślałam, że Nesbo stracił parę, ale spoko, na końcu pokazał mi wała i niemal słyszałam, jak mówi: "Co ty wiesz o pisaniu kryminałów?" :wink:
A samiuteńka końcówka? Rany, jak
Spoiler:
Waaler się zjawił z Olegiem w tym akademiku, to mi wyssało momentalnie powietrze z płuc. Serce mi łomotało, tak się bałam, by Olegowi nic się nie stało. Harry by sobie tego nie darował (i coś czuję, że tym razem usiłowałby się zapić na śmierć), Rakel by tego pewnie nie przeżyła. Na szczęście wreszcie pozbyliśmy się tego @#$%^&* Waalera, bo już nie mogłam... tylko pytanie: jak głęboko sięga ta sprawa? Jest nad czym myśleć.

Uffff, jutro ciąg dalszy lektury.
Poboczne obserwacje - albo Nesbo wywala się na drobiazgach, albo tłumacz coś partoli. Niemniej Harry raz ma 190 cm wzrostu, książkę dalej 195, w Pentagramie znów 193. Kawał chłopa, niemniej mógłby się zdecydować, ile ma wzrostu, skoro jest to podawane.
Natomiast Oleg w Pentargamie ma 10 lat, a w Wybawicielu 9. Zastanawiam się, z czego to wynika. Z nieuwagi?

Admete - Pon 10 Lut, 2014 18:32

Kończę właśnie Płytki umysł Nicolasa Carra - naprawdę rzecz warta uwagi. Pokazuje, jak kolejne osiągnięcia technologiczne wpływały na zmiany w naszych mózgach i sposobie postrzegania świata. Oczywiście punktem dojścia są rozważania nad zmianami, jakie dokonują się w ostatnich latach pod wpływem komputerów i internetu. Mózg człowieka jest plastyczny, może nabywać nowe wiadomości i umiejętności w zasadzie przez całe życie. Według Carra technologie komputerowe sprawiają, ze żyjemy w coraz większym rozproszeniu umysłowym i tracimy możliwość głębszej koncentracji, refleksji, spojrzenia w siebie. W zamian otrzymujemy dostęp do ogromnej ilości wiedzy zewnętrznej, z która tak do końca nie wiemy, co począć. Jako ludzie wchodzimy w bardzo ścisły związek z technologiami, które tworzymy, stajemy się "przedłużeniem technologii". Kolejno, gdy pojawiało się pismo, zatraceniu podlegała kultura oralna. Rozpowszechnienie druku umożliwiło stworzenie umiejętności głębokiej, osobistej lektury i wymiany idei na szeroką skalę. Gdy pojawiła się maszyna do pisania niektórzy pisarze stwierdzali, ze wpływa na ich sposób konstruowania zdań. Tak i komputer, internet mają wpływ na nas i zdaniem autora niekoniecznie jest to wpływ pozytywny.

A przy okazji innego wątku i komputerów wyglądających jak maszyny do pisania. Dowiedziałam się z książki Carra, że wcześniej istniały tzw. kule piszące - oto, jak wyglądały:

http://gigalol.pl/arts/za...iot,2086,1.html

BeeMeR - Pon 10 Lut, 2014 19:05

Admete napisał/a:
wcześniej istniały tzw. kule piszące
Nie wiedziałam :mysle:
Agn - Pon 10 Lut, 2014 21:46

Ja też nie wiedziałam. I nigdy tego nie widziałam. Niesamowite. Ciekawe, jak się na tym pisało (znaczy chciałabym spróbować tego na własnej skórze i zobaczyć tę maszynę w użyciu).
Lady_Joanna - Pon 10 Lut, 2014 21:55

Ania Aga napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Ja skończyłam Policję. Świetna pozycja. Nie mogłam się od niej uwolnić, póki nie skończyłam czytać.

Miałam tak samo, zarwałam noc, co dawno mi się nie zdarzyło. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka z serii, przecież autor pozostawia nas w upiornej niepewności...


Mówicie, że mam się nie bać i czytać Policję? Po Upiorach jakoś mi się odechciało czytać, szkoda mi Harryego :( . Nie wiem czy tu już było, ale troszkę podobnego bohatera stworzył Bernard Minier w Bielszym odcieniu śmierci i Kręgu, zresztą sam przyznaje, ze bardzo lubi książki Nesbo. Tak troszkę się obawiam o los Servaza ( policjant prowadzący śledztwa ) i mam nadzieje, że Minier aż tak się w Nesbo nie zapatrzy.

Agn - Pon 10 Lut, 2014 22:03

Minier jest przede mną. A Nesbo wciąga mnie w bagienko (mogę śmiało stwierdzić, że uwielbiam tego gościa!).
Obecnie jestem wciąż w Wybawicielu (tom szósty serii) - Harry ma nowego szefa, I have a bad feeling about this. Gunnar Hagen to póki co w moich oczach bezsensowny służbista i zdaje się trochę ograniczony. Hole może mieć przez niego mnóstwo kłopotów. Znaczy się - okej, dyscyplina to rzecz niezła, ale Hole pracuje lepiej, jak może korzystać z "uczucia w brzuchu", intuicji, sprawdzaniu tropów. Do tej pory miał z tego dobre wyniki, rozwiązywał sprawy (a pomagają mu w tym Halvorsen i Beate Lonn, co jest nieodzowne). Hagen wydaje mi się będzie chciał go za wszelką cenę ubrać w gorset.
Cieszę się też, że nie chodzi ciągle pijany, jak w Pentagramie. A zamiast Waalera widzę zaplątał się kolejny rasista - Skarre. Rany... :roll:

Lady_Joanna - Pon 10 Lut, 2014 22:15

Przeczytałam wszystkie oprócz Człowieka nietoperza, Karaluchów i właśnie Policji, to Pierwszy śnieg jeszcze przed Tobą, chyba najlepiej ją lubię, potem jest Pancerne serce mniej lubię i Upiory - nienawidzę no i oczywiście Policja.
Agn - Pon 10 Lut, 2014 22:27

Ja czytam wszystkie jak autor przykazał. W zasadzie Człowiek nietoperz jest najsłabszy, ale i tak mi się podobał. Nesbo się na nim dopiero wyrabiał. Karaluchy już były dobre, a od Czerwonego gardła wprost nie mogę się oderwać.
Swoją szosą zerknęłam na okładkę Pierwszego śniegu i widzę hasło reklamowe książki - "Kto ulepił bałwana?". Kurczę, to pisał Nesbo czy Kasdepke? :lol:

Lady_Joanna - Pon 10 Lut, 2014 22:46

Ta książka jest trochę inna od pozostałych: o seryjnym mordercy.
Czytałam Nesbo w kolejności wydawania u nas ( Człowiek nietoperz był wtedy nieosiągalny ), a Karaluchy zostały wydane stosunkowo nie dawno i jakoś nie mam chęci na razie na te pozycje. Zaczęłam od Czerwonego gardła i potem już po kolei jak były wydawane :)

Admete - Wto 11 Lut, 2014 08:47

Agn napisał/a:
Ja też nie wiedziałam. I nigdy tego nie widziałam. Niesamowite. Ciekawe, jak się na tym pisało (znaczy chciałabym spróbować tego na własnej skórze i zobaczyć tę maszynę w użyciu).


Fryderyk Nietzsche z takiej korzystał. Podobno szybko się psuły. Nietzsche potem przerzucił się na sekretarkę do pisania ;) Miał kłopoty ze wzrokiem.

Agn - Wto 11 Lut, 2014 09:25

Przerzucił się, powiadasz? Interesujące określenie. :lol:
Eeva - Wto 11 Lut, 2014 14:18

Agn napisał/a:
Przerzucił się, powiadasz? Interesujące określenie

Mile dwuznaczne ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group